Dodaj do ulubionych

"Zachodzi czerwone słoneczko":)

14.09.04, 11:41
Serdecznie polecam dwa wywiady z RMF. Najpierw na temat wiadomej fundacji
rozmawiał Skry z Urbanem a dzisiaj z Kwaśniewską - ciekawe rzeczy:)

www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=73196&loc=1&temat=31
Tomasz Skory: Mówi pan, że to są grzeszki obyczajowe. Ja taki jeden grzeszek
znalazłem, kiedy parę tygodni temu w wywiadzie prasowym prezydent
beznamiętnie wyznał: „Wpadłem kiedyś do premiera, rozmawialiśmy o Orlenie”.
To było przed radą gabinetową, padło nazwisko Kulczyka i nagle pojawił się
Kulczyk. Czy to jest normalne?

Jerzy Urban: To jest bardzo nienormalne, ale ja znam to zdarzenie z opowieści
prezydenta, który był wściekły i oburzony, że Kulczyk jest zadomowiony u
Millera tak, że siedzi pod drzwiami gotowy do robienia interesów i wchodzi na
spotkanie intymne prezydent – premier. To są obyczajowe okoliczności
funkcjonowania władzy. Wy mnie zapowiadacie jako mentora lewicy, a to jest
obraźliwe dla lewicy i dla mnie. Ja odgrywam rolę systemu wczesnego
ostrzegania, ale takie systemy zawsze są ignorowane.

Tomasz Skory: Pół roku temu powiedział pan, że lewica „kulczykowacieje”.




Jerzy Urban: Ja pewne rzeczy mówiłem wprost żonie prezydenta. W oczy mówiłem
też, że gdy naciska się na Orlen, żeby wpłacał pieniądze na bale
arystokracji, to nóż w kieszeni się otwiera.

Tomasz Skory: Było naciskanie?

Jerzy Urban: Było naciskanie na Wróbla.

Tomasz Skory: Przez kogo, według pańskiej wiedzy?

Jerzy Urban: Przez urzędników działających w imieniu Kwaśniewskiej.

Tomasz Skory: Na przykład przez pana Marka Ungiera?

Jerzy Urban: Przez urzędników niższego szczebla.

Tomasz Skory: Takie grzeszki obyczajowe... Mamy teraz trzy lewice. Prezydent,
w atmosferze tych grzeszków, nawołuje po pierwsze do ich zjednoczenia, a po
drugie – zamierza im patronować. Według pana na miejscu jest podśpiewywanie
przez niektórych „Zachodzi czerwone słoneczko”?

I Kwaśniewska:

www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=73224&loc=1&temat=31
fragment:

Jolanta Kwaśniewska: Pan Urban pomijany w tym wszystkim, najgorzej, że
jeszcze nie był w Wiśniczu. To jest straszne. Nie zdarzyło się i może pan
Urban zechce wskazać te nazwiska. Najprostsza rzecz konfrontacje może. Teraz
mamy taki piękny system – siadają ludzie po dwóch stronach. Proszę wskazać
taka osobę. Ja wiem kto prosił o pieniądze – córka pana Kulczyka. Ona była
najbardziej zaangażowana. Naprawdę świetna dziewczyna, podziwiam ją za to.
Kiedy odmówiłam przyjęcia patronatu nad tym balem, zapytała się: „Czy my nie
mamy możliwości zrobienia czegoś dobrego?”.

Tomasz Skory: Ale pani przyjęła patronat, a Orlen uległ i został sponsorem.




Jolanta Kwaśniewska: To pani Kulczyk poprosiła być może własnego ojca. Jaki
był mechanizm trudno mi powiedzieć. Z tego balu wpłaciliśmy pół miliona
złotych dla Kliniki Hematologii i Onkologii Dziecięcej. Zrobili ten bal
młodzi wolontariusze na bardzo dobrym poziomie, zaprosili świetne nazwiska.

Tomasz Skory: Nie wątpię, że zabawa była znakomita.

Jolanta Kwaśniewska: Proszę pana ja nie jestem balownikiem i na balach nie
bywam. Dla mnie jest to ogromna uciążliwość, proszę mi wierzyć. Państwo na
balach dziennikarza również dobrze się bawicie.

Obserwuj wątek
    • Gość: Hihihi Basiu,nie spamuj,forumowe sloneczko IP: 5.2.1R* / *.telcel.net.ve 14.09.04, 11:49
      Podawaj tylko linki,nie maltretuj myszy.
    • Gość: wartburg jak nie wiadomo, o co chodzi.... IP: *.b.dial.de.ignite.net 14.09.04, 12:32
      Ten Skory mi się podoba. Czy to nie on prowadził parę lat temu program
      "Krakowskie Przedmieście (juz nie pamiętam numeru...)" w ramach publicystyki
      porannej TVP? To była naprawdę dobrze robiony program. Potem zreorganizował
      go, jak przypuszczam, Kwiatkowski, wyrzucił Skorego i zamiast "Krakowskiego
      Przedmieścia" mogliśmy oglądać posępny knot "Woronicza 30" z upiorną Ewą
      Wolniewicz, którego pewnie nikt nie oglądał, taki był nudny i ciężkostrawny.
      Teraz przy Dworaku "Woronicza 30" zastąpiono programem "Cafe Serio", który jest
      kontynuacją tej nudy.

      Wywiad z Evitą jest znakomity. Twierdzi, że Urban ją obsmarowuje, bo nie
      zaprosiła go na bal. To jest nasza lewica. Rozbalowana aż do zawrotu głowy.
      A jak nie wiadomo, o co chodzi, to na pewno o zaproszenie na bal. Tylko na
      balu widać przecież, kto się w towarzystwie naprawdę liczy. Rozczuliła mnie tą
      córką Kulczyka, która wyszła za mąż bodajże za Lubomirskiego, tak więc sama już
      jest poniekąd księżną i za pośrednmictwej taty może dofinansowywać się z kasy
      Orlenu pieniędzmi na bale dobroczynne na rzecz biednych dzieci. Jola nie
      zapomina języka w gębie. Nawet dziennikarzom od niej się dostało, że też na
      bale chodzą, ale nie w szlachetnych celach i o dzieciach nie pamiętają.
      • danek4 Re: jak nie wiadomo, o co chodzi.... 14.09.04, 12:38
        Gość portalu: wartburg napisał(a):

        > Wywiad z Evitą jest znakomity.

        to ona tak pomiędzy Evitą a księżną Dianą balansuje?
      • basia.basia Re: jak nie wiadomo, o co chodzi.... 14.09.04, 12:50
        Gość portalu: wartburg napisał(a):

        > Ten Skory mi się podoba. Czy to nie on prowadził parę lat temu program
        > "Krakowskie Przedmieście (juz nie pamiętam numeru...)" w ramach publicystyki
        > porannej TVP? To była naprawdę dobrze robiony program. Potem zreorganizował
        > go, jak przypuszczam, Kwiatkowski, wyrzucił Skorego i zamiast "Krakowskiego
        > Przedmieścia" mogliśmy oglądać posępny knot "Woronicza 30" z upiorną Ewą
        > Wolniewicz, którego pewnie nikt nie oglądał, taki był nudny i ciężkostrawny.
        > Teraz przy Dworaku "Woronicza 30" zastąpiono programem "Cafe Serio", który
        jest
        >
        > kontynuacją tej nudy.

        Nic nie wiem o programach, o których piszesz bo mało co oglądam teelwizję:)
        A Skory chyba występuje też w Polsacie w "Politycznym graffiti" o ile to
        jeszcze jest. Lubię go, jest dobry.

        >
        > Wywiad z Evitą jest znakomity. Twierdzi, że Urban ją obsmarowuje, bo nie
        > zaprosiła go na bal. To jest nasza lewica. Rozbalowana aż do zawrotu
        głowy.
        > A jak nie wiadomo, o co chodzi, to na pewno o zaproszenie na bal. Tylko na
        > balu widać przecież, kto się w towarzystwie naprawdę liczy. Rozczuliła mnie
        tą
        >
        > córką Kulczyka, która wyszła za mąż bodajże za Lubomirskiego, tak więc sama
        już
        >
        > jest poniekąd księżną i za pośrednmictwej taty może dofinansowywać się z kasy
        > Orlenu pieniędzmi na bale dobroczynne na rzecz biednych dzieci. Jola nie
        > zapomina języka w gębie. Nawet dziennikarzom od niej się dostało, że też na
        > bale chodzą, ale nie w szlachetnych celach i o dzieciach nie pamiętają.

        Ja pamiętam sprawę tego balu oraz to, że madame Kwaśniewska tam była
        i została obfotografowana przez Vivę:) sprawa sponsorowania tego balu
        wydaje mi się kuriozalna, bo przecież wygląda na to, że księżna Kulczyk-
        Lubomirska prosiła o pieniądze Wróbla na sponsorowanie a potem dochód
        z tego balu wspomaga szczytne cele. Czy nie prościej by było jakby
        Wróbel odrazu dał na te szczytne cele? Ale nie byłoby balu, na którym
        nasza Evita mogłaby błyszczeć w otoczeniu arystokracji:)
        A z drugiej strony jak to jest, że młoda księżna prosi Wróbla kiedy
        tatuś jest najbogatszym Polakiem i może kupić od familii Lubomirskich
        zamek i jej podarować, nie mówiąc już o urządzeniu balu córce za własne
        pieniądze? O co tu chodzi?

        Tu była zabawna historia z zamkiem Wiśniczu, bo zamek jest własnością
        fundacji rodziny Lubomirskich (wszystkich jej członków, którzy tę fundację
        stworzyli a w większości mieszakją za granicą) ale korzystają tylko
        z osobnego apartamentu, jeśli ktoś z nich przyjedzie do Polski i zechce
        się tam zatrzymać. A młody Jan Lubomirski wkrótce po ślubie z panną Kulczyk
        pojechał do Wiśnicza i założył kłódkę na bramie:) Była wielka afera, bo nie
        taka była umowa klanu Lubomirskich z miastem.
        A potem młoda para wymyśliła ten bal i pani Kwaśniewska się podłączyła
        jednak okazało się, że mało kto z naszych rodów arystokratycznych "zaszczycił"
        to przedsięwzięcie, właśnie ze względu na obecność Evity.
        • Gość: wartburg Re: jak nie wiadomo, o co chodzi.... IP: *.b.dial.de.ignite.net 14.09.04, 14:09
          Ale sprawa wygląda na poważną. Inaczej Kwaśniewska by się tak nie oburzała na
          Annę Marszałek, że miała dostęp do dokumentów, które nie zostały jeszcze
          ujawnione nawet komisji śledczej.

          Nieprawdopodobna hucpa. Pierwsza dama obraża się na dziennikarkę za to, że
          udało się jej dotrzeć do dokumentów, które ona utajniła. Nawiasem mówiąc Anna
          Marszałek nie podpisała się pod artykułem w Rzepie. Były tam tylko pierwsze
          litery imienia i nazwiska. Zdaje się, że Jola rzeczywiście osaczona. Z czego
          należy się cieszyć. Bo to znaczy, że coś jest na rzeczy. Znajdują się chętni
          gotowi podzielić się swoją wiedzą z dziennikarzami, a to niemal zawsze kończy
          się upadkiem autorytetów.

          Jolanta Kwaśniewska: Ja bardzo przepraszam, ale nikt tych dokumentów nie miał.
          Ja to przeczytałam w tej chwili. Ja nie mam pojęcia, że takie spółki wpłacały
          pieniądze. Pani Marszałek jakieś bardzo dobre źródło musi mieć, że ona już wie
          przed komisją śledczą, która nie ma dokumentów i nie otrzymała tej informacji z
          mojej fundacji.

          Tomasz Skory: Pani prezydentowo nie mnie się tłumaczyć za Anię Marszałek.

          Jolanta Kwaśniewska: Ani mnie.
    • homosovieticus Kwachowie jak Dyzma charytatywną działalnością 14.09.04, 15:01
      się zajmują.Z Dziada, Pradziada.
      Nie ma oczym mówić i dyskutować, chyba że Wartburg, poziom forumoswych dyskusji
      w ten sposób podnosić pragnie.
      Powodzenia !
    • Gość: t1s Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) IP: *.acn.waw.pl 14.09.04, 19:29
      Jeszcze niedawno Jolka gotowa była przysięgać, że jej aureolka błyszczy
      bardziej niż wszystkie aniele razem wzięte. Teraz przychodzi jej się mierzyć z
      urbanem, największym łgarzem PRL. I teraz to już chyba nawet Paradowska
      pewności nie ma czy to przypadkiem glaca urbana mocniej nie świeci.

      pozdrawiam:)
      • katarsis Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) 14.09.04, 22:46
        kurde, ale żeby sprawy oczywiste tak trudno było uznać za jednoznaczne ;)
        To w krajach Burundi, Azerbejdżanu albo za PRL-u było możliwe gdzie (jak mówił
        Kuroń) słowo 'prawda' nie oznaczało prawdy, 'demokracja' nie oznaczała
        demokracji, 'sprawiedliwość' nie oznaczała sprawiedliwości.
        Powtórka z folwarku zwierzęcego. Po kilkunastu latach wysiłku mozolnego
        przywracania znaczenia słów właściwym pojęciom i zjawiskom znowu mamy nawrót do
        dawnej choroby.

        Fundacja prezydentowej nie zgłasza swoich darczyńców (jak wymaga ustawa). A jak
        dziennikarzom udało się wykraść listę, którą Kwaśniewska (jeśli już zajmuje się
        kontaktami z prywatnym biznesem) powinna rok rocznie przynosić dziennikarzom i
        sądowi gospodarczemu w zębach - to na nich wskazuje się palcem wpychają nosy w
        nie swoje sprawy. A tutaj taki spis przestępców mamy: Gołota, 2 firmy
        zamieszane w aferę paliwową (min. słynne BGM), Laboratorium Osocza z Mielca i
        Bóg wie kogo jeszcze.

        A jak się mówi ogólnie, że takie kontakty pani prezydentowej nie przystoją to
        ona szczególnie skupia się na łóżkach szpitalnych i klinice hematologii. A
        Kwaśniewski skupia się na atakach na swoją żonę. I oboje nie widzą w braniu
        (praniu) pieniędzy od przestępców nic nagannego. Na tą samą chorobę cierpią
        niektórzy forumowicze, który zamiast patrzeć na tą patologiczną sytuację, która
        nowemu członkowi UE i jego władzy chluby nie przynosi wolą trwać w przekonaniu,
        że wytykanie błędów to syndrom wojenek polsko-polskich.
        Ludzie wstydu nie mają.
        • homosovieticus Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) 14.09.04, 22:54
          katarsis napisała:
          > Ludzie wstydu nie mają.
          Ani rozumu!
        • Gość: t1s Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) IP: *.acn.waw.pl 16.09.04, 20:38
          katarsis napisała:

          > kurde, ale żeby sprawy oczywiste tak trudno było uznać za jednoznaczne ;)
          > To w krajach Burundi, Azerbejdżanu albo za PRL-u było możliwe gdzie (jak
          mówił
          > Kuroń) słowo 'prawda' nie oznaczało prawdy, 'demokracja' nie oznaczała
          > demokracji, 'sprawiedliwość' nie oznaczała sprawiedliwości.
          > Powtórka z folwarku zwierzęcego. Po kilkunastu latach wysiłku mozolnego
          > przywracania znaczenia słów właściwym pojęciom i zjawiskom znowu mamy nawrót
          do
          >
          > dawnej choroby.
          >
          > Fundacja prezydentowej nie zgłasza swoich darczyńców (jak wymaga ustawa). A
          jak
          >
          > dziennikarzom udało się wykraść listę, którą Kwaśniewska (jeśli już zajmuje
          się
          >
          > kontaktami z prywatnym biznesem) powinna rok rocznie przynosić dziennikarzom
          i
          > sądowi gospodarczemu w zębach - to na nich wskazuje się palcem wpychają nosy
          w
          > nie swoje sprawy. A tutaj taki spis przestępców mamy: Gołota, 2 firmy
          > zamieszane w aferę paliwową (min. słynne BGM), Laboratorium Osocza z Mielca i
          > Bóg wie kogo jeszcze.
          >
          > A jak się mówi ogólnie, że takie kontakty pani prezydentowej nie przystoją to
          > ona szczególnie skupia się na łóżkach szpitalnych i klinice hematologii. A
          > Kwaśniewski skupia się na atakach na swoją żonę. I oboje nie widzą w braniu
          > (praniu) pieniędzy od przestępców nic nagannego. Na tą samą chorobę cierpią
          > niektórzy forumowicze, który zamiast patrzeć na tą patologiczną sytuację,
          która
          >
          > nowemu członkowi UE i jego władzy chluby nie przynosi wolą trwać w
          przekonaniu,
          >
          > że wytykanie błędów to syndrom wojenek polsko-polskich.
          > Ludzie wstydu nie mają.

          Jolka będzie musiała powołać coś na kształt "pokojowych patroli" do
          rozprawiania się z dziennikarzami, bo sam Magister rady nie da.

          pzdr:)
      • basia.basia Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) 14.09.04, 23:03
        Gość portalu: t1s napisał(a):

        > Jeszcze niedawno Jolka gotowa była przysięgać, że jej aureolka błyszczy
        > bardziej niż wszystkie aniele razem wzięte. Teraz przychodzi jej się mierzyć
        z
        > urbanem, największym łgarzem PRL. I teraz to już chyba nawet Paradowska
        > pewności nie ma czy to przypadkiem glaca urbana mocniej nie świeci.
        >
        > pozdrawiam:)

        Pan prezydent powiedział (sama słyszałam), że jeśli kś zechce
        wezwać panią Kwaśniewską to on nie widzi przeszkód i ...
        "moja piękna i mądra małżonka" się stawi.

        Że piękna? Nie zgłaszam sprzeciwu, obiektywnie rzecz biorąc
        pani prezydentowa prezentuje sie bardzo dobrze.
        Ale co do mądrości to mam wielkie zastrzeżenia no bo co można
        powiedzieć o takim zdanku?:)

        "Jolanta Kwaśniewska: Proszę pana ja nie jestem balownikiem i na balach nie
        bywam. Dla mnie jest to ogromna uciążliwość, proszę mi wierzyć. Państwo na
        balach dziennikarza również dobrze się bawicie."

        Pozdrawiam serdecznie:)
        B.
        • kataryna.kataryna Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) 15.09.04, 23:19
          basia.basia napisała:

          > "Jolanta Kwaśniewska: Proszę pana ja nie jestem balownikiem i na balach nie
          > bywam. Dla mnie jest to ogromna uciążliwość, proszę mi wierzyć. Państwo na
          > balach dziennikarza również dobrze się bawicie."



          Jak to "również dobrze się bawicie"? W poprzendim zdaniu było, że dla
          prezydentowej to ogromna uciążliwość.
          • Gość: t1s Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) IP: *.acn.waw.pl 16.09.04, 20:48
            kataryna.kataryna napisała:

            > basia.basia napisała:
            >
            > > "Jolanta Kwaśniewska: Proszę pana ja nie jestem balownikiem i na balach n
            > ie
            > > bywam. Dla mnie jest to ogromna uciążliwość, proszę mi wierzyć. Państwo n
            > a
            > > balach dziennikarza również dobrze się bawicie."
            >
            >
            >
            > Jak to "również dobrze się bawicie"? W poprzendim zdaniu było, że dla
            > prezydentowej to ogromna uciążliwość.


            Cześć Kataryna:)!

            A jeśli chodzi o Jolkę. Jeszcze wcześniej powiedziała, że na balach nie bywa.
            Ale skoro cierpi na nich te uciążliwości, to jednak...
            • kataryna.kataryna Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) 16.09.04, 21:56
              Gość portalu: t1s napisał(a):

              > Cześć Kataryna:)!


              Cześć Sekretarzu :)


              > A jeśli chodzi o Jolkę. Jeszcze wcześniej powiedziała, że na balach nie bywa.
              > Ale skoro cierpi na nich te uciążliwości, to jednak...



              Podsumowując, Jola powiedziała, że na balach na których nie bywa, ogromnie
              cierpi bawiąc się równie dobrze jak dziennikarze.
        • Gość: t1s Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) IP: *.acn.waw.pl 16.09.04, 20:43
          basia.basia napisała:

          > Gość portalu: t1s napisał(a):
          >
          > > Jeszcze niedawno Jolka gotowa była przysięgać, że jej aureolka błyszczy
          > > bardziej niż wszystkie aniele razem wzięte. Teraz przychodzi jej się mier
          > zyć
          > z
          > > urbanem, największym łgarzem PRL. I teraz to już chyba nawet Paradowska
          > > pewności nie ma czy to przypadkiem glaca urbana mocniej nie świeci.
          > >
          > > pozdrawiam:)
          >
          > Pan prezydent powiedział (sama słyszałam), że jeśli kś zechce
          > wezwać panią Kwaśniewską to on nie widzi przeszkód i ...
          > "moja piękna i mądra małżonka" się stawi.
          >
          > Że piękna? Nie zgłaszam sprzeciwu, obiektywnie rzecz biorąc
          > pani prezydentowa prezentuje sie bardzo dobrze.

          Fakt, nie ma garba i haczykowatego kulfona:)


          > Ale co do mądrości to mam wielkie zastrzeżenia no bo co można
          > powiedzieć o takim zdanku?:)
          >
          > "Jolanta Kwaśniewska: Proszę pana ja nie jestem balownikiem i na balach nie
          > bywam. Dla mnie jest to ogromna uciążliwość, proszę mi wierzyć. Państwo na
          > balach dziennikarza również dobrze się bawicie."

          Dwa razy "za a nawet przeciw". Gdzie Wałęsie do niej! I pomyśleć, że nie ma
          jeszcze ani jednego doktoratu hc.


          > Pozdrawiam serdecznie:)
          > B.

          I ja też. Ciepło oczywiście:)
    • Gość: Ed Re: "za las malinopzdr :) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 14.09.04, 22:52
      pzdr
    • Gość: P-77 Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 22:52
      Po pierwsze - nie zaprasza sie nazwisk tylko osoby.
      Po drugie - jak córka Kulczyka to panna Kulczyk, względnie pani Lubomirska.
      Po trzecie - dwa najlepsze dowcipy ostatnich czasów to inteligencja p.
      prezydentowej i uroda posłanki Błochowiak.
    • leszek.sopot Oszczędna prezydentowa 15.09.04, 00:04
      Zaspamuje!!:
      14.09.2004 06:36 (aktualizacja 22:05)
      Oszczędna prezydentowa
      Finansom "Porozumienia bez barier" przyjrzeli się reporterzy RMF FM / AFP
      17 milionów zł - tyle przez ostatnie 4 lata zebrała fundacja Jolanty
      Kwaśniewskiej "Porozumienie bez barier". Wydatki na cele charytatywne były
      tymczasem dwukrotnie mniejsze - ustalili reporterzy RMF FM.
      Żona prezydenta wydaje pieniądze niezwykle oszczędnie. Tak wynika z raportów za
      ostatnie cztery lata, które przejrzał reporter RMF. W 2000 roku z odsetek i
      darowizn pozyskała ponad 5 milionów - wydała niespełna 1,5. W ten sposób przez
      lata uzbierała się spora suma i w grudniu ubiegłego roku fundacja dysponowała
      ponad 10 milionami ulokowanymi na kontach i w papierach wartościowych.
      Z raportów nie dowiemy się natomiast, kto przekazywał pieniądze fundacji. Jak
      mówi Małgorzata Harasimiuk z Ministerstwa Polityki Społecznej, nie ma obowiązku
      podawania informacji o darczyńcach.
      fakty.interia.pl/wiadomosci/news?inf=542636
      • katarsis Re: Oszczędna prezydentowa 15.09.04, 00:15
        Ale to sprytny przepis wg którego 'nie ma obowiązku podawania informacji o
        darczyńcach'. Niedziwota, że Kwaśniewscy z niego skorzystali. Jedno i drugie ma
        łeb do robienia biznesu 'po polsku'.
        To jest jak kupczenie odpustami.
        Rzucisz na tacę, masz odpuszczone.
        A dobroczynność jest poza wszelkim podejrzeniem.
        • leszek.sopot Re: Oszczędna prezydentowa 15.09.04, 00:46
          katarsis napisała:

          > Ale to sprytny przepis wg którego 'nie ma obowiązku podawania informacji o
          > darczyńcach'. Niedziwota, że Kwaśniewscy z niego skorzystali. Jedno i drugie
          ma łeb do robienia biznesu 'po polsku'.
          > To jest jak kupczenie odpustami.
          > Rzucisz na tacę, masz odpuszczone.
          > A dobroczynność jest poza wszelkim podejrzeniem.

          A co z odsetkami z tych lokat, fudacje pewne maja nieopodatkowane, a ciekawi
          mnie jeszcze, czy sa one dodawane do salda fundacji, czy tez gdzies wsiakaja?
          Moze dlatego ona jest tak oszczedna?
          • katarsis Re: Oszczędna prezydentowa 15.09.04, 00:52
            Przypuszczam, że odestki z tych lokat są przeznaczone na budowę złotej wieży, w
            której po śmierci spocznie małżeństwo Kwaśniewskich.
            Choć widać, że siedzą już w niej za życia ;)
          • Gość: michal Re: Oszczędna prezydentowa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.09.04, 01:08
            Fundacja jest osoba prawna - odsetki od lokat sa jej przychodami, sa normalnie
            wykazywane w sprawozdaniu finansowym i zwiekszaja posrednio aktywa fundacji.
            Chetnie zobaczylbym sprawozdania finansowe tej fundacji. Ciekawe, czy mozna to
            znalezc w necie.
            • basia.basia Re: Oszczędna prezydentowa 15.09.04, 01:14
              Gość portalu: michal napisał(a):

              > Fundacja jest osoba prawna - odsetki od lokat sa jej przychodami, sa
              normalnie
              > wykazywane w sprawozdaniu finansowym i zwiekszaja posrednio aktywa fundacji.
              > Chetnie zobaczylbym sprawozdania finansowe tej fundacji. Ciekawe, czy mozna
              to
              > znalezc w necie.

              Już niedługo:)
              • Gość: michal Re: Oszczędna prezydentowa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.09.04, 01:22
                Nie moge sie doczekac. Ludzie Giertycha z pewnoscia sprawdzili te sprawozdania
                w sadzie gospodarczym. Los Kwasniewskiego zalezy teraz od profesjonalizmu
                ksiegowego Kwasniewskiej.
                • basia.basia Re: Oszczędna prezydentowa 15.09.04, 01:38
                  Gość portalu: michal napisał(a):

                  > Nie moge sie doczekac. Ludzie Giertycha z pewnoscia sprawdzili te
                  sprawozdania
                  > w sadzie gospodarczym. Los Kwasniewskiego zalezy teraz od profesjonalizmu
                  > ksiegowego Kwasniewskiej.

                  O ile wiem to na razie nie było mowy o sprawdzaniu finansów.
                  W tej chwili toczy się bój o udostępnienie listy sponsorów.
                  Ale te informacje RMF spowodują burzę:) Będzie coraz ciekawiej:)
            • kataryna.kataryna Re: Oszczędna prezydentowa 15.09.04, 23:22
              Gość portalu: michal napisał(a):

              > Fundacja jest osoba prawna - odsetki od lokat sa jej przychodami, sa
              normalnie
              > wykazywane w sprawozdaniu finansowym i zwiekszaja posrednio aktywa fundacji.
              > Chetnie zobaczylbym sprawozdania finansowe tej fundacji. Ciekawe, czy mozna
              to
              > znalezc w necie.


              W necie nie ale w warszawskim KRS-ie owszem bo jeśli ma działalność gospodarczą
              to musi je składać.
      • basia.basia Re: Oszczędna prezydentowa 15.09.04, 01:02
        leszek.sopot napisał:

        > Zaspamuje!!:
        > 14.09.2004 06:36 (aktualizacja 22:05)
        > Oszczędna prezydentowa
        > Finansom "Porozumienia bez barier" przyjrzeli się reporterzy RMF FM / AFP
        > 17 milionów zł - tyle przez ostatnie 4 lata zebrała fundacja Jolanty
        > Kwaśniewskiej "Porozumienie bez barier". Wydatki na cele charytatywne były
        > tymczasem dwukrotnie mniejsze - ustalili reporterzy RMF FM.
        > Żona prezydenta wydaje pieniądze niezwykle oszczędnie. Tak wynika z raportów
        za
        >
        > ostatnie cztery lata, które przejrzał reporter RMF. W 2000 roku z odsetek i
        > darowizn pozyskała ponad 5 milionów - wydała niespełna 1,5. W ten sposób
        przez
        > lata uzbierała się spora suma i w grudniu ubiegłego roku fundacja dysponowała
        > ponad 10 milionami ulokowanymi na kontach i w papierach wartościowych.
        > Z raportów nie dowiemy się natomiast, kto przekazywał pieniądze fundacji. Jak
        > mówi Małgorzata Harasimiuk z Ministerstwa Polityki Społecznej, nie ma
        obowiązku
        >
        > podawania informacji o darczyńcach.
        > fakty.interia.pl/wiadomosci/news?inf=542636

        17 mnl + 5 mln odsetek (tylko za 2000 rok) = 22 mnl zł
        5 % to jest ile?

        1,1 mln zł
        Dobra pani powiedziała u Olejnik, że na potrzeby własne
        fundacja pozostawia TYLKO 5 % a dzisiaj powiedziała, że:

        "Jolanta Kwaśniewska: Nigdy. Moja kancelaria, ludzie którzy działają wokół
        mnie – to jest pani dyrektor, to są dwie osoby przepisujące listy – to jest
        wszystko, to jest cały mój dwór."

        Hmm, kosztowny ten dwór a jaki zapracowany! Pani dyrektor
        odbiera telefony od VIP-ów a dwie osoby wciągają je na lisy
        i listy te przepisują. Hmm ...
        • leszek.sopot Re: Oszczędna prezydentowa 15.09.04, 01:13
          1,1 mln zl : 12 miesiecy = 91,666 zl
          Koszty biura - np. 15 tys.

          Na koszty osobowe i reprezentacyjne w miesiacu z samych odsetek pozostaje 76
          666 zl.
          Troche duzo...
          • basia.basia Re: Oszczędna prezydentowa 15.09.04, 01:17
            leszek.sopot napisał:

            > 1,1 mln zl : 12 miesiecy = 91,666 zl
            > Koszty biura - np. 15 tys.
            >
            > Na koszty osobowe i reprezentacyjne w miesiacu z samych odsetek pozostaje 76
            > 666 zl.
            > Troche duzo...

            Podziel przez 4, bo te 17 mln uciułała przez 4 lata właśnie:)
            Indagowana kiedyś o koszta prowadzenia biura powiedziała, że
            za wynajem pomieszczenia płaci 300 zł miesięcznie.

            Ja myślę, że kosztowne muszą być suknie balowe.
            • katarsis Re: Oszczędna prezydentowa 15.09.04, 01:21
              basia.basia napisała:

              >> Ja myślę, że kosztowne muszą być suknie balowe.

              To teraz należało by policzyć koszty tych wszystkich kreacji, torebek i
              kapeluszy i zadać pytanie w jaki sposób Kwaśniewski zdołał uzbierać jeszcze
              dodatkowe 2 miliony...
    • homosovieticus Lista podejrzanych sponsorów i Wildeinsteina 15.09.04, 00:33
      komentarz .Wartoi przeczytać. Obrońcom Dyzmy Kfasniewskiego gorąco polecam

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040914/kraj/kraj_a_1.html
    • leszek.sopot Jak to sie robi... 15.09.04, 02:15
      Jak w praktyce wyglada "ofiarnosc" i bezinteresownosc sponsorow fundacji? Ano
      tak:
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2285344.html
      Do czasu gdy prezesem Petrobalticu byl nie zwiazany z Kwasniewskim pan Kurek,
      firma od czasu do czasu dawala po kilkadziesiat tysiecy zlotych na rozne zbozne
      cele. Gdy szefem zostal kolega prezydenta, to...
      • homosovieticus Re: Jak to sie robi ? spółki z udziałem skarbu pań 15.09.04, 07:15
        -stwa to "legalne" kraniki, którymi polityco-biznes czerpie z kasy firm
        pieniążki na różne, w końcu prywartne, cele. Tak powstaje materialne zaplecze
        ELYT. Umożliwił to "okragły stół" i do dzisiaj udajacy idiotę, Premier
        Mazowiecki and Ltd.
        • leszek.sopot Jednoosobowa Spolka Skarbu Panstwa - rozumiesz? 15.09.04, 12:22
          homosovieticus napisał:

          > -stwa to "legalne" kraniki, którymi polityco-biznes czerpie z kasy firm
          > pieniążki na różne, w końcu prywartne, cele. Tak powstaje materialne zaplecze
          > ELYT. Umożliwił to "okragły stół" i do dzisiaj udajacy idiotę, Premier
          > Mazowiecki and Ltd.

          Jak zwykle sie mylisz i potwierdzasz w kazdym poscie, ze bardzo malo rozumiesz
          z tego jak przebiegala transformacja w Polsce. Po raz enty przypomne tobie, ze
          tzw. spolki nomenklaturowe powstawaly za czasow premierostwa Rakowskiego, czyli
          jeszcze przed Okraglym Stolem. Mylisz sie takze zaliczajac do spolek
          nomenklaturowych Petrobalitic. Do roku 1990 byla to spolka miedzynarodowa, w
          ktorej udzialy mialy 3 panstwa NRD, ZSRR i Polska. Po zjednoczeniu Niemcy
          wycofali sie ze spolki i po nastepnych dosc skomplikowanych przeksztalceniach
          calosc firmy przeszla w listopadzie 1990 r. w rece Polski i powolano nowa
          spolke skarbu panstwa. Do dzis jest to Jednoosobowa Spolka Skarbu Panstwa -
          wlaściciel ma 100 proc. udzialow.
          Powinienies nauczyc sie odrozniac spolki skarbu panstwa od spolek
          nomenklaturowych:((

          PS
          Jesli masz jakies inne informacje nt Petrobalticu, ze jest to spolka
          nomenklaturowa, to chetnie sie zapoznam.
          • homosovieticus Re: Jednoosobowa Spolka Skarbu Panstwa - rozumies 15.09.04, 12:34
            Bardzo chętnie ale najpierw ustalmy co bedziemy nazywać spółką
            nomenklaturowa.Czy Orlen jest spółką nomenklaturową ?
            a KGHM?
            Co wg ciebie okreslenie NOMENKLATURA znaczy?
            Jeśli uzgodnimy te okreslenia to mozemy rozpoczac rozmowę.
            Taki stawiam warunek.
            • leszek.sopot Re: Jednoosobowa Spolka Skarbu Panstwa - rozumies 15.09.04, 13:15
              Dla mnie znaczenie terminu "spolka nomenklaturowa" jest jasne. To taka spolka
              skarbu panstwa, ktora po prywatyzacji wymknela sie spod kontroli skarbu panstwa
              (lub panstwo ma w niej mniejszosciowe udzialy) i pozostala w rekach partyjnej
              nomenklatury. Zdaniem prof. Staniszkis pierwsza duza spolka nomenklaturowa byla
              Agrotechnika. Niektorzy zaliczaja tez do spolek nomenklaturowych np. spolke
              Telegraf, czy telewizje Puls - argumentuja to tym, ze te spolki choc nie
              powstaly na gruncie firm panstwowych, ale powstaly w wyniku przekazania im
              panstwowych pieniedzy przez majacych wladze politykow.
              Podstawowe rozroznienie spolki nomenklaturowej od jednoosobowej skarbu panstwa,
              to chyba to, ze w tej drugiej kolena wladza moze zmienic rade nadzorcza, zarzad
              i prezesa, a w nomenklaturowej juz nie - w niej maja wplywy juz tylko "tajemne"
              sily polityczne, a wladza panstwowa nie ma nic do gadania.
              • homosovieticus Panie Leszku Panu już dziekujemy za rozmowę :)) 15.09.04, 13:25
                Zajadły obrońca GRUBEJ KRESKI niech żyje, żyje nam.

                leszek.sopot napisał:

                > Dla mnie znaczenie terminu "spolka nomenklaturowa" jest jasne. To taka spolka
                > skarbu panstwa, ktora po prywatyzacji wymknela sie spod kontroli skarbu
                panstwa
                >
                > (lub panstwo ma w niej mniejszosciowe udzialy) i pozostala w rekach partyjnej
                > nomenklatury. Zdaniem prof. Staniszkis pierwsza duza spolka nomenklaturowa
                byla
                >
                > Agrotechnika. Niektorzy zaliczaja tez do spolek nomenklaturowych np. spolke
                > Telegraf, czy telewizje Puls - argumentuja to tym, ze te spolki choc nie
                > powstaly na gruncie firm panstwowych, ale powstaly w wyniku przekazania im
                > panstwowych pieniedzy przez majacych wladze politykow.
                > Podstawowe rozroznienie spolki nomenklaturowej od jednoosobowej skarbu
                panstwa,
                >
                > to chyba to, ze w tej drugiej kolena wladza moze zmienic rade nadzorcza,
                zarzad
                >
                > i prezesa, a w nomenklaturowej juz nie - w niej maja wplywy juz
                tylko "tajemne"
                >
                > sily polityczne, a wladza panstwowa nie ma nic do gadania.
          • homosovieticus o nomenklaturze i spółkach nomenklaturowych 15.09.04, 13:03
            leszek.sopot napisał:

            > homosovieticus napisał:
            >
            > > -stwa to "legalne" kraniki, którymi polityco-biznes czerpie z kasy firm
            > > pieniążki na różne, w końcu prywartne, cele. Tak powstaje materialne zapl
            > ecze
            > > ELYT. Umożliwił to "okragły stół" i do dzisiaj udajacy idiotę, Premier
            > > Mazowiecki and Ltd.
            >
            > Jak zwykle sie mylisz i potwierdzasz w kazdym poscie, ze bardzo malo
            rozumiesz
            > z tego jak przebiegala transformacja w Polsce. Po raz enty przypomne tobie,
            ze
            > tzw. spolki nomenklaturowe powstawaly za czasow premierostwa Rakowskiego,
            czyli
            >
            > jeszcze przed Okraglym Stolem. Mylisz sie takze zaliczajac do spolek
            > nomenklaturowych Petrobalitic. Do roku 1990 byla to spolka miedzynarodowa, w
            > ktorej udzialy mialy 3 panstwa NRD, ZSRR i Polska. Po zjednoczeniu Niemcy
            > wycofali sie ze spolki i po nastepnych dosc skomplikowanych przeksztalceniach
            > calosc firmy przeszla w listopadzie 1990 r. w rece Polski i powolano nowa
            > spolke skarbu panstwa. Do dzis jest to Jednoosobowa Spolka Skarbu Panstwa -
            > wlaściciel ma 100 proc. udzialow.
            > Powinienies nauczyc sie odrozniac spolki skarbu panstwa od spolek
            > nomenklaturowych:((
            >
            > PS
            > Jesli masz jakies inne informacje nt Petrobalticu, ze jest to spolka
            > nomenklaturowa, to chetnie sie zapoznam.
            nomenklatura słowo z łaciny,oznacza nazywanie ,rejestr od nomenclator-
            NIEWOLNIK, który pomaga kandydatowi na urzad, mówiac mu nazwiska wpływowych
            spotykanych osób. Przenieś to teraz do naszej pookrągłowostołowej praktyki a
            jasno widać że prawie wszystkie spółki z udziałem skarbu państwa to spółki
            NOMENKLATUROWE.
            Tak wiec ORLEN KGHM PETROBALTIC to spółki nomenklaturowe o czym najlepiej
            swiadczy sposób w jaki sa obsadzane RN i zarzady tych spółek, drogi madralo z
            Sopotu.
            • leszek.sopot Re: o nomenklaturze i spółkach nomenklaturowych 15.09.04, 13:19
              To o czym napisales ja bym nie nazwal spolkami nomenklaturowymi. Sa to dla mnie
              spolki panstwowe, w ktorych kolejne rzady z nadania politycznego obsadzaja
              swoich zaufanych ludzi. Tak samo robiono za rzadow Bieleckiego, Pawlaka,
              Cimoszewicza, Buzka (lepiej by bylo pisac Krzaklewskiego) i teraz Millera -
              Belki.
              Dla mnie jest jednak roznica w tym, czy jak przyjdzie nastepny rzad to
              przewietrzy i obsadzi swoich czy nie. Uwlaszczenie nomenklatury dla mnie
              polegalo na tym, ze tego sie "przewietrzyc" juz nie dalo, bo skarb panstwa nie
              mial w nich nic lub prawie nic do powiedzenia.
              • homosovieticus przepraszam Pana ale się śpieszę . Pa! :(( 15.09.04, 13:31
                Rece opadają.

                leszek.sopot napisał:

                > To o czym napisales ja bym nie nazwal spolkami nomenklaturowymi. Sa to dla
                mnie
                >
                > spolki panstwowe, w ktorych kolejne rzady z nadania politycznego obsadzaja
                > swoich zaufanych ludzi. Tak samo robiono za rzadow Bieleckiego, Pawlaka,
                > Cimoszewicza, Buzka (lepiej by bylo pisac Krzaklewskiego) i teraz Millera -
                > Belki.
                > Dla mnie jest jednak roznica w tym, czy jak przyjdzie nastepny rzad to
                > przewietrzy i obsadzi swoich czy nie. Uwlaszczenie nomenklatury dla mnie
                > polegalo na tym, ze tego sie "przewietrzyc" juz nie dalo, bo skarb panstwa
                nie
                > mial w nich nic lub prawie nic do powiedzenia.
          • basia.basia Re: Jednoosobowa Spolka Skarbu Panstwa - rozumies 15.09.04, 13:12
            leszek.sopot napisał:

            >
            > Jak zwykle sie mylisz i potwierdzasz w kazdym poscie, ze bardzo malo
            rozumiesz
            > z tego jak przebiegala transformacja w Polsce. Po raz enty przypomne tobie,
            ze
            > tzw. spolki nomenklaturowe powstawaly za czasow premierostwa Rakowskiego,
            czyli
            >
            > jeszcze przed Okraglym Stolem.

            Chciałeś chyba napisać, że ZACZĘŁY powstawać w epoce Rakowskiego,
            bo to jego rząd stworzył umożliwiającą to ustawę.


            Mylisz sie takze zaliczajac do spolek
            > nomenklaturowych Petrobalitic. Do roku 1990 byla to spolka miedzynarodowa, w
            > ktorej udzialy mialy 3 panstwa NRD, ZSRR i Polska.

            Bardzo byłoby ciekawe dotrzeć do źródeł i dowiedzieć się
            kiedy ta spółka powstała (pewnie na podstawie tej samej
            ustawy, bo przedtem nie mogło być żadnych spółek!)
            i kto nią zawiadywał (personalnie). Znasz szczegóły?

            Po zjednoczeniu Niemcy
            > wycofali sie ze spolki i po nastepnych dosc skomplikowanych przeksztalceniach
            > calosc firmy przeszla w listopadzie 1990 r. w rece Polski i powolano nowa
            > spolke skarbu panstwa.

            Kto był w zarządzie tej "nowej spółki"?

            Do dzis jest to Jednoosobowa Spolka Skarbu Panstwa -
            > wlaściciel ma 100 proc. udzialow.

            > Powinienies nauczyc sie odrozniac spolki skarbu panstwa od spolek
            > nomenklaturowych:((

            Leszku a co to jest jak skład rady nadzorczej np. Orlenu
            ustala się w gabinecie premiera czy prezydenta?
            Akurat w Orlenie państwo ma jeszcze udziały ale mniejszościowe.

            A jak powstał BIG bank? I kto rządzi teraz tym bankiem (obecnie Milenium?
            A kto ma w nim udziały? Nie sądzisz, że Ci którzy nabyli pierwotnie udziały
            w BIG banku mają je nadal? A pamiętasz kto to są te osoby? Pisałam o tym.

            To działa nadal, po prostu. Teraz to się nazywa kapitalizm polityczny
            a nie nomenklatura.

            >
            > PS
            > Jesli masz jakies inne informacje nt Petrobalticu, ze jest to spolka
            > nomenklaturowa, to chetnie sie zapoznam.
            • leszek.sopot Re: Jednoosobowa Spolka Skarbu Panstwa - rozumies 15.09.04, 13:38
              Mam gdzies troche informacji o Petrobalticu, ale trudno mi bedzie teraz szybko
              znalezc. To co pamietam, to postaram sie w kilku slowach napisac. "Stary"
              Petrobaltic powstal w latach 70. na mocy specjalnej umowy miedzynarodowej. Bylo
              to wspolne przedsiewziecie i kazde z panstw dalo wlasny dolarowy wklad.
              Zajmowali sie poszukiwaniem ropy na Baltyku w polskiej i radzieckiej strefie.
              Rozpoczeto wywierty z pierwszej platformy w dnie morza chyba w 1977 roku.
              Oczywiscie byla to wowczas spolka z nadania partyjnego - jak kazda inna firma.
              Centrala byla w Polsce - w Gdansku. W listopadzie 1990 r. splacono udzialy
              niemieckie i rosyjskie i przeksztalcono w jednoosobowa spolke skarbu panstwa, a
              w 1998 r. w spolke z o.o. (tez 100 proc. udzialu panstwa). Chyba od poczatku do
              2002 r. prezesem byl Jan Kurek, ktory pracowal jeszcze w firmie przed 1989 r.
              Niestety nie mam danych o skladzie rad nadzorczy i zarzadow.

              Tak, slusznie zauwazasz, ze spolki nomenklaturowe zaczely powstawac za
              Rakowskiego i ten proces trwal jeszcze dlugo pozniej. Prawde mowiac nie wiem do
              kiedy, czy do dzis?

              Do Orlenu czy BIG Banku lepsze jest twoje okreslenie o kapitalizmie politycznym
              niz nomenklatura.
              • Gość: Aser Homosovieticusie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 22:41
                Paszoł won ty kundlu!!!! Do kruchty!!!
    • kataryna.kataryna Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) 15.09.04, 23:16
      basia.basia napisała:

      > Jolanta Kwaśniewska: Proszę pana ja nie jestem balownikiem i na balach nie
      > bywam. Dla mnie jest to ogromna uciążliwość, proszę mi wierzyć.


      Ja pani wierze. Prawie tak jak wtedy kiedy się pani zaklinała, że mąż obronił
      pracę magisterską.


      Państwo na
      > balach dziennikarza również dobrze się bawicie.


      A u was biją murzynów.
      • katarsis Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) 15.09.04, 23:25
        kataryna.kataryna napisała:

        > basia.basia napisała:
        >
        > > Jolanta Kwaśniewska: Proszę pana ja nie jestem balownikiem i na balach ni
        > e
        > > bywam. Dla mnie jest to ogromna uciążliwość, proszę mi wierzyć.
        >
        >
        > Ja pani wierze. Prawie tak jak wtedy kiedy się pani zaklinała, że mąż obronił
        > pracę magisterską.

        Nie tylko zaklinała, że obronił - ale utrzymywała, że ich związek trwa właśnie
        od ostatniego egzaminu zdanego przez Kwasa, do którego jak się później okazało
        Kwas wcale nie przystąpił.
        A może oni wogóle nie są małżeństwem?
        • kataryna.kataryna Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) 15.09.04, 23:27
          katarsis napisała:

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > basia.basia napisała:
          > >
          > > > Jolanta Kwaśniewska: Proszę pana ja nie jestem balownikiem i na bal
          > ach ni
          > > e
          > > > bywam. Dla mnie jest to ogromna uciążliwość, proszę mi wierzyć.
          > >
          > >
          > > Ja pani wierze. Prawie tak jak wtedy kiedy się pani zaklinała, że mąż obr
          > onił
          > > pracę magisterską.
          >
          > Nie tylko zaklinała, że obronił - ale utrzymywała, że ich związek trwa
          właśnie
          > od ostatniego egzaminu zdanego przez Kwasa, do którego jak się później
          okazało
          > Kwas wcale nie przystąpił.


          Może chciała powiedzieć, że od ostatniego zdanego przed tymi niezdanymi i
          skreśleniem z listy studentów?


          > A może oni wogóle nie są małżeństwem?


          U nich by mnie nic nie zdziwiło.
        • Gość: wartburg Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) IP: *.tnt13.ber2.deu.da.uu.net 15.09.04, 23:27
          katarsis napisała:

          > > A może oni wogóle nie są małżeństwem?


          :))))
    • Gość: Cyryl Wyjadą do Ameryki, albo Izraela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 23:38
      A my o nich szybko zapomnimy. Dla naszego, i ich dobra.
    • basia.basia Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) 15.09.04, 23:49
      To jest niesamowite, że Jolka nie rozumie
      w ogóle o co ten szum. I ja wierzę, że ona
      naprawdę nie ma pojęcia, że to co ona robi
      jest naganne i w ogóle nieetyczne.

      "Jolanta Kwaśniewska: Ja myślę, że z wiarygodności mojej osoby i działań jakie
      prowadzę od 9 lat, z szacunku jaki w stosunku do nie odczuwa gro osób."

      Przecież w tym samym wywiadzie mówi się o pisaniu listów z prośbą o wsparcie.
      Listy te są kierowane do firm a nie do prywatnych osób. Przekonamy się jak
      zobaczymy listę sponsorów kim oni są. Wynika z całej afery to, że jak szanowna
      małżonka prezydenta pisze z prośbą o wsparcie do jakiejś firmy to nie ma takiej
      możliwości, żeby jej ktoś odmówił! Czy ktoś widział anons albo słyszał jakiś
      apel skierowany do osób prywatnych o wspieranie tej fundacji? Czy kiedykolwiek
      pani Kwaśniewska zwróciła się do społeczeństwa o wsparcie jej fundacji?

      Czy ktoś słyszał, żeby pani Clinton albo inna ważna dama miała prywatną
      fundację (strzeżoną niczym arsenał z bombami) zasilaną pieniędzmi z biznesu
      i to nie wiadomo jakiego?

      Ja rozumiem np. ,że Bill Gates ma potrzebę, żeby trochę włąsnych pieniędzy
      przeznaczyć na cele charytatywne ale on je po prostu daje wprost tam gdzie
      chce a nie używa pośrednictwa np. pani Bush!
      • katarsis Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) 16.09.04, 00:05
        basia.basia napisała:

        Wynika z całej afery to, że jak szanowna
        > małżonka prezydenta pisze z prośbą o wsparcie do jakiejś firmy to nie ma
        takiej
        >
        > możliwości, żeby jej ktoś odmówił!

        Podobno był taki jeden co odmówił i przeznaczył pieniądze na budowę sanktuarium
        w Łagiewnikach. Niestety nie zajmuje się już biznesem.
        • basia.basia Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) 16.09.04, 00:07
          katarsis napisała:

          > basia.basia napisała:
          >
          > Wynika z całej afery to, że jak szanowna
          > > małżonka prezydenta pisze z prośbą o wsparcie do jakiejś firmy to nie ma
          > takiej
          > >
          > > możliwości, żeby jej ktoś odmówił!
          >
          > Podobno był taki jeden co odmówił i przeznaczył pieniądze na budowę
          sanktuarium
          >
          > w Łagiewnikach. Niestety nie zajmuje się już biznesem.

          Kto?
          • katarsis Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) 16.09.04, 00:09
            basia.basia napisała:

            > katarsis napisała:
            >
            > > basia.basia napisała:
            > >
            > > Wynika z całej afery to, że jak szanowna
            > > > małżonka prezydenta pisze z prośbą o wsparcie do jakiejś firmy to n
            > ie ma
            > > takiej
            > > >
            > > > możliwości, żeby jej ktoś odmówił!
            > >
            > > Podobno był taki jeden co odmówił i przeznaczył pieniądze na budowę
            > sanktuarium
            > >
            > > w Łagiewnikach. Niestety nie zajmuje się już biznesem.
            >
            > Kto?

            Roman Kluska :)
            • basia.basia Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) 16.09.04, 00:13
              katarsis napisała:

              > > >
              > > > Podobno był taki jeden co odmówił i przeznaczył pieniądze na budowę
              >
              > > sanktuarium
              > > >
              > > > w Łagiewnikach. Niestety nie zajmuje się już biznesem.
              > >
              > > Kto?
              >
              > Roman Kluska :)

              Niesamowite! Nic nie słyszałam.
              A może byś jakiś dziennikarz go zapytał? Teraz jest inny klimat
              i jesli to prawda to ...
              • katarsis Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) 16.09.04, 00:20
                basia.basia napisała:

                > katarsis napisała:
                >
                > > > >
                > > > > Podobno był taki jeden co odmówił i przeznaczył pieniądze na
                > budowę
                > >
                > > > sanktuarium
                > > > >
                > > > > w Łagiewnikach. Niestety nie zajmuje się już biznesem.
                > > >
                > > > Kto?
                > >
                > > Roman Kluska :)
                >
                > Niesamowite! Nic nie słyszałam.
                > A może byś jakiś dziennikarz go zapytał? Teraz jest inny klimat
                > i jesli to prawda to ...


                To tylko plotka. Ale oczywiście jakiś dziennikarz mógłby się zapytać, czy
                fundacja Jolanty K. zwracała się do Optimusa o wsparcie i w jakim to było
                okresie. Przecież wiadomo, że Kluska nikomu nic nie chciawał dawać i tym się
                naraził. Jakiejś 'grubej rybie', która była władna zorganizować przeciwko niemu
                akcję urzędu skarbowego, prokuratury, policji i sztabu zarządzania
                kryzysowego.
      • kataryna.kataryna Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) 16.09.04, 13:09
        basia.basia napisała:

        > To jest niesamowite, że Jolka nie rozumie
        > w ogóle o co ten szum. I ja wierzę, że ona
        > naprawdę nie ma pojęcia, że to co ona robi
        > jest naganne i w ogóle nieetyczne.



        Tak, to rzeczywiście niesamowite, że Kwaśniewska zdaje się nie rozumieć o co
        ten szum. Jakby to było całkiem normalne, że żona głowy państwa zbiera
        pieniądze i nie zamierza się nikomu opowiadać od kogo, ile i na co. Jest
        zdziwiona, że ludzie się burzą, że jej małzonek "nagradza" sponsorów swojej
        żony korzystając z przysługujących mu uprawnień (list żelazny dla Gołoty,
        prezydenckie nagrody gospodarcze dla sponsorów fundacji, Złoty Krzyż Zasługi
        dla Wapińskiego - skazanego za narkotyki przekręciarza od Fabryki Osocza za
        którą zapłacą podatnicy). Nie wspomnę już o tym jak bardzo dwuznaczna jest
        sytuacja, że ktoś jest jednocześnie w radzie Orlenu i Fundacji i tak naprawdę
        przekazuje publiczne pieniądze niejako sam sobie (nie w sensie dosłownym) -
        przecież to ewidentny konflikt interesów. Poza tym, jak firmy dają pieniądze to
        przecież po to, żeby sie przy tej okazji promować więc jeśli prawdą jest, że
        hojni sponsorzy Kwaśniewskiej tak bardzo kryją się ze swoją dobroczynnością to
        musi to mocno zastanawiać.


        > "Jolanta Kwaśniewska: Ja myślę, że z wiarygodności mojej osoby i działań
        jakie
        > prowadzę od 9 lat, z szacunku jaki w stosunku do nie odczuwa gro osób."
        >
        > Przecież w tym samym wywiadzie mówi się o pisaniu listów z prośbą o wsparcie.
        > Listy te są kierowane do firm a nie do prywatnych osób. Przekonamy się jak
        > zobaczymy listę sponsorów kim oni są. Wynika z całej afery to, że jak szanowna
        > małżonka prezydenta pisze z prośbą o wsparcie do jakiejś firmy to nie ma
        takiej
        >
        > możliwości, żeby jej ktoś odmówił!


        Zwłaszcza jesli pisze do państwowych firm lub firm z jakichś względów
        zainteresowanych politycznymi lub gospodarczymi decyzjami prezydenta i jego
        kolegów.


        Czy ktoś widział anons albo słyszał jakiś
        > apel skierowany do osób prywatnych o wspieranie tej fundacji? Czy kiedykolwiek
        > pani Kwaśniewska zwróciła się do społeczeństwa o wsparcie jej fundacji?



        Kwaśniewska zamieszcza na swojej stronie numer konta bankowego, po ostatnich
        aferach puszkowych w PCK ministerstwo wydało interpretację, że samo
        publikowanie konta bankowego jest zbiórką publiczną i podlega wszystkim
        związanym z tym obowiązkom (sprawozdawczym).


        > Czy ktoś słyszał, żeby pani Clinton albo inna ważna dama miała prywatną
        > fundację (strzeżoną niczym arsenał z bombami) zasilaną pieniędzmi z biznesu
        > i to nie wiadomo jakiego?



        Jest bardzo dobry przykład z naszej części Europy - swoją fundację założyła
        ś.p. Olga Havlova, można samemu porównać różnice w transparentności obu
        fundacji. Fundacja Olgi Havlovej umieszcza w internecie sprawozdania finansowe,
        opinię audytora, listę sponsorów. Widać nie boi się przyznać kto jej dał
        pieniądze i na co je wydała.


        www.vdv.cz/vyr_zprava2002-6.html

        • basia.basia Jestem maksymalnie wkurzona! 16.09.04, 13:24
          kataryna.kataryna napisała:

          >
          > Jest bardzo dobry przykład z naszej części Europy - swoją fundację założyła
          > ś.p. Olga Havlova, można samemu porównać różnice w transparentności obu
          > fundacji. Fundacja Olgi Havlovej umieszcza w internecie sprawozdania
          finansowe,
          >
          > opinię audytora, listę sponsorów. Widać nie boi się przyznać kto jej dał
          > pieniądze i na co je wydała.
          >
          >
          > www.vdv.cz/vyr_zprava2002-6.html
          >

          Mam nadzieję Kataryna, że ktoś się odważy wreszcie i napisze
          jaki poziom etyczny prezentuje ta para. Zresztą nie tylko
          oni. Dobrym przykładem jest także Michnik, znany z moralizowania
          a przecież on również nie rozumie co jest nagannego w tym, że się
          prowadza z ludźmi niegodnymi szacunku albo wykłada w słynnym
          wywiadzie z KKZ, co jest moralne a co nie i znajduje takich,
          którzy mu rację przyznają. Jak długo, do cholery jasnej, będzie
          się ludziom wmawiać, że czarne jest białe, że jest uczciwość
          zwykła i niestandardowa i tym podobne kłamstwa?!

          Przecież dla zwykłego obywatela głowa państwa i jej otoczenie
          to są wzory do naśladowania, osoby godne szacunku już z samej
          racji spełniania funkcji pochodzącej z wyboru. A to są wzory
          negatywne!!! Okropność!
          • Gość: wartburg poczucie siły IP: *.b.dial.de.ignite.net 16.09.04, 13:56
            basia.basia napisała:

            Mam nadzieję Kataryna, że ktoś się odważy wreszcie i napisze
            > jaki poziom etyczny prezentuje ta para. Zresztą nie tylko
            > oni. Dobrym przykładem jest także Michnik, znany z moralizowania
            > a przecież on również nie rozumie co jest nagannego w tym, że się
            > prowadza z ludźmi niegodnymi szacunku albo wykłada w słynnym
            > wywiadzie z KKZ, co jest moralne a co nie i znajduje takich,
            > którzy mu rację przyznają. Jak długo, do cholery jasnej, będzie
            > się ludziom wmawiać, że czarne jest białe, że jest uczciwość
            > zwykła i niestandardowa i tym podobne kłamstwa?!
            >
            > Przecież dla zwykłego obywatela głowa państwa i jej otoczenie
            > to są wzory do naśladowania, osoby godne szacunku już z samej
            > racji spełniania funkcji pochodzącej z wyboru. A to są wzory
            > negatywne!!! Okropność!

            O Michniku myślałem przed chwilą w związku z nowymi brudami Sokołowskiej
            wygrzebanymi przez GW. Przypomniał mi się jego atak na Czarzastego, a nawet
            pogróżki, jakie wypowiadał pod jego adresem podczas jednego z pierwszych
            przesłuchań przed komisją śledczą. Tak samo napadał także na Rywina, któremu
            zapowiedział, że go wykończy, czy coś w tym rodzaju.

            Nie to żeby mi było żal Rywina, ani tym bardziej Czarzastego, ale muszę
            przyznać, zastanowiło mnie, skąd u takiego subtelnego intelektualisty i do tego
            jeszcze moralizującego jak Michnik, takie odzywki?

            Myśle, że te postawy wynikają z poczucia siły. On czuje te miliardy za swoimi
            plecami i mimo że się od nich odżegnuje i formalnie nic mu do nich, dobrze wie,
            jaką władzę dają mu nad innymi. Zresztą takimi uniżenie potakującymi jego
            władzy ludźmi jest z pewnością otoczony. Wie, że może sobie pozwolić na więcej
            i czasami te wentyle puszczają. Pozwala sobie na wybuchy, osobiste urazy,
            które mają siłę wyroków. Przyzwyczaił się, że jego kichnięcie może być dla
            innych trzęsienie ziemi. Dla gminu niewytłumaczalne i poza wszelką krytyką, a
            dla niego tylko kichnięcie.

            Sądzę, że coś podobnego dzieje się także z Kwachem. Ma poczucie własnej
            szczególności, którą pojmuje jako całkowitą bezkarność.
            • Gość: jasiek Re: poczucie siły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 14:58
              Kwaśniewska chciała za pomocą swojej fundacji i pieniędzy dawanych przez
              państwowe firmy, przestępców i.t.p. zrobić sobie kampanie prezydencką. Nie po
              to zgromadziła osiem milionów na koniec 2003r. Chciała wydać to w roku
              wyborczym. Wydaje mi się to logiczne.
        • katarsis Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) 16.09.04, 17:52
          kataryna.kataryna napisała:

          Czy ktoś widział anons albo słyszał jakiś
          > > apel skierowany do osób prywatnych o wspieranie tej fundacji? Czy kiedyko
          > lwiek
          > > pani Kwaśniewska zwróciła się do społeczeństwa o wsparcie jej fundacji?

          Muszę stwierdzić, że sposób rozumowania pary prezydenckiej w tej sprawie nie
          mieści się w moim 'demokratycznym umyśle'.

          Chodzi mianowicie o zasadniczą odpowiedź na pytanie jakie motywacje kierują
          darczyńcami wpłacającymi na konto fundacji pani prezydentowej. Jak się
          dowiedzieliśmy niewiele jest na liście osób prywatnych. A to zwykle osoby
          prywatne chcą pozostać anonimowe jeśli wpłacają pieniądze na jakiś szlachetny
          cel. Tak zresztą pouczał Celiński niedawno z mównicy sejmowej, że jak się
          oddaje pieniądze na jakiś szlachetny cel to nie należy się tym chwalić (apel PO
          o zrzeczenie się 13-stek przez posłów).
          Ale co kieruje prywatnymi firmami, spółkami skarbu państwa, że nie chcą się
          pochwalić swoją dobroczynnością? Słusznie zauważyła Kataryna, że oddawanie
          pieniędzy na zbożny cel przez jakąś firmę służyć ma kształtowaniu jej
          pozytywnego wizerunku, promocji marki itp.
          Jaki jest więc prawdziwy powód utrzymywania listy darczyńców w tajemnicy? Czemu
          i komu to ma służyć?
          • kataryna.kataryna Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) 16.09.04, 18:53
            katarsis napisała:

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > Czy ktoś widział anons albo słyszał jakiś
            > > > apel skierowany do osób prywatnych o wspieranie tej fundacji? Czy k
            > iedyko
            > > lwiek
            > > > pani Kwaśniewska zwróciła się do społeczeństwa o wsparcie jej funda
            > cji?
            >
            > Muszę stwierdzić, że sposób rozumowania pary prezydenckiej w tej sprawie nie
            > mieści się w moim 'demokratycznym umyśle'.


            Firmy dające Kwaśniewskiej pieniądze korzystają z ulg podatkowych, fundacja
            Jolki w ogóle nie płaci podatku dochodowego (nawet od przychodów z działalności
            gospodarczej, którą najprawdopodobniej prowadzi), ani oni, ani ona nie powinni
            więc robić żadnej łaski tylko wszystko ujawnić - jak się korzysta z
            przywilejów, trzeba także brać na siebie pewne zobowiązania. To nie są prywatne
            relacje darczyńców i Jolki dopóki mają konsekwencje dla budżetu. To powinno być
            jasne. Ale dla Jolki nie jest.


            > Chodzi mianowicie o zasadniczą odpowiedź na pytanie jakie motywacje kierują
            > darczyńcami wpłacającymi na konto fundacji pani prezydentowej. Jak się
            > dowiedzieliśmy niewiele jest na liście osób prywatnych. A to zwykle osoby
            > prywatne chcą pozostać anonimowe jeśli wpłacają pieniądze na jakiś szlachetny
            > cel. Tak zresztą pouczał Celiński niedawno z mównicy sejmowej, że jak się
            > oddaje pieniądze na jakiś szlachetny cel to nie należy się tym chwalić (apel
            PO
            >
            > o zrzeczenie się 13-stek przez posłów).
            > Ale co kieruje prywatnymi firmami, spółkami skarbu państwa, że nie chcą się
            > pochwalić swoją dobroczynnością? Słusznie zauważyła Kataryna, że oddawanie
            > pieniędzy na zbożny cel przez jakąś firmę służyć ma kształtowaniu jej
            > pozytywnego wizerunku, promocji marki itp.
            > Jaki jest więc prawdziwy powód utrzymywania listy darczyńców w tajemnicy?
            Czemu
            >
            > i komu to ma służyć?



            Firmy zyskują życzliwość władzy (a ta życzliwość przekłada się na konkretne
            decyzje) a na dodatek mogą sobie wydatki na kupienie tej zyczliwości odpisać od
            podstawy opodatkowania. Jola zyskuje pieniądze, które może w świetle kamer
            przekazywać (zostawiając przy okazji duuuży ich procent na koncie fundacji -
            według statutu każdego roku musi utrzymywać majątek w wysokości 40% przychodów
            roku poprzedniego) i mieć pretekst do opowieści o aureoli. A przy okazji
            utrzymywać pozytywny wizerunek swojego męża oraz swoje szanse na prezydenturę.
            Wszystkie strony tego dealu robią dobry interes. Zwracam też uwagę, że gdy 10
            milionów z Orlenu trafia najpierw do fudacji Orlenu a potem do fundacji
            Kwaśniewskiej to każda z tych trzech instytucji może się chwalić, że dała na
            zbożny cel 10 baniek, nawet jeśli to cały czas te same 10 baniek. Bardzo
            praktyczne.



            • basia.basia Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) 16.09.04, 19:12
              kataryna.kataryna napisała:

              > Zwracam też uwagę, że gdy 10
              > milionów z Orlenu trafia najpierw do fudacji Orlenu a potem do fundacji
              > Kwaśniewskiej to każda z tych trzech instytucji może się chwalić, że dała na
              > zbożny cel 10 baniek, nawet jeśli to cały czas te same 10 baniek. Bardzo
              > praktyczne.

              Może dlatego nie chcą się chwalić? To przypomina jakiś łańcuszek?
              Może tam więcej takich łaćuszków jest do odkrycia?
              • katarsis Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) 16.09.04, 19:24
                basia.basia napisała:

                > kataryna.kataryna napisała:
                >
                > > Zwracam też uwagę, że gdy 10
                > > milionów z Orlenu trafia najpierw do fudacji Orlenu a potem do fundacji
                > > Kwaśniewskiej to każda z tych trzech instytucji może się chwalić, że dała
                > na
                > > zbożny cel 10 baniek, nawet jeśli to cały czas te same 10 baniek. Bardzo
                > > praktyczne.

                > Może dlatego nie chcą się chwalić? To przypomina jakiś łańcuszek?

                Raczej 'system argentyński' ;)

                > Może tam więcej takich łaćuszków jest do odkrycia?


    • kataryna.kataryna Co się stało z litografią Cohena? 16.09.04, 19:57
      W 2002 roku Leonard Cohen podarował na cele charytatywne 6 litografii, z
      których jedna trafiła do fundacji Kwaśniewskiej, która miała ją zlicytować w
      grudniu 2002 (pozostałe 5 zlicytowała TVP a dochód przeznaczyła na
      Towarzystwo "Nasz Dom"). Nie mogę się doszukać informacji o tym, że litografia
      powierzona Jolce została faktycznie zlicytowana. Dziwne, bo w internecie pełno
      zapowiedzi licytacji i ani słowa o tym, że się ostatecznie odbyła.
    • Gość: t1s Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) IP: *.acn.waw.pl 16.09.04, 20:35
      Fragment wywiadu jaki Jolka udzieliła Trybunie Ludu;

      TL; jak wiadomo prowadzi Pani działalność charytatywną. Ostatnio można było
      widzieć Panią Prezydentową w jednym z nowootwartych szpitali, czy mogłaby Pani
      opowiedzieć nam o tej wizycie?
      św. Jolka; Och, to był bardzo ciężki dzień proszę Pani. Musiałam wstać
      wcześnie, by dobrze się do niego przygotować. Było słonecznie tego dnia i na
      prawdę nie wiedziałam co na siebie włożyć. Gdyby to była jesień, nie byłoby
      problemu, ubrałabym któreś z moich futer. A tak, środek lata, żar leje się z
      nieba i dylemat co założyć, co założyć? Myślałam, by narzucić coś podobnego do
      tego, co nosiła Pani Premierowa podczas wizyty pary cesarskiej, ale odradzono
      mi. I dalej nie wiedziałam, jaki kolor, jaka długość. Straszne rozterki
      przeżywałam proszę pani. Dopiero po kilku godzinach podjęłam decyzję, po
      naradach z grupą doradców i oczywiście po konsultacjach z moim kochanym
      mężusiem. Wie Pani, po prostu wybrałam najdroższą, najdroższą suknię jaką
      miałam. Taką pozłacaną fragmentami. Pożniej dzień nie był wcale lżejszy,
      pozowanie dla fotoreporterów, te flesze. Bardzo to wszystko męczące, pojęcia
      nie ma Pani jak bardzo. Bycie pierwszą damą tylko z pozoru wydaje się łatwe.
      TL; Ale proszę powiedzieć coś więcej o samej wizycie w szpitalu, jak tam było?
      św. Jolka; Och, proszę pani, jak w tych szpitalach mocno pachnie różnymi
      chemikaliami, środkami dezynfekującymi. W głowie mi się kręciło. I nie wiem jak
      te opary podziałają na moją suknię, szybko muszę ją oddać do prania! Mówiłam
      już chyba jaka ona droga.
      TL; Czy widziała się Pani z pacjentami?
      św. Jolka; Futra, ja i tak najbardziej kocham futra, spać bym w nich
      mogła...Ach, przepraszam, zamyśliłam się trochę, o co Pani pytała?
      TL; O pacjentów.
      św. Jolka; A co oni mają wspólnego z futrami?
      TL; Dobrze, dobrze, więc spytam a propos. Czy lubi Pani zwierzęta?
      św. Jolka; Przecież mówię! Mam całą szafę futer!
      TL; Do tego właśnie zmierzam. Różne gatunki są właśnie przez to zagrożone...
      św. Jolka; Proszę Pani, ja mam futra tylko pierwszego gatunku i proszę się nie
      obawiać, nie są zagrożone-słuzba dba by w szafie nie było ani jednego mola.
      TL; Ma Pani też inną słabość. Kapelusze. Podobnie jak Hanka Bielicka.
      św. Jolka; Moje kapelusze są dużo ładniejsze niż kapelusze tej Pani! Dużo, dużo
      ładniejsze. I ja też jestem ładniejsza!
      TL; Wierzę ale ciekawi mnie i pewnie naszych czytelników czy miały Panie okazję
      się poznać.
      św. Jolka; Powtarzam, moje kapelusze są ładniejsze!
      TL; Zmieńmy więc temat na bardziej polityczny, Podjęła Pani decyzję o
      rezygnacji z ubiegania się o fotel prezydencki.
      św. Jolka; Byłabym najlepszą kandydatką, najlepszym prezydentem ale ta polityka
      jest taka brudna, taka brudna, szkoda słów proszę Pani. Niczego nie oszczędzą,
      o dyplom nawet spytają.
      TL; Cz w związku z tym, że nie będzie Pani kandydować zmieniło się coś w pałacu?
      św. Jolka; Tak, Olek wydał polecenie przerwania rozpoczętych już remontów.
      • basia.basia Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) 16.09.04, 21:53
        Gość portalu: t1s napisał(a):

        > Fragment wywiadu jaki Jolka udzieliła Trybunie Ludu;

        Wymyśliłeś to wszystko?:))))))
        • Gość: t1s Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) IP: *.acn.waw.pl 16.09.04, 21:58
          basia.basia napisała:

          > Gość portalu: t1s napisał(a):
          >
          > > Fragment wywiadu jaki Jolka udzieliła Trybunie Ludu;
          >
          > Wymyśliłeś to wszystko?:))))))

          Tak, ale fajnie, że nie jesteś pewna:)
        • kataryna.kataryna Re: "Zachodzi czerwone słoneczko":) 16.09.04, 21:58
          basia.basia napisała:

          > Gość portalu: t1s napisał(a):
          >
          > > Fragment wywiadu jaki Jolka udzieliła Trybunie Ludu;
          >
          > Wymyśliłeś to wszystko?:))))))


          Ale dobrze zmyślone :)))


    • kataryna.kataryna Kontratak lewicy, padło na Ochojską 17.09.04, 16:11
      No teraz to się wkurzyłam! Społecznie wrażliwa lewica milczy na temat tajnych
      sponsorów Kwaśniewskiej za to bardzo jej przeszkadzają jawni sponsorzy
      Ochojskiej. Fragment tekstu z dzisiejszej Trybuny:

      "Zdaniem Jarosława Urbańskiego, w pseudospołecznych kampaniach przoduje Nestle.
      Najbardziej irytuje go akcja dożywiania dzieci firmowana przez Polską Akcję
      Humanitarną. Reklama akcji jest dla mnie wyjątkową chamówą - inaczej tego
      określić nie mogę - stwierdza. - Biorące udział w kampanii koncerny - m.in.
      Nestle i Danone - najpierw przejmują zakłady pracy, zwalniają po kilka tysięcy
      osób, a potem ubiją kapitał na akcji propagującej dożywiane dzieci, których
      rodzice stracili pracę. To jest absurd! Zastanawiam się, czy firmy - w tym
      przypadku Polska Akcja Humanitarna - straciły rozeznanie? Zachowują się, jakby
      miały bielmo na oczach. Nie widzą, że np. na plantacjach kawy, czy kakao
      pozyskiwanych dla wielkich korporacji ludzie pracują w warunkach urągających
      wszystkim normom określonym przez Światową Organizację Pracy? Nie wiedzą, że
      koncerny te zatrudniają dzieci? Że nie płacą ludziom? Że zmuszają do
      niewolniczej pracy?"



      Pomijam już tajming tego ataku, który ma chyba odwrócić uwagę od problemów
      Kwaśniewskiej i jej sponsorów. Zirytowała mnie zwłaszcza końcówka tego akapitu,
      bo akurat PAH jest jedną z nielicznych organizacji w Polsce, które promują
      sprawiedliwy handel. W ogóle atak na Ochojską i PAH jest wyjątkowym chamstwem.
      A uwagi od Kwaśniewskiej i jej sponsorów to nie odwróci.

      www.pomagamy.pl/tematy/sprawiedliwy_handel.php

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka