basia.basia
14.09.04, 11:41
Serdecznie polecam dwa wywiady z RMF. Najpierw na temat wiadomej fundacji
rozmawiał Skry z Urbanem a dzisiaj z Kwaśniewską - ciekawe rzeczy:)
www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=73196&loc=1&temat=31
Tomasz Skory: Mówi pan, że to są grzeszki obyczajowe. Ja taki jeden grzeszek
znalazłem, kiedy parę tygodni temu w wywiadzie prasowym prezydent
beznamiętnie wyznał: „Wpadłem kiedyś do premiera, rozmawialiśmy o Orlenie”.
To było przed radą gabinetową, padło nazwisko Kulczyka i nagle pojawił się
Kulczyk. Czy to jest normalne?
Jerzy Urban: To jest bardzo nienormalne, ale ja znam to zdarzenie z opowieści
prezydenta, który był wściekły i oburzony, że Kulczyk jest zadomowiony u
Millera tak, że siedzi pod drzwiami gotowy do robienia interesów i wchodzi na
spotkanie intymne prezydent – premier. To są obyczajowe okoliczności
funkcjonowania władzy. Wy mnie zapowiadacie jako mentora lewicy, a to jest
obraźliwe dla lewicy i dla mnie. Ja odgrywam rolę systemu wczesnego
ostrzegania, ale takie systemy zawsze są ignorowane.
Tomasz Skory: Pół roku temu powiedział pan, że lewica „kulczykowacieje”.
Jerzy Urban: Ja pewne rzeczy mówiłem wprost żonie prezydenta. W oczy mówiłem
też, że gdy naciska się na Orlen, żeby wpłacał pieniądze na bale
arystokracji, to nóż w kieszeni się otwiera.
Tomasz Skory: Było naciskanie?
Jerzy Urban: Było naciskanie na Wróbla.
Tomasz Skory: Przez kogo, według pańskiej wiedzy?
Jerzy Urban: Przez urzędników działających w imieniu Kwaśniewskiej.
Tomasz Skory: Na przykład przez pana Marka Ungiera?
Jerzy Urban: Przez urzędników niższego szczebla.
Tomasz Skory: Takie grzeszki obyczajowe... Mamy teraz trzy lewice. Prezydent,
w atmosferze tych grzeszków, nawołuje po pierwsze do ich zjednoczenia, a po
drugie – zamierza im patronować. Według pana na miejscu jest podśpiewywanie
przez niektórych „Zachodzi czerwone słoneczko”?
I Kwaśniewska:
www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=73224&loc=1&temat=31
fragment:
Jolanta Kwaśniewska: Pan Urban pomijany w tym wszystkim, najgorzej, że
jeszcze nie był w Wiśniczu. To jest straszne. Nie zdarzyło się i może pan
Urban zechce wskazać te nazwiska. Najprostsza rzecz konfrontacje może. Teraz
mamy taki piękny system – siadają ludzie po dwóch stronach. Proszę wskazać
taka osobę. Ja wiem kto prosił o pieniądze – córka pana Kulczyka. Ona była
najbardziej zaangażowana. Naprawdę świetna dziewczyna, podziwiam ją za to.
Kiedy odmówiłam przyjęcia patronatu nad tym balem, zapytała się: „Czy my nie
mamy możliwości zrobienia czegoś dobrego?”.
Tomasz Skory: Ale pani przyjęła patronat, a Orlen uległ i został sponsorem.
Jolanta Kwaśniewska: To pani Kulczyk poprosiła być może własnego ojca. Jaki
był mechanizm trudno mi powiedzieć. Z tego balu wpłaciliśmy pół miliona
złotych dla Kliniki Hematologii i Onkologii Dziecięcej. Zrobili ten bal
młodzi wolontariusze na bardzo dobrym poziomie, zaprosili świetne nazwiska.
Tomasz Skory: Nie wątpię, że zabawa była znakomita.
Jolanta Kwaśniewska: Proszę pana ja nie jestem balownikiem i na balach nie
bywam. Dla mnie jest to ogromna uciążliwość, proszę mi wierzyć. Państwo na
balach dziennikarza również dobrze się bawicie.