danillko
19.08.15, 20:26
Donald Tusk wolał spotkać się z Ewa Kopacz, zamiast uczestniczyć w inauguracji prezydenta Andrzeja Dudy.
To była jedna z najtajniejszych operacji tego lata, ale nie chodzi o operacyjne działania służb specjalnych, ale o robocze spotkanie Tusk-Kopacz. Doszło do niego w czwartek 6 sierpnia w willi rządowej przy ulicy Parkowej w Warszawie – donosi tygodnik "ABC".
"Nieudolność Ewy Kopacz oraz jej całkowita bezradność zmusiły Donalda Tuska do osobistej interwencji i próby ratowania tonącego okrętu pod banderą PO. Nie wystarczają już wysłannicy i nadzorcy brukselskiego notabla. Tusk przyjechał do Warszawy i tupnął nogą" - czytamy w tygodniku "ABC".
Jak zdradził tygodnikowi "ABC" jeden ze współpracowników premier Ewy Kopacz, Tusk zrozumiał kilka tygodni temu, że sytuacja w partii kompletnie wymknęła mu się spod kontroli.
"Szefowa oraz Kamiński i Mucha coraz częściej nie konsultowali swoich pomysłów z Ostachowiczem i Grasiem, a zajęty brukselskimi intrygami Tusk, poczuł się zagrożony ze strony swojej własnej partii" - wyjaśnia informator tygodnika.
W Platformie Obywatelskiej rozpoczęła się bardzo ostra o władzę po przegranej w jesiennych wyborach, z którą wszyscy w partii wydają sie już być pogodzeni.
"ABC"/rmf24.pl/KRESY.PL
www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/tajne-spotkanie-ewy-kopacz-z-donaldem-tuskiem