psiogon
02.09.15, 21:42
Szokująca informacja o wystawieniu Napieralskiego przez PO potwierdza lewicowy kurs, który przyjęła platforma jeszcze wtedy gdy zasymilowała Arłukowicza z SLD. Problemy PO pozostaną ich problemami i nie ma większego sensu się nimi emocjonować. Nieobecność jednego z najbardziej obiecujących polityków SLD na listach lewicy jest efektem pełzającego konfliktu w łonie SLD ale może też oznaczać "ucieczkę szczurów" z tonącej lewicowej bali duetu Miler-Palikot. Czy oznacza to początek końca starej lewicy i narodziny nowej socjalno-liberalno-lewackiej PO, która wchłonie pozostałych przy życiu polityków lewicy ???.