buldog2
21.11.15, 20:13
Ukazał się cały wysyp doniesień na temat e-cat. Szereg niezależnych badań potwierdza działanie generatora Rossi.
Ilości całkowicie czystej i prawie darmowej energii możliwej do otrzymania w warunkach niemal domowych przekraczają wszelkie zapotrzebowanie.
Majsterkowicze z różnych stron potwierdzają, że to działa, co wyklucza zarówno możliwość oszustwa, jak i zablokowania upowszechnienia technologii. Ich konstrukcjom brak stabilności działania (palą się), ale te trudności powinny zostać pokonane szybko (w ciągu kilku lat technologia chałupniczej budowy generatorów, może z użyciem jakichś kitów, trafi pod strzechy i nic jej nie powstrzyma).
Sam Rossi twierdzi, że udało mu się zrealizować stabilny proces wysokotemperaturowy - chyba 1300 stopni Celsjusza). To może pozwolić na przemysłową produkcję energii elektrycznej bez udziału wody.
NASA objęła "patronat" nad pracami Rossi, daje realne gwarancje bezpieczeństwa. Choć dziś już dżin wyleciał, nie ten etap.
Jeśli zmiany nastąpią w tempie, jakiego można oczekiwać, elektrownie atomowe, w tym torowe, już nie powstaną.
Realna wydaje się reindustrializacja USA, jeśli Stany utrzymają pozycję lidera we wdrażaniu nowych technologii (produkcji energii, zastosowań).
Ogromny cios dla gospodarek opartych na produkcji i eksporcie węglowodorów. Koniec z idiotyzmem stawiania już dziś deficytowych elektrowni wiatrowych, górnictwo węgla kamiennego zaniknie.
Podobno od roku potentaci węglowodorowi starają się wyzbyć złych aktywów, podobno m. in stąd trudno wytłumaczalne wahania cen ropy i gazu.
Nord Stream 2 może nie być kompletną klapą, jeśli gaz będzie używany jako surowiec chemiczny, nie nośnik energii.
B. wątpliwe, by w warunkach zmniejszonego zapotrzebowania ktokolwiek wygrał z producentami z Bliskiego Wschodu.
Medialny mainstream nie nagłaśnia tematu, najprawdopodobniej po to, by nie powiększać rozchwiania rynku węglowodorów.
Polska ma gospodarkę przetwórczą (górnictwo tylko ją dobija), dla nas to też szansa.