fm
22.11.15, 19:36
Wracam ciemnym popołudniem do ciepłego domu, zaraz będzie mróz, w nocy ma być –4, a na parkowych ławeczkach widzę bezdomnych. Pewnie niektórzy mają zamiar spędzić na dworze noc. Jutro pewnie w mediach podadzą, ilu tej nocy zmarło z wyziębienia – jak co roku, gdy zaczynają się mrozy, bo bezdomni przecież prognozy pogody nie oglądają i mrozu się nie spodziewają. Dobrze by było, gdyby osoby znające miejsca gdzie oni koczują (pracownicy socjalni? policjanci? wolontariusze?) w wolnejchwili rozejrzeli się tam i przynajmniej niektórych nakłonili do przeniesienia się do noclegowni...