ketepud
30.11.15, 00:13
Gdy słucham wypowiedzi kaczej bandy uzasadniającej demolkę państwa, to okazuje się, że jedynym argumentem jest: to PO pierwsza złamała Konstytucję.
Argumentacja godna przedszkola lub idiotów jednak działa w odbiorze sporej części społeczeństwa.
W polskim Sejmie normą były, są i będą ustawy niezgodne z Konstytucją i rolą TK jest takie uchybienia wskazywać, ale ktoś musi je wcześniej zgłosić do oceny. PiS w sprawie inkryminowanej ustawy Sejmu VII kadencji zrobił tyle, że ustawę zaskarżył i później zaskarżenie wycofał. Dlaczego? Przecież, to byłby test na wiarygodność obecnego składu TK i cywilizowany sposób rozwiązania problemu. Jednak w ten sposób Kaczka nie miałby pretekstu(!) do dewastacji polskiej demokracji. A pretekst jak widać działa.
Efekt mamy taki, że "przedszkolak" uszczypnięty przez innego "przedszkolaka" rozwala całe przedszkole przy aplauzie gawiedzi.
Argument o stronniczości sędziów TK odrzucam, ponieważ ten skład orzekał również na niekorzyść rządowych ustaw, a argumentacja taka bardzo przypomina zbieranie haków na sędziów TK w czasie IV RP, gdy Mularczyk spędził noc u Kurtyki w IPN-ie i śmieci które wyciągnął, po czasie okazały się być tylko śmieciami. Długo po tej nocy Mularczyk chodził z czerwoną gębą, co było widać na filmach i zdjęciach, a teraz już chyba zaleczył sumienie, bo kolory zgubił.