aniechto.only
09.04.16, 11:30
Rezyser "Smoleńska" Antoni Krauze:
"Opowiada m.in. o tym, jak w nocy dzwoniono domofonem do jego mieszkania i wysyłano "dziwne esemesy". Dopytywany przez dziennikarza, Krauze wyjaśnia: "Sprzyjająca mi osoba kolejny raz stawia mi tarota i zawsze wychodzi jej karta śmierci". Reżyser nie zgłaszał tych sytuacji policji. "Przecież nikt mi nie groził, tylko przestrzegał" - wyjaśnia. "
A może jednk zgłosić producenta kart do prokuratury?