Dodaj do ulubionych

Zaściankowość SEKSUALNA

09.06.03, 11:07
Witam w ten obiecujący poniedziałek :) Jedną nogą
jesteśmy już w UE, szkoda, że u niektórych nie idzie to
w parze z otwartością wobec spraw seksu. Temat zakładam
kierowana wątkiem "Problem Mileny27", po którego
przeczytaniu... oniemiałam sparaliżowana zaściankowością
seksulaną niejakiego "wskaźnika". Mściwość, usiłowanie
skompromitowania autorki wątku i po prostu głupota...
Wszystko to uzmysłowiło mi jak jesteśmy zacofanym
społeczeństwem w sparwach seksu.Dla niektórych seks
wciąż kojarzy się z ciemną sypialnią.

Wracając do tematu, po raz drugi spotkałam się z tak
chamskim i łamiącym zasady dobrego wychowania
postępowaniem. Już raz na forum psychologia, ktoś kogoś
próbował "upupić" odwołując się do wątku zamieszczonego
na forum erotica. Teraz zaglądam tutaj i proszę - to
samo. Może pomożecie mi zrozumieć dlaczego dla
niektórych ludzi problem seksualny jakiejś osoby, staje
się tematem do wyszydzania, próby kompromitacji?

Dlaczego niektórym seks kojarzy się z czymś brzydkim,
czego należy się wstydzić, o czym nie można mówić, czym
można kogoś "ośmieszyć"? Wskaźnik swoim zachowaniem sam
zaprezentował swój poziom. Jednak zastanawiam się
dlaczego w taki sposób? Nie zgadzał się ze zdaniem
Mileny27 w sprawie zdrady jej koleżanki, to jestem w
stanie zrozumieć. Ale chyba zabrakło mu argumentów i...
sięgnął po wątek, który miał autorkę ośmieszyć w naszych
oczach... mieliśmy się pośmiać z braku orgazmu...

W naszym kraju seks pozostaje tematem tabu. Z jednej
strony bombardują nas reklam przesycone erotyzmem, z
kiosków krzyczą pornograficzne pisemka, coraz więcej
seksuologów w książce tel., z drugiej.... słowo "orgazm"
nie może przejść niektórym przez gardło, wyszydzają
problemy seksualne innych...
Dlaczego nie możemy mówić o tym normalnie, bez rumieńca
i niezdrowej sensacji?
Czytałam niedawno wywiad z Manuelą Gretkowską i jej
mężem. Napisali książkę, w której pełno seksu.
Gretkowska była gościem Pegaza. No i stało się: wielki
skandal, bo zaczęła mówić o seksie w sposób może
niewybredny, ale prawdziwy. Całą ekipę Pegaza nasza
"ukochana" telewizja publiczna zwolniła, Gretkowska jest
teraz persona non grata w TV.
Z jednej strony faszeruje się nas bzdurnymi
telenowelami, z drugiej słowo "seks" przyprawia o
epilepsję - to a propos telewizji.

Czy kiedyś będzie normalnie? Jak myślicie?
Pozdrawiam. Atlantis :)

Obserwuj wątek
    • Gość: Gal Re: Zaściankowość SEKSUALNA IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.06.03, 11:24
      atlantis75 napisała:


      >
      > Czy kiedyś będzie normalnie? Jak myślicie?
      > Pozdrawiam. Atlantis :)
      >

      A co to znaczy "normalnie"?
      Patrząc na postawy ludzi wobec seksu, można zauważyć podział następujący;
      tabu/intymne/publicze.
      Personifikując, ten podział wyglądałby tak;
      Dulska/Gal/Gretkowska

      Nic na to nie poradzę, ale seks uważam za sprawę intymną i osobistą i nie mam
      najmniejszej ochoty na publiczne dyskusje nad tym jak osiągam orgazm. Głównie
      dlatego, że nie intersuje mnie zdanie kogokolwiek innego, niż osoby
      zainteresowanej (w danym momencie) bezpośrednio. Nie jestem (jak sądzę) osobą
      pruderyjną, ale jak widzę co poniektórych u Drzyzgi, czy słyszę wynurzenia
      Gretkowskiej, to nie mogę się oprzeć wrażeniu, że ci ludzie nie należą
      do "normy" - przynajmniej mojej normy, bo potrzeba upubliczniania swojego
      życia seksualnego i czerpanie z tego zadowolenia jest dla mnie patologią.
      Pzdr.
      Gal
      • atlantis75 Re: Zaściankowość SEKSUALNA 09.06.03, 11:41
        Gość portalu: Gal napisał(a):

        > A co to znaczy "normalnie"?

        Tzn. w sposób otwarty. Nie mylić z totalną
        bezpruderyjnością, bo nie o to mi chodzi.


        >
        > Nic na to nie poradzę, ale seks uważam za sprawę intymną i osobistą i nie mam
        > najmniejszej ochoty na publiczne dyskusje nad tym jak osiągam orgazm.

        Gal, ja też nie mam ochoty na takie dyskusje :) Mamy prawo
        do intymności. Nie chodzi mi o nagłe zwierzenia w stylu:
        portierka przy wejściu zaczepia mnie i mówi, że wczoraj
        miała "niezłe bzykanko" ;) Czułabym się nieswojo. Chodzi o
        sposób traktowania seksu jako potwora, czegoś złego -
        patrz wątek "problem Mileny27" tutaj twórca tematu
        posłużył się problemem seksualnym autorki w celu jej
        skompromitowania w oczach forumowiczów. Milena27 ma prawo
        do takich zwierzeń- w końcu zrobiła to na forum erotica,
        czyli w miejscu do tego stworzonym.


        >bo potrzeba upubliczniania swojego
        > życia seksualnego i czerpanie z tego zadowolenia jest dla mnie patologią.

        Dla mnie większą patologią jest upublicznianie cudzego
        życia seksulanego...


        > Pzdr.
        > Gal

        Także pozdrawiam. Atlantis :)
      • ofiaralosu Re: Zaściankowość SEKSUALNA 09.06.03, 11:46
        Co to jest norma trudno powiedziec, ale na pewno nie jest normą to, ze
        wiekszosc ludzi ma udane życie seksualne i niebiańskie orgazmy przy każdym
        zbliżeniu, a zbliżen siedem tygodniowo. A tak by wypadało własnie w erze seksu
        epatujacego z każdej okładki, reklamy czy innego opakowania telefonu
        komórkowego. A prawda jest taka, że ludzie mają coraz większe problemy w
        sferze seksualnej i wstyd o tym mówic. Bo nie wypada mieć problemów z
        orgazmem. Faktem jest, ze wskaźnik bardzo prymitywnie się zachował. Nie chodzi
        o to nawet, ze chciał ośmieszyc Milenę, ale ze właśnie taką tematyke uznał za
        najlepszą by ją ośmieszyć. Sugeruje w ten sposób, ze jemu problemy z orgazmem
        jego partnerek sa zupełnie obce w co absolutnie nie wierzę (krowa, która dużo
        ryczy...), no ale wskaźnik nigdy by się do tego nie przyznał, że nie potrafi
        zaspokoić kobiety. Nie wiem czy normą jest wywlekanie przed kamerą swoich
        spraw intymnych ale na pewno nie jest normą to, co cywilizacja 21, wieku nam
        nakazała za normę uznawać - wyzwolenie i absolutna satysfakcja z seksu, a jak
        nie potrafisz czy masz jakies problemy to jesteś żałosnym czymś i należy się z
        ciebie śmiać. Tak z ręką na sercu kto z Was ma tak do końca, w 100%
        satysfakcjonujacy seks? Albo inaczej, kto takiego właśnie cudownego
        satysfakcjonujacego i beztroskiego seksu nie ma? Ja pierwsza się zgłaszam,
        ciekawa jestem komu jeszzcze wystarczy odwagi, żeby powiedziec, tak, u mnie
        tez nie wszystko do końca gra, w seksie brakuje mi wielu rzeczy ze
        zbilansowanym poziomem libido na czele, ale można z tym życ, nawet jeśli
        praca nad tym nie przynosi efektów.
        • atlantis75 Re: Zaściankowość SEKSUALNA 09.06.03, 12:00
          ofiaralosu napisała:

          > A prawda jest taka, że ludzie mają coraz większe problemy w
          > sferze seksualnej i wstyd o tym mówic. Bo nie wypada mieć problemów z
          > orgazmem.

          Nie wypada nawet o tym myśleć :)


          >Faktem jest, ze wskaźnik bardzo prymitywnie się zachował. Nie chodzi
          > o to nawet, ze chciał ośmieszyc Milenę, ale ze właśnie taką tematyke uznał za
          > najlepszą by ją ośmieszyć.

          O to mi chodziło.


          >Tak z ręką na sercu kto z Was ma tak do końca, w 100%
          > satysfakcjonujacy seks? Albo inaczej, kto takiego właśnie cudownego
          > satysfakcjonujacego i beztroskiego seksu nie ma? Ja pierwsza się zgłaszam,
          > ciekawa jestem komu jeszzcze wystarczy odwagi, żeby powiedziec, tak, u mnie
          > tez nie wszystko do końca gra, w seksie brakuje mi wielu rzeczy ze
          > zbilansowanym poziomem libido na czele, ale można z tym życ, nawet jeśli
          > praca nad tym nie przynosi efektów.


          Zgłaszam się :)

          Pozdrawiam.
        • wskaznik_iq Re: Zaściankowość SEKSUALNA 09.06.03, 13:15
          ofiaralosu napisała:

          >Faktem jest, ze wskaźnik bardzo prymitywnie się zachował. Nie chodzi
          > o to nawet, ze chciał ośmieszyc Milenę, ale ze właśnie taką tematyke uznał za
          > najlepszą by ją ośmieszyć. Sugeruje w ten sposób, ze jemu problemy z orgazmem
          > jego partnerek sa zupełnie obce w co absolutnie nie wierzę (krowa, która dużo
          > ryczy...),

          Nie wiem skad tak proste wnioski.

          >no ale wskaźnik nigdy by się do tego nie przyznał, że nie potrafi
          > zaspokoić kobiety.

          Gdyby nie potrafił, to przyznałby się do tego. Na razie nie ma się do czego
          przyznawać.

          > Nie wiem czy normą jest wywlekanie przed kamerą swoich
          > spraw intymnych ale na pewno nie jest normą to, co cywilizacja 21, wieku nam
          > nakazała za normę uznawać - wyzwolenie i absolutna satysfakcja z seksu, a jak
          > nie potrafisz czy masz jakies problemy to jesteś żałosnym czymś i należy się
          z
          > ciebie śmiać. Tak z ręką na sercu kto z Was ma tak do końca, w 100%
          > satysfakcjonujacy seks?

          Nie odpowiem Ci na to pytanie z dwóch powodów:
          1. Gdybym powiedział, że mam satysfakcjonujące życie seksualne, zaraz
          podnosiłabyś albo Ty, albo Szacowne Koleżanki, że albo wydaje mi się to, albo
          chwale się na wyrost.

          2. Gdybym powiedział, że nie mam satysfakcjonującego życia seksualnego, zaraz
          otrzymałbym instrukcje, żebym skoncentrował się na własnych doznaniach, a w
          zasadzie ich braku, i bym nie martwił się o szczęście orgazmiczne innych.

          Jak widzisz, i tak źle i tak niedobrze. Więc nie odpowiem na to pytanie. Jak
          jestes inteligentna, to się domyślisz sama po tonie moich wypowiedzi, jaki
          jestem naprawdę i kim jestem.


          Albo inaczej, kto takiego właśnie cudownego
          > satysfakcjonujacego i beztroskiego seksu nie ma? Ja pierwsza się zgłaszam,
          > ciekawa jestem komu jeszzcze wystarczy odwagi, żeby powiedziec, tak, u mnie
          > tez nie wszystko do końca gra, w seksie brakuje mi wielu rzeczy ze
          > zbilansowanym poziomem libido na czele, ale można z tym życ, nawet jeśli
          > praca nad tym nie przynosi efektów.


          iq ofiarylosu ---> myśli, ale trochę niewłaściwie
    • Gość: małgosia Re: Zaściankowość SEKSUALNA IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 11:37
      Nie wstydzę i nie boję się rozmawiać o seksie, ale w pewnych granicach. Co
      intymniejsze sprawy mogę omówić najwyżej z przyjaciółką, a pewnych w ogóle nie
      będę z nikim poruszała (chyba, że z mężem). Uważam, że są pewne sprawy, o
      których nie należy krzyczeć, może właśnie to nazywasz zaściankowością. Tak samo
      nie rozmawiam ze wszystkimi o moich uczuciach, nie dzielę się też z pierwszym
      lepszym moimi wrażeniami dotyczącymi np. kłótni z sąsiadem, kłopotów z
      dzieckiem, czy fanaberiami mojego szefa. Jakoś nie potrafię dostosować się do
      ogólnie panującej nadotwartości. Co do Gretkowskiej, to jej ekshibicjonizm też
      mi nie odpowiada.
      Z poważaniem
      Zaściankowa Małgosia
    • julla Re: Zaściankowość SEKSUALNA 09.06.03, 11:39
      Nie wydaje mi się, żeby kiedykolwiek w Polsce możliwe było rozmawianie o seksie
      w sposób kulturalny. Nie jestem zwolenniczką "seksualnych wynurzeń"; myślę
      jednak, że jeśli ktoś ma jakiś problem (a szczególnie kobieta), to strasznie
      ciężko jest zwyczajnie pogadać- zauważyłam to już dawno. Bo albo inni zaczynają
      wulgaryzować, albo święcie się oburzać albo chichotać. To chyba sprawa
      naszego "kodu kulturalnego" typu "święta albo Qrwa" i nic pomiędzy. To prawie
      reguła, że jeśli jakaś kobieta sugeruje, że robi "te rzeczy", to zawsze
      znajdzie sie ktoś, kto usiłuje jej udowodnić, że jest zwykłą suką i powinna się
      soba brzydzić lub coś w tym stylu. Nie wiem dlaczego, to chyba problem dla
      psychoanalityków.
      Zrobiło mi się niefajnie, gdy zobaczyłam, że ktoś wytargał ten wątek Mileny27,
      to dosyc podłe- w koncu autorka nie życzyła sobie poruszać tego tematu na FK i
      w dodatku w taki wredny sposób. Myślę, że tenże tajemniczy wskaźnik to jakaś
      smętna kreatura, ktorej sprawia przyjemność gnojenie innych ludzi ze sztandarem
      jakieś wzniosłej idei, rzecz jasna. Takich ludzi spotyka się czasami, niestety,
      i trzeba ich traktować jak gradobicie albo koklusz, czyli "zło konieczne"
      • Gość: małgosia Re: Zaściankowość SEKSUALNA IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 11:45
        Właśnie przeczytałam post wskaźnika. rzeczywiście obśmianie Mileny jest nie
        fair, cokolwiek by się nie myślało o otwartosci w tych sprawach. To moim
        zdaniem zupełnie nie dotyczy seksu, tylko kultury osobistej. Wskaźnik przegiął,
        ot co
      • wskaznik_iq Re: Do jully 09.06.03, 13:17
        julla napisała:

        > Zrobiło mi się niefajnie, gdy zobaczyłam, że ktoś wytargał ten wątek
        Mileny27,
        > to dosyc podłe- w koncu autorka nie życzyła sobie poruszać tego tematu na FK
        i
        > w dodatku w taki wredny sposób. Myślę, że tenże tajemniczy wskaźnik to jakaś
        > smętna kreatura, ktorej sprawia przyjemność gnojenie innych ludzi ze
        sztandarem
        >
        > jakieś wzniosłej idei, rzecz jasna. Takich ludzi spotyka się czasami,
        niestety,
        >
        > i trzeba ich traktować jak gradobicie albo koklusz, czyli "zło konieczne"
        >

        A jak myślisz, jak zrobiło się przyjaciółce Mileny, którą ta poinformowała, że
        jej mąż to skur...n bo zdradza ją?

        Smętna kreatura powiadasz? :-))))))) - zaskoczyłbym Cie, gwarantuję.
        Prostolinijności nie odbieraj jako cechy negatywnej. Postaraj się dostrzec w
        tym pozytywy.

        iq jully ---> bez rozpoznania
        • julla Do wskaźnika 09.06.03, 18:09
          Wiesz, bardzo jest prawdopodobne, że mam współczynnik IQ jak Forrest Gump czyli
          oscylujący w granicach 62 punktów albo i mniej, ale stawiam w życiu głównie na
          bycie dobrym człowiekiem i zawsze się długo namyślam (o dziwo) zanim rzucę
          kamień. Nie wiem co Milena27 powiedziała albo nie powiedziała- to jej sumienie
          i ona to sobie będzie musiała jakoś rozliczyć (zresztą jakiś pobieżny opis
          sytuacji na FK jest dość mało miarodajny i zbyt subiektywny aby ocenić CAŁĄ
          SYTUACJĘ, a do tego nie wiadomo co jest prawdą a co półprawdą...albo całkiem
          nieprawdą) ale wywlekanie czyichś intymnych zwierzeń bez jego wiedzy i
          akceptacji w mojej ocenie jest zwykłym świństwem. Kimkolwiek by ten ktoś nie
          był, nawet jeśli aktywnym faszystą.
          I na pewno nie ma to nic wspólnego z prostolinijnością, oj nie ma! Raz w
          tygodniu prowadzę terapię zajęciową z ludźmi "niepełnosprawnymi umysłowo" i
          bardzo dobrze wiem, co to prostolinijność i jak bardzo jest pozytywna.




    • moboj Re: Zaściankowość SEKSUALNA 09.06.03, 11:57
      wskaźnik przegiął - pokazał, że jest prostackim chamem i tyle. są i tacy ludzie
      na świecie, niestety...
      co do seksu - myslę, że jest u nas takie zaściankowe podejście w tym sensie, że
      ludzie boją się o seksie rozmawiać. wiem jak np. wyglądają lekcje biologii w
      szkołach - nauczyciel duka coś, czerwieni sie przy tym mocno, najchętniej by
      uciekł.
      zaściankowśc widzę też w wysmiewaniu homoseksualistów itp.
      ciągle chyba seks jest dla ludzi czymś troche brudnym, a juz przyznanie się
      przez kobietę, że lubi seks jest sensacją, bo u nas ciągle się mysli, że
      kobiecie nie przystoi...
      • Gość: małgosia Re: Zaściankowość SEKSUALNA IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 11:59
        Napisałeś: "zaściankowość widzę też w wyśmiewaniu homoseksualistów". Co
        rozumiesz pod tym pojęciem? Bo wyśmiewanie KOGOKOLWIEK jest po prostu złem,
        głupotą i brakiem kultury. NIe ma więc sensu dzielenie na homo i
        heteroseksualistów
        • moboj Re: Zaściankowość SEKSUALNA 09.06.03, 12:47
          Gość portalu: małgosia napisał(a):

          > Napisałeś: "zaściankowość widzę też w wyśmiewaniu homoseksualistów". Co
          > rozumiesz pod tym pojęciem? Bo wyśmiewanie KOGOKOLWIEK jest po prostu złem,
          > głupotą i brakiem kultury. NIe ma więc sensu dzielenie na homo i
          > heteroseksualistów

          może nie dośc jasno się wyraziłam - chodziło mi o tępienie mniejszości
          seksualnych - wielokrotnie na forum GW to widziałam. dla mnie to trąci trochę
          średniowieczem: nie jest dla mnie zrozumiałe, że hetero czują się niejako
          wywyższeni.
          ja jestem bardzo otwartym człowiekiem, mam bardzo liberalne podejście do wielu
          spraw, więc nie rozumiem tego, że ludzie wyrzucają homoseksualistów poza nawias.
          • Gość: małgosia Re: Zaściankowość SEKSUALNA IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 12:56
            wiesz, tu też trzeba mieć rozsądek. Nikogo nie można wyrzucac poza nawias
            społeczeństwa i znowu nie ma to związku z orientacją seksualną. Tak samo nikogo
            nie można - jak to ująłeś- tępić. Ale chyba można mieć coś przeciwko adopcji
            dzieci przez pary homoseksualne?(przypominam, ze jestem wielce zaściankowa)
          • Gość: raszefka Re: Zaściankowość SEKSUALNA IP: OSET:* / 192.168.0.* 09.06.03, 14:38
            moboj napisała:

            > może nie dośc jasno się wyraziłam - chodziło mi o tępienie mniejszości
            > seksualnych - wielokrotnie na forum GW to widziałam. dla mnie to trąci trochę
            > średniowieczem: nie jest dla mnie zrozumiałe, że hetero czują się niejako
            > wywyższeni.

            Zaznaczam, że rzadko wychodzę poza FK (jeśli chodzi o forum, naturalnie), ale
            jeśli już - trafiam nieszczęśliwie na przypadki, w których to właśnie homo
            czują się wywyższeni jakąś dziejową misją do spełnienia :(( Opluwając
            wszystkich wkoło jak leci (może trafiam na fałszywki?)

            > ja jestem bardzo otwartym człowiekiem, mam bardzo liberalne podejście do
            wielu
            > spraw, więc nie rozumiem tego, że ludzie wyrzucają homoseksualistów poza
            nawias

            I wogóle to jestem zaściankowa . Uważam homoseksualizm za dewiację, jestem
            przeciwna takim małżeństwom i adopcjom.
            • wskaznik_iq Re: Zaściankowość SEKSUALNA 09.06.03, 14:43
              Gość portalu: raszefka napisał(a):

              >>
              > I wogóle to jestem zaściankowa . Uważam homoseksualizm za dewiację, jestem
              > przeciwna takim małżeństwom i adopcjom.

              Cenię sobie samokrytykę u ludzi. Jesteś rzeczywiście zaściankowa.

              iq raszefki ---> nietolerancja = głupota, a więc iq bardzo mizerne
              • Gość: raszefka Re: Zaściankowość SEKSUALNA IP: OSET:* / 192.168.0.* 09.06.03, 14:55
                zdefiniuj tolerancję, z łaski swojej
                • wskaznik_iq Re: Zaściankowość SEKSUALNA 09.06.03, 15:15
                  Gość portalu: raszefka napisał(a):

                  > zdefiniuj tolerancję, z łaski swojej

                  To leksykalne znaczenie obrazuje także mój pogląd na temat definicji
                  słowa "tolerancja". Przeczytaj i zastanów się czy jesteś tolerancyjna, a więc i
                  poniekąd postępowa w kwestii homoseksualizmu:

                  ##########
                  Tolerancja (z języka łacińskiego tolerare - "znosić", "cierpieć"), świadoma
                  zgoda na wyznawanie i głoszenie przez innych ludzi poglądów, z którymi się nie
                  zgadzamy, oraz na wybór sposobu życia uważanego przez nich za właściwy, chociaż
                  go nie aprobujemy. Tolerancja oznacza rezygnację ze stosowania przymusu wobec
                  innych. Zakres tolerancji jest historycznie zmienny. Występuje w dwóch formach:

                  1) jako tzw. tolerancja negatywna, klasyczna, określona przez takich
                  myślicieli, jak Wolter i J. Locke, polega na uznaniu, mimo wewnętrznego
                  sprzeciwu, że inne poglądy, postawy i działania są też uprawnione, chociaż nie
                  powinny być takimi, jakie są, ponieważ nie wyrażają tradycyjnych wartości:
                  prawdy, dobra, piękna itp., do których należy dążyć. Tolerancja negatywna nie
                  zaprzecza istnieniu prawdy w sensie klasycznym, uznaje, że możliwe jest
                  znalezienie poglądów właściwych, które należy przyjąć, i niewłaściwych, które
                  należy odrzucić w wymiarze osobistym i społecznym.

                  2) jako tzw. tolerancja pozytywna, charakterystyczna dla założeń współczesnego
                  nurtu filozofii - postmodernizmu. Polega na dopuszczeniu wszystkich innych
                  postaw, działań i poglądów jako równouprawnionych. Wynika to z przeświadczenia,
                  że nie istnieje prawda obiektywna ani inna wartość, za pomocą której można by
                  ocenić jakiekolwiek poglądy, postawy i działania. Tolerancja pozytywna wyraża
                  się w stwierdzeniu, że "ponieważ nie istnieje prawda, nie mogę uznawać swego
                  stanowiska za obowiązujące".
                  ###########

                  iq raszefki ---> będzie myśleć, poczekajmy
                  • raszefka Re: Zaściankowość SEKSUALNA 09.06.03, 21:45
                    Nie aspiruję wobec tego do miana postępowości w kwestii homoseksualizmu. Nadal
                    uważam, że pociąg do własnej płci nie jest naturalny.
                    Jednak dopóki nikt nikomu nie robi tym krzywdy, a zakładam, że dwie dorosłe
                    kobiety czy też dwóch dorosłych mężczyzn są ze sobą dobrowolnie i nie krzywdzą
                    się, osobiście mnie to nie obchodzi i nie przyszłoby mi do głowy stosować w
                    związku z tym jakikolwiek przymus!!!!!
                    • raszefka eee, za wczesnie poszło :( 09.06.03, 21:49
                      Ale oficjalne związki, jak małzeństwo - jestem przeciw. W moim zaściankowym
                      umyśle istnieje to jako kobieta i mężczyzna. Kropka
    • pajdeczka Normalnie, tzn. jak? 09.06.03, 12:07
      atlantis75 napisała:

      Wzorując się na pani Gretkowskiej, tylko dlatego, że jest znaną pisarką?
      Akurat dla mnie p.Gretkowska nie jest żadnym wzorcem do naśladowania.
      Jako społeczeństwo łamiemy pewne bariery w dziedzinie seksu i dobrze.
      Kto wspomni dzisiaj "skandalistkę" Wisłocką? Co najwyżej dzisiaj można się
      dobrotliwie uśmiechać czytając jej "podręcznik" seksuologii. To samo pewnie
      będzie z lekturami Gretkowskiej za 10, 15 lat.
      Są pewne normy obyczajowe, które obowiązują w każdym kraju, często narzucane
      sztucznie (w Polsce przez kościół). Jeśli komuś to przeszkadza wolna droga (od
      dzisiaj tym bardziej). Pani Gretkowska świetnie komponuje się ze skandynawską
      obyczajowością, która mnie na przykład zupełnie nie odpowiada. Więcej
      tolerancji.

      > Czytałam niedawno wywiad z Manuelą Gretkowską i jej
      > mężem. Napisali książkę, w której pełno seksu.
      > Gretkowska była gościem Pegaza. No i stało się: wielki
      > skandal, bo zaczęła mówić o seksie w sposób może
      > niewybredny, ale prawdziwy. Całą ekipę Pegaza nasza
      > "ukochana" telewizja publiczna zwolniła, Gretkowska jest
      > teraz persona non grata w TV.

      > Czy kiedyś będzie normalnie? Jak myślicie?
      > Pozdrawiam. Atlantis :)
      >
      • julla Re: Normalnie, tzn. jak? 09.06.03, 12:22
        Nie odpowiada mi styl wypowiedzi Gretkowskiej, bo ona jest taka wyzwolona
        "na siłę"; mam wrażenie, że wymyśliła sobie taki image, i czasami zupełnie nie
        na temat i bez związku zaczyna opowiadać o swoich orgazmach... Zupełnie przez
        nikogo o to nie pytana, jak to kiedyś dawno miało miejsce w radiowej Trójce,
        gdzie udzielała wywiadu.
        Nie chodzi o to, żeby na czole mieć wypisaną historię swojego pożycia- to jest
        niesmaczne, wręcz wulgarne. Tylko jeśli jest forum erotica- miejsce o nazwie
        bardzo jednoznacznej- i jesli ktoś TAM pisze, że ma problem natury erotycznej
        jak najbardziej, to nawet w takiej "konfiguracji" jest narażany na chamskie
        numery. No to gdzie ma się podziać?? Gdzie wygadać??
      • atlantis75 Odpowiadam 09.06.03, 12:47
        pajdeczka napisała:

        > Wzorując się na pani Gretkowskiej, tylko dlatego, że jest znaną pisarką?


        Podałam tylko przykład, żeby zilustrować sytuację. Nie
        chodzi o wzorowanie się na kimkolwiek, tylko o fakt pewnej
        obłudy w sprawach seksu, która istnieje w naszym
        społeczeństwie. Gretkowska nie każdemu musi się podobać,
        tak samo jak niekt nie musi oglądać Pegaza, by stać się
        bardziej "wyzwolnym intelektualnie". Nie o to mi chodziło.
        A podałam przykład pierwszy z głowy, który mi się nasunął.
        Mój temat nie dotyczy literatury, ale pewnych zachowań
        związanych z seksem.

        > Są pewne normy obyczajowe, które obowiązują w każdym kraju, często narzucane
        > sztucznie (w Polsce przez kościół). Jeśli komuś to przeszkadza wolna droga (od
        > dzisiaj tym bardziej).

        Sugerujesz, że powinnam się wyprowadzić? Nie jestem z tych
        osób, którym jak się nie podoba, to pakują zabawki i
        szukają "idealnego świata" gdzie indziej. Chciałabym żeby
        u nas zmieniło się coś na lepsze. Normalność? Już ci
        odpowiadam. Otwartości w sprawach seksu nie należy mylić z
        natrętnym ekshibicjonizmem, bezpuderyjnym gawędziarstwem
        lub przesadnym eksponowaniem swoich ukrytych dotąd uroków.
        Rozumiem też istnienie pewnych zasad - wcale nie chcę ich
        łamać - w końcu ucieczka od własnych korzeni kulturowo-
        społecznych jest fikcją. I zdaję sobie sprawę z wpływu
        kościoła na postrzeganie świata przez niektórych. Dla mnie
        "normalność" to seksualna wrażliwość, takt, delikatność.
        To brak niezdrowej sensacji, gdy od pani X. wyjdzie rano
        pan Y. - w założeniu, że nie są małżeństwem; to brak
        naśmiewania się z cudzych seksualnych problemów; to
        rzetelna wiedza o antykoncepcji i wreszcie fachowa
        edukacja seksualna w szkołach.
        Nie chodzi tu o tolerancję, jak napisałaś - tylko o
        społeczną świadomość seksualną. Na pozbycie się kompleksów
        i danie sobie prawa do przeżywania własnej fizyczności.
        Marzy mi się to w naszym kraju, to grzech?

        • moboj Re: Odpowiadam - do Atlantis:) 09.06.03, 12:50
          Atlantis - masz w 100 procentach racje. pozdrawiam:)
        • pajdeczka A co z posłanką Beger? 09.06.03, 13:18
          atlantis75 napisała:

          > Podałam tylko przykład, żeby zilustrować sytuację.

          Też niezły przykład kobiety wyzwolonej. Jakoś nie słyszałam, żeby ktoś wziął ją
          w obronę po wywiadzie udzielonym SE. No, ale gdzie Begerowej do Gretkowskiej!
          • atlantis75 Re: A co z posłanką Beger? 09.06.03, 14:40
            pajdeczka napisała:

            >
            > Też niezły przykład kobiety wyzwolonej. Jakoś nie słyszałam, żeby ktoś wziął ją
            >
            > w obronę po wywiadzie udzielonym SE. No, ale gdzie Begerowej do Gretkowskiej!

            No, jeżeli ty nie widzisz niczego pośrodku między panią
            Beger, a panią Gretkowską...
            Wciąż nie rozumiesz o co mi chodzi.
        • Gość: Kasia Re: Odpowiadam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.03, 14:07
          Kiedyś czytałam, że postęp, w ogólnie rzecz ujmując, obyczajowości wygląda
          mniej więcej tak: jesteśmy na jakimś poziomie (załóżmy 2), grupa ludzi bardzo
          postepowa lansuje poziom, powiedzmy, 6, po pewnym czasie, po burzliwych
          dyskusjach i społecznej aprobacie, bądź nie, lądujemy na poziomie 3 - 4. Po
          pewnym czasie znów koła bardziej postępowe lansują poziom wyższy np. 8 i
          społeczeństwo po pewnym czasie ląduje na poziomie np. 5 itd itd. To się nazywa
          różnica pokoleń. Wydaje mi się, że w sprawach seksu jest dokładnie tak samo.
    • wskaznik_iq Re: Informuję 09.06.03, 13:09
      atlantis75 napisała:

      > Witam w ten obiecujący poniedziałek :) Jedną nogą
      > jesteśmy już w UE, szkoda, że u niektórych nie idzie to
      > w parze z otwartością wobec spraw seksu. Temat zakładam
      > kierowana wątkiem "Problem Mileny27", po którego
      > przeczytaniu... oniemiałam sparaliżowana zaściankowością
      > seksulaną niejakiego "wskaźnika". Mściwość, usiłowanie
      > skompromitowania autorki wątku i po prostu głupota...
      > Wszystko to uzmysłowiło mi jak jesteśmy zacofanym
      > społeczeństwem w sparwach seksu.Dla niektórych seks
      > wciąż kojarzy się z ciemną sypialnią.

      Możesz mnie posądzić o brak kultury, o chamstwo, o brak podstawowych,
      elementarnych zasad wychowania, ale dlaczego o "zaściankowość"? Przecież to nie
      ja pokazałem swoją zaściankowość, swoją obłudę, tylko Milena27. Czy to ja
      wpieprzałem się do życia prywatnego swoich bliskich i pokazywałem im właściwe
      drogi postępowania, czy też może uczyniła to szacowna Milenka obnażając przed
      swoją przyjaciółką niecne czyny jej męża?

      Mściwość? - tak

      Usiłowanie skompromitowania? - raczej nie, raczej uzmysłowienie na jakich
      zdarzeniach żeruje wśród swoich przyjaciół, mimo że sama ma problemy do
      rozwiązania, z którymi nie potrafi sobie poradzić.

      Głupota? - dlaczego?

      >
      > Wracając do tematu, po raz drugi spotkałam się z tak
      > chamskim i łamiącym zasady dobrego wychowania
      > postępowaniem. Już raz na forum psychologia, ktoś kogoś
      > próbował "upupić" odwołując się do wątku zamieszczonego
      > na forum erotica. Teraz zaglądam tutaj i proszę - to
      > samo. Może pomożecie mi zrozumieć dlaczego dla
      > niektórych ludzi problem seksualny jakiejś osoby, staje
      > się tematem do wyszydzania, próby kompromitacji?

      A dlaczego temat zdrady małżeńskiej staje się dla pseudoprzyjaciółek tematem do
      deliberowania na Forum i za radą dobrych wujków forumowych do podejmowania
      dezycji przez osobę trzecią, a nie bezpośrednio zainteresowaną osobę?

      Ta "jajnicza" solidarność już mnie mierzi. Stań kobieto obok i osądź zdrowym
      okiem, kto jest bardziej nie w porządku? Ja uczyniłem tylko coś wirutalnego,
      zadając ból wirtualnej osobie. Ona zdradzajac sekrety swojej przyjaciółce,
      zdecydowała się na zmianę jej życia. I kto jest bardziej podły?

      >
      > Dlaczego niektórym seks kojarzy się z czymś brzydkim,
      > czego należy się wstydzić, o czym nie można mówić, czym
      > można kogoś "ośmieszyć"?

      A kto powiedział, że o tym nie wolno rozmawiać? Pewnie, że wolno, nawet trzeba.
      Ale trzeba być powściągliwym w swoich poczynaniach. Skoro Milenka tak bez
      skrupułów wtargnęła w życie swoich przyjaciół, to winna liczyć się także z tym,
      że ktoś może zainteresowac się jej losem.


      >Wskaźnik swoim zachowaniem sam
      > zaprezentował swój poziom.

      Ok, niech będzie że jestem chamem.


      >Jednak zastanawiam się
      > dlaczego w taki sposób?

      Dlaczego? Bo prezentowana przez Szanowne Panie głupota na tym Forum, gdyby
      tylko umiała latać wzbiłaby się do nieba niczym gołębica (cyt. Szpital na
      peryferiach). Bo gdy mówić Wam, że coś jest niewłaściwe to ubieracie to w
      słuszną ideologię (pomoc koleżance - za wszelką cenę). Trzeba Wami potrząsnąć,
      to może wtedy dopiero szacowne forum zacznie myśleć.

      Nie zgadzał się ze zdaniem
      > Mileny27 w sprawie zdrady jej koleżanki, to jestem w
      > stanie zrozumieć. Ale chyba zabrakło mu argumentów i...
      > sięgnął po wątek, który miał autorkę ośmieszyć w naszych
      > oczach... mieliśmy się pośmiać z braku orgazmu...

      Jakich argumentów? Tam wszystko zostało powiedziane. Milenka to niestety
      idiotka, która nie jest w stanie uszanować niczyjej prywatności. A za to
      dostała pstryczka w nos.
      >
      > W naszym kraju seks pozostaje tematem tabu. Z jednej
      > strony bombardują nas reklam przesycone erotyzmem, z
      > kiosków krzyczą pornograficzne pisemka, coraz więcej
      > seksuologów w książce tel., z drugiej.... słowo "orgazm"
      > nie może przejść niektórym przez gardło, wyszydzają
      > problemy seksualne innych...
      > Dlaczego nie możemy mówić o tym normalnie, bez rumieńca
      > i niezdrowej sensacji?

      A ja wciąż nie wiem, dlaczego mój gest w stosunku do Mileny odbierasz jako
      nieumiejętność prowadzenia polemiki w temacie "seks". Brak logiki koleżanko.

      > Czytałam niedawno wywiad z Manuelą Gretkowską i jej
      > mężem. Napisali książkę, w której pełno seksu.
      > Gretkowska była gościem Pegaza. No i stało się: wielki
      > skandal, bo zaczęła mówić o seksie w sposób może
      > niewybredny, ale prawdziwy. Całą ekipę Pegaza nasza
      > "ukochana" telewizja publiczna zwolniła, Gretkowska jest
      > teraz persona non grata w TV.
      > Z jednej strony faszeruje się nas bzdurnymi
      > telenowelami, z drugiej słowo "seks" przyprawia o
      > epilepsję - to a propos telewizji.
      >
      > Czy kiedyś będzie normalnie? Jak myślicie?
      > Pozdrawiam. Atlantis :)

      W tym kraju nigdy nie bedzie normalnie. Bo jakze moze byc normalnie, jesli na
      stos postawiony został nie ten który realnie wyrządził krzywdę, tylko ten który
      stara się wirtuanie dać komuś nauczkę za jego błędy?

      iq atlantisa ---> przekonamy się po odpowiedzi na ten post


      • pajdeczka Do Wskaźnika 09.06.03, 13:19
        Puknij się w czoło tym swoim wskaźnikiem, może przestaniesz bredzić od rzeczy.

        wskaznik_iq napisał:

        > atlantis75 napisała:
        >
        > > Witam w ten obiecujący poniedziałek :) Jedną nogą
        > > jesteśmy już w UE, szkoda, że u niektórych nie idzie to
        > > w parze z otwartością wobec spraw seksu. Temat zakładam
        > > kierowana wątkiem "Problem Mileny27", po którego
        > > przeczytaniu... oniemiałam sparaliżowana zaściankowością
        > > seksulaną niejakiego "wskaźnika". Mściwość, usiłowanie
        > > skompromitowania autorki wątku i po prostu głupota...
        > > Wszystko to uzmysłowiło mi jak jesteśmy zacofanym
        > > społeczeństwem w sparwach seksu.Dla niektórych seks
        > > wciąż kojarzy się z ciemną sypialnią.
        >
        > Możesz mnie posądzić o brak kultury, o chamstwo, o brak podstawowych,
        > elementarnych zasad wychowania, ale dlaczego o "zaściankowość"? Przecież to
        nie
        >
        > ja pokazałem swoją zaściankowość, swoją obłudę, tylko Milena27. Czy to ja
        > wpieprzałem się do życia prywatnego swoich bliskich i pokazywałem im właściwe
        > drogi postępowania, czy też może uczyniła to szacowna Milenka obnażając przed
        > swoją przyjaciółką niecne czyny jej męża?
        >
        > Mściwość? - tak
        >
        > Usiłowanie skompromitowania? - raczej nie, raczej uzmysłowienie na jakich
        > zdarzeniach żeruje wśród swoich przyjaciół, mimo że sama ma problemy do
        > rozwiązania, z którymi nie potrafi sobie poradzić.
        >
        > Głupota? - dlaczego?
        >
        > >
        > > Wracając do tematu, po raz drugi spotkałam się z tak
        > > chamskim i łamiącym zasady dobrego wychowania
        > > postępowaniem. Już raz na forum psychologia, ktoś kogoś
        > > próbował "upupić" odwołując się do wątku zamieszczonego
        > > na forum erotica. Teraz zaglądam tutaj i proszę - to
        > > samo. Może pomożecie mi zrozumieć dlaczego dla
        > > niektórych ludzi problem seksualny jakiejś osoby, staje
        > > się tematem do wyszydzania, próby kompromitacji?
        >
        > A dlaczego temat zdrady małżeńskiej staje się dla pseudoprzyjaciółek tematem
        do
        >
        > deliberowania na Forum i za radą dobrych wujków forumowych do podejmowania
        > dezycji przez osobę trzecią, a nie bezpośrednio zainteresowaną osobę?
        >
        > Ta "jajnicza" solidarność już mnie mierzi. Stań kobieto obok i osądź zdrowym
        > okiem, kto jest bardziej nie w porządku? Ja uczyniłem tylko coś wirutalnego,
        > zadając ból wirtualnej osobie. Ona zdradzajac sekrety swojej przyjaciółce,
        > zdecydowała się na zmianę jej życia. I kto jest bardziej podły?
        >
        > >
        > > Dlaczego niektórym seks kojarzy się z czymś brzydkim,
        > > czego należy się wstydzić, o czym nie można mówić, czym
        > > można kogoś "ośmieszyć"?
        >
        > A kto powiedział, że o tym nie wolno rozmawiać? Pewnie, że wolno, nawet
        trzeba.
        >
        > Ale trzeba być powściągliwym w swoich poczynaniach. Skoro Milenka tak bez
        > skrupułów wtargnęła w życie swoich przyjaciół, to winna liczyć się także z
        tym,
        >
        > że ktoś może zainteresowac się jej losem.
        >
        >
        > >Wskaźnik swoim zachowaniem sam
        > > zaprezentował swój poziom.
        >
        > Ok, niech będzie że jestem chamem.
        >
        >
        > >Jednak zastanawiam się
        > > dlaczego w taki sposób?
        >
        > Dlaczego? Bo prezentowana przez Szanowne Panie głupota na tym Forum, gdyby
        > tylko umiała latać wzbiłaby się do nieba niczym gołębica (cyt. Szpital na
        > peryferiach). Bo gdy mówić Wam, że coś jest niewłaściwe to ubieracie to w
        > słuszną ideologię (pomoc koleżance - za wszelką cenę). Trzeba Wami
        potrząsnąć,
        > to może wtedy dopiero szacowne forum zacznie myśleć.
        >
        > Nie zgadzał się ze zdaniem
        > > Mileny27 w sprawie zdrady jej koleżanki, to jestem w
        > > stanie zrozumieć. Ale chyba zabrakło mu argumentów i...
        > > sięgnął po wątek, który miał autorkę ośmieszyć w naszych
        > > oczach... mieliśmy się pośmiać z braku orgazmu...
        >
        > Jakich argumentów? Tam wszystko zostało powiedziane. Milenka to niestety
        > idiotka, która nie jest w stanie uszanować niczyjej prywatności. A za to
        > dostała pstryczka w nos.
        > >
        > > W naszym kraju seks pozostaje tematem tabu. Z jednej
        > > strony bombardują nas reklam przesycone erotyzmem, z
        > > kiosków krzyczą pornograficzne pisemka, coraz więcej
        > > seksuologów w książce tel., z drugiej.... słowo "orgazm"
        > > nie może przejść niektórym przez gardło, wyszydzają
        > > problemy seksualne innych...
        > > Dlaczego nie możemy mówić o tym normalnie, bez rumieńca
        > > i niezdrowej sensacji?
        >
        > A ja wciąż nie wiem, dlaczego mój gest w stosunku do Mileny odbierasz jako
        > nieumiejętność prowadzenia polemiki w temacie "seks". Brak logiki koleżanko.
        >
        > > Czytałam niedawno wywiad z Manuelą Gretkowską i jej
        > > mężem. Napisali książkę, w której pełno seksu.
        > > Gretkowska była gościem Pegaza. No i stało się: wielki
        > > skandal, bo zaczęła mówić o seksie w sposób może
        > > niewybredny, ale prawdziwy. Całą ekipę Pegaza nasza
        > > "ukochana" telewizja publiczna zwolniła, Gretkowska jest
        > > teraz persona non grata w TV.
        > > Z jednej strony faszeruje się nas bzdurnymi
        > > telenowelami, z drugiej słowo "seks" przyprawia o
        > > epilepsję - to a propos telewizji.
        > >
        > > Czy kiedyś będzie normalnie? Jak myślicie?
        > > Pozdrawiam. Atlantis :)
        >
        > W tym kraju nigdy nie bedzie normalnie. Bo jakze moze byc normalnie, jesli na
        > stos postawiony został nie ten który realnie wyrządził krzywdę, tylko ten
        który
        >
        > stara się wirtuanie dać komuś nauczkę za jego błędy?
        >
        > iq atlantisa ---> przekonamy się po odpowiedzi na ten post
        >
        >
        • wskaznik_iq Re: Do Wskaźnika 09.06.03, 13:24
          pajdeczka napisała:

          > Puknij się w czoło tym swoim wskaźnikiem, może przestaniesz bredzić od rzeczy.
          >

          Cóż za głębia przemyśleń. Jak zwykle zresztą.

          iq pajdy ---> lider, niekwestionowany lider głupoty na tym Forum
      • atlantis75 A ja odpowiadam 09.06.03, 13:54
        wskaznik_iq napisał:

        > Możesz mnie posądzić o brak kultury, o chamstwo, o brak podstawowych,
        > elementarnych zasad wychowania, ale dlaczego o "zaściankowość"? Przecież to nie ja pokazałem swoją zaściankowość, swoją obłudę, tylko Milena27. Czy to ja
        > wpieprzałem się do życia prywatnego swoich bliskich i pokazywałem im właściwe
        > drogi postępowania, czy też może uczyniła to szacowna Milenka obnażając przed
        > swoją przyjaciółką niecne czyny jej męża?

        Owszem, pokazałeś swoją wielką zaściankowość w sprawach
        seksu. To, że nie zgadzasz się z Mileną27 jeżeli chodzi o
        jej postępowanie dotyczące jej koleżanki - to ZUPEŁNIE
        inna sprawa! I trzeba było roztrządać swój sprzeciw i brak
        poparcia we właściwym wątku. Ty jednak posunąłeś(aś) się
        dalej... posłużyłeś się "argumentem zastępczym", czyli
        skopiowałeś(aś) wątek autorki z innego forum (skoro tam
        zaglądasz to może też się tam wypowiadasz tylko pod innym
        nickiem?). Wątek dotyczył braku orgazmu. Uznałeś(aś) to za
        "mocny argument", by ją skompromitować. SKOMPROMITOWAĆ -
        wyłącznie w swoich oczach, bo widocznie sprawy seksu,
        satysfakcji seksualnej są dla ciebie przedmiotem tabu, a
        ludzie którzy otwarcie o tym mówią są wg. ciebie śmieszni.
        Skompromitowałeś sam siebie, bo ogromna większość
        forumowiczów wytknęła ci zachowanie wbrew regułom fair
        play i netykiety. Mnie wypowiedź Mileny27 nie zszokowała,
        ponieważ odwiedzam forum erotica i interesuje się sprawami
        seksu. Także cudzymi problemami (jeżeli dana osoba pozwala
        sobie na szczerość opowiadając o swoim życiu seksulanym),
        których nie wyśmiewam. Wypowiedź Mileny27 zszokowała
        wyłącznie ciebie i dlatego uznałeś to za dobrą broń w
        walce o zupełnie inną sprawę. Stąd moje przekonanie o
        twojej zaściankowości. Wybrałeś(aś) broń do walki, która
        ciebie scharakteryzowała jako dyskutanta na tym forum i
        jako człowieka...


        > Usiłowanie skompromitowania? - raczej nie, raczej uzmysłowienie na jakich
        > zdarzeniach żeruje wśród swoich przyjaciół, mimo że sama ma problemy do
        > rozwiązania, z którymi nie potrafi sobie poradzić.

        Kwadratura koła te twoje rozumowanie. Każdy ma jakieś
        swoje osobiste problemy, ale czy mają one wykluczać własne
        zdanie w jakiejś sprawie? W takim razie każdego
        prokuratora, dziennikarza, polityka - powinno się
        przebadać, czy oby wszyscy oni mają orgazm, bo w
        przeciwnym razie powinni zająć się swoimi problemami... Co
        mają: brak orgazmu, jakieś ogólne problemy w sferze życia
        seksulanego - z wątkiem "czy powiedzieć przyjaciółce, że
        on ją zdradza"??? NIC. Dla logicznie myślącego człowieka
        nic. Tak samo, jak wiedza, że mój kolga jest impotentem,
        nie dysfalifikuje go w moich ochach jako człowieka,
        którego mogę się o coś poradzić...



        > Głupota? - dlaczego?

        Głupota, niestety... Głupota - czyli brak wrażliwości,
        zarzucanie innym tego, co samemu się robi. Klapki na
        oczach, brak logicznej argumentacji, bo gdy już brakuje
        słów, to ty obrażasz ludzi bawiąc się w jasnowidza z
        mensy. Sposób twoich wypowiedzi, twojej "walki" świadczy o
        twojej inteligencji. Śmiem twierdzić, że niewysokiej...


        > A dlaczego temat zdrady małżeńskiej staje się dla pseudoprzyjaciółek tematem do deliberowania na Forum i za radą dobrych wujków forumowych do podejmowania
        > dezycji przez osobę trzecią, a nie bezpośrednio zainteresowaną osobę?


        A dlaczego istnienie pewnego PROBLEMU opisanego w jakimś
        wątku staje się dla ciebie pretekstem do wywlekania z
        forum erotycznego posta tej osoby? Gdyby chciała to
        podzieliłaby się na FK swoim problemem, dlaczego decyzję
        za nią podjęła osoba trzecia, najmniej chyba
        zainteresowana jej seksualnością?

        >
        > Ta "jajnicza" solidarność już mnie mierzi.

        A mnie mierzi, to że wiecznie dopatrujecie się jajników
        tam gdzie nie trzeba. Skończ ze sztucznymi podziałami na
        jajniki i penisy - zacznij się przypatrywać ludziom.
        Przestań myśleć, że moja kobieca matryca pasuje do innej
        kobiety.


        Stań kobieto obok i osądź zdrowym
        > okiem, kto jest bardziej nie w porządku? Ja uczyniłem tylko coś wirutalnego,
        > zadając ból wirtualnej osobie. Ona zdradzajac sekrety swojej przyjaciółce,
        > zdecydowała się na zmianę jej życia. I kto jest bardziej podły?

        Ty bądź realistą. Wirtualne jest całe to forum. I przez to
        wirtualny staje się problem Mileny27. Wirtualna jest jej
        przyjaciółka... Chyba że wybiórczo traktujesz życie
        internetwoe i dopatrujesz się realu, tam gdzie nie trzeba.
        Sobie dajesz prawo do wirtualnego zadania bólu, dlaczego
        nie dajesz prawa innym do wirtualnego podejmowania
        decyzji?


        > Ale trzeba być powściągliwym w swoich poczynaniach. Skoro Milenka tak bez
        > skrupułów wtargnęła w życie swoich przyjaciół, to winna liczyć się także z tym,
        >
        > że ktoś może zainteresowac się jej losem.


        Heh, zadziwiasz mnie... tak się przejąłeś jej wirtualnymi
        przyjaciółmi ... zapomniając o netykiecie, dobrych
        manierach, w końcu normalnej ludzkiej wrażliwości...
        Walcząc z szambem wylałeś sobie wiadro gówien na głowę -
        to nie metoda.



        >
        > Dlaczego? Bo prezentowana przez Szanowne Panie głupota na tym Forum, gdyby
        > tylko umiała latać wzbiłaby się do nieba niczym gołębica (cyt. Szpital na
        > peryferiach).

        O... walka z kobietami? To już jest problem na szerszą
        skalę, jak widzę. Tylko, że wdepnąłeś w takie gówno, że
        żadne tłumaczenie "pracy u podstaw" lub "walki o mądrość"
        tego nie tłumaczy.



        Bo gdy mówić Wam, że coś jest niewłaściwe to ubieracie to
        w
        > słuszną ideologię (pomoc koleżance - za wszelką cenę). Trzeba Wami potrząsnąć,
        > to może wtedy dopiero szacowne forum zacznie myśleć.

        Potrząsnąć? Ty spójrz się w lustro i odpowiedz na pytanie:
        jaką mam wartość? Pamiętaj, że wartość człowieka leży nie
        tylko w postrzeganiu głupoty, ale i umiejętności jej
        sygnalizowania, sposobie jej piętnowania. Zrobiłeś
        głupotę, którą tłumaczysz "solidarnością jajników" i swoim
        prawem do oceny. Subiektywnej oceny.



        >
        > Jakich argumentów? Tam wszystko zostało powiedziane. Milenka to niestety
        > idiotka, która nie jest w stanie uszanować niczyjej prywatności. A za to
        > dostała pstryczka w nos.

        Dając jej przytyczka w nos, poślizgnąłeś się na skórce od
        banana... Upadek. Upadek. Ale czasami trzeba upaść, żeby
        się podnieść. Czego ci mimo wszystko życzę.

        Atlantis
        • wskaznik_iq Re: A ja odpowiadam 09.06.03, 14:33
          atlantis75 napisała:

          )
          ) Owszem, pokazałeś swoją wielką zaściankowość w sprawach
          ) seksu.

          W którym momencie? W tym, że obnażyłem problemy Mileny27? Nie kochana, to nie
          zaściankowość, tylko umiejętność obiektywnej oceny: ona wartościuje męża jej
          przyjaciółki, ona w końcu po części stanowi o przyszłości i trwałości
          małżeństwa jej przyjaciół - to dlaczego do cholery, nie mamy sobie teraz
          powytężać umysłu, w jaki sposób pomóc biednej Milence z jej brakiem orgazmu?

          )To, że nie zgadzasz się z Mileną27 jeżeli chodzi o
          ) jej postępowanie dotyczące jej koleżanki - to ZUPEŁNIE
          ) inna sprawa!

          Nie, to ta sama sprawa. Od początku wiedziała, że wyjawi to, mydląc tutaj
          Szacownym Paniom oczy poddając w wątpliwość słuszność swojej decyzji -
          • atlantis75 Re: A ja odpowiadam 09.06.03, 15:29
            wskaznik_iq napisał:

            >Nie kochana, to nie
            > zaściankowość, tylko umiejętność obiektywnej oceny: ona wartościuje męża jej
            > przyjaciółki, ona w końcu po części stanowi o przyszłości i trwałości
            > małżeństwa jej przyjaciół - to dlaczego do cholery, nie mamy sobie teraz
            > powytężać umysłu, w jaki sposób pomóc biednej Milence z jej brakiem orgazmu?

            To ty nic NIE ROZUMIESZ. Przestań postrzegać Milenę27 jako
            boga, od którego zależą losy całego świata. Wytęż swój
            umysł nie w temacie orgazmu, ale w temacie swojego
            postępowania. Ręce mi opadają, z jednej strony jesteś tak
            cholernie poważny i martwisz się o los koleżanki Mileny27
            i jej faceta, a z drugiej bluzgasz naookoło, jesteś
            przeświadczony wyłącznie o swojej racji - w dodatku, żeby
            tę rację potwierdzić uważasz, że możesz zagrać każdą
            metodą. FAUL, mój drogi. Wykluczenie z gry za zachowanie
            nie fair play. Wczytałam się w wątek Mileny27. Myślę, co
            myślę, ale żeby wyrazić swoją opinię, nie będę jej
            szykanować tylko dlatego, że mogę mieć inne zdanie w tym
            temacie. ZROZUM, że tak żenujące postępowanie jak twoje
            nie usprawiedliwia rzekomo "chwalebnego" celu jaki sobie
            obrałeś. Napisałam już wcześniej - jestem w stanie
            zrozumieć, że możemy nie zgadzać się z postępowaniem i
            poglądami pewnych osób, ale rusz głową: LOGIKA, a nie
            rozemocjonowane gryzienie wściekłego psa.


            > Nie, to ta sama sprawa. Od początku wiedziała, że wyjawi to, mydląc tutaj
            > Szacownym Paniom oczy poddając w wątpliwość słuszność swojej decyzji -
            • wskaznik_iq Re: A ja odpowiadam 09.06.03, 16:01
              atlantis75 napisała:

              >
              > Samozwańczy Król Inteligencji.... poszukaj sobie może
              > innego forum, gdzie będziesz "nawracał"? Tam znajdziesz
              > ludzi odpowiadających ci poziomem. Tylko nie zmieniaj
              > nicka (tak jak to zrobiłeś teraz, bo wiem, że na tym forum
              > jesteś nie pierwszy raz), tylko miej odwagę być sobą (z
              > przeszłością).


              Pozwolę sobie tylko na jedno słowo wyjaśnienia jeszcze w tej materii: gdybym
              ujawnił Ci swój prawdziwy nick, zrozumiałabyś jak nędzne jest to miejsce,
              któremu poświęcasz tyle czasu. Nie pozbawię Cię jednak złudzeń, że być może
              odmienisz to miejsce. Może Ci się uda. Na razie to dno, kompletne dno, któremu -
              po głębszym zastanowieniu - poświęciłem aż nadto czasu. Zbyt wiele i zbyt
              późno zrozumiałem, że głupota tu panująca jest wpleciona w krajobraz tego
              miejsca i nie ma możliwości by jej przeciwdziałać. Brutalizacja metod przynosi
              efekt mizerny. A to z bardzo prostej przyczyny tak się tutaj dzieje: zamykacie
              się hermetycznie w swoim netowym światku, uzurpując sobie prawo to wygłaszania
              poglądów o własnej nieomylności. Przecież Pajdy, Wiktorie, Negry, Monie76 i im
              podobne to karykatury kobiece. Tylko pogłebiają stereotypy o kobiecej
              próżności, głupocie, materializmie. Zwrócenie Wam uwagi (być może w nieco mało
              parlamentarny sposób) powoduje lawinę głosów ze strony sympatyków, nawet tych
              którzy się nie zgadzają, ale w imię political correct przyklaskują, bo być może
              za tydzień lub dwa oni też będą potrzebowali wsparcia dla swej głupoty poprzez
              oklaski "pseudo-przyjaciół z Forum". Spójrz obiektywnie na to. Bo nie sposób
              się tego wyprzeć. I powiem Ci szczerze, choć to nie moja sprawa: marnujesz
              tutaj swój czas, zwłaszcza wtedy gdy stajesz w obronie wątpliwych racji. Bo
              możesz mnie napiętnować za moje "chamskie" zachowanie. Lecz czymże ono jest w
              porównaniu do zachowania Mileny27, która nie wirtualnie (tak jak ja), lecz
              realnie wpłynęła na czyjś los, na czyjeś życie?

              iq atlantisasiedemdziesiątegopiątego (dobrze?) ---> ........
            • wachlarz odpowiednie towarzystwo do dyskusji 09.06.03, 17:53
              Droga Atlantis75,

              szkoda, że tak ciekawy temat, jaki poruszyłaś, został
              zdominowany przez wszechogarniające, rozpuchnięte ego
              jakiegoś niedowartościowanego faceta.

              Chętnie podyskutowałbym z Tobą i innymi o seksualizmie w
              Polsce, o Gretkowskiej i innych pokrewnych tematach,
              ale... no nie w takim towarzystwie, jak ten koleś.

              Seks jest czymś przyjemnym i podniecającym, a ten
              oklapnięty wskaźnik działa na mnie jak zjedzenie zupy z
              mydła, więc nie mogę pogodzić tych odczuć.

              Może bezpieczniejszym forum do takiej dyskusji byłaby
              Erotica Nova, bo tam tacy nie fair-play dyskutanci nie są
              wpuszczani.

              Pozdrawiam serdecznie,
              • atlantis75 Wachlarz :) 10.06.03, 10:50
                wachlarz napisał:

                > Może bezpieczniejszym forum do takiej dyskusji byłaby
                > Erotica Nova, bo tam tacy nie fair-play dyskutanci nie są
                > wpuszczani.


                Witaj odważny mężczyzno :))))
                A nie boisz się, że ktoś może skopiować jakiś twój wątek z
                FE, a potem "zabawiać się" twoim kosztem w imię tzw.
                moralizatorstwa?
                Wpadnę tam na pewno :)
                Także pozdrawiam. Atlantis
    • Gość: anahella Re: Zas´ciankowos´c´ SEKSUALNA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.03, 13:18
      atlantis75 napisa?a:

      > Moz˙e pomoz˙ecie mi zrozumiec´ dlaczego dla
      > niektórych ludzi problem seksualny jakiejs´ osoby, staje
      > sie˛ tematem do wyszydzania, próby kompromitacji?

      W ten sposob postepuja ludzie, ktorzy zostali do tego nauczeni w domu.
      Najprawdopodobnie byli ponizani przez najblizszych i ich rodzice ponizali sie wzajemnie.
      Gdyby zrobilo to male dziecko byloby mi go zal. Ale od doroslego czlowieka nalezy
      wymagac postaw etycznych, nawet jezeli sa czyms odmiennym od doswiadczen
      wyniesionych z domu.

      Nie sadze ze jest to tylko sprawa wysmiewania problemow seksualnych. Dla takich
      niekulturalnych jednostek kazdy temat moze byc powodem do publicznego upokorzenia. Od
      pryszcza na nosie po prawdziwye tragedie zyciowych.

      Wspolczuje Milenie ze jej to sie przytrafilo i wspolczuje najblizszym wskaznika_iq, bo
      zapewne w zyciu tak samo ich traktuje. Jego samego mi nie zal. Ma zapewne tyle lat, ze
      mial na pewno niejdna okazje nabycia oglady.
      • wskaznik_iq Re: Do Anahelli 09.06.03, 13:23
        Gość portalu: anahella napisał(a):

        > W ten sposob postepuja ludzie, ktorzy zostali do tego nauczeni w domu.
        > Najprawdopodobnie byli ponizani przez najblizszych i ich rodzice ponizali sie
        w
        > zajemnie.
        > Gdyby zrobilo to male dziecko byloby mi go zal. Ale od doroslego czlowieka
        nale
        > zy
        > wymagac postaw etycznych, nawet jezeli sa czyms odmiennym od doswiadczen
        > wyniesionych z domu.
        >
        > Nie sadze ze jest to tylko sprawa wysmiewania problemow seksualnych. Dla
        takich
        >
        > niekulturalnych jednostek kazdy temat moze byc powodem do publicznego
        upokorzen
        > ia. Od
        > pryszcza na nosie po prawdziwye tragedie zyciowych.
        >
        > Wspolczuje Milenie ze jej to sie przytrafilo i wspolczuje najblizszym
        wskaznika
        > _iq, bo
        > zapewne w zyciu tak samo ich traktuje. Jego samego mi nie zal. Ma zapewne
        tyle
        > lat, ze
        > mial na pewno niejdna okazje nabycia oglady.


        Coż za powierzchowne podejście do tematu, nasza Forumowa wróżko. Ale przykro
        mi, dostajesz dwóję, nic a nic się nie zgadza.

        iq ahanelli ---> najwieksze rozczarowanie dnia dzisiejszego, słowo
        • Gość: Anahella Re: Do Anahelli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.03, 13:27
          wskaznik_iq napisa?:

          > Coz˙ za powierzchowne podejs´cie do tematu, nasza Forumowa wróz˙ko. Ale przykro
          > mi, dostajesz dwóje˛, nic a nic sie˛ nie zgadza.

          No coz jako ze kart nie stawiam nie wiem czemu nazywasz mnie wrozka. Zgadza sie czy
          nie prostota twojego czynu nienajlepiej swiadczy o nawykach wyniesionych z domu.

          >
          > iq ahanelli ---> najwieksze rozczarowanie dnia dzisiejszego, s?owo

          W dalszym ciagu twoje zdanie na moj temat nie jest dla mnie powodem do zadnych
          przemyslen.
          • wskaznik_iq Re: Do Anahelli 09.06.03, 13:34
            Gość portalu: Anahella napisał(a):

            >
            > No coz jako ze kart nie stawiam nie wiem czemu nazywasz mnie wrozka. Zgadza
            sie
            > czy
            > nie prostota twojego czynu nienajlepiej swiadczy o nawykach wyniesionych z
            domu

            A czy socjalizacja jednostki odbywa się tylko w domowym zaciszu? Wciąż błędnie
            rozumujesz.

            Zadam Ci inne pytanie: czy prostota Mileny27 dotycząca braku uszanowania
            prywatności przez nią wobec jej przyjaciół, to nawyk wyniesiony z domu?



            > .
            >
            > >
            > > iq ahanelli ---> najwieksze rozczarowanie dnia dzisiejszego, s?owo
            >
            > W dalszym ciagu twoje zdanie na moj temat nie jest dla mnie powodem do
            zadnych przemyslen.

            A to błąd, bo pamiętaj, że jesteś taka jaką postrzegają Cię inni, a nie taką
            jaką sama chciałabyś być.

            iq anahelli ---> jak w poprzednim poście
            • Gość: Anahella Re: Do Anahelli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.03, 13:42
              wskaznik_iq napisa?:

              > A to b?a˛d, bo pamie˛taj, z˙e jestes´ taka jaka˛ postrzegaja˛ Cie˛ inni, a nie taka˛
              > jaka˛ sama chcia?abys´ byc´.

              Za twoj post wobec Mileny (mimo, ze nie pochwalam jej czynu wobec przyjaciolki) nie
              szanuje cie, wiec trudno mi przejmowac sie twoja opinia. Gdybym sie tym przejmowala
              znizylabym sie do poziomu twojego czynu.

              >
              > iq anahelli ---> jak w poprzednim pos´cie

              no zaraz sie rozplacze i makijaz mi sie rozmaze :>
              • wskaznik_iq Re: Do Anahelli 09.06.03, 13:47
                Gość portalu: Anahella napisał(a):

                >
                > Za twoj post wobec Mileny (mimo, ze nie pochwalam jej czynu wobec
                przyjaciolki)
                > nie
                > szanuje cie, wiec trudno mi przejmowac sie twoja opinia. Gdybym sie tym
                przejmo
                > wala
                > znizylabym sie do poziomu twojego czynu.

                Uciekłaś od merytorycznej odpowiedzi na postawione w poprzenim poście pytanie.
                A szkoda. Myślę, że zgadzasz się w części ze mną, tylko brak trochę odwagi do
                upublicznienia swoich poglądów.

                >
                > >
                > > iq anahelli ---> jak w poprzednim pos´cie
                >
                > no zaraz sie rozplacze i makijaz mi sie rozmaze :>

                Nie płacz, nie warto. Kobiece łzy mnie nie wzruszają

                iq anahelli ---> ........

                • Gość: Anahella Re: Do Anahelli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.03, 13:49
                  Jezeli uwazasz ze sie z toba zgadzam to udowadniaj to sam sobie. Niech ostatnie slowo
                  bedzie twoje.
                  • wskaznik_iq Re: Do Anahelli 09.06.03, 13:51
                    Gość portalu: Anahella napisał(a):

                    > Jezeli uwazasz ze sie z toba zgadzam to udowadniaj to sam sobie. Niech
                    ostatnie
                    > slowo
                    > bedzie twoje.

                    To wciąż nie jest merytoryczna odpowiedź. Dlaczego boisz się odpowiedzieć na
                    postawione przeze mnie pytanie? Powtórzyć je?

                    iq anahelli ---> .....
          • wachlarz wątek... 09.06.03, 13:47
            To smutne, że taki wskaźnik zaśmieca już kolejny wątek na
            tym forum. Najpierw zachował się po chamsku w innym
            miejscu, a teraz tu doprowadza do tego, że Szanowne
            Dyskutantki i Dyskutanci zajęli się sporem z nim, niemal
            nie ustosunkowując się do głównego zagadnienia. A temat
            poruszony tu jest bardzo ważny.

            Jedyny sposób, jaki widzę, na takie osoby, to totalne
            ignorowanie. Tak, jakby wypowiedzi tej osoby nie było.
            Zużywanie czasu na przekonywanie takiej osoby, że jest,
            jaka i tak widzimy, że jest, to strata energii.
            • pajdeczka Re: wątek... 09.06.03, 13:55
              wachlarz napisał:

              > To smutne, że taki wskaźnik zaśmieca już kolejny wątek na
              > tym forum. Najpierw zachował się po chamsku w innym
              > miejscu, a teraz tu doprowadza do tego, że Szanowne
              > Dyskutantki i Dyskutanci zajęli się sporem z nim, niemal
              > nie ustosunkowując się do głównego zagadnienia. A temat
              > poruszony tu jest bardzo ważny.
              >
              > Jedyny sposób, jaki widzę, na takie osoby, to totalne
              > ignorowanie. Tak, jakby wypowiedzi tej osoby nie było.
              > Zużywanie czasu na przekonywanie takiej osoby, że jest,
              > jaka i tak widzimy, że jest, to strata energii.
              >
              >
              Smród koło niego taki, że normalny człowiek dawno już by gdzieś uciekł. Ale,
              jak ktoś lubi babrać się w gnoju....
              • wskaznik_iq Re: wątek... 09.06.03, 13:57
                pajdeczka napisała:

                > wachlarz napisał:
                >
                > > To smutne, że taki wskaźnik zaśmieca już kolejny wątek na
                > > tym forum. Najpierw zachował się po chamsku w innym
                > > miejscu, a teraz tu doprowadza do tego, że Szanowne
                > > Dyskutantki i Dyskutanci zajęli się sporem z nim, niemal
                > > nie ustosunkowując się do głównego zagadnienia. A temat
                > > poruszony tu jest bardzo ważny.
                > >
                > > Jedyny sposób, jaki widzę, na takie osoby, to totalne
                > > ignorowanie. Tak, jakby wypowiedzi tej osoby nie było.
                > > Zużywanie czasu na przekonywanie takiej osoby, że jest,
                > > jaka i tak widzimy, że jest, to strata energii.
                > >
                > >
                > Smród koło niego taki, że normalny człowiek dawno już by gdzieś uciekł. Ale,
                > jak ktoś lubi babrać się w gnoju....

                Widać jesteś rolniczką, bo zobacz głupia babo, że nawet sama nie bierzesz serio
                tego co piszesz: spójrz niżej i zobacz ile postów jeszcze idiotko spłodziłaś, i
                to wszystko na mój temat w tym wątku!!! Biedna głupia kobieta. Szkoda czasu na
                rozmowę z Tobą.

                iq pajdy ---> = iq psa sąsiada z góry
                • pajdeczka To psom robi się testy na IQ ?! 09.06.03, 14:02
                  wskaznik_iq napisał:

                  >
                  > Widać jesteś rolniczką, bo zobacz głupia babo, że nawet sama nie bierzesz
                  serio tego co piszesz: spójrz niżej i zobacz ile postów jeszcze idiotko
                  spłodziłaś, i to wszystko na mój temat w tym wątku!!! Biedna głupia kobieta.
                  Szkoda czasu na
                  > rozmowę z Tobą.
                  >
                  > iq pajdy ---> = iq psa sąsiada z góry

                  Ps. Kup sobie grę pt. "Czlowieku - nie irytuj się" i zagraj z psem sąsiada z
                  góry.
        • pajdeczka Wskaźnik !Q - nauczycielem geografii?! 09.06.03, 13:52
          wskaznik_iq napisał:

          > >
          > Coż za powierzchowne podejście do tematu, nasza Forumowa wróżko. Ale przykro
          > mi, dostajesz dwóję, nic a nic się nie zgadza.
          >
          > iq ahanelli ---> najwieksze rozczarowanie dnia dzisiejszego, słowo
        • pajdeczka Że chce Ci się Ana gadać z tym bubkiem zadufanym. 09.06.03, 13:53
          Każdemy stawiałby pałę z odpowiedzi. Chyba, co jak co, ale najlepiej wychodzi
          mu w życiu stawianie sobie pały.
          • wskaznik_iq Re: Że chce Ci się Ana gadać z tym bubkiem zadufa 09.06.03, 13:59
            pajdeczka napisała:

            > Każdemy stawiałby pałę z odpowiedzi. Chyba, co jak co, ale najlepiej wychodzi
            > mu w życiu stawianie sobie pały.

            Za to Tobie chyba nie bardzo, skoro zamiast stawiac ja swojemu mężowi, raczysz
            nas tutaj swymi wątpliwej jakości przemyśleniami od rana do nocy. Zgodzisz się
            chyba ze mną?

            iq pajdy ---> nick sam mówi za siebie
            • pajdeczka Replay poprawione! 09.06.03, 14:10
              wskaznik_iq napisał:

              > Za to Tobie chyba nie bardzo, skoro zamiast stawiac ja swojemu mężowi,
              raczysz
              > nas tutaj swymi wątpliwej jakości przemyśleniami od rana do nocy. Zgodzisz
              się
              > chyba ze mną?
              >
              > iq pajdy ---> nick sam mówi za siebie

              Cóż, nie jestem pruderyjna i zakłamana, jak ty, więc powiem wprost: "w
              stawianiu pały i robienia loda jestem świetna". Jak nie wierzysz - zapytaj
              męża. Czy twoja żona ma też w łóżku jakieś osiągnięcia? Ale, po co ja pytam,
              widać po tobie żeś nie dopieszczony.
              • wskaznik_iq Re: Replay poprawione! 09.06.03, 14:35
                pajdeczka napisała:

                >
                >
                > Cóż, nie jestem pruderyjna i zakłamana, jak ty, więc powiem wprost: "w
                > stawianiu pały i robienia loda jestem świetna". Jak nie wierzysz - zapytaj
                > męża. Czy twoja żona ma też w łóżku jakieś osiągnięcia? Ale, po co ja pytam,
                > widać po tobie żeś nie dopieszczony.

                Jeśli jesteś tak wytrawną kochanką, jak bardzo jesteś mądra, to już wiem
                dlaczego Twój mąż zapisał się na jogę i usilnie próbuje dokonać autooralizmu.

                iq pajdy ---> nędza i daruj już sobie te nędzne wypociny, wciąż równasz w dół
                • pajdeczka Re: Replay poprawione! 09.06.03, 14:46
                  wskaznik_iq napisał:

                  > >
                  > Jeśli jesteś tak wytrawną kochanką, jak bardzo jesteś mądra, to już wiem
                  > dlaczego Twój mąż zapisał się na jogę i usilnie próbuje dokonać autooralizmu.
                  >
                  > iq pajdy ---> nędza i daruj już sobie te nędzne wypociny, wciąż równasz w dó
                  > ł

                  Jak tam konsultacje w kwestii robienia loda? Maszynka już zakupiona?
                  • wskaznik_iq Re: Replay poprawione! 09.06.03, 14:48
                    pajdeczka napisała:

                    >
                    > Jak tam konsultacje w kwestii robienia loda? Maszynka już zakupiona?

                    Ty jednak naprawdę jesteś głupia. Nawet o celną ripostę pokusić się nie umiesz.
                    Już wiesz dlaczego własne dzieci mają Cię za nic?

                    iq pajdy ---> czarna dziura
                    • pajdeczka Re: Replay poprawione! 09.06.03, 14:59
                      wskaznik_iq napisał:

                      > pajdeczka napisała:
                      >
                      > >
                      > > Jak tam konsultacje w kwestii robienia loda? Maszynka już zakupiona?
                      >
                      > Ty jednak naprawdę jesteś głupia. Nawet o celną ripostę pokusić się nie
                      umiesz.
                      >
                      > Już wiesz dlaczego własne dzieci mają Cię za nic?

                      Jakie dzieci?
                      Pochlebiłeś mi tą czarną dziurą. A Twoja żona ma w jakim kolorze i kształcie?
                      >
                      > iq pajdy ---> czarna dziura
                      • wskaznik_iq Re: Replay poprawione! 09.06.03, 15:18
                        pajdeczka napisała:

                        > >
                        > > Ty jednak naprawdę jesteś głupia. Nawet o celną ripostę pokusić się nie
                        > umiesz.
                        > >
                        > > Już wiesz dlaczego własne dzieci mają Cię za nic?
                        >
                        > Jakie dzieci?
                        > Pochlebiłeś mi tą czarną dziurą. A Twoja żona ma w jakim kolorze i kształcie?
                        > >
                        > > iq pajdy ---> czarna dziura

                        Gdybyś umiała dokładnie czytać, to dowiedziałabyś się że pisałem o Twoim iq a
                        nie o twojej......... cipie /ukłony za wulgarność/. Ale skoro i tu otchłań i tu
                        otchłań, to już wiemy dlaczego zamiast zajmowac się czymś pożytecznym dla
                        Twojego związku, raczysz nas tutaj tymi jakże błyskotliwymi komentarzami.

                        iq pajdy (ew./oraz pochwa pajdy) ---> czarna dziura
                        • norma_jean Re: Replay poprawione! 09.06.03, 19:15
                          wskaznik_iq napisał:

                          > pajdeczka napisała:
                          >
                          > > >
                          > > > Ty jednak naprawdę jesteś głupia. Nawet o celną ripostę pokusić się n
                          > ie
                          > > umiesz.
                          > > >
                          > > > Już wiesz dlaczego własne dzieci mają Cię za nic?
                          > >
                          > > Jakie dzieci?
                          > > Pochlebiłeś mi tą czarną dziurą. A Twoja żona ma w jakim kolorze i kształc
                          > ie?
                          > > >
                          > > > iq pajdy ---> czarna dziura
                          >
                          > Gdybyś umiała dokładnie czytać, to dowiedziałabyś się że pisałem o Twoim iq a
                          > nie o twojej......... cipie /ukłony za wulgarność/. Ale skoro i tu otchłań i
                          tu
                          >
                          > otchłań, to już wiemy dlaczego zamiast zajmowac się czymś pożytecznym dla
                          > Twojego związku, raczysz nas tutaj tymi jakże błyskotliwymi komentarzami.
                          >
                          > iq pajdy (ew./oraz pochwa pajdy) ---> czarna dziura
                          • norma_jean Cos za szybko wyslalam poprzedni post 09.06.03, 19:17
                            norma_jean napisała:
                            > > iq pajdy ---> czarna dziura

                            Ciekawe jakie bede dostane IQ, jak Wam powiem kto to jest. Od pierwszego posta.
                            Ale nie, nie powiem, msciwa nie jestem.
                            >
                            >
                            • krycha111 Re: Cos za szybko wyslalam poprzedni post 09.06.03, 22:35
                              Ja tez wiem:)))
                              Wskazniku, wirtualna zmiana plci to za malo, styl Cie zdradza.
                              • norma_jean Re: Cos za szybko wyslalam poprzedni post 09.06.03, 22:40
                                krycha111 napisał:

                                > Ja tez wiem:)))
                                > Wskazniku, wirtualna zmiana plci to za malo, styl Cie zdradza.

                                Nie wiesz :)))
                                Albo inaczej - obie wiemy co innego :))
                                • krycha111 Re: Cos za szybko wyslalam poprzedni post 09.06.03, 22:50
                                  No to zabilas mi cwieka:)))
                                  A juz mialam wylaczyc komputer, ale jeszcze na chwile wrocilam na forum. Czy ja
                                  tej nocy zmruze oczy? Niepewnosci...

                                  Pozdrowienia

                                  (no bo jednak, na przyklad, sposob cytowania Wskaznika...Nie, nie mow - sama
                                  zgadne)
          • Gość: Anahella Juz mi sie odechcialo n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.03, 14:23
            • pajdeczka Re: Juz mi sie odechcialo n/t 09.06.03, 14:31
              Jemu najwyraźniej też. Przeczytał post od kobiey wyzwolonej, mającej IQ psa
              sąsiada z góry i skapitulował. A może konsultuje się z żona w kwestii "robienia
              loda"? Żona już poleciała do sklepu po maszynkę do robienia lodów:)))))))))))
              • anahella Re: Juz mi sie odechcialo n/t 09.06.03, 14:48
                pajdeczka napisała:

                > Jemu najwyraźniej też. Przeczytał post od kobiey wyzwolonej, mającej IQ psa
                > sąsiada z góry i skapitulował. A może konsultuje się z żona w kwestii "robienia
                >
                > loda"? Żona już poleciała do sklepu po maszynkę do robienia lodów:)))))))))))

                Nie chce mi sie gadac ani z nim ani o nim:))))))))))
    • Gość: małgosia Re: Zaściankowość SEKSUALNA IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 11:57
      A co jest przeciwieństwem zaściankowości?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka