warka_strong
26.09.04, 15:00
Taka sobie ciekawostka, dotycząca prac komisji ds. Orlenu:
"Jeden z czołowych tropicieli nieprawidłowości wokół Orlenu - poseł Prawa i
Sprawiedliwości Zbigniew Wassermann już 3,5 roku temu miał w rękach informacje
o działalności cypryjskiej spółki J & S, jej dziwnych interesach z Orlenem i
ogromnych stratach, jakie to przynosiło skarbowi państwa. Sprawa nie ujrzała
jednak światła dziennego i utknęła na samym dnie najgłębszej szuflady
Ministerstwa Sprawiedliwości. Dopiero teraz PiS i Wassermann obudzili się, że
w handlu ropą coś jest nie tak, rzucając oskarżenia na prawo i lewo, a
zwłaszcza na lewo."
Czy należy uznać to za dziwny zbieg okoliczności, ale sporo wskazuje na to, że
początki afery tkwią w okresie prawicowego rządu AWS?
www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2004092507
Po części potwierdza to Andrzej Rozenek, który w swym artykule "Ropień" (NIE
39/2004) pisze: "BGM działała głównie w czasie rządów koalicji AWS-UW. To ten
rząd dał spółce wszystkie koncesje, to ten rząd konstruując wadliwe prawo
umożliwił funkcjonowanie tak zwanej mafii paliwowej".