Art. 138.

27.07.16, 15:10
Kto, zajmując się zawodowo świadczeniem usług (...) bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny. Kodeks wykroczeń.

Bardzo ciekawy przepis Zastosował sąd w stosunku do osoby, która odmówiła drukowania tęczowych ulotek.

Zaraz spróbujemy poszukać praktycznych przykładów zastosowania tego przepisu.
    • m.c.hrabia Re: Art. 138. 27.07.16, 15:16
      strażak ateista nie będzie gasił kościoła nawet XIV wiecznego bo według niego to rozsadnik ciemnoty i zabobonu.
      • manhu Re: Art. 138. 29.07.16, 14:03
        Strażak nie świadczy usług, to jest służba. Gdyby przyjąć, że to usługa to rzeczywiście powinien mieć prawo odmówić, ale nie wtedy gdy usługa została WYKUPIONA lub ewentualnie musiałby wcześniej o tym informować by ktoś w tak nagłej sprawie do niego nie dzwonił. Tak sam drukarz gdyby się zgodził na wydrukowanie nie powinien potem odmawiać (tyle, że się nie zgodził).

        tw_wielgus zacytował:
        "bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny. Kodeks wykroczeń".
        Tyle, że:
        1. przyczyna była uzasadniona
        2. drukarz nie jest zobowiązany do drukowania (jest zobowiązany umową, ale jej nie było).


        A co do ciekawych zastosowań to: Michnik powinien zostać zmuszony wydrukowania i promowania faszystów z Niemiec w Wyborczej, którzy w przystępnym tekście wyjaśnią jaki super był Adolf Hitler i że wymordowanie Żydów w holokauście to super sprawa. To dokładny odpowiednik sprawy drukarza, wg Michnika musi wydrukować wszystko więc on też niech drukuje wszystko pod przymusem.
        • stop-obludzie Re: Art. 138. 29.07.16, 14:29
          Dobre.
          Chodziło mi cos takiego po głowie. *thumbs up*

          Ale wiemy, że nie zostało to wcześniej umowione ? Podałeś to jako fakt..
    • prawo_zemsty Re: Art. 138. 27.07.16, 15:17
      ależ klauzula sumienia ma tu znakomite zastosowanie jeżeli usługodawca nie zgadza się żeby jego dzieło było używane do celów obelżywych
      • m.c.hrabia Re: Art. 138. 27.07.16, 15:26
        z sumieniem nie ma żartów , piekarza sumienie nie pozwala sprzedawać ciemnego chleba czarnym.
    • religijnych.uczuc.obraza Re: Art. 138. 27.07.16, 15:22
      Nie mógł ten drukarz uciec w niepoczytalność?
      • nazimno Re: Art. 138. 28.07.16, 14:50
        Drukarz , niestety - nie mogl, mial pechowy zawod.
        Gdyby byl "niepoczytalny", to nie moglby czytac, a tym bardziej drukowac (bez bledow ortograficznych, jak kazdy porzadny drukarz, naturalnie).

        Kazdy rozumny sedzia (a tylko tacy sa na tym swiecie, moze za wyjatkiem kogos w rodzaju spokojnego Zenka) musialby watpic w orzeczenie lekarskie o niepoczytalnosci.

        W niepoczytalnosc najlepiej uciekaja synusie albo corusie ustosunkowanych rodzicow,
        gdy trzeba sie wymigac od np. skutkow wypadku samochodowego.

        Sadze, ze wyjasnilem Twoje watpliwosci.
        • religijnych.uczuc.obraza Re: Art. 138. 29.07.16, 09:49
          Czyli dochodzimy do kolejnego jakże wspaniałego wniosku: ten kto niepoczytalny, ten nie może czytać.
          Ja pamiętam jak w niepoczytalność uciekał Agatowski-synuś ustosunkowanych rodziców.
          • pogromca_bzdury Re: Art. 138. 29.07.16, 16:06
            No i jeszcze ten złodziej sklepowy z "Szansy na Sukces".
    • religijnych.uczuc.obraza Re: Art. 138. 27.07.16, 15:30
      Kurde, wielgus, szukasz jeszcze tych przykładów?
      • ayran Re: Art. 138. 27.07.16, 15:33
        Napisał "zaraz spróbujemy poszukać". Może chwilowo jest sam.
        • tw_wielgus Re: Art. 138. 27.07.16, 15:35
          :))
        • m.c.hrabia Re: Art. 138. 27.07.16, 15:38
          Napisał "zaraz spróbujemy poszukać"

          czeka na esemesy z Nowogrodzkiej.
      • tw_wielgus Re: Art. 138. 27.07.16, 15:35
        Mam je za pazuchą. Na razie podziwiam Twoją kreatywność.
        • religijnych.uczuc.obraza Re: Art. 138. 27.07.16, 15:36
          Czyli już znalazłeś? To dobrze.
          • tw_wielgus Re: Art. 138. 27.07.16, 15:41
            Dajmy na to spółdzielnia usługowa - AUC ("Agencja Uciech Cielesnych") świadcząca usługi w zakresie szeroko rozumianej edukacji seksualnej nie może (kierując się tym zapisem kodeksu) odmówić wyuzdanej fantazji (hrabiemu z FK bo wiemy, że takie miewa) jeżeli nie przedstawi uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia.
            • sverir Re: Art. 138. 27.07.16, 15:56
              Albo piekarnia nie sprzeda Tobie chleba, bo uzna, że jesteś brzydki.
              • tw_wielgus Re: Art. 138. 27.07.16, 16:11
                Przypadkiem bardziej zbliżonym do rzeczywistości będzie pozwanie hydraulika za to, że odmówił przepchania spływu sedesu z uwagi na obrzydliwość jaką w nim ta czynność budzi.
                • sverir Re: Art. 138. 27.07.16, 17:51
                  Mniej więcej o tym napisałem, użyłem tylko innego podmiotu.
                  • tw_wielgus Re: Art. 138. 27.07.16, 17:56
                    Mniej więcej... Raczej mniej.
            • religijnych.uczuc.obraza Re: Art. 138. 27.07.16, 17:36
              To wtedy może być różnie. Natomiast turaj nie było wyuzdania (przynajmniej nic o tym nie wiadomo) a przyczyny widocznie nie zostały uzasadnione.
              • tw_wielgus Re: Art. 138. 27.07.16, 17:55
                Widzisz mnie to nie obchodzi. Każdy kto prowadzi własny biznes może to robić wedle własnego uznania, do momentu kiedy nie oszukuje ludzi.
                Ten facet uznał, że drukowanie materiałów propagandowych dla klubu kochających inaczej nie jest zgodne z jego polityką biznesową. MA DO TEGO PRAWO.
                • sverir Re: Art. 138. 27.07.16, 18:01
                  Być może moralne, bo - jak widać na załączonym przypadku - to prawo nie jest nigdzie zapisane.
                  • tw_wielgus Re: Art. 138. 28.07.16, 10:29
                    Ale jak rozumiem popierasz mój kierunek myślenia. Jeżeli jest to prywatnego biznes to wybór powinien leżeć po stronie właściciela. Najwyżej nie będzie miał klientów, jego problem. Inaczej oczywiście jest w przypadku placówek państwowych, czy pracodawców najemnych bowiem pracownik podpisując umowę godzi się na pewne zobowiązania państwa (czy pracodawcy) w stosunku do (w tym wypadku) pederastów, których dyskryminować nie wolno chociaż niekoniecznie trzeba ich czynnie wspierać .
                    • belphegor-pisu Re: Art. 138. 28.07.16, 10:33
                      Jak on by mógł nie popierać,skoro jest u mnie na zielono jako jednen z twoich nicków?
                    • wagonetka marzy ci się "nur für Deutsche"? 28.07.16, 10:34
                      a może "tylko dla przyzwoitych"? - tam by cię nie wpuszczono
                      • tw_wielgus Re: marzy ci się "nur für Deutsche"? 28.07.16, 10:44
                        Nie wręcz przeciwnie. Marz mi się żeby nikt mi się nie mieszał do prywatnych spraw i poglądów.
                        Nie zmuszał mnie do przyjęcia jednego słusznego światopoglądu stosując szantaż moralny a w tym konkretnym przypadku argumenty prawne.
                        Gdyby zamiast "tęczowych chłopców" przyszli brutalni sutenerzy ze zleceniem na ulotki reklamujące wdzięki porwanych na Ukrainie kobiet to (według Ciebie) również nie powinien mieć dylematów natury moralnej?
                        • sverir Re: marzy ci się "nur für Deutsche"? 28.07.16, 14:44
                          "Gdyby zamiast "tęczowych chłopców" przyszli brutalni sutenerzy ze zleceniem na ulotki reklamujące wdzięki porwanych na Ukrainie kobiet to (według Ciebie) również nie powinien mieć dylematów natury moralnej?"

                          A ja ponownie zapytam - gdybyś Ty przyszedł zamiast kogokolwiek, pracownik nie mialby prawa mieć wątpliwości natury moralnej co do Ciebie?
                          • tw_wielgus Re: marzy ci się "nur für Deutsche"? 28.07.16, 14:52
                            No to byłoby mi przykro, ale uszanowałbym jego decyzję. Szczęśliwym trafem nie w świecie konkurencji i ogromnej nadpodaży towarów i usług zagadnienie nad, którym dyskutujemy nie jest szczególnie dokuczliwe w sensie praktycznym,
                            • sverir Re: marzy ci się "nur für Deutsche"? 29.07.16, 09:07
                              Dziękuję uprzejmie za wyjaśnienie stanowiska.
                      • belphegor-pisu Re: marzy ci się "nur für Deutsche"? 28.07.16, 11:03
                        Znalazłem ciekawy wpis o tobie:

                        forum.gazeta.pl/forum/w,29,158265264,158265264,Zarodek_czlowieka_jest_rozwijajacym_sie_organizmem.html?p=158266828

                        Daje do myślenia:

                        No cóż, proszę Państwa. Wyszło na to, że ten test bezbłędnie wyłowił po raz kolejny PRAWDZIWYCH HEJTERÓW (volupte, wagonetka, i paru jeszcze innych - Indeed - to niestety też o tobie!), a nawet dwóch zwyczajnych prymitywnych dość trolli (pies i zapijaczony)
                    • sverir Re: Art. 138. 28.07.16, 14:47
                      "Ale jak rozumiem popierasz mój kierunek myślenia"

                      Właściwie w jakimś stopniu tak. Jestem raczej przeciw takim przepisom, popieram swobodę umów i ich przestrzeganie. Ale nie jestem pewny, czy akceptuję - mimo wszystko - siuranie na przepisy mocną strugą, bo akurat w danym momencie są niewygodne.
                      • tw_wielgus Re: Art. 138. 28.07.16, 15:09
                        No to ja się również z Tobą zgodzę w kwestii "siurania na przepisy" z jedną jednakowoż uwagą.
                        Przez długi okres czasu współpracowałem z pewną kancelarią prawniczą i wielokrotną praktyką było to. iż panowie prawnicy najpierw ustalali czego pragną dowieść na dopiero później sięgali po kodeks żeby znaleźć odpowiednie przepisy (tak zwane argumenty prawne).
                        Straciłem zaufanie do systemu prawnego. bo niekiedy klient zmieniał zdanie i trzeba było przy pomocy "argumentów prawnych" dowieść słuszności działań poprzednio przy ich pomocy kwestionowanych.
                        • nachlany_wolak Re: Art. 138. 28.07.16, 16:57
                          Bredzisz jak zwykle
    • ukos Kretyn uzurpuje sobie "prawo" do cudzego czasu 27.07.16, 15:55
      Ktoś wiedząc o szyldzie idzie do idioty wydrukować treści prawnie niezabronione, a bęcwał uważa, że może sobie w ten sposób kogoś w konia robić narażając na stratę czasu. To jest jak najsłuszniej zakazane przez prawo. Poza tym ten druk to była publikacja, więc głupek powinien być dodatkowo pociągnięty do odpowiedzialności za cenzurę, przestępne ograniczanie praw obywatelskich. Nikt nie musi zajmować się publiczną działalnością poligraficzną. Jeśli nie chce obsługiwać każdego, to niech zmieni formę działalności i zawiera umowy tylko z tymi, którym sam przedkłada ofertę. Zobaczymy jak długo wtedy pociągnie.
      • tw_wielgus Re: Kretyn uzurpuje sobie "prawo" do cudzego czas 27.07.16, 16:13
        Czy to była drukarnia prywatna?
        • ukos Nikt nie ma prawa marnować cudzego czasu 27.07.16, 22:47
          tw_wielgus napisał:

          > Czy to była drukarnia prywatna?

          Drukarnia prywatna ogłasza, że świadczy usługi, to je świadczy, a nie robi kogoś w bambuko. Takie są przepisy. Nie ma żadnych klauzul sumienia dla drukarzy, to nie kwestia życia i śmierci. Ten palant swoje rzekome "prawo" do oceny zleceniodawcy po prostu sobie wymyślił, a potem uzurpował.
          • tw_wielgus Re: Nikt nie ma prawa marnować cudzego czasu 28.07.16, 10:36
            Rozumiem, zatem gdy przyjdzie ktoś następny, dajmy na to lewicowy myśliciel Hartmann i zleci druk ulotek sugerujących, iż czas już najwyższy zalegalizować kazirodztwo to drukarz ochoczo i bezrefleksyjnie powinien to zlecenie przyjąć, bo: "Drukarnia prywatna ogłasza, że świadczy usługi, to je świadczy, a nie robi kogoś w bambuko. Takie są przepisy. Nie ma żadnych klauzul sumienia dla drukarzy, to nie kwestia życia i śmierci. ".
            A jak w przypadku młodzieńca z ogoloną i wypolerowaną pałą, który przyjdzie ze zleceniem na druk plakatów z indyjskim symbolem szczęścia przedstawiany w mitologii jako krzyż z czterema połamanymi ramionami?
            • belphegor-pisu Re: Nikt nie ma prawa marnować cudzego czasu 28.07.16, 10:42
              Ja bym proponował zamiast Hartmanna Sławomira Mizerskiego ,którego świetne felietony w Poltyce podziwiam.
            • sverir Re: Nikt nie ma prawa marnować cudzego czasu 28.07.16, 14:43
              "A jak w przypadku młodzieńca z ogoloną i wypolerowaną pałą, który przyjdzie ze zleceniem na druk plakatów z indyjskim symbolem szczęścia przedstawiany w mitologii jako krzyż z czterema połamanymi ramionami?"

              Materiały LGBT nie kwalifikują się chyba w żaden sposób jako promowanie ustroju totalitarnego. Choć zapewne z kolegami z Oro Iuris znajdziesz niejedną analogię.
              • tw_wielgus Re: Nikt nie ma prawa marnować cudzego czasu 28.07.16, 15:02
                No zaraz! Jakiego totalitarnego..? To Twoja interpretacja i ocena.
                Ów ogolony i wypolerowany łeb widzi w tym hinduistycznym znaku jedynie symbolikę szczęścia i powodzenia. On chce tymi plakatami obdarować przygodnie poznanych na ulicy ludzi ponieważ im dobrze życzy, taki z niego dobry chłopak. I te słowa "white power!" nie są jakimś rasistowskim okrzykiem ( tu znowu do głosu dochodzi Twoja interpretacja) a metaforą "jasnej strony mocy".
                • nachlany_wolak Re: Nikt nie ma prawa marnować cudzego czasu 28.07.16, 16:56
                  Zaiste "Noc jak dzień".
                • sverir Re: Nikt nie ma prawa marnować cudzego czasu 29.07.16, 09:06
                  "Ów ogolony i wypolerowany łeb widzi w tym hinduistycznym znaku jedynie symbolikę szczęścia i powodzenia"

                  Może być tak, a może chcieć propagować nazizm. Wątpliwości dziwić nie powinny. Natomiast nie słyszałem jeszcze, by jakiekolwiek środowisko LGBT promowało państwo totalitarne.
                  • tw_wielgus Re: Nikt nie ma prawa marnować cudzego czasu 29.07.16, 11:09
                    Skoro już tak sobie rozważamy to pod swoje skrzydła przygarnęła homoseksualistów lewicowa (lub lewicująca) cześć sceny politycznej. Owa miłość została niejednokrotnie potwierdzona, bo na manifestacjach "uchodźców seksualnych" możemy podziwiać tłuste mordy byłych komunistycznych sekretarzy.
                    Byli komunistyczni sekretarze w zamian za gościnę Ci pchają w sejmie różne ustawy.
                    Mniejsza o yo jakie.

                    Lewica wprost wywodzi się z totalitarnego systemu, który ma na swoim koncie z grubsza 80 mln ( z dokładnośćia od +10 do 20%), wiec zdecydowanie więcej niż ów nazizm, który z taką nieznośną łatwością imputujemy właścicielowi ogolonego i wypolerowanego łba.
                    Kontynuując nasze rozważanie. Obecnie lewica przypomina tłustego kocura, który nie jest w stanie zrobić nikomu krzywdy. Kiedyś już tak było, że dekretem nakazano uważać iż rządząca lewica jest sprawcą powszechnego szczęścia mas i inteligencji pracującej, a każdy kto myślał inaczej był:
                    - albo zamykany w psychuszce
                    - albo poddawany bolesnej resocjalizacji w obozie pracy, nierzadko kończącej się udanym zejściem z tego łez padołu.
                    Nie mamy żadnej gwarancji, że za lat parę owa lewica wszystkich "homofobów" nie będzie na siłę uszczęśliwiać.
                    Totalitarnie i z całą bezwzględnością, zmuszając ich do przyjęcia "radosnego" stylu życia "tęczowej mniejszości", a to w celu zrealizowania strategicznych celów nakreślonych na IV Zjeździe Delegatów Dzeder (z całego świata).

                    Oczywiście jest to wizja tylko teoretyczna, podobne jak teoretycznie poprawny jest pomysł o tym łysym i wypolerowanym łbie, który pragnie uszczęśliwić cały świat.
                    • belphegor-pisu Re: Nikt nie ma prawa marnować cudzego czasu 29.07.16, 12:06
                      Z pistrollami dyskutuje ci się najlepiej.
    • mara571 bardzo ciekawy artykul i jeszcze ciekawsze 27.07.16, 23:25
      wpisy.
      Jeden pisze o strazaku-ateiscie, ktory moglby odmowic gaszenia kosciola, bo duren nie ma pojecia, ze strazacy nie swiadcza uslug. To po prostu sluzba.
      Jeszcze inny przyczepil sie lekarzy, ktorzy nie chca dokonywac aborcji, jakby nie wiedzial, ze lekarz zanim podejmie prace sklada przysiege Hippokratesa, a w niej nie ma maowy o obowiazku zabijania tylko o ratowaniu zycia ludzkiego.
      Jeszcze ciekawsza infomacje znalazlam dzisiaj w Spieglu: we Francji miala sie ukazac ksiazka Egipcjanina Hameda Abdel-Samada pod tytulem "Islamski faszyzm", ale sie nie ukaze. Wydawca zerwal umowe, bo boi sie o zycie swoich pracownikow (podobnie do Charlie Hebdo).
      Homoloby juz doprowadzilo w pierwszym swiecie do kar i bankructwa wiele malych firm troche lagodniejszymi niz islamisci metodami. Jak widac teraz kolej na Polske.
      PS. Polecam wyklad ks. Oko z poniedzialku w Klubie Ronina na blogpress.pl na ich kanale youtubowym.
      • sverir Re: bardzo ciekawy artykul i jeszcze ciekawsze 28.07.16, 10:02
        "Jeszcze inny przyczepil sie lekarzy, ktorzy nie chca dokonywac aborcji, jakby nie wiedzial, ze lekarz zanim podejmie prace sklada przysiege Hippokratesa(...)"

        Może w DDR składa się przysięgę Hippokratesa, w PL jest Przyrzeczenie Lekarskie, które składa się zgodnie z Kodeksem Etyki Lekarskiej (nie ma o ratowaniu życia, tylko o służeniu życiu i zdrowiu), a nie zgodnie z ustawą (ustawa w ogóle nie wymaga od lekarzy składania jakichkolwiek obietnic). Ale to bez znaczenia. Wewnętrzne regulacje etyczne nie mają wpływu na akty powszechnie obowiązujące. Opieka zdrowotna, w tym praktyka lekarska, znajduje się w PKD, więc może stanowić przedmiot działalności gospodarczej (może, ale nie musi). W związku z tym wobec lekarza art. 138 też mógłby znaleźć zastosowanie. Nie znajduje z powodu tzw. klauzuli sumienia, ale nie z powodu wewnętrznego kodeksu etycznego.

        • tw_wielgus Re: bardzo ciekawy artykul i jeszcze ciekawsze 28.07.16, 10:38
          Nie mieszajmy w to lekarzy, bo z uwagi na kontekst to temat na odrębną dyskusję.
          • belphegor-pisu Re: bardzo ciekawy artykul i jeszcze ciekawsze 28.07.16, 10:42
            A co z felczerami?
          • sverir Re: bardzo ciekawy artykul i jeszcze ciekawsze 28.07.16, 14:33
            Ja tylko uprzejmie wyjaśniam, że indywidualne przekonanie o wyjątkowości jakiegoś zawodu nie powoduje, że funkcjonuje on w oderwaniu od zasad ogólnych.
    • nachlany_wolak Re: Art. 138. 27.07.16, 23:36
      Sztuczne podbijanie pisowskiej propagandy multinickowego trolla tw_wielgus
      • taniarada Odblokowali trollika ? 28.07.16, 10:59
        nachlany_wolak napisał:

        > Sztuczne podbijanie pisowskiej propagandy multinickowego trolla tw_wielgus
        >
        Jest nachlany jest belfegor i lech lechistanu.I znowu to samo od początku dokuczanie personalne.
    • belphegor-pisu Re: Art. 138. 28.07.16, 10:19
      U nas w Bydgoszczy mieliśmy podobną sprawę związaną z naszym bydgoskim bohatyrem narodowym Rafaelem Budzbonem ( www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=Rafael_Budzbon ) ,którą nagłośnił jeden z bydgoskich portali prawicowych. Otóż nasz bydgoski bohatyr i połeta chciał wydać swe połematy i połezje "Noc jak dzień" w formie książkowej. Niestety ,żadne wydawnictwo nie chciało przyjąć jego tfurczości więc założył własną oficynę wydawniczą www.facebook.com/bydgoskalicencjamarek i szukał drukarni ,która by wydrukowała jego połezje. Drukarnie odmawiały powołując się na klauzulę sumienia motywując to tym ,że wydanie albumu jest przesięwzięciem deficytowym i nie ma sensu tego arcydzieła wydawać. Bydgoski połeta będąc aktywnym działaczem PiS zmusił jednak drukarnie do drukowania opłacając jednak sam koszty druku. Ostanio widziałem na allegro ogłoszenie o poszukiwaniu naiwnych miłośników połezji Budzbona.
    • zapijaczony_ryj A kto nie drukuje orzeczeń TK choć jest do tego 28.07.16, 10:42
      zobowiązany...
      • tw_wielgus Re: A kto nie drukuje orzeczeń TK choć jest do te 28.07.16, 10:45
        Dzizas chłopcze chociaż w czwartek nie pij.
        • belphegor-pisu Re: A kto nie drukuje orzeczeń TK choć jest do te 28.07.16, 11:43
          Kto pije? ty? za swoje? Nie wierzę.
Pełna wersja