l_zaraza_l
13.09.16, 17:09
Tylko fragment:
Chcę podkreślić z całą mocą, że znacząca większość jednostek obrony terytorialnej działa prawidłowo. Niestety w tym środowisku są czarne owce. Problem polega na tym, że skoro jednostki terytorialne mają być elementem obrony narodowej, powinny podlegać osłonie kontrwywiadowczej. Jeden z przypadków czarnych owiec, jaki przychodzi mi do głowy, to była krakowska jednostka strzelecka JS2039 w strukturach OSW Strzelec. Ta jednostka została opanowana przez neofaszystowskie ugrupowanie Falanga. Jej członkowie mieli radykalnie prorosyjskie poglądy – Falanga to jedno z ugrupowań, które wchodziły wtedy w skład partii Zmiana.
Na przykład jej członkowie, na potrzeby rosyjskiej telewizji, zorganizowali inscenizację. Przebrani w mundury polskiego wojska, w pełnym rynsztunku, z atrapami broni służyli jako ilustracja do materiału dziennikarskiego o rzekomych ochotniczych polskich oddziałach, które na wschodniej granicy RP ścigają banderowskich „dywersantów”. Po naszych artykułach na ich temat, jednostka na szczęście została oczyszczona z członków Falangi. Sprawa była szeroko omawiana w środowisku działaczy obrony terytorialnej.
Ludzie z Falangi założyli własny oddział. Dowiedziałem się, że uczestniczył on jako jednostka pomocnicza w manewrach NATO Anakonda 16.