mao111
26.11.16, 15:53
na prezydenta. Duda ledwo zaczął, a już się skończył. Nikt o zdrowych zmysłach drugi raz na niego nie zagłosuje. Teraz wiadomo już kim jest ten pan. A jeszcze przez lata pan Duda nie raz się skompromituje, pomijając to, że zadek Dody już nigdy się od niego nie odklei i będzie jeszcze setki razy ogrywana jak bul Komorowskiego. Na przykład: Historia Andrzeja D. (45 lat) z Warszawy "Nie śpię, bo trzymam długopis". Tylko w Super Expressie.
Przyczyny niekandydowania się znajdą. Tylko kogo oni wystawią?