buldog2
09.02.17, 22:11
Polska upada do statusu republiki bananowej
Pod rządami jaczejki PiS Polska stacza się w dół, a proces narasta z szybkością kuli śniegowej.
Polska stacza się do pozycji Ukrainy, Turcji czy innego państwa bardzo podejrzanej konduity.
Jeszcze w ubiegłym roku w czasie ostatniej wizyty w Polsce prezydent Obama mocno upominał nowe władze, rząd oraz prezydenta PiS, w sposób, w jaki upomina się władze państw o takich samych ideałach, podobnych instytucjach politycznych.
O ile inna była postawa USA wobec Ukrainy. Już w początkowej fazie walk w Donbasie amerykański wywiad wojskowy skrajnie nisko ocenił jakość władzy w Ukrainie, a w tajnym raporcie o ukraińskich żołnierzach ATO pisał, że „są gorsi, niż ich przodkowie, z którymi walczyliśmy kilkadziesiąt lat temu”.
Dlatego nie było mowy o ideałach społeczeństwa obywatelskiego, nikt tam nie oczekiwał uczciwości, czy choćby cienia przyzwoitości. W takiej sytuacji stawia się wyłącznie na skuteczność i bezpośredni pożytek w realizacji własnych celów. Tak jak w przypadku południowoamerykańskich republik bananowych.
Jeszcze niedawno zwracałem na to uwagę, żeby pokazać, o ile inaczej traktuje się Polskę i Ukrainę i jaka przepaść cywilizacyjna dzieli oba kraje.
Dziś do poziomu republiki bananowej stacza się Polska.
Wizyta Pani Kanclerz jest tego pełnym potwierdzeniem. Pomimo złamania Konstytucji, obalenia TK i całej masy wszelkich łajdactw z jaczejką PIS (nie z pseudorządem, czy atrapą prezydenta) rozmowy serio prowadzone są z JARem, który nie pełni żadnych stanowisk państwowych. Wizyta i przebieg rozmów, wszystko to potwierdza, że Polską rządzi mafia.
Oczywiście, nie ma już rozmów o wspólnych wartościach, celach, ale o sprawach doraźnych.
W ten sposób rozmawia się z afrykańskimi kacykami, latynoskimi dyktatorami oraz innymi „przywódcami” miernej reputacji.
Staczamy się ostro, ale jeszcze nie jesteśmy na dnie.
Zadaniem nas wszystkich jest, także tu na tym forum, zrobić wszystko, żebyśmy nie upadli do końca.
Żebyśmy, z pomocą prawdziwych przyjaciół, wyszli z… tego.