Gość: Tomson
IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl
03.10.04, 01:29
polski biznes. 15 lat totalnej zapaści w nowym ustroju ultraliberalnej
klerykalnej anarchii pokazało dobitnie że nie tędy droga.
Obcym iwestorom zależy przedewszystkim na tym by Polska była dla nich rynkiem
zbytu i jednym wielkim gułagiem dla ich koncernów, coś jak Meksyk dla USA.
A prywatny biznes... Szkoda gadać prywata,prywata i jeszcze raz prywata.
Oszukują państwo, oszukują obywateli, czysta analogia szlachty która w XVIII
wieku doprowadziła do unicestwienia IRP. Zbijają kokosy oszukując państwo na
podatkach i wyzyskując ludzi, a co dają w zamian... NIC!!! Danie im niemal
całkowitej władzy nad polską gospodarką doprowadziło nasz kraj do 20%
bezrobocia, płacą śmiesznie niskie podatki i wciąż im za dużo, nie inwestują
w sport, nie inwestują w edukacją. NIC!!!
Czas zakasać rękawy, olać oligarchię i obcy biznes i sladem Japonii i Korei
Płd. zainicjować cud gospodarczy na stworzeniu powiązanych z państwem
wielkich koncernów, które dawałyby korzyści i państwu i obywatelom. Czas
nałożyć porządny podatek na hipermarkety, różne zagraniczne montownie, czy
kościół, z których to rzeczy niema żadnych korzyści poza niewolniczymi
miejscami pracy (poza kościołem który nie nawet tego nie daje), jak się
wyniosą to krzyżyk na drogę. Hipermarkety szybko zostaną zastąpione przez
drobny polski handel, tanie montownie produkujące słabo zaawansowane produkty
możemy bez problemu zastąpić polskimi fabrykami. Ulgi podatkowe i inne
udogodnienia należy podarować przemysłowi High-Tech i różnym zakładom
badawczym (gdy zechcą się dzielić technologią i zaczną masowo dawać dobrą
pracę naszym obywatelom to nawet całkiem zwolnić ich z podatków).
Supermarketom, kościołowi i innym pijawom dowalić porządny podatek z którego
państwo powinno finansować naukę (co najmniej 10 razy więcej niż dzisiejsze
0,4% PKB) i budowę zaawansowanego technologicznie polskiego przemysłu.
Prywatny polski biznes potraktować mniej surowo niż zachodnie montownie czy
supermarkety, ale żałośnie niskie podatki jakie płacą teraz należy koniecznie
podwyższyć.
Obce inwestycje NIKOMU jeszcze NIGDY nie pomogły dokonać skoku
cywilizacyjnego. Prywatny biznes jest niezastąpiony, ale TYLKO jako
dopełnienie wielkich powiązanych z państwem koncernów. Kraje Europy
zachodniej swoją pozycję gospodarczą w świecie budowały w XVIII i XIX gdy
rodzący się tam przemysł był bardzo ściśle związany z państwem. Wszystkie
cuda gospodarcze XX wieku (Japonia,Korea,Singapur,itp.) to rządy
technokratów, którzy inwestycjami państwowymi budowali potężne koncerny
będące motorem napędowym ichniejszych gospodarek. Kraje opierające swoje
gospodarki na ultreliberalnych zasadach popadały w totalną ruinę (Argentyna,
Ameryka Środkowa i Karaiby).
Przed IIWŚ największe sukcesy gospodarcze IIRP (Gdynia,COP) były inicjowane i
sponsorowane przez państwo. Po IIWŚ rozwijalismy się jedynie dzięki
inwestycjom państwowym. Mimo dziesiątek wad jakie miał ustrój komunistyczny i
wielu "kuksańców" jakie te państwa dostawały od Zachodu za swą niezależność
gospodarczą, dużo lepiej Polska rozwijała się wtedy, niż w dzisiejszych
warunkach, które są znacznie bardziej sprzyjające, ale niestety całkowita
odizolowanie się państwa od gospodarki i pozwolenie by oligarchowie i obce
koncerny "robiły nas w ciula" powoduje że dziś się cofamy w rozwoju.
Ogromne inwestycje w rozwój technologiczny i budowa wielkich powiązanych z
państwem koncernów to jedyna szansa dla Polski, inaczej będziemy europejskim
Meksykiem.