Dodaj do ulubionych

Ciężkie tornistry

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.04.02, 18:35
Handluję podręcznikami od ponad dziesięciu lat. Mnie też już wysiada kręgosłup.
One są coraz cięższe!!! Zapytajmy wydawców dlaczego każą dzieciom dzwigać
kilogramy papieru kredowego.Niewątpliwie te książki są o wiele trwalsze.Tylko
po co? Przecież średnia zycia podręcznika nie przekracza dwóch lat, ponieważ
pojawiają się coraz nowsze wydania. NIe ulegną zniszczeniu ani biodegradacji.
Czy mnie opłaca się tak myśleć? No cóż, Księgarnie już nie żyją więc jest mi to
obojętne. Ale mam dziecko, Które codziennie niesie swój "krzyż" do i ze
szkoły.Pomaga jedynie zorganizowanie się koleżanek z jednej ławki i podzielenie
tym ciężarem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Paweł Re: Ciężkie tornistry IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.04.02, 18:50
      Nic sie nie martw. Łybacka napewno rozwiąże ten problem tak jak minster zdrowia
      uzdrowi opiekę medyczną.
      • Gość: Kazek Re: Ciężkie tornistry IP: *.echostar.pl 16.04.02, 21:10
        Gość portalu: Paweł napisał(a):

        > Nic sie nie martw. Łybacka napewno rozwiąże ten problem tak jak minster zdrowia
        >
        > uzdrowi opiekę medyczną.

        człowieku, jestes zacietrzewiony i ślepy. Przypomnę Ci, że nowe, cięższe
        podręczniki wprowadzał ukochany prawicy Mirosław Handke. Jestem belfrem i
        pamietam, że kiedykolwiek zgłaszaliśmy takie i zblizone zatrzeżenia przy okazji
        wprowadzania pseudoreformy oświaty, to wyzywano nas (z przykrościa stwierdzam, że
        przodowała w tym "Gazeta") od "nauczycielskich miernot" (cytat dosłowny). Nowe
        podręczniki wprowadzano czesto w taki sposób, że zmieniano układ kilku stron (tak
        aby dodatkowo zarobić na rodzicach, ktorzy musieli kupować podręczniki nowe, a
        nie używane) oraz wyolbrzymiając ich format. Znam osobiście nauczycieli, którzy
        zgłaszali ten problem, ale ekipa Mirosława handke, "Gazeta" etc mieli taki
        reformatorski obłęd w oczach, że cokolwiek by zgłaszano, to lekceważono. Podac
        przykłady inicjatyw nauczycielskich, ktore calkowicie zignorowano? Łybackiej nie
        kocjam, ale przynajmniej w ogóle zainteresowała sie sprawą, w przeciwieństwie do
        św. Mirosława Handke, który każdego, kto zgłaszal jakiekolwiek wątpliwości,
        traktował jak zero i nieuka. Pomysleć, że tornistry staly sie ciężkie dopiero za
        Łybackiej... jasne, a Ogry mają warstwy, wiesz? A kiedy zglaszano, że "nowe"
        programy nie zmieniają nic jeśli chodzi o ten problem? To Mirosław Handke
        twierdził, że ci nauczyciele po prostu nie chcą pracować... To byla stała spiewka
        handkego oraz niestety, również "Gazety". Zanim napiszesz kolejny post,
        zainteresuj sie proszę trochę sprawą.

        • Gość: Paweł Re: Ciężkie tornistry IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.04.02, 21:14
          A gdzie ja napisałem, ze ciężkie tornistry wprowadzono za Łybackiej?Napisałem,
          że ona rozwiąże ten problem.
          Jesteś z ZNP?
          • Gość: Kazek Re: Ciężkie tornistry IP: *.echostar.pl 17.04.02, 20:30
            Gość portalu: Paweł napisał(a):

            > A gdzie ja napisałem, ze ciężkie tornistry wprowadzono za Łybackiej?Napisałem,
            > że ona rozwiąże ten problem.
            > Jesteś z ZNP?

            no więc właśnie śmiesznie napisałeś. Nie jestem z ZNP. Pytam tylko, dlaczego nie
            było takich postów za Handkego, kiedy wprowadzano te nowe ciężkie podręczniki? I
            gdzie była wtedy "gazeta", która tak była zachwycona wszystkim, co z reformą
            związane?

            • Gość: Paweł Re: Ciężkie tornistry IP: *.bielsko.dialog.net.pl 17.04.02, 20:35

              >
              > no więc właśnie śmiesznie napisałeś. Nie jestem z ZNP. Pytam tylko, dlaczego ni
              > e
              > było takich postów za Handkego, kiedy wprowadzano te nowe ciężkie podręczniki?
              > I
              > gdzie była wtedy "gazeta", która tak była zachwycona wszystkim, co z reformą
              > związane?

              Nie wiem nie miałem wtedy dostępu do internetu. Trzeba było pisać takie post(y)
              >

              • Gość: Kazek Re: Ciężkie tornistry IP: *.echostar.pl 18.04.02, 16:04
                Gość portalu: Paweł napisał(a):

                >
                > >
                > > no więc właśnie śmiesznie napisałeś. Nie jestem z ZNP. Pytam tylko, dlacze
                > go ni
                > > e
                > > było takich postów za Handkego, kiedy wprowadzano te nowe ciężkie podręczn
                > iki?
                > > I
                > > gdzie była wtedy "gazeta", która tak była zachwycona wszystkim, co z refor
                > mą
                > > związane?
                >
                > Nie wiem nie miałem wtedy dostępu do internetu. Trzeba było pisać takie post(y)
                > >

                ja też wtedy jeszcze nie miałem dostepu do sieci. Ale pisaliśmy listy do władz
                oświatowych, do "gazety"... Myślisz, że pies z kulawą nogą się tym zainteresował?

                • Gość: Paweł Re: Ciężkie tornistry IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.04.02, 19:40

                  > ja też wtedy jeszcze nie miałem dostepu do sieci. Ale pisaliśmy listy do władz
                  > oświatowych, do "gazety"... Myślisz, że pies z kulawą nogą się tym zainteresowa
                  > ł?

                  Pewnie nie, ale nawet gdyby wtedy wszystkie posty były na ten temat efekt byłby
                  ten sam.Władza liczy się z "ludem" tylko przed wyborami.
                  • Gość: Kazek Re: Ciężkie tornistry IP: *.echostar.pl 18.04.02, 22:35
                    Gość portalu: Paweł napisał(a):

                    >
                    > > ja też wtedy jeszcze nie miałem dostepu do sieci. Ale pisaliśmy listy do w
                    > ładz
                    > > oświatowych, do "gazety"... Myślisz, że pies z kulawą nogą się tym zainter
                    > esowa
                    > > ł?
                    >
                    > Pewnie nie, ale nawet gdyby wtedy wszystkie posty były na ten temat efekt byłby
                    >
                    > ten sam.Władza liczy się z "ludem" tylko przed wyborami.

                    no właśnie. to się dogadaliśmy. Tylko szkoda, że na smutno.

    • Gość: Maa Re: Ciężkie tornistry IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 16.04.02, 21:48
      A ja mam 11 letniego syna (V klasa), który 3x w tygodniu ma 7 lekcji - w tym
      WF. I targa ten ciężki jak piorun tornister, a potem go plecy bolą. Ciekawe,
      kiedy dorobi się jakiegoś schorzenia kręgosłupa - przecież te dzieciaki
      dźwigają ciężary wielkości 30-25% masy ciała!!!Mam pytanie: Czy nie może bć
      dwóch kompletów ksiażek? Jeden w szkole a drugi w domu? Nie zwariowałam i nie
      mam za dużo pieniędzy. Ale diabli mnie biorą, jak widzę, że nie ma co zrobić z
      podręcznikami po skończonym roku szkolnym. Czy rzeczywiście nie może być tak,
      że dzieci zostawią swoje stare książki dla następców z niższych klas?
      Wystarczyłoby taką akcją przeprowadzić na koniec roku może ze dwa razy i już
      mamy komplet szkolny do wypożyczenia w bibliotece i trzymania w szafce w
      szkole. Proste! Można - wystarczy chcieć! Pozdrawiam, Maa
      • Gość: ika Re: Ciężkie tornistry IP: *.a-inter.net 17.04.02, 07:51
      • Gość: ika Re: Ciężkie tornistry IP: *.a-inter.net 17.04.02, 08:05
        Mój syn też nosi ciężkie tornistry, jest w czwartej klasie,ale nie wyobrażam
        sobie ,aby mógł zostawiać książki w szafkach(których nie ma),ponieważ codziennie
        ma tak dużo zadane ,wiec z czego miałby się uczyć.
        Ale problem z krzywymi kręgosłupami istnieje.Może oprócz ciężaru ksiąg trzeba
        uświadomić rodzcom jak istotne jest odpowiednie dobranie porządnego tornistra.
        Zdaję sobie sprawę z tego że "chińszczyznę" można kupić za grosze ,ale dobry
        usztywniony placak choć kosztuje dużo więcej może służyć 3 lata(sprawdzone).
        Nie jestem producentem tornistrów. Wiem ,że to nie rozwiąże problemu,bo młodzież
        nosi je na jednym ramieniu ,ale maluchom to wyjdzie na zdrowie.A Łybacka i tak
        nic nie pomoże.Pozdrawiam.
        • Gość: Kazek Re: Ciężkie tornistry IP: *.echostar.pl 17.04.02, 20:38
          Często mogłyby pomóc sprawy bardzo proste. Nie macie pojęcia, ile razy to ja,
          belfer, zwracam uwagę dzieciakom, że dziś ta np. akurat książka jest
          niepotrzebna, bo zajmujemy się akurat czymś innym. Ale dzieciaki i tak ją
          noszą, bo ja wiem dlaczego? Z ambicji? Niestety, rodzice trochę więcej uwagi!
          rzecz jasna, od belfrów też warto by wymagac zdrowego rozsądku.
      • Gość: Kazek Re: Ciężkie tornistry IP: *.echostar.pl 17.04.02, 20:34
        Gość portalu: Maa napisał(a):

        > A ja mam 11 letniego syna (V klasa), który 3x w tygodniu ma 7 lekcji - w tym
        > WF. I targa ten ciężki jak piorun tornister, a potem go plecy bolą. Ciekawe,
        > kiedy dorobi się jakiegoś schorzenia kręgosłupa - przecież te dzieciaki
        > dźwigają ciężary wielkości 30-25% masy ciała!!!Mam pytanie: Czy nie może bć
        > dwóch kompletów ksiażek? Jeden w szkole a drugi w domu? Nie zwariowałam i nie
        > mam za dużo pieniędzy. Ale diabli mnie biorą, jak widzę, że nie ma co zrobić z
        > podręcznikami po skończonym roku szkolnym. Czy rzeczywiście nie może być tak,
        > że dzieci zostawią swoje stare książki dla następców z niższych klas?
        > Wystarczyłoby taką akcją przeprowadzić na koniec roku może ze dwa razy i już
        > mamy komplet szkolny do wypożyczenia w bibliotece i trzymania w szafce w
        > szkole. Proste! Można - wystarczy chcieć! Pozdrawiam, Maa

        Masz duże rocji, tylko że to niestety nie jest proste. Skąd szkoły przy swej
        sytuacji finansowej maja miec fundusze na "szkolne komplety" książek i jeszcze
        szafki? Po raz kolejny pytam - była szansa to zmienić gdy wprowadzano reformę.
        Tymczasemn wprowadzono wówczas masę glupot, ale nie mniejsze podręczniki. I
        jeszcze siatka godzin w wielu szkołach sie rozrosła, co też sprawia, że tornistry
        sa cięższe. Nie ma to jak przemyslane reformy.

        • Gość: Maa Re: Ciężkie tornistry IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.04.02, 04:24
          Może to zbyt łatwe - ale czy rzeczywiście przez dwa kolejne lata po otrzymaniu
          świadectw dzieci nie mogłyby zostawiać swojego kompletu książek w szkole w
          prezencie dla młodszych roczników? Przecież już im nie będą potrzebne - no
          chyba, że dla młodszego rodzeństwa! Za to na początek następnego roku szkolnego
          miałyby taki komplet "szkolny" od swoich starszych kolegów - też zostawiony w
          prezencie. A miejsce na książki - no cóż - możliwości na pewno jest wiele - ale
          może ktoś będzie miał jakiś dobry pomysł? Pozdrawiam - Maa
          • Gość: Kazek Re: Ciężkie tornistry IP: *.echostar.pl 18.04.02, 16:01
            Pomysł w sumie ciekawy, tylko mało wierzę w taki altruizm, że jedno dziecko
            zostawi podręczniki w szkole dla innego, sami rodzice się na to nie zgodzą.
            Inna rzecz, że często te podręczniki sa potem jednak uczniom potrzebne, gdy
            przygotowują się do egzaminów. Zapewne warto szukac pomysłów. Ale to wszystko
            to i tak półśrdoki. Prawdzią zmiane mogłaby przynieść tylko prawdziwa reforma
            programów nauczania - pod względem tego, że jest tam mnóstwo treści
            niepotrzebnych i zbyt trudnych to nic się po "reformie" nie zmieniło. Z pełna
            odpowiedzialnością stwierdzam, że po reformie moje lekcje nie zmieniły się
            nawet o 5% w stos. do tych sprzed reformy. I między innymi stąd te podręczniki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka