99venus
22.04.17, 13:33
W Orzyszu odbyły się natowskie uroczystości na które Macierewicz się spóźnił przeszło godzinę.
Żołnierze kilku państw,ambasadorzy,zaproszeni goście stali i czekali na przyjazd tej kanalii.
Wreszcie przyjechał.Sytuację skomentował publicznie amerykański generał:
otworzył teczkę z przemówieniem i zamknął ją mówiąc-przez szacunek dla stojących tu żołnierzy nie będe przedłużał tej uroczystości swoim wystapieniem.
Było i jest mi wstyd do dzisiaj ale towarzyszy temu wściekłość.Ja się wstydzę i zasadnie.A co czuje ten pospolity cham,któremu wydaje się,że jest mu wszystko wolno i ciągle jest bezkarny?
Pewnie nic nie czuje.Jak każde chamisko.