witek.bis
06.06.17, 07:06
Nie od dziś wiadomo, że grzebanie w wawelskich sarkofagach niekorzystnie wpływa na stan zdrowia grzebiących. Ostatnio przekonał się o tym Józef Pilch, który co prawda osobiście nie grzebał, ale był właścicielem sarkofagu, w którym grzebano i który się zawieruszył, i już to wystarczyło, by rzeczony Pilch zapadł na zdrowiu i musiał zrezygnować ze stanowiska wojewody małopolskiego.
Natomiast lekko używany wawelski sarkofag szczęśliwie odnalazł się w pewnym prywatnym, żoliborskim domu, więc jest nadzieja, że swoje stanowisko straci również ktoś z Żoliborza.
PS
Sanepid uspokaja żoliborzan mieszkających w pobliżu składnicy sarkofagów, zapewniając, że akurat ten sarkofag razi w promieniu zaledwie 100 metrów.
krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,21916372,sarkofag-z-wawelu-odnalazl-sie-jest-na-zoliborzu.html#a=83&c=58