kfugktru23
07.06.17, 01:03
Wyobraźmy sobie, że wszyscy wiceprezesi spotykają się na branżowej konferencji. W Davos, Nowym Jorku czy Kuala Lumpur. PZU też jest zaproszony. To przecież nasz narodowy czempion, który obok wymienionych firm ma ambicję rozdawać karty na rynku ubezpieczeń. Po grzecznościowym small talku goście stukają się kieliszkami z szampanem: – Mrs Sadurska, welcome, miło mi powitać nową twarz from polisz pizetju? – mówi jeden z menedżerów. – Jak pani weszła do biznesu? – pyta.
A Sadurska na to: – W Miejskim Urzędzie Pracy w Lublinie, wypełniałam druki RP-7 dla osób bezrobotnych – odpowiada zgodnie z prawdą. Przecież każdy ma prawo do rozwoju zawodowego, jak tłumaczył to rzecznik rządu. każdy tak przecież chciałby, prawda?