behemot17-13
17.06.17, 15:16
W gronie znajomych gawędziliśmy o rzeczach ważnych i mniej ważnych. Jeden z uczestników, sympatyk pana prezydenta jak się określił, zachwycał się determinacją i silną wolą pana Andrzeja, że po tylu latach kopcenia, że trzeba mieć samozaparcie, a w ogóle, to czyn prawie heroiczny i należy przyklasnąć panu prezydentowi.
Ktoś zapytał - się chwali, a poza tym jakieś sukcesy pana Andrzeja? No wiesz, przecież jest mężem atrakcyjnej żony, riposta acz nieśmiała mnie powaliła.