Gość: heban Re: Nowy dokument w sprawie zabójstwa ks. Popiełu IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.04, 22:12 a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czarny ;-) Wyborcza zapomniala o pewnych szczegolach: IP: *.kabel.telenet.be 05.10.04, 22:15 Prof. Paczkowski zaznaczył, że dokument nie jest w żadnym stopniu dowodem na to, że Mirosław Milewski był inspiratorem zabójstwa. "Nie jest to żaden dokument stwierdzający prawdę materialną. Jest to tylko próba interpretacji tego, co się wydarzyło" - podkreślił. "Jedyne co jest nowe w tej sprawie, to jest to - jak wcześnie ta hipoteza była rozpatrywana" - dodał www.bbc.co.uk/polish/domestic/story/2004/10/041005_popieluszko_paszkowski.shtml Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jagnieszka Ale generał Kiszczak aresztował morderców! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.10.04, 22:21 Mój Tata mówi, że "w październiku 1984 roku oberpolicmajster Kiszczak OSOBIŚCIE zatrzymał kapitana Piotrowskiego i wydał go wymiarowi sprawiedliwości PRL". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: silesius i tata jeszcze nie w psychiatryku??? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.10.04, 22:33 Bron nam Panie Boze przed wariatami!!! Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd Re: Ale generał Kiszczak aresztował morderców! 05.10.04, 22:41 Gość portalu: Jagnieszka napisał(a): > Mój Tata mówi, że "w październiku 1984 roku oberpolicmajster Kiszczak OSOBIŚCIE > > zatrzymał kapitana Piotrowskiego i wydał go wymiarowi sprawiedliwości PRL". Piotrowski zogdził się zostać zatrzymany po obietnicy Kiszczaka, że posiedzi nie dłużej niż "kilka pokosów traw". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jagnieszka Re: Ale generał Kiszczak aresztował morderców! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.10.04, 00:17 Po czym Pan poznaje (skąd Pan wie), że tak było? Jakieś weryfikowalne żródła? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olek22 Re: JAGNIESZKO TY ZABLAKANA KOMUNISTKO IP: *.telia.com 06.10.04, 12:27 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tadeusz Do Jagnieszki IP: 81.219.103.* 06.10.04, 02:22 A co miał robić, skoro Piotrowski sfuszerował robotę, bo pozwolił uciec kierowcy księdza (Waldemarowi Chrostowskiemu) i cała sprawa się wydała? Właśnie za to posiedział parę lat... Towarzysze z MSW z pewnością mieli przygotowaną całkiem inną legendę o "zaginięciu" księdza Jerzego, tak jak w wypadku innych zamordowaynych przez bezpiekę księży: Suchowolca, Zycha i innych. Chrostowski spowodował, że trzeba było nieudolnych wykonanwców poświęcić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jagnieszka Ucieczka Piotrowskiego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.10.04, 09:40 Jako stary zaprzały komuch, mógł cichcem powiedzieć Piotrowskiemu: masz 24 godziny na ucieczkę z Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobra Re: Do Tadeusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.10.04, 11:48 Hm...więc twierdzisz że nasza komuna była taka cywilizowana że nie poszłaby w zaparte twierdząc na przyklad że jacyś przebierańcy podający się za milicjantów zatrzymali samochód księdza (tak jak obecnie zatrzymywane sa tiry)?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kafa Re: Ale generał Kiszczak aresztował morderców! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.10.04, 11:23 Nie wiem dlaczego ludzie nie cieszą się z objawów normalności jakim jest wsadzanie morderców do więzienia (a wielu ludzi w obozie socjalistycznym oraz na zachodzie było lekko zaszokowanych tym że reżim Jaruzelskiego osądził morderców z SB i to nawet w transmitowanych w telewizji rozprawach sądu - na temate czasy coś wspaniałego!). W ocenach trzeba zachowywać minimum obiektywizmu, inaczej stają się tylko wyrazem ślepej nienawiści ideologicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: domk I DZISIAJ MOŻE BYŚCIE SIE WSTYDZILI JAK ZA PRAŁATA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 22:23 Jankowskiego - a tak to macie świętego. I mozecie się podniecać - ile dusza zapragnie. I nienawidzieć - rydzykowcy nie mogą żyć bez religijnej nienawiści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: silesius ja sie idioto skonczony nie podniecam, IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.10.04, 22:37 tylko, ze to jankowski, razem z zamordowanym popieluszak, i jancarzem z nowej huty-mistrzejowic, byli kapelanami solidarnosci, maltretowanymi przez komune, az do formy meczenskiej smierci (popieluszko). napewno nie ma z tym nic wspolnego, ani michnik, ani arcy-lotr goclowski, blogoslawiacy okraglostolowa zdrade (za interesy stelli maris): Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowak Re: I DZISIAJ MOŻE BYŚCIE SIE WSTYDZILI JAK ZA PR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 12:37 Gość portalu: domk napisał(a): > Jankowskiego - a tak to macie świętego. I mozecie się podniecać - ile dusza > zapragnie. I nienawidzieć - rydzykowcy nie mogą żyć bez religijnej nienawiści. Tak, nie możemy żyć bez "nienawiści", już mniejsza z tym czy religijnej czy nie. U mnie to jest akurat skrajna niechęć do ochujałych przygłupów, takich jak ty. Bój się, jak już Polska będzie nasza - to cię powiesimy, skurwysynu. Najlepiej już zbieraj manele i wypieprzaj na Kubę albo do Korei Północnej, wpierdalać korzonki i tynk ze ścian. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: domk KOŚCIAN I TWORKI POZDRAWIAJĄ NOWAKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 14:29 ....masz nasze pełne poparcie. Alleluja i do przodu!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robol weź młotek i pieprznij się w łeb. to nie chodzi o IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 06.10.04, 12:39 fanatyzmy religijne tylko o sprawy daleko ważniejsze. Należy do końca rozliczyć czerwoną hołotę. To byly inne czasy i działalność księdza Popiełuszki byla jak najbardziej na miejscu. Jego trupa akurat wyłowiono, wielu innych nie i właśnie dzięki czarnym kreskom i innym eurosocjalizmom mamy teraz świrów spod znaku rydzyka. Nierozliczona przeszłość, zawód i rozczarowanie budzi wśród ludzi nienawiść Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pershing Re: Nowy dokument w sprawie zabójstwa ks. Popiełu IP: *.net81-64-69.noos.fr 05.10.04, 22:29 woda na mlyn... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kon-tiki jaruzelski to jeden z wielu agentow NKWD jakich so IP: *.jaroszowka.sdi.tpnet.pl 05.10.04, 22:41 wieci umiescili w Polsce po II w. sw. w swietle tego faktu jego postawa jest zrozumiala Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirek Re: Nowy dokument w sprawie zabójstwa ks. Popiełu IP: 213.186.78.* 05.10.04, 22:51 Myślę że jest wiele jeszcze nieujawnionych dokumentów dotyczących tej zbrodni.Jednak nadal są one skrywane i niewiem czy kiedykolwiek dowiemy się o prawdziwych inspiratorach tej zbrodni.Znamienne jest jednak to że o Wielkich tego świata pamiętamy tylko przy okrągłych rocznicach.Mam nadzieję że o Kapelanie Solidarności nikt z nas niezapomni,że Jego męczenśka śmierć nieposzła na marne.Zapraszam więc wszystkich na Mszę Świętą w intencji:O Rychłą Beatyfikację Sługi Bożego Księdza Jerzego Popiełuszki i Polski.Msza zostanie odprawiona 08.10.2004 o godz.18,30 w Kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Bytomiu przy ul.Ligonia 2.Mszę odprawi Ks.Małkowski przyjaciel KS.Jerzego.Jednocześnie nadmieniam że 20 lat temu Mszę odprawiał Ks.Jerzy Popiełuszko.Naszym udziałem udowodnimy że pamiętamy o Kapelanie SOLIDARNOŚCI!!!! ZAPRASZAMY!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: silesius Drogi Mirku!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.10.04, 22:57 8 pazdziernika osobiscie w Bytomiu byc nie moge. ale pamietam o tej rocznicy tutaj w Monachium (szczegolnie 19 pazdziernika). cieszy mnie kazda inicjatywa pamieci o ludziach WIELKICH, a takim byl napewno sp.x. Jerzy. X. Jankowski jest ostatnim z zyjacych kapelanow Solidarnosci, stad nie dziwi mnie - z troche dalszej prespektywy - nagonka na niego (nawet z udzialem pana goclowskiego, sygnatariusza okraglego stolu i aferzyste w sprawie stelli maris). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Silesius zamilcz - idź na niemieckie forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 23:41 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maud Re: Nowy dokument w sprawie zabójstwa ks. Popiełu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 22:56 No tak. Wtedy musieli prowadzić działalnosc przestępcza na Zachodzie , bo w Polsce można było kraśc jedynie kartki....Dzisiaj po protsu nie musza wyjeżdżać!!!Vide afery .....z udziałem Panł\ów ze znanej nam opcji.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m2 Re: Nowy dokument w sprawie zabójstwa ks. Popiełu IP: 82.160.23.* 05.10.04, 23:01 Znam osobę z Augustowa, która wspominała, że tuż po wojnie Milewski z 2 innymi osobnikami zapukał do drzwi jej domu i szukał osób, które miały związek z polskim ruchem oporu. O ile sobie przypominam - osoba ta wspominała, że towarzyszyli mu Rosjanie. W tamtych stronach była jeszcze jedna wyjątkowa swołocz - Aleksander Omiljanowicz, późniejszy pisarz i dziennikarz, pupilek systemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaxa Milewski to patron ubeka Janosza IP: *.acn.waw.pl 05.10.04, 23:29 Obrońca krzyża na Żwirowisku obok b. KL Auschwitz i nagle gorliwy, ba, żarliwy katolik bardziej papieski od papieża, niejaki Janosz, prezes fasadowego Stowarzyszenia Ofiar Wojny z Bielska-Białej, to jeden z trzech braci Janoszów, dokonujących napadów i morderstw na Zachodzie na zlecenie MSW i Milewskiego w latach 60. i 70. Fakt, że Milewski wytresował sobie takich kolesi, którzy na dany sygnał albo potrafią mordować księży, albo bronić rzekomo zagrożonych interesów Kościoła, dowodzi, że trzeba by tu parę rzeczy przewietrzyć, bo jakaś ubecka jaczejka mieszała w polskiej rzeczywistości 30, 20, 10 lat temu i nadal próbuje to robić. Bardzo ciekawą lekturą jest strona www.weteran.com/ - i to nie tylko z psychiatrycznego punktu widzenia. Ten były ubek nadal podróżuje, wydaje oświadczenia, szuka poparcia i miesza ludziom w głowie. Iran, Belgrad, III Rzesza, Słowiańszczyzna itd., wszystko tam jest wymieszane. To bardzo ciekawe, że długie ręce wychowanków milicyjno-ubeckiej szkoły tow. Milewskiego sięgają do dzisiejszej rzeczywistości, i rzuca bardzo specyficzne światło na obecnych prawicowo- nacjonalistycznych liderów partyjek i organizacji popierających takich Janoszy w imieniu "katolików polskich". Odpowiedz Link Zgłoś
wartburg4 Re: Milewski to patron ubeka Janosza 06.10.04, 14:15 Gość portalu: jaxa napisał(a): > Obrońca krzyża na Żwirowisku obok b. KL Auschwitz i nagle gorliwy, ba, żarliwy > katolik bardziej > papieski od papieża, niejaki Janosz, prezes fasadowego Stowarzyszenia Ofiar Woj > ny z Bielska-Białej, to > jeden z trzech braci Janoszów, dokonujących napadów i morderstw na Zachodzie na > zlecenie MSW i > Milewskiego w latach 60. i 70. Fakt, że Milewski wytresował sobie takich kolesi > , którzy na dany sygnał > albo potrafią mordować księży, albo bronić rzekomo zagrożonych interesów Kościo > ła, dowodzi, że > trzeba by tu parę rzeczy przewietrzyć, bo jakaś ubecka jaczejka mieszała w pols > kiej rzeczywistości 30, > 20, 10 lat temu i nadal próbuje to robić. > > Bardzo ciekawą lekturą jest strona www.weteran.com/ - i to nie tylko z psychiatrycznego punktu > widzenia. Ten były ubek nadal podróżuje, wydaje oświadczenia, szuka poparcia i > miesza ludziom w > głowie. Iran, Belgrad, III Rzesza, Słowiańszczyzna itd., wszystko tam jest wymi > eszane. To bardzo > ciekawe, że długie ręce wychowanków milicyjno-ubeckiej szkoły tow. Milewskiego > sięgają do > dzisiejszej rzeczywistości, i rzuca bardzo specyficzne światło na obecnych praw > icowo- > nacjonalistycznych liderów partyjek i organizacji popierających takich Janoszy > w imieniu "katolików > polskich". Z tego, co pamiętam (trochę mgliście), to jest ta sama grupa ludzi, którzy parę lat temu zorganizowali w katowickim spodku zakończony skandalem zjazd weteranów II wojny światowej chętnych do składania podań o odszkodowania od rządu RFN . Chodziło o jakies niebotyczne sumy sięgające 300 albo 400 miliardów marek... Emerytów zjechało się dużo. Musieli płacić wpisowe (50 - 100 zł? od osoby) i tych pieniędzy potem juz nigdy nie zobaczyli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ Frakcje w kierwonictwie PZPR w latach 80 tych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 23:32 Kierownictwo PZPR było w latach 80-tych podzielone na kilka zwalczających się dość ostro frakcji, które miały swoje analogiczne odbicie w kierownictwie radzieckiej KPZR. Tak zwany "beton" albo "twardo głowi" skupieni byli wokół Sekretarza KC PZPR Stefana Olszowskiego (O ile wiem przebywa on obecnie na emigracji w Stanach Zjednoczonych). Do tego samego nurtu należał sekretarz KC Tadeusz Grabski, "robotnik" z Kobyłki a jednocześnie słynny demagogiczny mówca głoszący skrajnie komunistyczne hasła Albin Siwak, były I-szy sekretarz Komitetu Warszawskiego Stanisław Kociołek (słynny z wydarzeń 1970 roku na Wybrzeżu) i związany z nim tak zwany "aktyw warszawski" (tutaj wymieniano m. innymi sekretarza z Huty Warszawy Z. Sobotkę, ale nie wiem czy on akurat faktycznie należał do tego nurtu w PZPR). W nurcie tym występowali też działacze z Katowic z sekretarzem Żabińskim (zmarł), tak zwane "Forum Katowickie" z politologiem Stefanem Owczarzem oraz wielu innych działaczy partyjnych i młodzieżowych. Wśród tego nurtu wymieniano sporo oficerów z GZP LWP, Wojskowej Akademii Politycznej, ASW, służb specjalnych, milicji i innych. Natomiast KC PZPR, jego administracja i wydziały oraz regionalne komitety PZPR były w tym czasie mocno podzielone wewnętrznie. Nurt antyreformatorski reprezentowały w PZPR i inne frakcje w tym wywodzący się z tak zwanych "moczarowców" działacze Stowarzyszenia Patriotycznego "Grunwald" (z pismem "Rzeczywistość", mający podobno oparcie w ówczesnym MSW), niektórzy publicyści i dziennikarzy prasy partyjnej (z "Trybuny Ludu" i innych gazet). Wśród liderów przeciwników reform i ugody z "Solidarnością" wymieniano często sekretarza Mieczysława Milewskiego, który miał podobno, jak oficer UB, jeszcze w latach 40-tych współpracować z NKWD w olsztyńskim i białostockim podczas eksterminowania przez Rosjan żołnierzy patriotycznego podziemia z lokalnych komórek AK. Mówiono o nim, że ma nadal powiązania ze służbami radzieckimi. Jako ewentualnego następców "zbyt miękkiego" ich zdaniem W. Jaruzelskiego twardogłowi komuniści wymieniali "pryncypialnego" ponoć generała LWP Molczyka oraz wspomnianego generała milicji M. Milewskiego. Grupy te ostro zwalczały te nurty w PZPR, które dążyły do jakiegoś porozumienia z demokratyczną opozycją (na przykład grupa intelektualistów działająca w Krakowskiej "Kuźnicy" i miesięcznika "Zdanie" - T. Hołuj, T. Kubiak i inni) lub głoszące ideę samodzielnego przeprowadzenia reformy systemu społecznego (redaktor naczelny "polityki" F. Rakowski, gdański sekretarz wojewódzki T. Fiszbach i wielu innych). Zamach na Księdza Jerzego Popiełuszę był zapewne próbą storpedowania działań Jaruzelskiego dążącego do jakiegoś ograniczonego porozumienia z częścią opozycji demokratycznej (dążenia te były nierealne – ale to już inny temat). Inspiratorzy zamachu na Księdza Popiełuszkę chcieli prawdopodobnie doprowadzić do masowych protestów społecznych a może i buntu przeciwko Kiszczakowi i Jaruzelskiemu w służbach specjalnych „sfrustrowanych zbyt łagodnym” ich zdaniem traktowaniem opozycji w stanie wojennym (podobne opinie pojawiały się w prasie sowieckiej) . Twardogłowi liczyli jednak głównie na wsparcie z Moskwy. Tym czasem w Moskwie po śmierci L. Breżniewa walka trwała ostra o władzę, z której skali i przyszłych skutków nikt wówczas w Polsce nie zdawał sobie sprawy. W efekcie tej walki gensekami KC wybierano kolejno J. Andropowa, który o dziwo zapoczątkował reformy systemu radzieckiego i wątłą „debreżniewizację” systemu, następnie twardogłowego breżniewowca K. Czernienkę, który natychmiast zahamował reformy Andropowa. Po śmierci Czernienki (obydwaj wyżej wymienieni "kierowali" ZSRR zaledwie po kilka miesięcy i zmarli naturalną śmiercią po ciężkiej chorobie) sowieccy "twardogłowi" wystawili na swego genseka betonowego sekretarza komitet moskiewskiego Griszyna. I o dziwo kandydat ten przepadł ponieważ nagle "mister niet”, czyli wiecznie żywy A. Gromyko, zarekomendował na stanowisko sekretarza generalnego KC KPZR „młodzieniaszka” M. Grobaczowa (pochodził ze Stawropolskiego Kraju, było odpowiedzialny we władzach radzieckich za sprawy rolnictwa). A z Gorbim do ścisłego kierownictwa przyszli reformatorzy tacy A. Jakowlew, E. Szewarnadze, znalazł się też B. Jelcyn ze Swierdłowska no i zaczęła się radziecka "pierestrojka", która swymi reformami i "głasnością" doprowadziła niechcący do rozpadu radzieckiego imperium. W efekcie "pierestrojki" nasz komunistyczny beton stracił oparcie w Moskwie. "Cicho bo przyjdzie Ździcho", którym przez kilkadziesiąt lat straszono wszystkich w Polsce radziecką interwencją, straciło rację bytu. Wyprzedzając rozwój wypadków i zdając sobie sprawę, że "Wielki Brat" kona W. Jaruzelski zasiadł za okrągłym stołem i zaczęła się rzeczywista reforma systemu i państwa w Polsce. Zamach na Księdza Jerzego Popiełuszkę przeprowadzony w 1984 roku był, moim zdaniem, nieudolną próbą odwrócenia biegu wydarzeń w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ Ups. Mirosław Milewski a nie Mieczysław IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 23:36 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bene Re: Frakcje w kierwonictwie PZPR w latach 80 tych IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.10.04, 06:56 Taka wersja i mnie przekonuje. Komuniści wbrew dzisiejszej propagandzie nie byli jednolitym monolitem. Piotrowski nie odważyłby sie zamordować Popiełuszki "na własną rękę". To nie był psychik. Jaruzelski szedł w kierunku porozumienia z opozycją, nie wnikając już teraz jak głęboko zamierzał to zrobić. Wiedzieli o tym Ruscy, wiedzieli Amerykanie. Polski PZPRowski beton tracił podstawę bytu. Mord na Popiełuszce miał zamknąć wszelką mozliwość dialogu komuna-solidarność. Nie udało się tego osiągnąć mordując księdza. Przypuszczam, że po rozpoczęciu w ZSRR pierestrojki Jaruzelski zaczął flirtowac także z USA. I jeśli tak było , i jego linia została tam zaakceptowana, to wszstko potoczyło sie jak się potoczyło. Zbrodniarze komunistyczni przegrali, a zwyciężyły siły ugodowe. Jednak mord na księdzu Popiełuszce przyniósł zleceniodawcom jeden sukces. Postawił wszystkich związanych z komuną PRLu po stronie "winny". Czują sie teraz lepiej, bo mogą ukryć się w sporym wciąż "czerwonym tłumie" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ Re: Frakcje w kierwonictwie PZPR w latach 80 tych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 10:06 @ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin krolikowski Re: NIECH GW PODA ADRES BYDLAKA IP: *.chello.pl 06.10.04, 00:19 W normalnym kraju by wisial Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jack Paczkowski wstyd IP: *.icpnet.pl 06.10.04, 00:21 Wstyd i hańba za nieszanowanie woli zmarłego Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Paczkowski wstyd 06.10.04, 00:28 Gość portalu: jack napisał(a): > Wstyd i hańba za nieszanowanie woli zmarłego Niekoniecznie. Nie wiemy kim był ten kto mu ten dokument dał i jakie miał intencje. Ta osoba pewnie już nie żyje a to czego się mogła obawiać nie ma już znaczenia. W odpowiednim czasie dowiemy się wszytkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babariba widzisz basiu, to, że nam 'Wybiórcza' nie... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 06.10.04, 07:50 powiedziała o jaki dokument chodzi, nie znaczy wcale, że tego wcale nie wiadomo, świadczy to tylko o profesjonalizmie pismaków z Gazety i ich szacunku dla czytelników. Pozdrawiam ***** Czy generał Milewski kazał zabić księdza Jerzego? Pochodzący z Lipska nad Biebrzą gen. Mirosław Milewski był inspiratorem porwania księdza Jerzego Popiełuszki. Tę rewelację ujawnił wczoraj znany historyk, prof. Andrzej Paczkowski. Powołał się na dokument przekazany przez bliżej nieznaną osobę. Człowiek ten już nie żyje. Przekazując materiały profesorowi zastrzegł, aby nie ujawniać ich przed rokiem 2010. Paczkowski uznał jednak, że sprawa ta powinna wyjść na światło dzienne już teraz. Okazją jest 20. rocznica męczeńskiej śmierci księdza. Szef pionu śledczego Instytutu Pamięci Narodowej profesor Witold Kulesza uważa, że dokumenty te mogą mieć zasadnicze znaczenie dla toczącego się wciąż śledztwa w sprawie zabójstwa kapelana "Solidarności". Jak poinformował wczoraj wieczorem Onet.pl, Kulesza zapowiedział, że zwróci się do prof. Paczkowskiego o udostępnienie ujawnionego dokumentu. Zapowiedział też, że profesor Andrzej Paczkowski zostanie powołany na świadka w śledztwie. Rozkaz: Zabić księdza Ks. Popiełuszko, urodzony we wsi Okopy niedaleko Suchowoli, był kapelanem zdelegalizowanej w stanie wojennym Solidarności. Na początku lat osiemdziesiątych jego płomienne kazania przyciągały tłumy do kościoła p.w. św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu. W 1984 roku ksiądz został porwany przez trzech funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa i zamordowany. Wszyscy zostali za to skazani na kary więzienia. Dzisiaj jednak nikt z tego grona za kratkami już nie przebywa. Nikt nie miał wątpliwości, że rozkaz: "Zabić księdza!" został wydany na najwyższych szczeblach peerelowskiej władzy. Prawdziwych inspiratorów morderstwa nigdy nie udało się wykryć. Generał Milewski był w tym czasie sekretarzem KC i członkiem Biura Politycznego. Choć w rządzie nie pełnił żadnych funkcji, faktycznie kierował służbami specjalnymi. Przez lata pracy w resorcie spraw wewnętrznych wyrobił tam sobie odpowiedną pozycję. To nie ja! - Różne rzeczy można mi zarzucić, ale do tej akurat się nie przyznaję - stwierdził na korytarzu Sądu Rejonowego w Giżycku parę lat temu. Milewski został oskarżony o bezprawne aresztowanie w 1947 żołnierza Armii Krajowej i przekazanie go Rosjanom. Młody ubek pracował najpierw w powiatowym urzędzie w Augustowie, potem został przeniesiony do białostockiego WUBP. Z opinii ówczesnego szefa augustowskiej "ubecji" wynika, że awans związany był z udziałem Milewskiego w obławie na Suwalszczyźnie w lipcu 1945 roku. "Po wyzwoleniu terenów współpracował z sowieckim wojskowym wywiadem "Smiersz". Po jego doniesieniach Sowieci aresztowali dużo akowców" - można było przeczytać w dokumencie. Los kilkuset zatrzymanych wówczas osób nie jest znany do dziś. Stary i chory Sąd rejonowy uniewinnił go od zarzutu bezprawnego aresztowania żołnierza AK w 1947 roku. Nie było bowiem bezpośrednich dowodów. Po odwołaniu prokuratora, sprawa zlecona została Instytutowi Pamięci Narodowej. Ponowny proces miał się rozpocząć w ubiegłym tygodniu. Nie rozpoczął się, bo nie stawił się oskarżony. Jak stwierdził obrońca, jego klient cierpi na wiele różnych chorób, w tym zaniki pamięci. - Sam mam problemy, aby z nim się porozumieć - przekonywał. Sąd zgodził się na poddanie Milewskiego gruntownym badaniom medycznym. Proces został odroczony bezterminowo. 78-letni Milewski mieszka w Warszawie. Utrzymuje się z generalskiej emerytury, która dwa lata temu wynosiła około 4 tys. zł miesięcznie. W rodzinnym Lipsku traktowany jest jak bohater. W izbie pamięci w miejscowej szkole podstawowej poświęcono mu specjalny kącik. To dzięki staraniom ówczesnego członka Biura Politycznego wieś Lipsk uzyskała nagle prawa miejskie, a państwo sypnęło sporymi kwotami na szkołę, dom kultury i drogi. Profesor Andrzej Paczkowski o tajemniczym dokumencie: Jest to notatka, jaką sporządził 25 października 1984 roku płk Wiesław Górnicki, publicysta wojskowy, pisarz, adiutant prasowy gen. Wojciecha Jaruzelskiego i jego "ghostwriter", czyli autor przemówień. Notatkę napisał po spotkaniu trzech wysokiej rangi funkcjonariuszy wojskowych - generała Wojciecha Jaruzelskiego, który był wtedy premierem i szefem armii, gen. Janiszewskiego, szefa URM-u i płk Kołodziejczyka, najbliższego doradcy generała Jaruzelskiego. Górnicki był na spotkaniu jako czwarty. Zebrani zastanawiali się, kto mógł być politycznym zleceniodawcą mordu na księdzu i co oznaczał fragment zeznań podejrzanego wtedy o to zabójstwo kapitana Grzegorza Piotrowskiego, który stwierdził, że miał mocodawców w aparacie państwowym. Janiszewski i Kołodziejczyk przeprowadzili selekcję podejrzanych funkcjonariuszy z Komitetu Centralnego PZPR (wówczas najwyższej władzy w Polsce) i wyszło im, że zabójstwo musiał zlecić generał Mirosław Milewski, sekretarz KC, poprzednik gen. Czesława Kiszczaka na stanowisku ministra spraw wewnętrznych. Przekonywali Jaruzelskiego, aby wyrzucił Milewskiego z KC bez podania przyczyn, lecz ten postanowił się wstrzymać z decyzją, aby przed zbliżającym się plenum PZPR nie psuć partii wizerunku społecznego. Notatka płk Wiesława Górnickiego spoczywała w jego prywatnym archiwum i według jego woli miała być ujawniona dopiero 20 lat po jego śmierci. Górnicki zmarł w 1990 roku, w ostatnich miesiącach życia pracował jako felietonista w "Nie" Jerzego Urbana. Wszedłem w jej posiadanie i zdecydowałem, że w związku z przypadająca w tym roku 20 rocznica męczeńskiej śmierci księdza, trzeba ją upublicznić. Notatka pułkownika potwierdza lansowaną przez generała Jaruzelskiego tezę, że śmierć księdza Jerzego Popiełuszki mogła być efektem konfliktu wewnętrznego w kierownictwie KC PZPR. Przełom polega jednak na tym, że choć nazwisko Milewskiego pojawiało się wcześniej w sprawie, to po raz pierwszy wymienione zostało z taką mocą i w tak ważnych ustach jako tego, który mógł rozkazać zabić księdza. www.poranny.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Cel 06.10.04, 01:04 uswieca srodki, tym bardziej jak to jest tak szlachetny cel, czyli zdemaskowanie zleceniodawcow zabojstwa ksiedza Popieluszki, jak i ich wpspolnikow, z generalem Jaruzelskim na czele. padr vin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Quark I kim ten Milewski dzisiaj jest?Ekspertem SLD czy IP: *.union01.nj.comcast.net 06.10.04, 00:23 pracownikiem u Kwasa? Chlopcy sie asekuruja wzajemnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Quark CZY KTOS WIE: CZY MILEWSKI ZYJE CZY NIE? IP: *.union01.nj.comcast.net 06.10.04, 00:28 Jeszcze wczoraj mialbym to w d...powazaniu, ale dzisiaj mnie to intryguje. Czytajac ta dyskusje nie jestem pewien. Jeden madrala pisze, ze Milewski jest sztywny inny, ze grzeje kosci na emeryturze. Mnie sie wydaje, ze ten komuch jest w SLD, ale doprawdy nie jestem pewien. Czyli zyje czy nie? Dzieki za odpowiedz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bustaw Re: CZY KTOS WIE: CZY MILEWSKI ZYJE CZY NIE? IP: *.net.flashnet.pl 06.10.04, 08:04 Żyje z pewnością /rocznik 1928/. Uśmiercono go na skutek zbieżności nazwisk z innym, nieżyjącym Milewskim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kopalniany wujek TERMINATOR .... IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 06.10.04, 00:58 zabil ksiedza P. Znaleziona super tajna notatke za tapczanem wujenki Jozi, wspolpracujacej potajemnie w strukturach wafli w czekoladzie z Terminatorem. Jest to wlasnorecznie - na maszynie- napisana informacja, co moze i co chce Terminator. Jednoznacznie z tej notatki wynika, ze on mogl ! I to ostatecznie zamyka konfabulacje oszolow, co to ujawniaja kolejne super tajne rewelacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W A CO IP: *.NIPR.MIL 06.10.04, 01:03 A co dzis robi tow. Milewski? Moze jest w N. Jorku jak tow. Olszowski? Z czego zyje tam Olszowski, chyba juz stary facet, w tej jamie kapitalizmu? Moze dostal AZYL???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Man Hatan Olszowskiego podobno żona utrzymuje w NY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 10:14 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XE ....SYNSCY KOMUNISCI. Z JARUZELSKIM BANDYTA. IP: *.tnt9.nyc9.da.uu.net 06.10.04, 01:07 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tokFM Re: Nowy dokument w sprawie zabójstwa ks. Popiełu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 03:37 Wierzycie - w co chcecie... Morderca - puszczony wolno... w Polsce - jak na szczycie - popełniono zbrodnię doskonałą - ktoś OTWORZYŁ puszki z cyklonem... polacy - zakopali groby..... Żydzi - odkopali żekomą polską antyżydowskość... Nie lubiłem Niemców po olekcjach historii.... Żydów nie lubuię za RASUISTOWSKĄ propagandę... Ludzie... WSTAĆ !!!!] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Kozlowska IV Departament IP: *.sympatico.ca 06.10.04, 04:40 Bajki dla naiwnych - nagle znaleziono winnego? Przeciez walka z opozycja i Solidarnoscia byla prowadzona na zlecenie rozkazodawcow - towarzyszy z Moskwy. Partia o wszystkim decydowala. Nic nie dzialo sie przypadkowo. Do "uciszenia" ksiedza nawolywal Jaruzelski, podzegal rzecznik prasowy - niejaki Urban. Caly IV Departament utworzono do walki z Kosciolem. Zginal nie tylko ksiadz Popieluszko. Bylo wielu innych. Gineli nawet jeszcze po okraglym stole. Teraz metody nieco lagodniejsze - bo bezkrwawe - cel jednak ten sam - oczernic, usunac, "uciszyc". Ucisza sie ojca Rydzyka, pralata Jankowskiego - tych broniacych prawdy i polskich interesow. Kto ucisza? Ci sami. Od dziesiecioleci ci sami - pod innym szyldem, z inna legitymacja lub nawet bez - wciaz z ta sama przewodnia sila -moralnoscia socjalistyczna czyli brakiem moralnosci. Nie ma jednego odpowiedzialnego. Dlatego cala PZPR i jej funkcjonariuszy (martwych i zywych) nalezy uznac za formacje zbrodnicza - na wzor Norymbergi i stosownie do "zaslug" i indywidualnych osiagniec - ukarac. Milewski nie zyje, wielu innych tez zeszlo w chwale z tego lez padolu. Milewski nie byl sam. Byli wazniejsi od niego. Niektorzy wciaz zyja i sa noszeni na rekach. Inni spoczywaja w Alejach Zasluzonych - dla kogo?. Odeszli w chwale w przeciwienstwie do swoich ofiar, z ktorych robiono pijakow, przestepcow, psychicznie chorych, agentow zachodnich imperialistow i tp. Niektore ofiary nie maja nawet swoich grobow. Ich rodziny czesto zyja w biedzie, rodziny ksiedza Popieluszki nie wylaczajac. Nie wierze w odkrycia profesora Paczkowskiego - swego czasu myszkowal razem z Michnikiem i Grossem po archiwach. Jakim prawem wynosili dokumenty? Czy ktos zanotowal z czego korzystali i co wynosili? Jaruzelski z Kiszczakiem palili archiwa jawnie i powszechnie juz po wyborach 89 r. Czy kiedys odpowiedzieli za to? Nikt z tych "wielkich" nigdy za nic nie odpowiedzial. Swoi towarzysze w wymiarze sprawiedliwosci socjalistycznej czuwaja nad tym dzielnie. Nawet tak oczywista zbrodnia jak wprowadzenie stanu wojennego - sprzeczne z wieloma zapisami polskiego prawa (zapisy byly na medal) - nigdy nie zostala ukarana chociaz Sad Najwyzszy wydal wyrok o jego nielegalnosci. I co z tego? Kolejna rocznice sei odbebni, prasa powypisuje stosowne formulki a zycie ze swoim zaklamaniem bedzie toczyc sie dalej. A glupcy pojda znowu do urn wybierac zbrodniarzy. Obym tym razem sie mylila. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Kozlowska O Milewskim nieco IP: *.sympatico.ca 06.10.04, 06:08 Poczatkowy "sukces" Opinie, które general Miroslaw Milewski wyrazil na temat stanu wojennego trzy dni po jego wprowadzeniu, z wielu wzgledów zasluguja na uwage. Milewski nalezal do tych czlonków scislego kierownictwa PZPR, którzy konsekwentnie opowiadali sie za zastosowaniem ostrych srodków dla rozbicia "Solidarnosci". W lipcu 1981 roku utracil stanowisko ministra spraw wewnetrznych na rzecz Czeslawa Kiszczaka, zarazem jednak wszedl w sklad politbiura i Sekretariatu KC, gdzie zajmowal sie sprawami bezpieczenstwa. 14 grudnia Milewski znalazl sie w skladzie tzw. dyrektoriatu, utworzonego przez generala Jaruzelskiego w celu operatywnego kierowania sprawami panstwa. Rozmowa z ambasadorem NRD w Warszawie Horstem Neubauerem, streszczona w publikowanym ponizej dokumencie, odbyla sie dwa dni pózniej. General Milewski mógl poinformowac swego rozmówce o "poczatkowym sukcesie". Ocena ta nie dziwi, jesli przypomniec wypowiedzi Milewskiego, utrwalone przez Neubauera dokladnie miesiac wczesniej. W notatce z 16 listopada ambasador NRD pisal: "W czasie calej rozmowy towarzysz Milewski sprawial wrazenie, ze jest wyjatkowo przybity i zdeprymowany". Istnialy ku temu powody. General relacjonowal wówczas swoja rozmowe z Jaruzelskim, który, zgadzajac sie w zasadzie z pogladem o koniecznosci konfrontacji, powracal jednak do idei "frontu porozumienia". Milewski zalil sie równiez, ze ma "zwiazane rece". Stan wojenny z pewnoscia przecial te wiezy. W rozmowie 16 grudnia 1981 roku Milewski oglednie wspomnial "obawy", które utrudnialy ogloszenie stanu wojennego. Wiemy z jednego z wczesniejszych przekazów ambasady NRD, ze w pazdzierniku 1981 roku general stracil ostatecznie nadzieje na wojskowa pomoc ze strony towarzyszy radzieckich. Na posiedzeniu Biura Politycznego 5 grudnia nazwisko Milewskiego, oprócz Jaruzelskiego, Kiszczaka i Siwickiego wymieniono w grupie generalów "rozpoczynajacych konkretne dzialania". 10 grudnia Milewski dzwonil do ambasadora sowieckiego Borysa Aristowa, pytajac raz jeszcze: "Czy mozemy liczyc na pomoc ZSRR po linii wojskowej (uzupelniajace wprowadzenie wojsk)?". Przekazana z Moskwy odpowiedz brzmiala: "Wojsk nie wprowadzimy". Ambasada NRD przeslala telegram do scislego kierownictwa partii wschodnioniemieckiej. Dokument pochodzi z dawnego centralnego archiwum partyjnego SED. Tomasz Mianowicz b l y s k a w i c z n y Scisle tajne Telegram przeprowadzilem 16.12. rozmowe z tow. milewskim. przedstawil nastepujaca ocene obecnego polozenia: sytuacja nadzwyczajnie skomplikowana. uprzedzilismy podjecie konfrontacji przez "solidarnosc". dzis mozemy dowiesc tego spoleczenstwu. decyzja byla bardzo trudna. istnialo wiele obaw, ze nie damy sobie sami rady. z drugiej strony sytuacja miedzynarodowa nie pozwalala na wsparcie. to utrudnialo decyzje. teraz mozemy powiedziec - pierwszy dzien byl znacznie latwiejszy, niz oczekiwano, drugi dzien pomimo rosnacego oporu ilosciowo latwiejszy niz oczekiwano, dzis trudny dzien, nie tyle ilosciowo, co przede wszystkim jakosciowo. pierwszego dnia strajki w 38 województwach, drugiego dnia w 19 województwach, dzis w 9 województwach. najtrudniej tam, gdzie znajdowaly sie ekstremalne centra solidarnosci (gdansk, warszawa, slask, wroclaw, kraków) i gdzie nie zdolano jeszcze internowac czesci funkcjonariuszy. na slasku nadal strajkuja 4 kopalnie i huta katowice. armia interweniowala dwukrotnie, pomimo tego ponownie powstal komitet strajkowy z bylem sekretarzem partii na czele. w kopalni wujek padly dzis pierwsze strzaly i byli pierwsi zabici. nie jest na razie jasne, jak do tego doszlo. sily kontrrewolucyjne uzbrojone tam w palki i kastety. w kopalni silne przedstawicielstwo kpn. wyjatkowo skomplikowana sytuacja w gdansku. dzisiaj rocznica wydarzen z 1970 r. wielu ludzi na ulicach. sytuacja w stoczniach na razie nie wyjasniona ostatecznie. obecnie decydujace - nie cofnac sie. z wielu zakladów pracy usunieto komitety strajkowe. dzis pierwsze sady dorazne, jutro i pojutrze trzeba oczekiwac wyroków. sytuacja w wielu czesciach kraju niezla, zwlaszcza tam, gdzie udalo sie internowac przywódców "solidarnosci". 20 województw bez strajków. obawiamy sie nieco dnia jutrzejszego, na który zapowiedziano demonstracje. chwilowo determinacja i zdecydowane dzialania. wazna bylaby widoczna poprawa sytuacji rynkowej. spoleczenstwo przypuszczalo, ze rozwiazanie silowe oznacza powrót do tego, co bylo przed sierpniem 1980 r., dlatego podkreslamy w wewnetrznej i zewnetrznej propagandzie trzy elementy: 1. wprowadzic spokój i porzadek 2. akcja nastapila na rzecz zapobiezenia konfrontacji 3. partia bedzie mniej wysuwana na pierwszy plan. jednak jasne, ze partia wspiera wojsko w celu wzmocnienia struktur panstwa (rzad, 3 partie, sejm, rada panstwa, wymiar sprawiedliwosci). niezaleznie od tego musimy wykorzystac stan wojenny w celu oczyszczenia tego wszystkiego, co bylo nie w porzadku. konieczna jest czystka w kilku ministerstwach, które byly zinfiltrowane przez "solidarnosc". podobne procesy niezbedne równiez w partii. kurs wobec kosciola polega na tym, aby spacyfikowac go, aby nie oglosil swietej wojny. ma to charakter taktyczny, bylo dotychczas skuteczne, w sumie kosciól nie zachowuje sie zle. naciska jednak przede wszystkim na zwolnienie internowanych. na argument kosciola, ze dzialania zbyt ostre, odpowiadamy, ze kosciól przez 1 1/2 roku nic nie mówil, gdy ekstremisci solidarnosci dzialali metodami faszystowskimi. kosciolowi chodzi przede wszystkim o uwolnienie walesy. dzisiaj w dzienniku telewizyjnym i w jutrzejszej prasie codziennej beda opublikowane deklaracje lojalnosci kilku funkcjonariuszy solidarnosci. musimy rozwazyc, jak ma wygladac w przyszlosci ruch zwiazkowy. wielu w spoleczenstwie, ale takze w kregach funkcjonariuszy, nie rozumie jeszcze, co sie stalo. nie zrozumieli zdecydowanych dzialan. dlatego równiez zwolnienie 4 wojewodów. równiez przygotowanie do zwolnienia prawicowych sekretarzy wojewódzkich. w najblizszym czasie bedziemy trzymac partie troche na drugim planie, chociaz ma to oczywiscie wady. wiemy, ze w partii sa prawdziwi komunisci, centrum i sily prawicowe. bedziemy mniej mówic, ale pomimo tego czyscic krok po kroku. partia dziala obecnie od kc az do podstawowych organizacji w oparciu o dyrektywy i rozporzadzenia. w celu uspokojenia spoleczenstwa internowano takze byle kierownictwo. przebywa obecnie w osrodkach wypoczynkowych armii. publikacje na ten temat pomyslane, aby uspokoic spoleczenstwo. jesli uda sie szybko uporzadkowac sprawy, mozna latwiej powiedziec, ze popelniono bledy w wyniku braku kwalifikacji i internowanie jest wystarczajaca kara. jednak ci, którym dowiedziono wzbogacenia sie, beda pociagnieci do odpowiedzialnosci sadowej. zachód bedzie próbowal rozpetac silna kampanie propagandowa w zwiazku z internowaniem przywódców solidarnosci. obecnie rozwazamy, co z nimi zrobimy, aby uniknac stalych nacisków. bierze sie pod uwage mozliwosc ich "schronienia sie na zachodzie". obecnie najwazniejsza kwestia, szybko wprowadzic porzadek i ozywic partie. nie moze pozostawac w cieniu, sa pozytywne oznaki. równoczesnie trzeba tlumic wszystko, co zwraca sie przeciwko nam. najwazniejsze, przywrócic normalny tok pracy w zakladach, szybko znormalizowac produkcje. przeciwko bandom, które moga sie pojawic, bedzie mozliwa walka. generalnie mozna powiedziec, ze zrobiono pierwszy krok, ze jest poczatkowy sukces, jednak bedziemy jeszcze wystawieni na ciezkie doswiadczenia. uczynimy wszystko, aby spelnic oczekiwania, jakie pokladaja w nas bratnie partie. neubauer 16.12. [1981] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr z Chrzanowa Jaruzelski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 06:30 Jaruzelski to największy bandyta w historii Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rencista TO NIE PRZYPADEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 06:47 zawsze takie dokumenty pojawiaja sie na zapotrezbowanie okreslonej sily politycznej oraz wyslugujacej sie jej garstce "naukowcow" tez naznaczonych przez komunizm.Jaki kraj taki obyczaj.Jaka kultura i wychowanie osobiste osoby wykonujacej ?? ostatnia wole zmarlego??? przeciez to tylko zwykly prostak tak postepuje-odrazu rodza sie pytania -dlaczego teraz?dlaczego ten pan jest tym"naznaczonym"dlaczego,dlaczego,,,, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: domk ZNOWU MACIE TEMAT DO BEŁKOTANIA BREDNI. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 07:18 Podrzucili wam temacik - i będziecie go teraz oprawiać. Katyń, Powstanie Warszawskie, stan wojenny - co wy byście zrobili bez tych klęsk narodowych? A tak - proszę - ile zabawy. Pomniki, msze, marsze, poświecenia..... Impreza za imprezą. A teraz - będziecie mieli świętego - bojownika o.... no właśnie... O co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olek22 Re: DOMK ODPOCZNIJ, BO JESTES W SZOKU IP: *.telia.com 06.10.04, 12:21 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H56 Kto zabił biskupa Stanisława ? IP: *.comnet.krakow.pl 06.10.04, 07:36 Służba bezpieczeństwa ,czy też sam król ? kto był inspiratorem tego mordu ? Komuś tu mocno odbija, przecież w tamtym okresie SB wykończyło wielu działaczy opozycji i jakoś nie szuka sie inspiratorów tych zbrodni bo wszyscy wiedzą ,że byli to fanatycy tamtego systemu. Katole powinny przyjąć w końcu do wiadomości,że ich idola wykończyli oprawcy z woli ich najwyższego, bo przecież bez jego woli nic się nie dzieje. Ten Popiełuszko tak miał pisane. Niech szlag trafi fanatyków politycznych, religijnych i innej maści poje.ańców.Nie ma ciekawszych wiadomości z kraju i świata ? przez ile lat będziecie wywoływać ducha tego klechy ? będą jaja jak nagle pojawi się dokument z akt bezpieki który wyjaśni dlaczego zabito Popiełuszkę i okaże się że powód był inny. Uważam ,że już najwyższy czas zaprosić M.Gibsona do nakręcenia filmu o x Jerzym.P. proponuję tytuł 'Pasje'. Trzeba sie śpieszyć bo jak długo można podtrzymywać ten mit wielkiego księdza idola nawiedzonych katoli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: domk POPIERAM CIE H56. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 07:54 To ciagłe grzebanie się w przeszłości. I robienie idola z klechy, który tak naprawdę był politykiem - i komuś nadepnął na odcisk. Ciągle słyszę, że np. sprawa mordu katyńskiego nadal nie jest zakonczona. Polacy z uporem maniaka wracają do tej sprawy - a potem dziwimy się, że Putin nie chce z nami gadać. Dzisiaj w GW jest artykuł o planach podwyżki składek na ZUS. To już całkowicie zrujnuje całą gospodarkę - ale co tam.... Popiełuszko, Katyń - to sa tematy - kogo tam obchodzi jakieś bezrobocie. Polska już zbrzydła - dużo wody święconej - a mało mydła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bustaw Cyborg IP: *.net.flashnet.pl 06.10.04, 08:22 Ale dzięki takim "klechom" możesz swój wynarodowiony dziób na takim forum otworzyć. I za takich podlych cyników też oddawano życie. Skup się na swoim zafajdanym ZUS-ie! Ciekawe czy pialbyś tak samo gdyby ubecy ukatrupili Ci ojca? Cyborg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: domk UPIORY PRZESZŁOŚCI I POPIEŁUSZKO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 08:30 A ty sie skup na upiorach przeszłości. Bo w przyszłości ten "zafajdany ZUS" spowoduje, że zdechniesz z głodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bustaw Re: UPIORNY ZUS IP: *.net.flashnet.pl 06.10.04, 18:55 Wolę zdechnąć z glodu niż trząść się ze strachu z powodu kilkuset zlotych zafajdanego ZUS-u. I żyć do tej chwili jak świadomy czlowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LZ Rozumiem że jesteś także IP: *.interkom.pl / *.interkom.net.pl 06.10.04, 12:38 przeciwnikiem "wywoływania trupa" - na przykład - twojej matki? Przecież i tak już jest truchłem, po co do niej wracać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sm WSTAPIL DO APARATU BEZPIECZENSTWA W 1944... IP: *.stat.gov.pl 06.10.04, 07:56 ..., kto zna historie to wie, ze wtedy do niego wstepowali prawie sami zbrodniarze i zwyrodnialcy, dzialajacy na szkode Panstwa i spoleczenstwa. Historia bardzo zle oceni narod, ktory sam nie potrafil odpowiednio ocenic takich zbrodniarzy, ani znalezc sprawiedliwosci. To hanba i wstyd dla terazniejszych i przyszlych pokolen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sdf Re: Nowy dokument w sprawie zabójstwa ks. Popiełu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 08:00 teraz już Adaś nie ukryje winy Wojciecha... Odpowiedz Link Zgłoś