mariner4
01.07.17, 15:52
Kompletny idiotyzm. Postaram się to wyjasnić. W "GW" wydanie szczecińskie, jest artykuł znanego w srodowisku szczecinskim specjalisty w branży morskiej, pana Rafała Zahorskiego.
Pokrótce:
Morawiecki i inni klakierzy z PiS policzyli, że ten prom ma kosztować około 390 mln PLN. Zgodnie z założeniami ma to być prom klasy "Ro-Pax" o długości 202 m i szerokości 31 m.
Oznacza to że można do niego załadować sznur samochodów długości 2800 d0 3000 metrów Plan zakłada kabiny dla 400 osób. Taki statek w stanie surowym waży około 12 000 ton. Obecne koszty budowy takiego statku to około średnio 3.5 do 4 EUR za kilogram masy statku w dobrych stoczniach z tradycjami budowy takich statków. Ponieważ prototyp jest ZAWSZE droższy, więc moze to być dużo więcej. Mowa o stanie surowym. Pusty kadłub w cenie statku, to około 15-20 % ceny statku gotowego. Dla promu trzeba przyjąc 15%. Wynika z tego, że koszt statku pustego to około 40 mln EUR. Wynika z tego, że statek gotowy będzie kosztował około 270-280 mln EUR, czyli około 1.1 mld PLN, licząc kurs EUR = 4 PLN. Gdzie jest to 390 mln EUR. Kto nie wierzy niech policzy. PiSiory nie policza, bo nie umieją i pewnie w to nie uwierzą. Oni jak pelikany, łykają wszystko, co im partia wrzuci.
Stocznie, które seryjnie budują takie statki w dużych ilościach np w Chinach schodzą z kosztem do połowy kwoty jaką wyżej wyliczono. Być może dopłacają do interesu, bo jest teraz zła koniunktura w tym biznesie i liczą na jej poprawę. Jaką szansę ma więc PŻB w konkurencji z armatorem eksploatującym statkiem Made in China? A no ma 2 x większy koszt amortyzacji statku. Kto podyktuje niższy fracht? PŻB? napewno nie. Zrobi to konkurent.
Tyle czyste koszty budowy. Stocznię w Szczeinie trzeba jeszcze przystosować do budowy promu i wyłozyć kolejne grube miliony. Poszukać fachowców. Na przykad spawaczy kadłubowych. Najlepsi już dawno pracuja na Zachodzie. Laików informuję, że to najwyższa kategoria spawaczy. Wyższe kwalifikacje mają tylko spawacze kotłowi. (od kotłów w energetyce) Kadłubowi to prawie ta sama kategoria. Ich się szkoli latami.
Poza tym chodzi o jeden prom. Kiedy buduje się je seryjnie, to koszty projektowania, testowania, eliminacji błędów i tak dalej rozkłada się na wiele statków. Im więcej się ich buduje, tym sprawniej to idzie i jest taniej.
Widocznie tych durni co teraz rządzą, nic nie nauczyła sprawa korwety "Garwron". To był taki sam problem.
Założe się, ze z tego wyjdzie tylko wielka kompromitacja.
Panie Morawiecki, Panu dedykuję moją sygnaturke.
M.