zoro_wieczorowo_poro
28.09.17, 13:26
"Przez pierwsze tygodnie Sadurska nie dostawała pensji. – Zrezygnowała z pobierania wynagrodzenia do czasu wprowadzenia w spółce zasad tak zwanej nowej ustawy kominowej – wyjaśniał Marek Baran, rzecznik PZU."
Bardzo ładnie na papierze dla ciemnego luda to wygląda, a naprawdę:
"eraz jednak, jak ustalił "Fakt" Małgorzata Sadurska pensję w spółce już pobiera normalnie. Dostała też wyrównanie – 100 tys. zł."
Wyrównali jej to, że nie pobierała a na dodatek pobrała ekwiwalent za urlop "Dodatkowo odchodząc do PZU z Kancelarii Prezydenta wypłacono jej "tylko" ekwiwalent za niewykorzystany urlop. Za 46 dni dostała dokładnie 22 016,86 zł – dowiedział się Fakt.
Brawo Małgosia, brawo WY
wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/559171,malgorzata-sadurska-dostala-100-tys-zl-wyrownania.html