igor_2025
09.05.25, 20:01
Od razu wszystkich uprzedzam, temat ktory podejmuje, nie jest zbyt przyjemny dla Polakow, ale prawda, jaka nie bylaby gorzka, pozostaje prawda, wiec postarajcie sie podejsc do tego tematu z rozsadkiem a nie z emocjami. I jakby to nie bylo, byc moze wlasnie polski honor, w ostatecznosci, odegral bardzo wazna, zeby nie powiedziec decydujaca, role w zwyciestwie nad nazizmem.
Polityka zagraniczna II Rzeczypospolitej w okresie miedzywojennym. opierala sie na powszechnie znanym polskim honorze.
Od momentu dojscia Hitlera do wladzy i do poczatku 1939 roku Polska orientowala sie na sojuszu z Niemcami. Jej udzial w podziale Czechoslowacji byl tylko pierwszym drobnym bonusem. Glówne zyski oczekiwala Warszawa od udzialu w agresji na ZSRR, a nastepnie podziale jej terytoriów.
Warto przypomniec, ze w 1921 roku pokój w Rydze odnotowal zwyciestwo Polski w wojnie sowiecko-polskiej, po klesce Armii Czerwonej pod Warszawa. Na tle powstan chlopskich, które rozwijaly sie na tylach armii czerwonej, bolszewicy woleli pokój kompromisowy, tym bardziej, ze i Polska byla wyczerpana i jej apetyty zmalaly, zadowalajac sie zachodnimi obszarami Ukrainy i Bialorusi i rezygnujac z roszczen do granic 1772 roku, ktore z cala powaga wysuwanych bylo przez Warszawe w latach 1919-20.
Pomimo niejednoznacznych rezultatów tej wojny, Polacy od poczatku lat dwudziestych byli pewni swojej przewagi militarnej nad ZSRR. A poniewaz przed przystapieniem Hitlera do wladzy w stosunku do Niemiec obowiazywaly ograniczenia wersalskie, które zabranialy im posiadania czolgów, lotnictwa i ograniczaly liczebnosc floty i sil ladowych, Polska uwazala sie równiez za silniejsza militarnie od Niemiec. Warszawa dosc powaznie uwazala sie za militarno-politycznego hegemona Europy Srodkowo-Wschodniej i nie zauwazyla, jak sytuacja sie zmienila.
Ogólnie rzecz biorac, gdy po podziale Czechoslowacji Polacy rozpoczeli z Niemcami negocjacje w sprawie kolejnej wspólnej akcji – marszu na ZSRR, zazadali od Niemcow ogrom swoich zyczen. W sumie sprowadzaly sie one do granic Rzeczypospolitej juz nie 1772 roku, ale 1612 roku (z Kijowem i Smolenskiem). Niemcom zaproponowano zadowolenie z Krajów Baltyckich, bez Litwy i wszystkiego, co zdobeda za "nowa wschodnia granica Polski".
Hitler, który nigdy nie byl powsciagliwy, oszalal z polskiej bezczelnosci i w niezbyt poprawnej formie wyjasnil Polakom, ze Ukraina jest potrzebna Niemcom, a Warszawa, jesli juz tego chce, moze wziac sobie Bialorus i Litwe (i tym , zdaniem Hitlera, powinna byla zadowolic sie).
Przypomne, ze wtedy Zachodnia Bialorus i zachodnia Ukraina byly juz polskie. Honor polski poczul sie urazony i rzadzace Polska zaczeli demonstracyjnie zmieniac orientacje z Niemiec na Wielka Brytanie i Francje. Ci z kolei, uznajac, ze Hitler staje sie zbyt niekontrolowany, postanowili go troche przyciac (przestraszyc?) i dali Warszawie gwarancje bezpieczenstwa. Dalsze wiadomo. Hitler wpadl w szal i postanowil z grubsza ukarac Polaków. Byc moze tylko dlatego w Polsce rezim okupacyjny, choc znacznie lagodniejszy niz w ZSRR, byl jednak najtrudniejszym ze wszystkich okupowanych przez Niemcy krajów Europy.
Hitler byl przekonany, ze Anglia i Francja nie wypowiedza wojny Niemcom, a jesli to zrobia, to tak naprawde nie zaczna walczyc. W pierwszym sie mylil, w drugim mial racje. W dalszej czesci jego dzialania wojenne na Zachodzie mialy na celu zawarcie z Wielka Brytania "pokoju honorowego". Hitler nie chcial zbytnio ponizac Brytyjczyków, wciaz liczac na dzielenie z nimi pokoju, ale nie chcial poddac sie zadnemu ich zadaniu, szukajac "pokoju z pozycji sily".
Jak widac, gdyby nie polski honor, który uniemozliwial warszawskim politykom trzezwa ocene rzeczywistosci, ZSRR móglby stanac przed koalicja zjednoczonej (nie okupowanej przez Niemcy, a zjednoczonej z Niemcami) Europy, A jego zachodnia granica przebiegalaby pod Leningradem, Minskiem i winnica, a okupujacy Besarabie Rumuni staliby na progu Odessy,, a japonska ofensywa na Khalkhin Gol zbieglaby sie w czasie z rozpoczeciem "krucjaty" Europy przeciwko ZSRR.
I podsumowujac powyzsze.
W 1939 roku ZSRR mial malo liczebna armie, liczaca ca 2 mln zolnierze, rozrzuconych po ogromnym terytorium (w 1941 roku ponad 5 mln), liczba czolgow, samolotow, armat, byla niewystarczajaca, i do tego wsystko bylo juz mocno przestarzale. W 1941 roku sytuacja nie byla daleko od idealu, ale nowoczesna bron juz byla w produkcji. Z tego wynika, ze gdyby Hitler w sojuszu z Polska zaatakowalby ZSRR w 1939 roku, to ZSRR bylby dosc szybko pokonany, a losy II WS potoczyliby sie calkiem inaczej, byc moze jej w ogole nie byloby, i dzis nazizm w hitlerowskim wydaniu, bylby glowna ideologia Europy, a byc moze i swiata.
Wiec to polski honor uratowl swiat przed nazizmem.