Gość: darekdj Równi i równiejsi IP: 217.11.129.* 11.10.04, 15:24 Brawo Gaezta i wszyscy dziennikarze nie tylko z GW. Odpowiedz Link Zgłoś
poldek5 Re: Very Important Prawnik 11.10.04, 15:39 Jaka rekrutacja ,taka jakoś i etyka Polskiej palestry.Teraz widać jacy w przyszłości uczciwi będą sędziowie,prokuratorzy adwokaci,komornicy,itp zBożej łaski wykształceni ludzie.Dokąd my podąrzamy z takimiludzmi,którzy mają stosować prawo w kraju? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DOKTOR MUREK PROFESORKOWSKIE ZLODZIEJE IP: 195.205.132.* 11.10.04, 15:42 Zawsze mowilem, ze to, ze jakis cep zostal na uczelni, nie znaczyc musi o jego rownowadze emocjonalnej, madrosci i akademickiej uczciwosci. Naprawde nie nalezy dlugo szukac, by zobaczyc jakie to smiecie i emocjonalne cioty. Nie wyszlo im w pracy gdzie indziej, za ciency byli by robic cos wiecej niz nic na uczelni, wiec zostali. Trzymaja sie stolkow, kradna i oszukuja. Kosa sie w kieszeni otwiera, gdy slysze, ze senat powinien skladac sie z samych wykladowco wyzszych uczelni, poruszany przez jakiegos politycznego burka. Profesorekowie, adiunkty, doktorki to najwieksze szumowiny. Jak jak dziw**i poszukujace sponsora, ktore na czatach udaja normalne studentki. Normalnie udajace wysublimowane gwiazdki nie nazwalyby sie kur***mi. Niczmy sie jednak nie roznia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mufti Wąchocka Nie opluwaj mnie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.10.04, 18:23 Pracuję jako adiunkt na wyższej uczelni i nie bardzo rozumiem jakim prawem i z jakiej racji mnie opluwasz. Znasz mnie? Wiesz jak pracuję? Czytałeś moje publikacje? Pytałeś studentów, czy są zadowoleni z zajęć, albo czy biorę łapówki? To prawda, że system jest zgniły do szpiku kości i to prawda, że jest przeniknięty korupcją i nepotyzmem. Zapewniam jednak, że nie wszyscy pracownicy wyższych uczelni to szumowiny i gnidy. Rozumiem, że można się wkurzyć, znając sytuację. Zapewniam też, że jest ona znacznie gorsza, niż się powszechnie uważa. Jednak nie po to uczciwie (i ciężko) pracuję za marną forsę, aby opluwał mnie pierwszy lepszy buc. I nie dlatego tu pracuję, że jestem nieudacznikiem, tylko dlatego, że bardzo lubię robić to, co robię i uważam, że to ma sens. Nie mam "ustawionych" rodziców, więc musiałem zawsze polegać na sobie, swoich zdolnościach i swojej pracy. Co najmniej od początku studiów doktoranckich mam poczucie, że rząd traktuje mnie i ludzi do mnie podobnych,jak piąte koło u wozu. Teraz tego tylko mi brakowało, żeby przez gnojków pokroju skorumpowanych psorów oraz ich wysoko umocowanych koleżków ktoś pluł na mnie i moich przyjaciół. Jestem zły i cholernie bezradny. Coraz mniej we mnie entuzjazmu, coraz więcej rezygnacji. Obawiam się, że tego systemu nie da się zreformować bez rewolucji. I obawiam się, że skurwiele kręcące tym interesem odbiorą mi jeden z głównych powodów satysfakcji płynącej z mojej pracy - to, że ludzie mnie szanują. Niedługo na dźwięk słów "pracownik naukowy" będą opluwać mnie tak jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SławoJ Re: Nie opluwaj mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 19:40 Znam to środowisko i wiem o czym piszesz. Wspólczuję ci tak jak współczuje mojej żonie - nauczycielce. Hasło emigracja powoli staje się słowem kluczem. Tylko może nie ma innej drogi. Bo co wtedy gdy stracisz tę radośc bycia naukowcem? Zycie jest tylko jedno. A rewolucja często grzebie jej inicjatorów, uczestników ... Pozdrawiam wszystkich sfrustrowanych naukowców i pedagogów, szczególnie tych którzy robią za darmochę robotę profesorów - ich przełożonych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pipi Re: Nie opluwaj mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 20:54 wielebny Mufti! padam na kolana. krzyształowy z ciebie człowiek. a zrobiłeś kiedyś coś w tym kieunku, żeby twoje miejsce pracy było wolne od korupcji? wszak piszesz sam, że cyt. "system jest zgniły do szpiku kości i to prawda, że jest przeniknięty korupcją i nepotyzmem". rozumiem, że nie ustajesz w walce... bo jesli nie - to nie rób z siebie świętobliwego pajaca i spal się ze wstydu z powodu swojej hipokryzji! (a swoje publikowane prace potnij na papier klozetowy - tchórzy nam na uczelniach nie potrzeba) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mufti Wąchocka Wielki Inkwizytorze... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.10.04, 21:17 Pytasz,czy zrobiłem kiedyś coś w tym kierunku, żeby moje miejsce pracy było wolne od korupcji. Owszem, tak. Nie jestem skorumpowany. Mało? To zatrudnij się na uczelni i spróbuj przetrwać poza układem,cwaniaczku. Utrzymaj przy tym rodzinę i satysfakcję z pracy. Mnie się udaje, chociaż wysoko się pewnie nie przebiję, coś za coś. Co jeszcze mam zrobić? Rozliczyć pryncypialnie profesurę? Jak,skoro wszystkie atuty są w ich rękach? Nie jestem świątobliwy, ani krzyształowy,staram się się jednak żyć i działać uczciwie. A że system jest skorumpowany? Co ja mogę? Może jakieś pomysły? Łatwo wytrzeć sobie kimś mordę, ale wymyślaniem mi wystawiasz świadectwo sobie, nie mnie. Ja, mój drogi inkwizytorze, nie zostałem naukowcem, aby walczyć z korupcją. Nie pisałem się na prokuratora. A swoją pracę staram się wykonywać najlepiej jak potrafię. Tymczasem teraz kolesie tacy jak Ty będą mnie rozliczać z tchórzostwa. Niezła grotecha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Manuela Re: Wielki Inkwizytorze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 21:42 To przykre ale opinia o jednych ludziach niestety ma wpływ na innych. Jak pogotowie mordowało ludzi to zaczęto bać się pogotowia, choć pewnie większość lekarzy to nie mordercy, jak dowiadujemy się o politycznych aferach to wyrażenie "nieuczciwy polityk" jest równie oczywiste jak "mokra woda". Dlatego każdy kto ma uczciwie zdobyte wyższe wykształcenie ze smutkiem obserwuje jak przez przekręty takie jak na UG jego status też się dewaluje. Tym bardziej w interesie KAŻDEGO uczciwego mieszkańca tego kraju przykładne śledztwo w tej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mufti Wąchocka Zgadzam się Manuelo IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.10.04, 21:50 I właśnie o tym piszę - wkurza mnie, że przez sukinsynów na stanowiskach sypie się cały system szkolnictwa wyższego. W dodatku system ten jest tak sprytnie skonstruowany, że aby iść w górę trzeba się umoczyć i kiedy ma się coś do powiedzenia jest się już "swojakiem". W ten sposób patologia się reprodukuje ad infinitum. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
szczurbiurowy Re: Zgadzam się Manuelo 11.10.04, 22:02 Problem polega na zwichrowanej ścieżce awansu zawodowego w "nauce polskiej" - biorę w cudzysłów, bo chodzi mi raczej o pewne środowisko towarzysko-zawodowe, niż o wszystkich naukowców itd. Otóż mam wrażenie, że system wzajemnego wystawiania sobie recenzji niezbędny przy promocjach na kolejne stopnie naukowe (na zasadzie kolega - kloledze) rodzi zasadniczy fałsz i nieobiektywizm w ocenie dorobku poszczególnych ludzi. Do tego dochodzi jeszcze calkowity brak związku z realnymi potrzebami rynku a funkcjonowaniem wydziałów czy instytutów. Znamy przecież z autopsji "instytucjew naukowe" które tylko dlatego funkcjonują (a ich dyrektorzy mają całkiem dobre pensje), że budynki znajdują sie w dobrym miejscu i placówka żyje z wynajmu pomieszczeń. Przełożenia na np. zastosowania w przemyśle wyników badań (i np. dochodów z patentów) nie ma żadnych. Ta patologia rodzi ogólną atmosferę, także jeśli chodzi o kwestie naboru nowych adeptów, kumoterstwo i awans. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mufti Wąchocka Wierzchołek góry lodowej IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.10.04, 22:17 To o czym piszesz jest prawdą - polska nauka to w znacznej mierze królestwo fałszu. Kretynizmy mógłbym wyliczać w nieskończoność. Jeden przykład - aby "się rozwijać", trzeba publikować, jednak w zasadzie nie jest istotne co się publikuje, tylko ile się publikuje. Innymi słowy, kompletnie nie opłaca się pracowac nad solidnym artykułem, przekopywać się przez bibliografię, robić badania itp. - z pragmatycznego punktu widzenia to idiotyzm, skoro praca taka może zabrać nawet kilka miesięcy. W tym czasie lepiej trzasnąć kilka/naście tandetnych publikacji, im więcej, tym lepiej i umieścić je w "zaprzyjaźnionych" periodykach lub w tzw. publikacjach pokonferencyjnych (kolejny temat rzeka). Najśmieszniejsze w tym jest, że przełożeni sami namawiają: "Panie kolego, pan nie dba o swoją karierę, niech pan z tego artykułu wykroi jeszcze ze trzy, bo wszyscy tak robią i pana przegonią." Mówię serio, tak to wygląda. Masz trzy świetne publikacje i chcesz startować do habilitacji (kolejne kuriozum, o którym mogłbym wiele pisać)? Chyba zwariowałeś, koleś! Walnij jeszcze ze 25 artykułów to pomyślimy. Tak narodziła się kultura ilości i sztucznego mnożenia zapisanych arkuszy. Zamiast badac to co się chce badać trzeba na wyścigi rozmnażac swój "dorobek" w imię kariery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewunia 28 Re: Wierzchołek góry lodowej IP: 213.17.133.* 11.10.04, 23:34 Muffi- nawet nie wiesz, jak Cie rozumiem. Mam ten sam problem- publikuje 1-3 artykuly rocznie, w tym 2 za granica i to jest malo!!!!! lepszy ode mnie jest doktor, ktory wypuszcza 25 bzdurnych artykulikow- on jest wedlug mojej "gory" plodny...Ale szans na zniesienie habilitacji nie ma- przeciez wtedy mlodzi mieliby cos do powiedzenia...A absurdow w nauce polskiej i uczelniach bardzo co niemiara. Odpowiedz Link Zgłoś
knidyjka Re: Wierzchołek góry lodowej 12.10.04, 13:23 ...skąd ja to znam,a jako wspólautorów swoich prac dopisujesz znajomych p.prof.? Na informację padającą z ust p.prof.do swego kolegi ,iż "mój dr X chce się habilitować ","no co ty, pozwolisz?za wcześnie,przecież ty masz jeszcze tyle i tyle do emerytury". Jestem wdową po uczciwym,sumiennym pracowniku naukowym,takim ,który kochał to co robił.Do pracy jeżdził autobusem i tramwajem,wracał póżno i w domu nadal pracował.Jeśli nie przygotowywał się do wykładów lub ćwiczeń to pisał jakieś prace.Na uczelnie wyjeżdżał o piątej rano,w dni wolne od pracy również. Po doktoracie ważył 60 kg przy wzroście 180 i leczył wrzody żołądka.Po habilitacji pierwszy zawał,po innym awansie drugi śmiertelny. Pracował dużo spolecznie,otrzymał trochę odznaczeń.Tylko pieniędzy z tego nie było.To co zarabiał wydawał na lekarstwa i ksiązki.Sam chodził w podartych butach .Po śmierci nie zostało po nim nic,oprócz góry książek. Pan profesor, z którym konflikty zniszczyły jego zdrowie-nie był nawet na jego pogrzebie. Na nagrobku kazałam wyryć dr hab.przed nazwiskiem-bo tylko to,było całym jego dorobkiem życiowym. Ksiązki rozdałam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewunia 28 Re: Nie opluwaj mnie IP: 213.17.133.* 11.10.04, 23:21 dzieki- napisales za mnie to co sama mysle. Pozdrawiam:-) Odpowiedz Link Zgłoś
stanislaw32 kto bardziej oburza 11.10.04, 18:36 Artykul rzeczywiscie oburza. Osobiscie uwazam ze osoby przyjete "z odwolania" powinny zostac po prostu zwolnione. Nazwiska wymienione w gazetach tak zeby im utrudnic wybicie sie w przyszlosci, "z odowlania". Jednak przyznam szczerze ze jeszcze bardziej oburza mnie opinia mojego poprzednika na forum (Doktor Murek). To wlasnie dlatego pozostane za granica do konca zycia. Wszedzie indziej poza Polska naukowcy maja jakis szacunek. Nawet w Niemczech gdzie takie polskie gnoje jak Doktor Murek robia naszemu krajowi okropny syf, ludzie wyksztalceni sa szanowani. I drogi Doktorze Murku i tobie podobni, zdychajcie w tym gnoju jaki sobie gotujecie nawzajem w tym zasranym skorumpowanym kraju jak ty i tobie podobni ksztaltujecie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasica4u Minister Sawicki zasnął? 11.10.04, 16:04 Publiczny skandal na Uniwersytecie Gdańskim trwa juz na tyle długo, że jest już najwyższy czas, aby Minister Edukacji, Szk. Wyższego i Sportu wykorzystał swoje uprawnienia ustawowe. Ustawa o szkolnictiwe wyższym mówi w art. 31: "1. Minister Edukacji Narodowej sprawuje nadzór nad uczelnią w zakresie zgodności działania jej organów z przepisami ustawowymi i statutem uczelni oraz może żądać od tych organów informacji i wyjaśnień. 2. Minister Edukacji Narodowej podejmuje w ciągu miesiąca decyzję o uchyleniu uchwały senatu lub decyzji rektor uczelni w przypadku stwierdzenia ich niezgodności z przepisami ustawowymi lub statutem uczelni. 3. Uprawnienia Ministra Edukacji Narodowej w zakresie nadzoru przysługują odpowiednio innym właściwym ministrom w stosunku do nadzorowanych przez nich uczelni." Jak widać, bez "wejścia smoka" niczego się ze zdemoralizowanym środowiskiem nie da załatwić. W kolejce czeka zresztą podobna sprawa, tym razem dla ministra Balickiego na lubelskiej akademii medycznej. A te i podobne im sprawy powinny być wzięte pod uwagę przy trwających pracach nad nową ustawą o szkolnictwie wyższym. Niczym nie kontrolowana autonomia za państwowe pieniądze zawsze prowadzi, przy samowybaczającym sobie grzeszki otoczeniu, do patalogii. Dobrze, że przynajmniej istnieje wolna prasa. Bez niej dopiero by hulała wolna dusza bez kontusza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Manuela Re: Minister Sawicki zasnął? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 21:32 Ile głosów obywateli potrzeba żeby minister się obudził ? Może zróbmy akcję zbierania podpisów pod prośbą, żeby minister raczył się wypowiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: itakdalej Jest wypowiedź rzecznika ministra IP: *.chello.pl 12.10.04, 01:31 "Mieczysław Grabianowski, rzecznik prasowy Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu, uznał te sytuację za „naganną”. - Ale zasady rekrutacji ustanawiane są przez władze uczelni i ta musi rozwiązać problem we własnym zakresie - dodał." serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2334935.html Ministerstwo uważa, że sytuacja jest naganna, ale nie ma zamiaru nic robić żeby przestała taka być. Ma się poprawić sama, we własnym zakresie. Czyli można spać dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
nieprzyjeci_na_ug Jesli jestes jedna z osob poszkodowanych przez UG 11.10.04, 16:27 Jesli jestes jedna z osob poszkodowanych przez UG, zabraklo Ci punktow aby dostac sie na prawo (ewentualnie inny kierunek) UG, napisz do mnie na adres nieprzyjeci_na_UG@WYTNIJ_TOgazeta.pl. Chcialbym zorganizowac komitet ludzi, ktorzy nie zmiescili sie w progu punktowym ze wzgledu na zaistaniala afere. Moze razem uda nam sie cos zdzialac. Mozemy pisac do gazet, telewizji lub nawet wystapic ze wspolnym podaniem do Rektora UG. Pozdrawiam i zapraszam. Jako grupa mamy zawsze wieksze szanse. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gmp Re: Jesli jestes jedna z osob poszkodowanych prze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 22:06 Czy ten adres jest prawidłowy? Odpowiedz Link Zgłoś
nieprzyjeci_na_ug Re: Jesli jestes jedna z osob poszkodowanych prze 11.10.04, 23:13 jest poprawny, musisz wylko zostawic "nieprzyjeci_na_UG(malpa)gazeta.pl" - zabezpieczam sie przed spamem dlaetgo nie pisze calego adresu. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr luzakis Re: Very Important Prawnik IP: *.range81-153.btcentralplus.com 11.10.04, 16:42 jezeli to jest prawda,mamy test na kondycje rzpltej. wszyscy zamieszani automatycznie powinni byc wyrzuceni z palestry, uniwersytetu itp.to nie piekarnia,chodzi o prawnikow lamiacych swiadomie prawo.jaki bedzie efekt,rozsadni wiedza juz dzis Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mnie sie podoba Re: Very Important Prawnik IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.10.04, 16:52 NIe jestem dzieckiem zadnego VIPA, ale podoba mi sie pomysl! Sama chetniej w przyszlosci wybralabym prawnika, ktorego rodzice mieli taki sam zawod. Coz.. te kilka punktow wiedzy teoretycznej szybciutka nadrobia bo oni tym zyja,l maja znajomosci, wiedza co, jak i z czym sie je. Takie zycie... coz nie na darmo rodzice sie meczyli, kuli tysiace stron na pamiec, podczas gdy inni popijali winko w parku. Czemu ich dzieci nie mialyby na tym skorzystac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mufti Wąchocka Ręce opadają IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.10.04, 19:25 Twój post jest dowodem na to (oczywiście poza dowodem na Twoją głupotę), że zgnilizna w Polsce stała się akceptowaną (a nawet afirmowaną) normą, wobec czego polskie państwo nie będzie nigdy niczym więcej niż bantustanem w środku Europy. Wygląda na to, że Bismarck miał rację - Polacy są antropologicznie pozbawieni instynktu państwowego. Smutna rzeczywistość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Very Important Prawnik IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.10.04, 20:53 A mój pra- pra pra pra pra dziadek nazywał się Jan 3 Sobieski. Czekam na limuzynę i willę rządową nie darmo nadstawiał swojego ciężkiego tyłka dla tej ziemi, a ja wiem o co chodzi w rządzeniu, bo jego syn szybciuto nadrabiał, jego syn też szybciutko nadrabiał, i ja też szybciutko nadrobię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentka wpia Re: Very Important Prawnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 00:57 szkoda ze zapominacie o tym, ze czesc ludzi dostrzega same minusy swojego nazwiska. chyba musze sie szybko hajtnac, zeby nie bylo, ze na uczelnie dostalam sie dzieki tacie lub kariere robie dzieki takiemu, a nie innemu nazwisku :| to baaardzo przykre Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zonk Mój kolega jest jednym z poszkodowanych IP: *.olsztyn.mm.pl 11.10.04, 16:58 Jeśli komuś brakuje tylko 1 pkt. do przyjęcia, to z reguły składa się odwołanie i jest się przyjętym. Niestety nie tutaj. Mój kolega miał identyczną sytuację - pisał odwołania, ale nic z tego. I to powoduje, że młodzi ludzie opuszczają Polskę. Bo kto chciałby żyć w kraju, gdzie własnymi siłami ciężko jest gdziekolwiek dojść ? Odpowiedz Link Zgłoś
nieprzyjeci_na_ug Re: Mój kolega jest jednym z poszkodowanych 11.10.04, 23:18 sluchaj, organizujemy ludzi ktorzy sa wlasnie w takiej sytuacji, podalbys koledze ten mail? nieprzyjeci_na_UG(malpa)gazeta.pl pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justyna normalka IP: *.inet / 80.240.164.* 11.10.04, 17:04 gazeta ameryki nie odkryła, to jest przeciez oczywiste ze uczelnia przyjmnie w 1 kolejnosci dzieci znajomych osób lub bardziej wpływowych, nawet podczase rekrutacji do liceum są łapówki i przyjęcia za znajomosci to na studiach bedzie tym bardziej, a szczególnie gdy jest ona dosc dobra. Tak poprostu jest i nic tego nie zmieni, a sledztwo i tak wykarze niewinnosc, zawsze znajomosci sie liczyły i będą liczyc, dlatego tak trzeba sie uczyc ze jak sie nie ma znajomosci teraz to by ustawic swoich wnuków! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niuj Re: normalka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 21:40 oto oni: studiuja dzięki wpływom rodziców, a nie wskutek dobrze zdanego egzaminu wstępnego: Winiecki / Winiecka Thrun Anna Fedosiuk Skelnik Ceynowa proszę dopisać pozostałe nazwiska: ... “To jest poziom jakiegoś totalnie przeżartego korupcją kraju gdzieś z Afryki. Odzywa się we mnie jakiś głęboki sprzeciw wobec tego.” Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ADA Re: Very Important Prawnik IP: 62.69.196.* 11.10.04, 17:10 BRAVO GAZETA!!!! WIĘCEJ TAKICH AKCJI!!! UKRÓCIĆ TYCH WSZSTKICH CWANIACZKÓW!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Very Important Prawnik IP: *.autocom.pl 11.10.04, 17:12 Ja nie wiem czemu sie tu dziwic.Tak jest nie tylko na prawie w gdansku ale na kazdej uczelni i na kazdym kieruinku. Odpowiedz Link Zgłoś
knidyjka Re: Very Important Prawnik 11.10.04, 18:33 słusznie,tak jest również w innych miastach i na innych uczelniach np.we Wrocławiu. Sprawdzcie czyje polskie dzieci studiują9lub studiowały)na uniwerytecie Viadrina,a przekonacie się,że najczęściej dzieci pracowników naukowych. Jak się tam dostały,kto im to załatwił,kto napisał prace naukowe kwalifikujące je do studiów na tej uczelni? Znam dwa przypadki jeden z AM,drugi z AE. W jednym mamusia, pracownik AM załatwiła córce studia medyczne,dorobkiem naukowym córki,były prace młodego lekarza,który podlegał mamusi w klinice. Nauki języka niemieckiego przed wyjazdem do Niemiec pobierała córka u "wdzięcznej pacjentki mamusi"za frico. W drugim przypadku tatuś,obecnie prof.AE startujący z listy Samobrony na senatora(bez powodzenia),załatwił dwóm córkom studiowanie na w/w uczelni na koszt naszego społeczeństwa. I niech mi ktoś powie,że wszystkie dzieci mają jednakowe możliwości startu. I te ze wsi,i te z małych miasteczek,bez pleców i pieniędzy. W pierwszym przypadku po skończonych studiach mamusia załatwiła córce płatny staż,a następnie pracę w klinice. Każdy mógłby patrząc na własne podwórko takie przykłady mnożyć.A wiecie jak umożliwić zdanie egzaminu testowego na studia komuś protegowanemu,którego się nie zna?Ja wiem. Przerażające szambo,zgnilizna tocząca wszystkie szczeble władzy,umożliwia takie praktyki,na które patrzymy bezradnie,pozwalając płacić za wszystkie przekręty naszymi podatkami. Eh,po co ja to piszę? Szkoda słow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator Szczurze, weź na przeczyszczenie... IP: 62.29.137.* 11.10.04, 17:13 szczurbiurowy napisał: > Wszyscy są równi, ale niektórzy są równiejsi. > Cztery nogi dobre - dwie lepsze. > Kolejny problem socjalizmu, czyli jak walczyć z kłopotami nie znanymi gdzie > indziej. Gdyby istniał w Polsce bon oświatowy, a uczelnie byłyby przywatnymi > przedsięwzięciami komercyjnymi - nie byłoby problemu. Jak zwykle tam gdzie w > imię dobra ludzi biednych wprowadza się coś "bezpłatnego" czy "ulgowego" > natychmiast zyskują ci, którzy mają dostęp do dóbr reglamentowanych - > oligarchie, sitwy czy jak je zwać. > Republika kartoflana ogarnia coraz szersze kręgi - i także te środowska, które > mają stosować prawo. Kartoflane. Oto wzorcowy przykład obsesji: przyczyna wszystkiego złego - socjalizm; jedyne lekarstwo na wszystko - sprywatyzować. Co ma wspólnego forma działalności uczelni z kumoterstwem, Einsteinie? Czy gdyby na U.Gd. trzeba było płacić za naukę, stanowiłoby to JAKĄKOLWIEK przeszkodę w przepchnięciu dzieci VIP-ów? Co - nie miałyby może na czesne? Twój komentarz byłby równie bezsensowny powtórzony w wątku o wojnie w Iraku, zarówno co do diagnozy, jak i środków zaradczych. I tak w ogóle: widzę, że o świecie wiesz niewiele, więc wyjaśniam; praktyki, na które słusznie oburza się artykuł, są jak najbardziej powszechne właśnie na jak najbardziej prywatnych, szacownych uczelniach amerykańskich. Często argumentem przesądzającym na korzyść kandydata jest fakt, że jego rodzina kończyła dany uniwerek od pokoleń, z reguły - co oczywiście tym lepiej - stając się po drodze bogata i wpływowa. Dlatego właśnie taki młotek jak Dżordż Dablju może poszczycić się dyplomem bodaj Yale... Odpowiedz Link Zgłoś
szczurbiurowy Re: Szczurze, weź na przeczyszczenie... 11.10.04, 17:26 Obserwatorze z Agencji Rynku Rolnego, otóż prywatyzacja nie zapobiega w całości zjawiskom kumoterstwa, ale pozwala to utrzymywać po akceptowalną społecznie kontrolą. Poza tym - wolny rynek (a nie sądzę żebyś był jego zwolennikiem skoro piszesz z jednej z agend etatytstycznych naszej republiki) umożliwia prawidłowe działanie tego homeostatu jakim jest świat. Wszystko dąży do równowagi w naturalnych warunkach. Zablokowanie naturalnych mechanizmów (jak w przypadku państwowej własności czegokolwiek) powoduje wynaturzenia wołające o pomstę do nieba - tak jak w tym przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siker Re: Szczurze, weź na przeczyszczenie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 18:00 ty nie tylko jestes szczuro ale bzdurobiurowy.Zamiast argumentów logicznych używasz haseł ideologicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator Re: Szczurze, weź na przeczyszczenie... IP: 62.29.137.* 12.10.04, 14:00 Szczurze z Biura/Zasłużony Szpiegu IP/Wielki Szufladkujący Ludzi/Postrzegajacy Rzeczywistość przez Własne Zwichrowane Okulary Ideologiczne, otóż wolny rynek pozostawiony samemu sobie (jak zresztą praktycznie wszystko pozostawione samemu sobie) prowadzi do wypaczeń i w efekcie zaniku tegoż, co zrozumieli już wszyscy na świecie oprócz maniaków w stylu UPR. Może zresztą zaliczasz się do tego odłamu - cierp więc w milczeniu, bo w rozumieniu tej partyjki nigdzie na świecie nie ma wolnego rynku, więc nawet nie masz gdzie wyjechać w jego poszukiwaniu, co w przeciwnym wypadku bym Ci zaproponował. Wszystko to ma jednak niewiele wspólnego z tematem wątku, co już wykazałem. Ciebie w odpowiedzi stać było tylko na parę frazesów przy dość dowolnym wykorzystaniu terminów naukowych i atak ad personam związany z moim miejscem pracy. Ciekawe, na co byłoby Cię w ogóle stać, gdybym nie ułatwił Ci zadania i pisał zalogowany... Nie mówiąc już o generalnej sensowności tego typu argumentów, bo równie dobrze ja mógłbym podważyć Twój obiektywizm; jak rozumiem, jesteś zatrudniony prywatnie, więc również jesteś uprzedzony, tylko z przeciwnej strony. Merytorycznym argumentem jest natomiast fakt, do którego nie raczyłeś się odnieść; rozpowszechnienie podobnych praktyk w USA (ponadto, jak dodam, w nie większym stopniu na publicznym Berkeley niż prywatnych Princeton czy Yale), które już samo dowodzi, że nie w formie działalności uniwersytetu tkwi tu problem. Natomiast jeśli chciałbym drążyć ten temat, wskazałbym, jak kumoterstwo na prawie w Gdańsku odzwieciedla powszechne u nas obyczaje korporacyjne, które należałoby zreformować forsując urynkowienie usług prawniczych - i w tym konkretnym przypadku, jak przypuszczam, bylibyśmy sojusznikami. Ja jednak nie jestem człowiekiem, który jednowymiarowo postrzega rzeczywistość i lekarstwo na całe zło upatruje w likwidacji Żydów, masonów, państwa, czy jakiegokolwiek pojedynczego czynnika. Ty jako ktoś podobny się ujawniasz - to smutne. Być może - pozwolę sobie na ogólną refleksję - wiąże się to z odmiennością przeżyć generacyjnych. Znam Ciebie z zabawnej internetowej powieści z okresu PRL. Można zrozumieć, że życie w tamtych czasach (o które ja osobiście tylko zahaczyłem) wywołało u Ciebie dożywotnią alergię na wszystko, co choćby pośrednio wiąże się z państwem. Zrozum jednak, że to nie prawda objawiona, ale kwestia Twoich indywidualnych zapatrywań, kształtujących się w warunkach, które trudno uznać za sprzyjające obiektywnemu osądowi. Podobnie - porównanie to daleko sięgające, ale sądzę, że trafne - wielu Żydom, którzy przeżyli u nas Holocaust wszystko, co polskie, już zawsze kojarzyło się z cierpieniem i śmiercią. Spróbuj jednak rozważyć możliwość, że jesteś tym przysłowiowym partyzantem rozkręcajacym tory w 50 lat po wojnie, walczącym na dawno opuszczonym już froncie ideologicznym. W rozważaniach tych może pomóc obserwacja współczesnych demokracji, którym oszczędzono takich obciążeń psychicznych jak nasza PRL - i gdzie poglądy tak skrajne jak Twoje należą na szczęście do zdecydowanej mniejszości; nawet w stanowiących ideał dla wielu podobnych Tobie Stanach (gdzie - pozwolę sobie na małą prywatę ;-) - również agencji rządowych, w tym "etatystycznych", jest daleko więcej niż w Twoim najczarniejszym koszmarze). Odpowiedz Link Zgłoś
szczurbiurowy Re: Szczurze, weź na przeczyszczenie... 12.10.04, 14:16 Do merytorycznej dyskusji jestem gotów, obserwatorze, natomiast inwektywy którymi mnie obrzucasz tę dyskusję uniemożliwiają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Re: Very Important Prawnik IP: *.crowley.pl 11.10.04, 17:19 Czy skierowano doniesienie do prokuratury ???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mago Re: Very Important Prawnik IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.10.04, 17:29 Kurwa, złodziej i menel mają od was więcej honoru wy kanalie: Ceynowa, Anduszkiewicz, Lipski i inni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: repoman Re: Very Important Prawnik IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.10.04, 17:34 Powinno się zlikwidować UG jako uczlnię do cna przeżartą korupcją. Hej, solidaruchy-stoczniowcy, dlaczego nie zrobicie demonstracji w obronie praworządności i przeciw korupcji? Co...? Wasze bachory też są na tej liście? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś Prawnicy - to gnoje - wiadomo od dawna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 17:54 To środowisko jest przeżatre złem, z samego tytułu wykonywania zawodu. Nie raz borokom zdarzy sie bronić morderców, ludzi-kanalii - wszystko ze wzgledu na kase. Mam o prawnikach jaknajgorsze zdanie, a to dla tego że mieszka obok mnie świerzy magister. Jak jego ojciec bije córke (siostre prawnika) synalek nie podskoczy tatusiowi, bo trzesie sie przed nim ze strachu. Hieny i tchórze - to widać. Odpowiedz Link Zgłoś
makabi Re: Very Important Prawnik 11.10.04, 17:52 Widać te very important prwnicze istoty uczestniczą w naboiżeństwa w kościele św.Brygidy, a tam niewiele trzeba żeby sie nauczyc, ze wszystkie dzieci są równe ale te które dzieci, które maja prominentnych protektorów są równiejsze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Gdzie jest uczciwość? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.04, 18:07 A może odwołanie się poprzeć siekierką, i wtedy będzie uczciwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alek Re: Very Important Prawnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 18:27 Kiedy to sie skończy? dlaczego nie ma jawnosci w zyciu poblicznym naszego społeczeństwa? wszystko powinno byc jawne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brygidka Re: Very Important Prawnik IP: *.visp.energis.pl 11.10.04, 18:37 hm, dziwi mnie tylko to w Waszym artykule, że dopiero teraz o tym piszecie...ja w 97 roku zdawałam na Administrację na Wydziale Prawa i Administracji na Uniwersytecie Wrocławskim...egzamin (testowy) wszyscy mieli pisać tylko czarnym długopisem (pozostałe prace miały być zdyskwalifikowane od razu), po zakończeniu testu (którego nie wolno było podpisać!!!)nasze "prace" mieliśmy włożyć do kopert, zakleić je i na tych kopertach napisać swoje dane (!!!!!!!!!!!).......uprzedzono Nas też na egzaminie, aby te osoby , które testu nie zaliczą, nawet nie składały odwołania........nic dodać, nic ująć..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ugowiec Re: Very Important Prawnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 00:52 taka sama procedura byla na ug w tym roku Odpowiedz Link Zgłoś
joly.roger Re: Very Important Prawnik 12.10.04, 18:03 > taka sama procedura byla na ug w tym roku No i co z tego ze sam egzamin moze i byl uczciwie przeprowadzony , skoro potem zamiast przyjmowac tylko tych ktorzy mieli najwiecej pkt. przyjmowano po znajomosci :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dives Re: Very Important Prawnik IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 11.10.04, 18:43 A co na to Szanowny Pan Dziekan tego wydziału?powinien byc raczej ostoją prawa i chociażby skomentować całe wydarzenie!i co z tymi, którzy sie nie dostali z odwołania, choć bardziej na to zasługowali Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nieprawnik Re: Very Important Prawnik IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 11.10.04, 18:49 Wstyd, wstyd, wstyt. Czego innego należy spodziewać się w tak skorumpowanym 'Panstwie prawa". Jaki ojciec taki "ubogi" syn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adiunkt Re: Very Important Prawnik IP: *.cust.tele2.pl 11.10.04, 19:19 Nie tylko w Gdańsku. Sprawdźcie odwołania na innych uczelniach, np. psychlogia na UŚ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SławojW Demokracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 19:28 Zawsze będzie tak że wśród równych są równiejsi. Ale rzecz wygląda tak jak ze ściąganiem: można ściągać ale gdy wykładowca zauważy że sciągasz to wylatujesz z pałą. Oczywiście tak w Polsce nie jest, tylk o w cywilizowanych krajach. Co za debilny kraj, ale to nie kraj jest winny, to debilni ludzie sa temu winni, że ściąganie uznaje sie za radzenie sobie w życiu (każdy kto tak sądzi to debil do kwadratu). Więc dlaczego "pozytywne opinie o dzieciach" mają być czymś złym to przecież takie normalne. Co za chory kraj (vide chorzy ludzie), którzy nie rozumieją podstawowych zasad sprawiedliwości, uczciwości i prawdy. Niestety, nie ma widoków na jakąkolwiek zmianę ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOŚĆ Re: Very Important Prawnik IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 11.10.04, 19:53 TO NIESTETY SZCZERA PRAWDA Z TĄ KORUPCJĄ NA WYDZIALE PRAWA. DZIECI PRAWNIKÓW NIE TYLKO DOSTAJĄ SIE NA STUDIA PO PROTEKCJI ALE ZDAJĄ EGZAMINY NA POSZCZEGÓLNYCH LATACH STUDÓW TEŻ ZA NAZWISKO. WYKŁADOWCA POTRAFIŁ PODEJŚĆ DO TAKIEGO GOŚCIA I DYKTOWAĆ MU ODPOWIEDZI NA GŁOS NIE LICZĄC SIĘ Z INNYMI.TAK BYŁO NA EGZAMINIE Z FILOZOFII PRAWA. ALE TO TYLKO WIERZCHOŁEK GÓRY LODOWEJ. BYŁY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mooo Re: Very Important Prawnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 19:58 ciekawe czemu pan daszczynski nie ujawnil nazwiska zadnego dziecka sedziowskiego? czyzby dlatego ze ma sprawe w sadzie? niech pan nie popadnie w paranoje dostrzegajac kliki i kliczki co krok. best wishes Odpowiedz Link Zgłoś