erte2
21.03.18, 16:17
Życiorys którym mógłby obdzielić dziesięciu kaczyńskich i jeszcze zostałoby trochę dla dla karczewskich czy kuchcińskich. Wolność i Pokój, KOR, podziemne wydawnictwa, aresztowania, prześladowania, ogólnie sprzeciw wobec totalitarnej władzy i jej antydemokratycznym przepisom i ustawom.
I nagle ktoś taki legitymizuje swoją osobą tę władzę, koleguje się z osobnikami typu piotrowicz czy inny ziobro, nie przeszkadza mu niszczenie demokracji o która onegdaj z poświęceniem walczył; nawet bez protestu "łyka" ksywę "eksperyment".
Czy aż tak marzyła mu się władza? Tak czuł się niedoceniony? Syndrom Sariusza-Wolskiego?
Nieodgadnione są meandry i zakamarki duszy ludzkiej...