borrka
01.06.19, 09:38
Schetyna jest pragmatycznym politykiem i przegrana w drugorzędnych wyborach będzie dlań nauczką na jesień.
Fakt, że sukienkowi sprawili, iż lud boży zagłosował za obietnice świni plus, odbije sie na wszystkich, ale na razie tylko wstydem w Brukseli, gdy powieje gumnem.
Biadolącym "Schetyna, to Schetyna tamto" zalecam piskliwą charyzmę Jarka i wreszcie rezygnację z poparcia PO - po co się męczyć, gdy nie pasuję?
Otwarcie agitujcie za nocami otwartych ... plebanii dla ministrantów, bo przecież to stanowi kość niezgody!
Do wsciekłości doprowadza mnie krytyka Sekielskich, że przyczynili sie do porażki KE.
To k...a, wyślij swe dziecko na plebanie - toć to tak umiłowana tradycja łacińska.
Tyberiusz był specjalistą od małolatów.
Kalkulacja wyborcza nie może stanowić zgody na szerzącą sie paranoję, na rozdawanie pospólstwu dorobku pracującej większości, bo gdyby nie my, to znaczy ci pracujący, januszariat miałby, jak w Korei Kima.
Nie ma też zgody na tolerancje dla zboków w wieczorowych, czarnych sukienkach, nawet jeśli kosztuje to głosy gmin Kacza Doopa i Kaczy Jar.