adria231
30.04.20, 06:48
Zainspirowała mnie dzisiaj "Historia Gerarda Cieślika", którą dzisiaj przeczytałam na Onet.pl
Gerard Cieślik, to największa legenda polskiej piłki XX wieku. To Pele Brazylijczyków.
On też , mieszkaniec polskiego Śląska , którego ojciec zginął na wojnie, a bliscy przebywali w obozie koncentracyjnym został wcielony do Wehrmachtu , jako "ochotnik".
I tu zaczyna się polityka i wybory prezydenckie, wszak to jedyny temat wart uwagi.
Historia Donalda Tuska i jego dziadka Józefa.
W 2005 roku w II turze stanęli dwaj kandydaci : Lech Kaczyński i Donald Tusk. Przewaga wskazywała na Tuska.Kilka dni przed końcem rywalizacji pojawił się Jacek Kurski z dziadkiem z Wehrmachtu. Podobno wspomniany dziadek był niemieckim nazistą, a Tusk jest Niemcem. Pomogło, Tusk stracił wiele głosów , zostało mu 46% poparcia.
A co mówi historia : Józef Tusk, więzień Stutthofu został wcielony do armii III Rzeszy, w 1944 roku jako obywatel III Rzeszy ( którym stał się po aneksji Wolnego Miasta Gdańsk).
Ta historia jest mi szczególnie bliska, bo w mojej rodzinie bracia walczyli po obu stronach frontu II wojny .
A o Gerardzie Cieśliku zawsze wspominało się z wielkim nabożeństwem.