czandra3
08.06.20, 06:31
co Pieprzak ma wspólnego z kulturą, a zwłaszcza z z współczesnością, stary komuch siedzi w komunie po szyje, a co do kultury, to nawet nie wie z czym to się je, i jak smakuje, towarzysza Pieprzaka zaprosili pisiorki do, i tu będzie śmiesznie, Centrum Kultury Współczesnej, co mają wspólnego pisi z kulturą, to widać było przed występem owego komucha, jego zwolennicy, a była ich garstka, siłą chcieli spacyfikować protestujących przeciw nazywaniu Pieprzaka artystą, a towarzysz ma żal do wszystkich, że nie zapraszają go do miast i nie opłacają jego występów pasujących raczej do nieświeżych pierogów w podrzędnej spelunie.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26010732,polityka-na-koncercie-pietrzaka-to-sie-uda-uda-uda-o.html