borrka
02.08.20, 13:48
Natchnęła mnie dyskusja dwojga Forumowiczów z sąsiedniego wątku o mass-medialnych "refleksjach" na Forum:)
No więc pytam o Waszą ocenę.
A tak.
Prowokacyjnie.
Dla mnie trochę zbyt wyrafinowana muzyka, bo słucham głównie nocą, w trakcie marszobiegów.
Może w dzień jest inna.
Ja z ludu pracującego najbardziej lubię tandetę z lat 80-tych.
Te wszystkie kawałki Berlina, starej Deckerowej z T'pau i Marie Fredriksson ze Skanii.
O disco Kenny Logginsa nie wspomnę:)
A serwują kawałki, jak z kawiarni w Marriocie.