Początek końca czy...

11.08.21, 06:08
Koniec początku. Jak to określał nieoceniony sir Winston. Po El Alamein i Stalingradzie.

Zdecydowanie to pierwsze. Rozpada się Kaczuś na naszych oczach. I nieważne, czy docisną dzisiaj LEX TVN czy nie. To tylko przyśpieszy proces rozpadu zwłok. Po gorącym lecie szykuje się jeszcze bardziej gorąca jesień. Wysoka temperatura to kiepski konserwant.
    • janadam59 Re: Początek końca czy... 11.08.21, 06:57
      Jak wątku porównałem do Stalingradu i Kurska to zaliczyłem osła...
    • m.c.hrabia Re: Początek końca czy... 11.08.21, 08:13
      fusy dały głos.
      • ktos_z_kosmosu Re: Początek końca czy... 11.08.21, 10:53
        m.c.hrabia napisał:

        > fusy dały głos.

        Bywa, że głos fusów jest bardziej dorzeczny od głosu tych u których determinacja bierze górę nad zdrowym rozsądkiem.
        Dezyderata, fragment.
        Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść.
        • haen2010 Re: Początek końca czy... 11.08.21, 11:10
          Dzięki za obronę wpisu. Syzyfowa robota, Duet Hrabi z Yomą nigdy nie napisał czegoś logicznego i spójnego. Żadnej myśli, po prostu zasyfiają forum.
Pełna wersja