margaritta1
27.04.02, 01:13
Pisze to z ogromnym zalem .Kiedys , jak wiekszosc Polakow z radiem przy uchu i
ze lzami w oczach sluchalam relacji z Gdanska.Dzisiaj z ogromnym niesmakiem i
zazenowaniem ogladam protest Solidarnosci i jej lidera . Wydaje sie , ze
wszyscy oni pozostali wciaz w latach 80 tych , z innym wrogiem i w innej
rzeczywistosci.
Dzieki tamtej SOLIDARNOSCI jestem wolnym czlowiekiem, mam swoj paszport w
szufladzie i tyle mozliwosci... Dlaczego Krzaklewski tak bardzo chce upodlic i
osmieszyc ten symbol? Rozumiem zwiazkowca Manickiego , inna planeta.
Ale Krzaklewski? Czyz nie wydaje sie on byc tym historycznym BOLKIM?
I dlaczego ma on jeszcze czelnosc pokazywac sie w roli obroncy ludu?