boblebowsky
08.03.22, 14:27
w stracie ostatnich pieniędzy. Nie wiemy czy to ci sami co walczyli z Uberami, ale tak czy tak witamy w Polsce naszych ukraińskich braci.
- Słyszałem, że facet przewiózł Ukrainkę z dwojgiem dzieci z Dworca Wschodniego na Centralny i wziął za to 700 zł - tłumaczy Onetowi jeden z oburzonych taksówkarzy. - Wziął je od kobiety, która musiała zostawić wszystko i uciekać, żeby ochronić swoje dzieci. Jak dla mnie to nie są ludzie, to po prostu hieny - dodaje.
Podobnych relacji jest więcej. - Jeden taki wziął od Ukraińców 3 tys. euro za dojazd z Warszawy na granicę. Masakra. Za tyle to można kupić samochód i samemu dojechać - mówi inny z rozmówców Onetu.