don.kichote
16.09.22, 13:00
Co do celowości wykonania przekopu, miałem i mam - mimo dzisiejszych politycznych "zawirowań" - tzw. mieszane uczucia. Począwszy od politycznych uwarunkowań, które nie do końca rozumiem, poprzez nieproporcjonalne koszty w stosunku do spodziewanych zysków z tej inwestycji - ujmując w to koszty eksploatacji (głównie pogłębiania) całego ok. 25 kilometrowego toru wodnego od Zatoki Gdańskiej do portu w Elblągu.
Dziś od rana, TVN24 skupia się na sporze miasta Elbląga z rządem, w sprawie pogłębienia ok. 900m odcinka basenu portowego. Czyżby pozostały odcinek (ponad 20 km) był żeglowny dla jednostek o większym zanurzeniu niż żaglówki?
I jeszcze o uwarunkowaniach politycznych; czy były jakieś incydenty/utrudnienia dla jednostek docelowo płynących do polskiej części zalewu, przepływających przez cieśninę Pilawską, które zmusiły nas do budowy niezależnej "przeprawy"?
Jak to wygląda dziś, kiedy "praktycznie" jesteśmy z Rosją w stanie zimnej wojny?