oby.watel
10.12.22, 13:03
Firma energetyczna zrobiła pana Witolda w trąbę: zawyżyła prognozy, ściągnęła rachunki, a pieniędzy nie chce oddać. - W umowach jest 47 postanowień niedozwolonych - informuje UOKiK i nakłada kary. A URE cofa koncesję dla podejrzanej spółki Polski Gaz i Prąd. Firma działa jednak w najlepsze. Jak konsument ma się obronić?
Można oszukać na policjanta, można na wnuczka, a można się naciąć na umowę na prąd. Jak to wygląda w praktyce, przekonał się pan Witold. W trakcie podpisywania umowy firma Polski Gaz i Prąd - zwróćcie uwagę na podobieństwo skrótu i nazwy do państwowego PGNiG - obiecywała panu Witoldowi, emerytowi z warszawskiego Żoliborza, cuda na kiju: tani prąd i jeszcze tańszy gaz.
wyborcza.biz/biznes/7,179190,29243889,emeryt-witold-dal-sie-oszukac-czy-nie-doczytal-umowy-oszusci.html
Pytanie czy moderatorek usunie czy zostawi to ostrzeżenie. Porównanie Polski z Rosją oczami Rosjanina usunął, bo mógł.