oleg3
12.04.24, 17:28
Wyczytałem coś takiego:
Cytat
Sejm uchwalił także nowelizację ustawy o KRS. Poparło ją 244 posłów, przeciw było 199. Nowelizacja zmienia sposób wyboru piętnastu sędziów-członków Krajowej Rady Sądownictwa. Obecnie jest to kompetencja Sejmu. Projekt przewiduje, że będą wybierać ich wszyscy sędziowie w Polsce w wyborach bezpośrednich i tajnych. Prawo do kandydowania nie będzie przysługiwać sędziom, którzy zostali nimi po zmianie przepisów dotyczących KRS w 2017 roku. Po wyborze nowych członków KRS obecni sędziowie-członkowie mają stracić mandaty. Projekt trafi teraz do Senatu.
Jest to jakiś krok w kierunku osiągnięcia jakiejś stabilności prawnej. Niestety, nie cały krok tylko ćwiartka, może połowa. Idzie o ustawową dyskryminację sędziów powołanych po 2017. To już s i e d e m lat. Tych sędziów jest 1/5 czy 1/4 (nie wiem). Czasu nie da się zawrócić. Po co kolejna wojna wśród sędziów? Neosędziowie mają mieć czynne prawo wyborcze i zostają pozbawieni biernego prawa wyborczego. Gdzie sens? Gdzie logika?
P.S.
Pomijam stanowisko prezydenta w tej sprawie.
P.P.S.
A może w ustawie nadać bierne prawa wyborcze sędziom z co najmniej 10-cio letnim stażem? Skutek ten sam, a wygląda lepiej. I nie trzeba za rok czy dwa (może 5) nowelizować ustawy.