Dodaj do ulubionych

Matura z matematyki musi zostać!

13.01.25, 21:18
Niektórzy chcą likwidacji matury z matematyki, bo ta niby jest za nudna i za trudna. A tymczasem matematyka uczy logicznego myślenia - najważniejszej rzeczy w życiu człowieka. Logicznego myślenia nie uczy religia, ani żaden inny przedmiot, inne przedmioty tylko z tego narzędzia matematyki w mniejszym lub większym stopniu korzystają.

Pytanie - cegła waży tyle ile 2 kg plus pół cegły. Ile waży cegła?

www.edziecko.pl/starsze_dziecko/7,79351,31604106,matura-z-matematyki-do-likwidacji-matematyczka-istnieje-duze.html
Obserwuj wątek
    • j-k a na xuj to ? 13.01.25, 21:24

      2 + 2 = 5

      to wie kazdy idiota

      i to wystarczy.

      jak rowniez pismo obrazkowe.
      • x2468 Re: a na xuj to ? 13.01.25, 21:27
        Niestety nie każdy magister.
      • ytartu Re: a na xuj to ? 13.01.25, 21:29
        j-k napisał:

        >
        > 2 + 2 = 5
        >
        > to wie kazdy idiota

        Ale tu chodzi o to, żeby nie było idiotów.

        > i to wystarczy.
        >
        > jak rowniez pismo obrazkowe.

        Emotikony :)
        • j-k tego nie da sie uniknac. 13.01.25, 21:46
          ytartu napisał:
          > Ale tu chodzi o to, żeby nie było idiotów.


          tego , w zaden sposob nie da sie uniknac.
          • ytartu Re: tego nie da sie uniknac. 13.01.25, 21:49
            j-k napisał:

            > ytartu napisał:
            > > Ale tu chodzi o to, żeby nie było idiotów.
            >
            >
            > tego , w zaden sposob nie da sie uniknac.

            Da się ograniczyć. M.in. poprzez nauczanie matematyki.
            • j-k wykluczone 13.01.25, 22:29
              wykluczone.

              jakioes 30 lat po szkole wiedzialem - co to jest algebra.

              potem mi to przeszlo.
              • ytartu Re: wykluczone 16.01.25, 20:22
                j-k napisał:

                > wykluczone.
                >
                > jakioes 30 lat po szkole wiedzialem - co to jest algebra.
                >
                > potem mi to przeszlo.

                A geometria?
                • j-k Re: wykluczone 17.01.25, 01:12
                  ytartu napisał:
                  > A geometria?

                  tak samo.

                  PS. znajomosc jezykow obcych tez mi zanika...
                  • ytartu Re: wykluczone 17.01.25, 08:47
                    j-k napisał:

                    > ytartu napisał:
                    > > A geometria?
                    >
                    > tak samo.
                    >
                    > PS. znajomosc jezykow obcych tez mi zanika...

                    Zostaje tylko to co używane 🙃
                    • j-k Otoz wlasnie 24.11.25, 09:03
                      ytartu napisał:
                      > Zostaje tylko to co używane 🙃


                      otoz wlasnie.

                      "reality"...

                      - chociaz to niespecjalnie "show".....
    • szwampuch58 Re: Matura z matematyki musi zostać! 13.01.25, 21:25
      10/10....i zadnyxh zaswiadczen od rodzicoŵ tepych dzieci tolerowac
      • ytartu Re: Matura z matematyki musi zostać! 13.01.25, 21:27
        szwampuch58 napisał:

        > 10/10....i zadnyxh zaswiadczen od rodzicoŵ tepych dzieci tolerowac
        >

        Zaświadczeń, że co?
        • szwampuch58 Re: Matura z matematyki musi zostać! 13.01.25, 21:31
          Ales gosciu tepy
          • ytartu Re: Matura z matematyki musi zostać! 13.01.25, 21:37
            szwampuch58 napisał:

            > Ales gosciu tepy
            >

            Nie na tępych pytań, są tylko tępe odpowiedzi.
            • szwampuch58 Re: Matura z matematyki musi zostać! 13.01.25, 21:46
              Zwolniono cie z matematyki
              • ytartu Re: Matura z matematyki musi zostać! 13.01.25, 21:50
                szwampuch58 napisał:

                > Zwolniono cie z matematyki
                >

                Ujadasz jak wściekły pies.
                • no-popis Re: Matura z matematyki musi zostać! 14.01.25, 05:29
                  ytartu napisał:

                  > szwampuch58 napisał:
                  >
                  > > Zwolniono cie z matematyki
                  > >
                  >
                  > Ujadasz jak wściekły pies.
                  Jest z tego znany. MA jakiś problem i tutaj, od lat, stara się uciec przed tym problemem.
    • bobislaw.borboje Re: Matura z matematyki musi zostać! 13.01.25, 21:41
      Po co w ogóle ta matura? Niepotrzebny stres. Wystarczy przecież MBA.
      • ytartu Re: Matura z matematyki musi zostać! 13.01.25, 21:51
        bobislaw.borboje napisała:

        > Po co w ogóle ta matura? Niepotrzebny stres. Wystarczy przecież MBA.

        No tak, zlikwidować całkiem maturę, i zlikwidować przedmiot matematyka.
        • bobislaw.borboje Re: Matura z matematyki musi zostać! 13.01.25, 22:06
          Wiesz, co to sarkazm i ironia?

          Mój wnuczek chciałby zdawać maturę z matematyki, fizyki, chemii i j. obcego.
          50 % lubi matematykę na maturze, a 50 % - nie lubi. Powiedzmy, że 50. Za to NIKT nie lubi pisemnego z j. polskiego.

          • ytartu Re: Matura z matematyki musi zostać! 13.01.25, 22:26
            bobislaw.borboje napisała:

            > Wiesz, co to sarkazm i ironia?
            >
            > Mój wnuczek chciałby zdawać maturę z matematyki, fizyki, chemii i j. obcego.
            > 50 % lubi matematykę na maturze, a 50 % - nie lubi. Powiedzmy, że 50. Za to NIK
            > T nie lubi pisemnego z j. polskiego.
            >

            I co, będzie zdawał te przedmioty?
            • bobislaw.borboje Re: Matura z matematyki musi zostać! 14.01.25, 10:58
              Jeszcze ma sporo czasu. Ale pewnie tak. Na razie szykuje się do olimpiad.
    • stefan4 zależy jaka matematyka... 14.01.25, 01:12
      ytartu:
      > A tymczasem matematyka uczy logicznego myślenia - najważniejszej rzeczy w
      > życiu człowieka.

      Dobrze prowadzona — jak najbardziej. Ale szkoła naucza matematyki gorzej niż źle. Ponieważ wszelkie egzaminy mają być takie same w całej Polsce i ponieważ rządzą testy, wszelkie pytania muszą być proste, żeby łatwo dało się do nich napisać ,,klucz odpowiedzi'' — taką ściągę dla nauczycieli, na ile punktów mają oceniać jaką odpowiedź. Zadania na kombinowanie, na zestawianie ze sobą wiedzy z różnych stron matematyki, nie mieszczą się w tym schemacie i wypadają.

      Czy dobry nauczyciel może w nauczaniu pójść inną drogą? Niby mógłby, ale będzie musiał walczyć z zarzutami ze strony
          uczniów,
          rodziców,
          dyrekcji,
          wizytatorów,
      itp., dlaczego idzie w jakieś nieprzydatne abstrakcje/ciekawostki, których na pewno nie będzie na maturze.

      I potem idealny maturzysta zna każdą rzecz osobno i tylko pod standardową nazwą. Np. umie rozwiązać równanie kwadratowe z jedną niewiadomą, umie rozwiązać układ dwóch równań liniowych z dwiema niewiadomymi — ale jeśli jedno z tych dwóch równań zastąpić równaniem kwadratowym, to już ,,u nas tego nie było''. Albo zna twierdzenie Pitagorasa, czyli potrafi je wydeklamować — ale jak ma policzyć odległość między dwoma punktami o danych współrzędnych, to gorączkowo szuka po Internecie wzoru. Taka matematyka jest psu na budę, niepotrzebnie zmarnowane miejsce w mózgu.


      ytartu:
      > Pytanie - cegła waży tyle ile 2 kg plus pół cegły. Ile waży cegła?

      To akurat jest sztampa z bardzo długą brodą... Ale masz rację, że zadania tekstowe (np. takie) uczą lepiej, niż gotowe równanie

          ceg = 2 kg + 0.5·ceg

      które tylko trzeba rozwiązać. Może dlatego zadania tekstowe wymierają... Przydałyby się też zadania, w których jest zbyt dużo danych i trzeba wybrać te istotne, albo zbyt mało danych i należy dopytać. Tak jest przecież zawsze w życiu: trzeba umieć samemu odróżnić, co jest istotne, a co nieistotne.

      - Stefan
      • negativum Re: zależy jaka matematyka... 14.01.25, 03:50
        ceg = 2 kg + 0.5ceg //-0.5ceg
        (1-0.5)ceg = 2 kg
        0.5ceg = 2 kg // *2
        ceg = 4 kg
        • stefan4 Re: zależy jaka matematyka... 14.01.25, 09:13
          negativum:
          > ceg = 2 kg + 0.5ceg //-0.5ceg
          > (1-0.5)ceg = 2 kg
          > 0.5ceg = 2 kg // *2
          > ceg = 4 kg

          Brawo!!! Rozwiązałeś równanie liniowe z jedną niewiadomą! No, to chyba już możemy dać Ci promocję do szóstej klasy szkoły podstawowej.

          Ach, nie, przecież jeszcze musisz zaliczyć religię...

          - Stefan
          • negativum Re: zależy jaka matematyka... 14.01.25, 20:45
            Dziękuję…
      • ytartu Inne zadanie 16.01.25, 20:34
        stefan4 napisał:

        ...
        >
        > Dobrze prowadzona — jak najbardziej. Ale szkoła naucza matematyki gorzej
        > niż źle. Ponieważ wszelkie egzaminy mają być takie same w całej Polsce i poni
        > eważ rządzą testy, wszelkie pytania muszą być proste, żeby łatwo dało się do ni
        > ch napisać ,,klucz odpowiedzi'' — taką ściągę dla nauczycieli, na ile pun
        > któw mają oceniać jaką odpowiedź. Zadania na kombinowanie, na zestawianie ze s
        > obą wiedzy z różnych stron matematyki, nie mieszczą się w tym schemacie i wypad
        > ają.

        Lepsze to, niż brak matematyki.

        > Czy dobry nauczyciel może w nauczaniu pójść inną drogą? Niby mógłby, ale będzi
        > e musiał walczyć z zarzutami ze strony
        >     uczniów,
        >     rodziców,
        >     dyrekcji,
        >     wizytatorów,
        > itp., dlaczego idzie w jakieś nieprzydatne abstrakcje/ciekawostki, których na p
        > ewno nie będzie na maturze.

        Można nimi lekko ubogacać główny program, tak żeby próbować zaciekawić.

        > I potem idealny maturzysta zna każdą rzecz osobno i tylko pod standardową nazwą
        > . Np. umie rozwiązać równanie kwadratowe z jedną niewiadomą, umie rozwiązać uk
        > ład dwóch równań liniowych z dwiema niewiadomymi — ale jeśli jedno z tych
        > dwóch równań zastąpić równaniem kwadratowym, to już ,,u nas tego nie było''.
        > Albo zna twierdzenie Pitagorasa, czyli potrafi je wydeklamować — ale jak
        > ma policzyć odległość między dwoma punktami o danych współrzędnych, to gorączko
        > wo szuka po Internecie wzoru. Taka matematyka jest psu na budę, niepotrzebnie
        > zmarnowane miejsce w mózgu.

        Tak zawsze było. Zdolniejsi sobie poradzą.

        >
        > ytartu:
        > > Pytanie - cegła waży tyle ile 2 kg plus pół cegły. Ile waży cegła?
        >
        > To akurat jest sztampa z bardzo długą brodą... Ale masz rację, że zadania teks
        > towe (np. takie) uczą lepiej, niż gotowe równanie
        >
        >     ceg = 2 kg + 0.5·ceg
        >
        > które tylko trzeba rozwiązać. Może dlatego zadania tekstowe wymierają... Przy
        > dałyby się też zadania, w których jest zbyt dużo danych i trzeba wybrać te isto
        > tne, albo zbyt mało danych i należy dopytać. Tak jest przecież zawsze w życiu:
        > trzeba umieć samemu odróżnić, co jest istotne, a co nieistotne.
        >
        > - Stefan
        >

        To inne zadanie:
        There were 30 cows in the field and 28 chickens. How many didn't?
        • stefan4 Re: Inne zadanie 17.01.25, 00:25
          ytartu:
          > To inne zadanie:
          > There were 30 cows in the field and 28 chickens. How many didn't?

          Mała zmiana ortograficzna i już odpowiedź będzie całkiem inna:
              There were 30 cows in the field and 28 chickened. How many didn't?






          Odpowiedź:
          Skoro z 30 krów 28 stchórzyło, to 2 nie stchórzyły...

          A czy Ty to proponujesz na maturę z matematyki, czy z języka zamorskiego?

          - Stefan
          • ytartu Re: Inne zadanie 17.01.25, 08:39
            stefan4 napisał:

            > ytartu:
            > > To inne zadanie:
            > > There were 30 cows in the field and 28 chickens. How many didn't?
            >
            > Mała zmiana ortograficzna i już odpowiedź będzie całkiem inna:
            >     There were 30 cows in the field and 28 chickened. How m
            > any didn't?

            >
            > Odpowiedź:
            > Skoro z 30 krów 28 stchórzyło, to 2 nie stchórzyły...
            >
            > A czy Ty to proponujesz na maturę z matematyki, czy z języka zamorskiego?
            >
            > - Stefan

            Źle. Spróbuj jeszcze raz. Nie wprowadzaj żadnej zmiany ortograficznej, zadanie jest napisane prawidłowo.
            Podpowiedź: przeczytaj dokładnie i zapamiętaj te dwa zdania. Zamknij oczy i wypowiedz je bez patrzenia na tekst.
            Jeśli zgadniesz - napisz tylko wynik bez uzasadnienia dlaczego taki, niech inni spróbują też.
            • stefan4 Re: Inne zadanie 17.01.25, 09:29
              ytartu:
              > Nie wprowadzaj żadnej zmiany ortograficznej, zadanie jest napisane prawidłowo.

              Prawidłowo — w sensie zgodnosci z ortografią amerykańską, wg której
                  wszystko w sklepach jest ,,4you '',
                  przejście dla pieszych pisze się ,,PED XING '',
                  a studentka skarży się (w emailu), że ona ,,Miss understood the lecture ''.

              ytartu:
              > Podpowiedź:

              Do zagadek z tak długą brodą podpowiedzi nie są potrzebne. Natomiast przydaje się próba innego spojrzenia na zagadnienie, niż zadającego pytanie...

              - Stefan
              • ytartu Re: Inne zadanie 17.01.25, 11:41
                stefan4 napisał:

                > ytartu:
                > > Nie wprowadzaj żadnej zmiany ortograficznej, zadanie jest napisane prawid
                > łowo.
                >
                > Prawidłowo — w sensie zgodnosci z ortografią amerykańską, wg które
                > j
                >     wszystko w sklepach jest ,,4you '',
                >     przejście dla pieszych pisze się ,,PED XING ''

                Nie nie, zupełnie prawidłowo.
                Zobacz teraz jak napiszę liczby słownie:
                "There were thirty cows in the field and twenty ate chickens. How many didn't?"

    • yoma Re: Matura z matematyki musi zostać! 14.01.25, 02:09
      Z tekstu wynika, że planów likwidacji brak. Bez paniki.

      Tekst totalnie o niczym, btw.
      • negativum Re: Matura z matematyki musi zostać! 14.01.25, 05:40
        yoma napisała:

        > Z tekstu wynika, że planów likwidacji brak. Bez paniki.
        >
        > Tekst totalnie o niczym, btw.

        W jednym mogę zgodzić ze stanowiskiem Agory.
        Matematyczka nie istnieje.

        "Uważamy, że ona jest na takim poziomie, że nawet uczeń bez uzdolnień matematycznych jest się w stanie przygotować"
        Pisze ministrzyca.
      • bobislaw.borboje Re: Matura z matematyki musi zostać! 16.01.25, 16:19
        yoma napisała:

        > Z tekstu wynika, że planów likwidacji brak. Bez paniki.

        Planów likwidacji na razie nie ma MEN.
        Ale ta psycho loszka Anna Drożdż, matka tępego dziecka, napisała petycję, którą popiera niemal 16 000 podobnych.

        Im głupszy elektorat, tym większy elektorat Pisu.
    • oszol-lom-z-rm Re: Matura z matematyki musi zostać! 16.01.25, 15:21
      Moje pokolenie dobiegające juz 50tki padło ofiarą braku matematyki na maturze - wtedy zrobiła to Krystyna Łybacka a potem masowo nasi jechali na londyńskie zmywaki
      • j-k a gdyby mieli mature z matematyki 16.01.25, 15:50
        oszol-lom-z-rm napisał:

        > Moje pokolenie dobiegające juz 50tki padło ofiarą braku matematyki na maturze -
        > wtedy zrobiła to Krystyna Łybacka a potem masowo nasi jechali na londyńskie zm
        > ywaki


        a gdyby mieli mature z matematyki - to przynajmniej umieliby liczyc do stu.

        i jechaliby na job londynskich taxiazy.
        .
        www.youtube.com/watch?v=f160UCbcgWg
      • hana2 Re: Matura z matematyki musi zostać! 16.01.25, 16:26
        "a potem masowo nasi jechali na londyńskie zmywaki"

        Jechali, bo było ogromne bezrobocie. Matematyka na maturze nic by nie zmieniła.
        • oszol-lom-z-rm Re: Matura z matematyki musi zostać! 16.01.25, 16:43
          liczyć by umieli!
          • hana2 Re: Matura z matematyki musi zostać! 16.01.25, 16:57
            Liczyć potrafi każdy uczeń po podstawówce. Mam znajomą, którą ma licencjat z rachunkowości, a jest przekonana, że dobre państwo to takie, które rozdaje.
            • oszol-lom-z-rm Re: Matura z matematyki musi zostać! 16.01.25, 19:35
              Teoretycznie, a w praktyce to są wtórni analfabeci
            • negativum Re: Matura z matematyki musi zostać! 18.01.25, 18:53
              hana2 napisała:

              > Liczyć potrafi każdy uczeń po podstawówce. Mam znajomą, którą ma licencjat z ra
              > chunkowości, a jest przekonana, że dobre państwo to takie, które rozdaje.

              Uważasz, że dobre państwo to takie, które kradnie? Takie coś w biologii nazywamy nowotworem.
        • negativum Re: Matura z matematyki musi zostać! 18.01.25, 15:30
          hana2 napisała:

          > "a potem masowo nasi jechali na londyńskie zmywaki"
          >
          > Jechali, bo było ogromne bezrobocie. Matematyka na maturze nic by nie zmieniła.

          Zmieniłaby :)
          By dostać się na Oxford czy Cambridge nie potrzeba kasy. Każdy z całego świata może otrzymać stypendium królewskie. Które jest potem spłacane według określonych zasad. A jak ktoś nic nie potrafił, to lądował na zmywaku.
      • ytartu To już wiadomo! 16.01.25, 20:36
        oszol-lom-z-rm napisał:

        > Moje pokolenie dobiegające juz 50tki padło ofiarą braku matematyki na maturze -
        > wtedy zrobiła to Krystyna Łybacka a potem masowo nasi jechali na londyńskie zm
        > ywaki

        To już wiadomo, dlaczego tak ci mózg wyjalowiał :(
    • hana2 Re: Matura z matematyki musi zostać! 16.01.25, 16:29
      Skąd takie myślenie, że jak czegoś nie ma na maturze, to się ludzie tego nie uczą?
      • oszol-lom-z-rm Re: Matura z matematyki musi zostać! 16.01.25, 16:43
        dla większości matematyka jest zbyt skomplikowana więc się jej nie uczą
        • oszol-lom-z-rm Re: Matura z matematyki musi zostać! 16.01.25, 16:44
          jak nie muszą
        • hana2 Re: Matura z matematyki musi zostać! 16.01.25, 17:07
          "dla większości matematyka jest zbyt skomplikowana więc się jej nie uczą"

          Może wtedy warto wspierać ich w nauce tego, co nie jest dla nich skomplikowane i pozwolić realizować w zawodach, które wymagają innych zdolności, predyspozycji, na przykład zawód fizjoterapeuty. Kompetencje matematyczne rywalizują z kompetencjami społecznymi. Jedne i drugie są cenne z punktu widzenia społeczeństwa. No i nie da się zmienić predyspozycji, które nam wygrała natura.
          • oszol-lom-z-rm Re: Matura z matematyki musi zostać! 16.01.25, 17:14
            każde żydowskie dziecko jest uczone liczenia i ekonomii niezal od predyspozycji
            • hana2 Re: Matura z matematyki musi zostać! 16.01.25, 17:25
              "każde żydowskie dziecko jest uczone liczenia i ekonomii niezal od predyspozycji"

              No bo to są podstawy, które każdy powinien znać. Funkcji też ich uczą? Chociaż funkcje też są ważne, jeżeli ktoś się wybiera na politechnikę. Nie uważam, że bez matematyki na maturze nie da się kształcić logicznie myślących jednostek.
              • oszol-lom-z-rm Re: Matura z matematyki musi zostać! 16.01.25, 19:36
                Sama widzisz - nabierzmy przykład od mądrzejszych
              • negativum Re: Matura z matematyki musi zostać! 18.01.25, 14:44
                hana2 napisała:

                > "każde żydowskie dziecko jest uczone liczenia i ekonomii niezal od predyspozycj
                > i"
                >
                > No bo to są podstawy, które każdy powinien znać. Funkcji też ich uczą? Chociaż
                > funkcje też są ważne, jeżeli ktoś się wybiera na politechnikę. Nie uważam, że b
                > ez matematyki na maturze nie da się kształcić logicznie myślących jednostek.

                Ale kalorie pewnie całkujesz?
          • hana2 Re: Matura z matematyki musi zostać! 16.01.25, 17:19
            Osobiście nie mam zdania na temat, czy powinna być matura z matematyki. Matura z polskiego też niejednemu dziecku spędza sen z powiek i jej zdanie, poprzedzone uczeniem się, nie gwarantuje, że absolwent będzie pięknie pisał po polsku. Jeżeli jakiś przedmiot, który jest na maturze, kosztuje wiele godzin korepetycji i łez dziecka ( jak w artykule mówi "dumny" ojciec) to znaczy, że szkoła nie zdaje egzaminu w przygotowaniu do właśnie tego egzaminu. Kiedy zrozumiemy, że mądre społeczeństwo nie bierze się z dyscypliny młodych do przyswajania ton materiału (?)
            • negativum Re: Matura z matematyki musi zostać! 18.01.25, 14:42
              hana2 napisała:

              > Osobiście nie mam zdania na temat, czy powinna być matura z matematyki. Matura
              > z polskiego też niejednemu dziecku spędza sen z powiek i jej zdanie, poprzedzon
              > e uczeniem się, nie gwarantuje, że absolwent będzie pięknie pisał po polsku. Je
              > żeli jakiś przedmiot, który jest na maturze, kosztuje wiele godzin korepetycji
              > i łez dziecka ( jak w artykule mówi "dumny" ojciec) to znaczy, że szkoła nie zd
              > aje egzaminu w przygotowaniu do właśnie tego egzaminu. Kiedy zrozumiemy, że mąd
              > re społeczeństwo nie bierze się z dyscypliny młodych do przyswajania ton materi
              > ału (?)

              Po pierwsze matura z polskiego nie wiąże się z ilością przeczytanych lektur.
              Za mych czasów to były tematy otwarte. Typu "jak literatura XIX czy XX wieku tworzy lub obala mity narodowe".
          • negativum Dźwignia 18.01.25, 14:37
            hana2 napisała:

            > "dla większości matematyka jest zbyt skomplikowana więc się jej nie uczą"
            >
            > Może wtedy warto wspierać ich w nauce tego, co nie jest dla nich skomplikowane
            > i pozwolić realizować w zawodach, które wymagają innych zdolności, predyspozycj
            > i, na przykład zawód fizjoterapeuty. Kompetencje matematyczne rywalizują z komp
            > etencjami społecznymi. Jedne i drugie są cenne z punktu widzenia społeczeństwa.
            > No i nie da się zmienić predyspozycji, które nam wygrała natura.

            Nie chciałbym skorzystać z usług fizykoterapeuty, który nie ma pojęcia o matematyce.
            Albo by mnie połamał, albo nie nastawił.

            Tak naprawdę jesteśmy ludźmi dzięki matematyce. To jest wspólny język całej ludzkości.
            • hana2 Re: Dźwignia 18.01.25, 20:20
              Moglibyśmy długo rozmawiać o tym, czy zdolności i zamiłowanie do matematyki jest tak ważne, aby odnosic sukcesy zawodowe też w dziedzinach, w których wystarczy z matematyki przeliczać jednostki, albo czasem wyliczać procenty, a najistotniejsze jest za to znać dobrze układ ruchowy człowieka (fizjoterapeuta), procesy metaboliczne (dietetyk), czy mechanizmy rządzące psychiką i zachowaniami człowieka (psycholog). Mam wśród znajomych jedna osobę, która szczerze nienawidziła matematyki, wybrała studia, na których nie było matematyki, z innych przedmiotów była bardzo pilna i sumienna i taka też jest w pracy. Może tej matematyki nie lubiła bo nauczycielka się na nią uwzięła, a tak było właśnie. Rozumiem, że skoro jest egzamin dojrzałości to jakaś podstawową wiedzę trzeba mieć, aby go zdać. Dla mnie wybitne zdolnością z przedmiotów ścisłych nie są jakieś istotne w ocenie drugiego człowieka, choć imponuje jak geniusz w każdej dziedzinie. Tak jak wspomniałam ludzkość potrzebuje i humanistów, i matematyków, a teraz jeszcze wszystkie dziedziny zaczynają wychodzić w coraz fajniejsze interakcje, mówi się o holizmie. I matematyka nie jest jednym przedmiotem, w którym nie można narobić sobie zaległości, aby ruszyć dalej. Tak też jest z fizyką i chemia. Mam w domu nastolatka, jestem w miarę na bieżąco, na tyle co mi opowiada.
              • negativum Re: Dźwignia 18.01.25, 20:32
                hana2 napisała:

                Uczył mnie matematyki facet, który nie potrafił podać adresu gdzie mieszka. Jednocześnie czytał Franciszka z Asyżu przed snem. I takich tam mu podobnych świrów.

                Zajrzyj do Stanisława Lema. Nawet czytając to samo drugi raz po np. dekadzie. Zdziwisz się. Albo i nie :(
                • hana2 Re: Dźwignia 18.01.25, 20:39
                  "Zdziwisz się. Albo i nie :(".

                  Zdziwiłam się za pierwszym razem, bo byłam przekonana, że to nie mój gatunek literacki. Zaczęłam od Dzienników gwiazdowych.
                  • negativum Re: Dźwignia 19.01.25, 01:48
                    hana2 napisała:

                    > "Zdziwisz się. Albo i nie :(".
                    >
                    > Zdziwiłam się za pierwszym razem, bo byłam przekonana, że to nie mój gatunek li
                    > teracki. Zaczęłam od Dzienników gwiazdowych.

                    Nigdy nie przebrnąłem przez Szpital Przemienienia. Mogłem czytać wszystko Lema, ale nie to.

                    Taki Lem miał tylko IQ 185 :)
                • negativum I jeszcze jedno, nie znam matematyka, który 18.01.25, 20:42
                  nie byłby humanistą, za to znam humanistów, którzy matematykami nie są.



                  Genialny cykl. Nie jak ona się rozjechała, że jej pipa jeszcze nie pękła ale taki do zastanowienia.
      • stefan4 Re: Matura z matematyki musi zostać! 16.01.25, 17:33
        hana2:
        > Skąd takie myślenie, że jak czegoś nie ma na maturze, to się ludzie tego nie
        > uczą?

        Problem symetryczny: skąd takie myślenie, że jak coś jest na maturze, to się ludzie tego uczą? I że potem umieją?

        Ludzie uczą się, że sinus to stosunek długości boków w jakimś tam trójkącie;
        i uczą się, że sinusoida to taka falująca linia
        — a teraz zapytaj kogoś, kto zdał maturę tak z 5 lat temu, a w międzyczasie nie studiował matematyki ani elektroniki,
            co ma ta linia do tego trójkąta?
        Ma, jasne, że ma, i w szkole tego uczyli, ale weź, zapytaj...

        Ludzi uczą w szkole, że życie jest formą istnienia białka —
        a im w kominie i tak coś załka...

        - Stefan
        • neuroleptyk Re: Matura z matematyki musi zostać! 16.01.25, 19:48
          Poniżej małe zadanie.

          Pojazd ma,
          stałe przyspieszenie = 8 m/s^2,
          prędkość początkową = 0 m/s, dla czasu t = 0 s,
          przebyta droga s = 0 m, dla czasu t = 0 s.

          Jaką prędkość i czas ma pojazd dla s = 100 m ?
          • stefan4 Re: Matura z matematyki musi zostać! 17.01.25, 00:16
            neuroleptyk:
            > Poniżej małe zadanie.
            >
            > Pojazd ma,
            > stałe przyspieszenie = 8 m/s^2,
            > prędkość początkową = 0 m/s, dla czasu t = 0 s,
            > przebyta droga s = 0 m, dla czasu t = 0 s.
            >
            > Jaką prędkość i czas ma pojazd dla s = 100 m ?

            To na przejście z podstawówki do liceum, czy na maturę?

            Sądzę, że połowa moich studentów I roku na kierunku ścisłackim nie zrozumiałaby treści, połowa pozostałej połowy padłaby na tym, a reszta dałaby sobie radę z pomocą internetu. Mnie wyszło   t = 5 s   i   v = 40 m/s.

            Ja mam podobne zadanie, na te same wzory, tylko że do zastosowania odwrotnego. Otóż jedziesz sobie z prędkością 50 km/h i nagle z bocznej drogi wyjeżdża TIR, staje w poprzek Twojej drogi i tam się psuje. Więc hamujesz z całej siły i udaje Ci się zatrzymać na styk z TIRem. Ale sąsiednim pasem zasuwa inny samochód z prędkością 70 km/h. Z jaką prędkością przydzwoni w TIRa? — dla uproszczenia zakładamy zarówno u Ciebie jak u niego zerowy czas reakcji i dokładnie takie samo przyspieszenie hamowania.

            Mnie uparcie wychodzi, że z prędkością około 50 km/h. Zejście z 70 km/h do 50 km/h wymaga mniej więcej takiej samej drogi, co zejście z 50 km/h do 0 km/h. Pamiętaj o tym, kiedy w mieście zechcesz pojechać 70 km/h.

            - Stefan
            • ytartu Re: Matura z matematyki musi zostać! 17.01.25, 08:53
              stefan4 napisał:

              > Ja mam podobne zadanie, na te same wzory, tylko że do zastosowania odwrotnego.
              > Otóż jedziesz sobie z prędkością 50 km/h i nagle z bocznej drogi wyjeżd
              > ża TIR, staje w poprzek Twojej drogi i tam się psuje. Więc hamujesz z całej si
              > ły i udaje Ci się zatrzymać na styk z TIRem. Ale sąsiednim pasem zasuwa inny s
              > amochód z prędkością 70 km/h. Z jaką prędkością przydzwoni w TIRa? &mda
              > sh; dla uproszczenia zakładamy zarówno u Ciebie jak u niego zerowy czas reakcji
              > i dokładnie takie samo przyspieszenie hamowania.
              >
              > Mnie uparcie wychodzi, że z prędkością około 50 km/h. Zejście z 70&thin
              > sp;km/h do 50 km/h wymaga mniej więcej takiej samej drogi, co zejście z
              > 50 km/h do 0 km/h. Pamiętaj o tym, kiedy w mieście zechcesz poje
              > chać 70 km/h.
              >
              > - Stefan
              >

              Fajne zadanie, tego typu zadania z prędkościami, przyspieszeniami i przebywaną drogą należały do moich ulubionych. System nawigacji samochodowej musi pewnie rozwiązywać cały czas takie zadania, na bieżąco i w czasie rzeczywistym.
              • negativum Re: Matura z matematyki musi zostać! 18.01.25, 19:26
                ytartu napisał:


                > Fajne zadanie, tego typu zadania z prędkościami, przyspieszeniami i przebywaną
                > drogą należały do moich ulubionych. System nawigacji samochodowej musi pewnie r
                > ozwiązywać cały czas takie zadania, na bieżąco i w czasie rzeczywistym.

                Jakby rozwiązywał w czasie "rzeczywistym" to ciebie by już nie było.
                geoforum.pl/news/31815/satelity-gps-glonass-i-galileo-potwierdzaja-ze-einstein-sie-nie-mylil
                Dzięki bardzo precyzyjnym zegarom atomowym na sztucznych satelitach już wiele lat temu można było potwierdzić słuszność teorii względności. Szczególna teoria względności przewiduje, że czas własny obiektów poruszających się szybko zwalnia. Można zatem powiedzieć, że szybko poruszające się zegary chodzą wolniej. Gdyby pominąć ten efekt, zegary satelitów GPS myliłyby się o 7210 nanosekund po jednej dobie. Nie wydaje się to dużo, ale należy jednak pamiętać, że pozycjonowanie GPS opiera się o sygnały mikrofalowe rozchodzące się z prędkością światła, więc 7210 ns generuje już błąd o wielkości 2161 m
        • hana2 Re: Matura z matematyki musi zostać! 17.01.25, 07:32
          Tak przy okazji, pamiętam koncepcję, że życie (istota) jest jedynie narzędziem umożliwiającym przetrwanie genu. Jest taka książka "Samolubny gen" Richarda Dawkinsa, jeżeli kogoś interesują zagadnienia ewolucji. Są też koncepcje metafizyczne, filozoficzne, rozwijane na zasobach kulturowych. Wykonanie Skaldów świetne.
          • ytartu A świadomość? 17.01.25, 08:55
            hana2 napisała:

            > Tak przy okazji, pamiętam koncepcję, że życie (istota) jest jedynie narzędziem
            > umożliwiającym przetrwanie genu. Jest taka książka "Samolubny gen" Richarda Da
            > wkinsa, jeżeli kogoś interesują zagadnienia ewolucji. Są też koncepcje metafizy
            > czne, filozoficzne, rozwijane na zasobach kulturowych. Wykonanie Skaldów świetn
            > e.

            Ciekawa teoria. Ale po co genowi świadomość?...
            • hana2 Re: A świadomość? 17.01.25, 09:42
              To nie świadomość, może jakiś program. Ja tę książkę czytałam bardzo dawno temu. Nie pamiętam szczegółów, ale robiła wrażenie. Jest o tym, że główną siłą napędową ewolucji jest nieustanna replikacja. Różne sobie my ludzie koncepcje istoty życia wymyślamy, najczęściej wierząc, że sens jest głębszy.
              • ytartu Re: A świadomość? 17.01.25, 11:38
                hana2 napisała:

                > To nie świadomość, może jakiś program. Ja tę książkę czytałam bardzo dawno temu
                > . Nie pamiętam szczegółów, ale robiła wrażenie. Jest o tym, że główną siłą napę
                > dową ewolucji jest nieustanna replikacja. Różne sobie my ludzie koncepcje istot
                > y życia wymyślamy, najczęściej wierząc, że sens jest głębszy.

                Wszystko w porządku. Ale wyewoluowała świadomość, może po prostu zwykły produkt uboczny tak niechcący?
            • stefan4 Re: A świadomość? 17.01.25, 09:49
              ytartu:
              > Ale po co genowi świadomość?...

              Gen nie ma świadomości (w każdym razie nic nam o niej nie wiadomo). Masz więc na myśli: jakie wyposażenie urządzeń, przenoszących gen w przyszłość (czyli nas), spowoduje, że lepiej spełnią one (czyli my) swoje obowiązki transportowe i dlaczego ma do nich należeć ,,świadomość''.

              Myślę, że najpierw należałoby podać porządną definicję świadomości, nie opierającą się na osobistych odczuciach i przekonaniach, tylko na jakichś obiektywnie sprawdzalnych kryteriach. Żeby na jej podstawie można było ustalić, czy więcej świadomości ma mój pies, czy paprotka, czy komputer.

              - Stefan
              • hana2 Re: A świadomość? 17.01.25, 11:30
                Świadomość to osobiste doświadczanie i rozumienie świata, inne niż u innych osób. Świadomość umożliwia wchodzenie w złożone kontakty ze światem. Tego nie potrafi gen, ani AI.

                Dużo takich tematów jest poruszanych na tym forum:

                forum.gazeta.pl/forum/f,721,Religia.html

                Może ktoś z forumowiczów i forumowiczek byłby zainteresowany. Ostatnio tam się niewiele dzieje, może ludzi pochłonęły postanowienie noworoczne.
                • stefan4 Re: A świadomość? 17.01.25, 12:13
                  hana2:
                  > Świadomość to osobiste doświadczanie i rozumienie świata, inne niż u innych osób.

                  To nie jest definicja tylko rozpaczliwe usiłowanie. Trzeba by wyjaśnić, na czym polega ,,doświadczenie'' i jego ,,osobistość'' oraz w czym objawia się ,,rozumienie''. I to zdanie nadal nie pozwala na sprawdzenie, u kogo świadomość jest, a u kogo nie ma.

                  Czy koparka (maszyna) rozumie glebę, na której pracuje? I czy doświadcza jej inaczej niż u innych koparek?

                  hana2:
                  > Świadomość umożliwia wchodzenie w złożone kontakty ze światem.

                  Jak złożone? Czy chodzi o to, żeby na przykład umieć użyć światło słoneczne dla pozyskania węgla z powietrza? — jeśli tak, to my, zwierzęta, nie jesteśmy świadomi, w przeciwieństwie do byle zielska.

                  - Stefan
                  • hana2 Re: A świadomość? 17.01.25, 21:37
                    "Jak złożone? "

                    Tak złożone, jak podejmowanie decyzji, interpretowanie faktów, przewidywanie, komunikowanie się za pomocą mowy.

                    "Trzeba by wyjaśnić, na czym polega ,,doświadczenie'' i jego ,,osobistość'' oraz w czym objawia się ,,rozumienie''. "

                    Jest taki wątek na wspomnianym forum:

                    forum.gazeta.pl/forum/w,721,177137488,177137488,Swiadomosc_co_to_jest_.html

                    i wypowiadają się tam osoby lepiej zorientowane w temacie. Jedna osoba pisze:

                    "Świadomość też ma cechę jednoczesności. Aktywność pewnych struktur neuronów, aktywnych jednocześnie"

                    "Osobistość" doświadczania mogę wyjaśnić w ten sposób, że każdy z nas wybiórczo traktuje rzeczywistość i fakty, bo każdy z nas patrzy się na świat przez filtr własnych przekonań, ukształtowanych na podstawie powtarzających się doświadczeń. Identyczną sytuację kilku obserwatorów może opowiedzieć zupełnie inaczej. Podczas rozmów na forum bywa, że ktoś w naszej wypowiedzi "zaczepi" się na czymś, co miało mniejsze znaczenie, a pominie właściwy przekaz.

                    • stefan4 Re: A świadomość? 18.01.25, 14:11
                      hana2:
                      > Tak złożone, jak podejmowanie decyzji, interpretowanie faktów, przewidywanie,
                      > komunikowanie się za pomocą mowy.

                      To już dzisiaj robią komputery.

                      Przy sterowaniu w czasie rzeczywistym niektóre decyzje muszą podejmować komputery, bo człowiek jest zbyt powolny.

                      Interpretowaniem faktów komputery zajmują się od pół wieku; np. znając objawy kliniczne proponują diagnozy, każda opatrzona prawdopodobieństwem trafności.

                      Komputery potrafią już słuchać i mówić, chociaż nie od pół wieku, ta umiejętność jest znacznie młodsza. Ale dlaczego to ma być wyznacznik ,,świadomości''? Czy osoby głuchonieme nie mają świadomości?

                      A jednak nikt nie zaryzykuje tezy o świadomości w komputerze...

                      - Stefan
                      • hana2 Re: A świadomość? 18.01.25, 20:55
                        "Interpretowaniem faktów komputery zajmują się od pół wieku"

                        Ale jednak brakuje tu tej "osobistości" w interpretacji.
                • negativum A wirus wścieklizny potrafi :) 18.01.25, 14:49
                  hana2 napisała:

                  > Świadomość to osobiste doświadczanie i rozumienie świata, inne niż u innych osó
                  > b. Świadomość umożliwia wchodzenie w złożone kontakty ze światem. Tego nie potr
                  > afi gen, ani AI.
                  >
                  > Dużo takich tematów jest poruszanych na tym forum:
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/f,721,Religia.html
                  >
                  > Może ktoś z forumowiczów i forumowiczek byłby zainteresowany. Ostatnio tam się
                  > niewiele dzieje, może ludzi pochłonęły postanowienie noworoczne.
              • ytartu Re: A świadomość? 17.01.25, 15:23
                stefan4 napisał:

                > ytartu:
                > > Ale po co genowi świadomość?...
                >
                > Gen nie ma świadomości (w każdym razie nic nam o niej nie wiadomo). Masz więc
                > na myśli: jakie wyposażenie urządzeń, przenoszących gen w przyszłość (czyli nas
                > ), spowoduje, że lepiej spełnią one (czyli my) swoje obowiązki transportowe i d
                > laczego ma do nich należeć ,,świadomość''.
                >
                > Myślę, że najpierw należałoby podać porządną definicję świadomości, nie opieraj
                > ącą się na osobistych odczuciach i przekonaniach, tylko na jakichś obiektywnie
                > sprawdzalnych kryteriach. Żeby na jej podstawie można było ustalić, czy więcej
                > świadomości ma mój pies, czy paprotka, czy komputer.
                >
                > - Stefan
                >

                Nie ma porządnej definicji świadomości, jednak czujemy, że świadomość istnieje. Kiedy oddawałem swój samochód na złom po 18 latach to też czułem, że on ma świadomość.
              • negativum Re: A świadomość? 18.01.25, 14:48
                stefan4 napisał:

                > ytartu:
                > > Ale po co genowi świadomość?...
                >
                > Gen nie ma świadomości (w każdym razie nic nam o niej nie wiadomo).

                Tu pozwolę się z tobą nie zgodzić. A genom wirusa? Choćby wścieklizny? Piana z pyska i wodowstręt.
                Kwestia tylko, jak pojmujemy świadomość.
                • stefan4 Re: A świadomość? 18.01.25, 15:24
                  negativum napisał:

                  stefan4:
                  > Gen nie ma świadomości (w każdym razie nic nam o niej nie wiadomo).

                  negativum:
                  > Tu pozwolę się z tobą nie zgodzić.

                  Dopóki nie ma porządnej i obiektywnie sprawdzalnej definicji świadomości, to możesz sobie w tej sprawie pozwalać na co chcesz. Również na to, że każda drobinka kurzu na parapecie jest obdarzona świadomością. I bożą iskrą (bo też nie wiadomo, co to takiego).

                  negativum:
                  > A genom wirusa?

                  Co genom wirusa? Nie zgodziłeś się ze mną w sprawie, czy pojedynczy gen ma świadomość Mówiąc o genomie, zmieniasz temat.

                  OK, ja uważam, że genom (chociaż akurat nie wirusa) nie ma w sobie świadomości, chociaż może być przepisem na istotę ze świadomością. Podobnie książka kucharska nie ma wartości odżywczych, chociaż może być przepisem na potrawy z wartością odżywczą.

                  negativum:
                  > Choćby wścieklizny? Piana z pyska i wodowstręt.

                  Co piana z pyska? Jak piana z pyska i wścieklizna łączą Ci się z zagadnieniem, czy pojedynczy gen ma świadomość?

                  - Stefan
                  • negativum Re: A świadomość? 18.01.25, 18:51
                    stefan4 napisał:

                    Źle się wyraziłem, ale do świadomości potrzeba paru zasad nukleotydowych i nic więcej.
                    I jeszcze jedno, czy nad świadomością jesteśmy w stanie panować? Może to nie wirus, Toxoplasma gondi ale zmienia całkowicie mentalność. Kobiety stają się np. bardziej bezpruderyjne. A to tylko mały pierwotniaczek.

                    I całkiem nie tak rzadki - hoduje go około 50% społeczeństwa.
          • stefan4 Re: Matura z matematyki musi zostać! 17.01.25, 09:39
            hana2:
            > pamiętam koncepcję, że życie (istota) jest jedynie narzędziem umożliwiającym
            > przetrwanie genu.

            To jest oczywiście przenośnia — ale ilustruje ważną zasadę działania ewolucji.

            A do dyskusji, czy pierwsze było życie, czy geny, najpierw należałoby zdefiniować jedno i drugie, szczególnie w przypadkach granicznych. Wirusy mają swoje genomy, ale nie jest jasne, czy żyją. Z drugiej strony u Dawkinsa samo pojęcie ,,genu'' jest niezbyt precyzyjne. On nie grzebie organizmom w chromosomach, on genami nazywa to coś, co się dziedziczy i co kształtuje syntezę białek w nowym organizmie. Z akcentem na ,,coś''.

            - Stefan
            • hana2 Re: Matura z matematyki musi zostać! 17.01.25, 09:45
              "To jest oczywiście przenośnia — ale ilustruje ważną zasadę działania ewolucji."

              Z tym, że u Darwina podmiotem były osobniki i gatunki. A tu gen. Tak mi się po prostu przypomniało.
              • ytartu Świadomość 17.01.25, 15:27
                hana2 napisała:

                > "To jest oczywiście przenośnia — ale ilustruje ważną zasadę działania ewolucji.
                > "
                >
                > Z tym, że u Darwina podmiotem były osobniki i gatunki. A tu gen. Tak mi się po
                > prostu przypomniało.

                Mnie jednak nurtuje ta świadomość. Bo co to za gen bez życia, a co to za życie bez świadomości? Skoro gen potrzebuje życia do utrzymania się, to może życie potrzebuje świadomości tez do utrzymania się? Życie przecież zginie na Ziemi po wypaleniu się słońca, o ile człowiek nie przeniesie go świadomie na inne planety.
                • hana2 Re: Świadomość 17.01.25, 21:05
                  "może życie potrzebuje świadomości tez do utrzymania się?"

                  Świadomość jest produktem ewolucji i wytworzenia kory nowej, czyli wyższej organizacji mózgu. Kora nowa występuje u ssaków, ale u człowieka jest grubsza i bardziej pofałdowana. Odpowiada za myślenie, mowę, podejmowanie decyzji, samokontrolę.
                  • negativum Re: Świadomość 18.01.25, 18:34
                    hana2 napisała:

                    > "może życie potrzebuje świadomości tez do utrzymania się?"
                    >
                    > Świadomość jest produktem ewolucji i wytworzenia kory nowej, czyli wyższej orga
                    > nizacji mózgu. Kora nowa występuje u ssaków, ale u człowieka jest grubsza i bar
                    > dziej pofałdowana. Odpowiada za myślenie, mowę, podejmowanie decyzji, samokontr
                    > olę.

                    Świadomość już "posiada" jedna komórka. A czym jest tego najwięksi mędrcy nie wiedzą.
      • ytartu Bo matura mobilizuje 17.01.25, 08:42
        hana2 napisała:

        > Skąd takie myślenie, że jak czegoś nie ma na maturze, to się ludzie tego nie uc
        > zą?

        Bo matura mobilizuje.
        • hana2 Re: Bo matura mobilizuje 17.01.25, 09:08
          Szkoda, że systemu edukacji nie mobilizuje, aby przygotować młodzież tak, aby nie było łez, korepetycji. Bo być może faktycznie trudna nie jest (według zacytowanej gdzieś w wątku wypowiedzi wiceminister). Matematyka, polski to w sumie podstawowe przedmioty. Z czego, jak nie przede wszystkim z podstawowych przedmiotów powinien składać się egzamin dojrzałości (?) Ja matematyki nie miałam na maturze, mobilizacji do nauki też nie miałam, bo nie pamiętam, żeby liczyła się w rekrutacji na studia, ale lubiłam, więc sobie radziłam. Nie wiem czy mobilizacja po to, aby jedynie zdać to dobra mobilizacja. Mobilizuje nas przydatność czegoś, świadomość, co ja z tego będę miał. Oczywiście mobilizuje też naturalna chęć zagłębiania czegoś. Tu każdy ma inne predyspozycje.
          • negativum Re: Bo matura mobilizuje 18.01.25, 15:17
            hana2 napisała:

            > Szkoda, że systemu edukacji nie mobilizuje, aby przygotować młodzież tak, aby n
            > ie było łez, korepetycji. Bo być może faktycznie trudna nie jest (według zacyto
            > wanej gdzieś w wątku wypowiedzi wiceminister). Matematyka, polski to w sumie po
            > dstawowe przedmioty. Z czego, jak nie przede wszystkim z podstawowych przedmiot
            > ów powinien składać się egzamin dojrzałości (?) Ja matematyki nie miałam na mat
            > urze, mobilizacji do nauki też nie miałam, bo nie pamiętam, żeby liczyła się w
            > rekrutacji na studia, ale lubiłam, więc sobie radziłam. Nie wiem czy mobilizacj
            > a po to, aby jedynie zdać to dobra mobilizacja. Mobilizuje nas przydatność czeg
            > oś, świadomość, co ja z tego będę miał. Oczywiście mobilizuje też naturalna chę
            > ć zagłębiania czegoś. Tu każdy ma inne predyspozycje.

            I dlatego zostałaś sympatyczką PO :)
      • negativum Re: Matura z matematyki musi zostać! 18.01.25, 14:31
        hana2 napisała:

        > Skąd takie myślenie, że jak czegoś nie ma na maturze, to się ludzie tego nie uc
        > zą?

        Tu nie chodzi o to czy będzie na maturze czy nie. Większości ludzi nie potrzeba kalkulacji na temat ciepłych pomp. Płacą portfelem. Ich pieniądze ich sprawa.

        Czy matura jest potrzebna? W Polsce bym ją zniósł. Ale przywróciłbym "rozmowę" na studia. Szansę, że z danym delikwentem jest choć prawdopodobieństwo współpracy. Że przynajmniej ma chęci.

        Co zaś do matematyki. To jedyny chyba przedmiot wymagający systematyczności. Nie ma tak, że mając podstawowe braki, zaczniesz od rachunku różniczkowo-całkowego.
        • bobislaw.borboje Re: Matura z matematyki musi zostać! 18.01.25, 14:50
          negativum napisał:

          > przywróciłbym "rozmowę" na studia. Szansę, że z danym delikwentem jest choć prawdopodobieństwo współpracy. Że przynajmniej ma chęci.

          Ten model znakomicie się sprawdzał w przypadku tzw. Kolegium Tumanów.
          • negativum Re: Matura z matematyki musi zostać! 18.01.25, 15:15
            bobislaw.borboje napisała:

            > negativum napisał:
            >
            > > przywróciłbym "rozmowę" na studia. Szansę, że z danym delikwentem jest
            > choć prawdopodobieństwo współpracy. Że przynajmniej ma chęci.
            >
            > Ten model znakomicie się sprawdzał w przypadku tzw. Kolegium Tumanów.

            Kolegium Tumanów to kwestia na osobny wątek.
        • stefan4 Re: Matura z matematyki musi zostać! 18.01.25, 15:59
          negativum:
          > Ale przywróciłbym "rozmowę" na studia.

          Prowadziłeś kiedyś masowe ,,rozmowy'', mające na celu ocenę, czy rozmówca do czegoś się nadaje?

          Każdy, kto to robił, wie, jak trudno jest utrzymać ten sam poziom oceny na początku dnia pracy i na końcu. Oceniasz, i oceniasz, i sam już po południu nie wiesz, czy Twoje wymagania w ciągu dnia wzrosły, czy zmalały — a od tych kilku-kilkunastu minut rozmowy ma zależeć przyszłość człowieka.

          Znacznie obiektywniej da się oceniać w trakcie egzaminu niż w trakcie swobodnej rozmowy. I w trakcie egzaminu pisemnego niż ustnego (choćby dlatego, że można wrócić do poprzednio ocenionych prac). Ale tej linii
              rozmowa  →   egz. ustny   →   egz. pisemny
          w sposób nieunikniony towarzyszy usztywnianie i formalizowanie (zurzędniczanie) procesu oceniania, co oczywiście jest wadą.

          Najobiektywniej można by kwalifikować na studia w ten sposób, że brać wszystkich chętnych i odsiew robić w trakcie pierwszego semestru. Ale to z kolei jest kosztowne: miejsca w laboratoriach dla tłumu pierwszoroczniaków, miejsca w akademikach, stypendia, rok opóźnienia szans u tych, którzy wylecą...

          - Stefan
          • negativum Re: Matura z matematyki musi zostać! 18.01.25, 19:15
            stefan4 napisał:

            > negativum:
            > > Ale przywróciłbym "rozmowę" na studia.
            >
            > Prowadziłeś kiedyś masowe ,,rozmowy'', mające na celu ocenę, czy rozmówca do cz
            > egoś się nadaje?
            >
            > Każdy, kto to robił, wie, jak trudno jest utrzymać ten sam poziom oceny na pocz
            > ątku dnia pracy i na końcu. Oceniasz, i oceniasz, i sam już po południu nie wi
            > esz, czy Twoje wymagania w ciągu dnia wzrosły, czy zmalały — a od tych ki
            > lku-kilkunastu minut rozmowy ma zależeć przyszłość człowieka.
            >
            > Znacznie obiektywniej da się oceniać w trakcie egzaminu niż w trakcie swobodnej
            > rozmowy. I w trakcie egzaminu pisemnego niż ustnego (choćby dlatego, że można
            > wrócić do poprzednio ocenionych prac). Ale tej linii
            >     rozmowa  →   egz. ustny   →   egz.
            > pisemny
            > w sposób nieunikniony towarzyszy usztywnianie i formalizowanie (zurzędniczanie)
            > procesu oceniania, co oczywiście jest wadą.
            >
            > Najobiektywniej można by kwalifikować na studia w ten sposób, że brać wszystkic
            > h chętnych i odsiew robić w trakcie pierwszego semestru. Ale to z kolei jest k
            > osztowne: miejsca w laboratoriach dla tłumu pierwszoroczniaków, miejsca w akade
            > mikach, stypendia, rok opóźnienia szans u tych, którzy wylecą...

            Pierwsza rzecz to nie każdy musi mieć lic. czy mgr przed nazwiskiem. Jeśli ktoś się nadaje tylko zawijania w sreberka, to to dla niego stracony czas. I publiczne środki. Naprawdę te środki jest sens przeznaczyć w tych paru. Już po paru zdaniach jesteś w stanie ocenić, czy coś z delikwentem idzie zrobić.

            To tak, jak przy kontaktach damsko-męskich. Albo coś zaiskrzy na początku, albo nie.
            Jest takie powiedzenie ukraińskie, że kandydatki na żonę nie szuka się wieczorem, a nad ranem na targu. Wieczorem wszystkie są piękne :)
        • hana2 Re: Matura z matematyki musi zostać! 18.01.25, 20:02
          "Że przynajmniej ma chęci.'

          Chęci mogą być, a kandydat nie potrafi się sprzedać. Jak dobrze, że o rekrutacji na studia nie przesądza jedna subiektywna ocena,.
          • negativum Re: Matura z matematyki musi zostać! 18.01.25, 20:19
            hana2 napisała:

            > "Że przynajmniej ma chęci.'
            >
            > Chęci mogą być, a kandydat nie potrafi się sprzedać. Jak dobrze, że o rekrutacj
            > i na studia nie przesądza jedna subiektywna ocena,.

            To idzie wyczuć, a mnie przyjmują autystów. Taka firma.
          • negativum Re: Matura z matematyki musi zostać! 23.01.25, 14:13
            hana2 napisała:

            > Chęci mogą być, a kandydat nie potrafi się sprzedać. Jak dobrze, że o rekrutacj
            > i na studia nie przesądza jedna subiektywna ocena,.

            Ale o tym ktoś dostanie rentę już przesądza jedna subiektywna ocena.
    • bobislaw.borboje Re: Matura z matematyki musi zostać! 16.01.25, 16:58
      "Zdaniem profesora Włodzimierza Lapisa treść petycji stawia sprawę matury z matematyki w taki sposób, jakoby przystąpienie do niej było obowiązkowe dla każdego ucznia. "W Polsce obowiązkowe jest jedynie przestrzeganie prawa, a nie zdawanie matury! Za nieprzystąpienie do matury (...) nikt nikogo nie ukarze!" - stwierdza profesor UAM. Zaznaczył, że żadna matura nie jest obowiązkowa, więc matura z matematyki również."


      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,31617879,co-z-matura-z-matematyki-profesor-odpowiada-na-petycje-nikt.html#do_w=399&do_v=1295&do_st=RS&do_sid=1716&do_a=1716&do_upid=1295_ti&do_utid=31617879&do_uvid=1737033502230&s=BoxOpImg4
      • dunajec1 Re: Matura z matematyki musi zostać! 16.01.25, 17:34
        A moglaby wystarczyc matura z samej religi.
        • oszol-lom-z-rm Re: Matura z matematyki musi zostać! 16.01.25, 19:37
          Tobie by wystarczyła ?
          • dunajec1 Re: Matura z matematyki musi zostać! 16.01.25, 21:17
            Mnie by wystarczyla, umialbym liczyc do trzech bo tyle jest "osob boskich" a reszte to bym sluchal plebana.
            Tyle lat sluchano kosciola przez tych co nie mieli matur i dobrze na tym wychodzili (plebany) jak bys nie wiedzial. Nie zryj tyle stechlego owsa osiol bo zglupiejesz do reszty.
            • bobislaw.borboje Re: Matura z matematyki musi zostać! 16.01.25, 22:09
              NIE! Do siedmiu. Jest siedem grzechów głównych, które popełniają biskupi.
          • bobislaw.borboje Re: Matura z matematyki musi zostać! 16.01.25, 22:11
            oszol-lom-z-rm napisał:

            > Tobie by wystarczyła ?

            Do seminarium wystarczy. Jest jeden kandydat na 27 miejsc.
            • dunajec1 Re: Matura z matematyki musi zostać! 17.01.25, 01:16
              Wiesz ze zapomnialem o tych siedmiu? A to by bylo dobre liczenie, mama +tata to dwa a potem 5 bachorow i juz kosciol zadowolony.
              A do seminarium to juz nie , kucharke i gospodynie mam, nie trzeba mi wiecej.
        • ytartu Re: Matura z matematyki musi zostać! 17.01.25, 09:02
          dunajec1 napisał:

          > A moglaby wystarczyc matura z samej religi.
          >

          O to to!
    • eriko Re: Matura z matematyki musi zostać! 17.01.25, 06:37
      Matura bez matematyki – skąd wy takie sensacje czerpiecie? W MEN w ogóle tego nie biorą pod uwagę.

      Na falach TOK FM wiceminister Lubnauer stwierdziła: - Uważamy, że poziom matury podstawowej z matematyki to jest poziom, który może zdać każde dziecko. Jeśli uczeń ma specjalne potrzeby edukacyjne i orzeczenie, to ma dłuższy czas na zdawanie egzaminu. Poza tym w przypadku dzieci z dyskalkulią pracę sprawdza oddzielny zespół, który uwzględnia problemy rozwojowe dziecka, które daną maturę zdaje.
      www.tokfm.pl/Tokfm/7,189660,31459479,matematyka-ktora-wielu-maturzystom-z-autyzmem-zamyka-droge.html
      • ytartu Dyskalkulia 17.01.25, 09:08
        eriko napisała:

        > Matura bez matematyki – skąd wy takie sensacje czerpiecie? W MEN w ogóle te
        > go nie biorą pod uwagę.

        >
        > Na falach TOK FM wiceminister Lubnauer stwierdziła: - Uważamy, że poziom matury
        > podstawowej z matematyki to jest poziom, który może zdać każde dziecko. Jeśli
        > uczeń ma specjalne potrzeby edukacyjne i orzeczenie, to ma dłuższy czas na zdaw
        > anie egzaminu. Poza tym w przypadku dzieci z dyskalkulią pracę sprawdza oddziel
        > ny zespół, który uwzględnia problemy rozwojowe dziecka, które daną maturę zdaje
        > .
        > www.tokfm.pl/Tokfm/7,189660,31459479,matematyka-ktora-wielu-maturzystom-z-autyzmem-zamyka-droge.html

        Czy jest możliwe zdanie matury z matematyki z dyskalkulią? Jaki sens przystępowania do takiej matury wtedy? To tak jakby chirurg z niezbornoscią rąk miał operować wyrostek. Operować oczywiście może, ale ja nie chcę być tym pacjentem.
        Mogę sobie ew. wyobrazić specjalną wersję matury z matematyki dla osób z dyskalkulią. Ale pewnie są różne stopnie czy wersję dyskalkulii, więc jak taką maturę opracować?
        • stefan4 Re: Dyskalkulia 17.01.25, 10:01
          ytartu:
          > Czy jest możliwe zdanie matury z matematyki z dyskalkulią?
          .
          Wikipedia pisze, że ,,Dyskalkulia rozwojowa – zaburzenie zdolności wykonywania działań arytmetycznych.''. I stawia kropkę. Jeśli przyjąć taką tylko definicję tej wady, to matura z matematyki powinna być dostępna dla dyskalkulików. Chyba, żeby tam były zadania wymagające wykonywania obliczeń bez pomocy kalkulatora, ale to nie miałoby sensu również dla uczniów bez tej przypadłości. Biegłość w rachowaniu ani nie pomaga ani nie przeszkadza w matematyce.

          W takim razie zapewne istnieją różne stopnie dyskalkulii. Niektóre pewnie łączą się z defektami wyobraźni geometrycznej, albo logicznego wnioskowania — a to już może być przeszkoda przy maturze.

          - Stefan
          • ytartu Re: Dyskalkulia 23.01.25, 14:34
            stefan4 napisał:

            > ytartu:
            > > Czy jest możliwe zdanie matury z matematyki z dyskalkulią?
            > .
            > Wikipedia pisze, że ,,[url=https://pl.wikipedia.org/wiki/Dyskalkulia]Dyskalk
            > ulia rozwojowa
            – zaburzenie zdolności wykonywania działań arytmetycznych.[/
            > url]''. I stawia kropkę. Jeśli przyjąć taką tylko definicję tej wady, to matu
            > ra z matematyki powinna być dostępna dla dyskalkulików. Chyba, żeby tam były z
            > adania wymagające wykonywania obliczeń bez pomocy kalkulatora, ale to nie miało
            > by sensu również dla uczniów bez tej przypadłości. Biegłość w rachowaniu ani n
            > ie pomaga ani nie przeszkadza w matematyce.
            >
            > W takim razie zapewne istnieją różne stopnie dyskalkulii. Niektóre pewnie łącz
            > ą się z defektami wyobraźni geometrycznej, albo logicznego wnioskowania —
            > a to już może być przeszkoda przy maturze.
            >
            > - Stefan
            >

            Różne rodzaje dyskalkulii będą wymagały różnych wersji matur.
    • adam.eu A może wybór, matura z matematyką lub bez? 17.01.25, 10:49
      Tylko żeby świadectwo maturalne na pierwszy rzut oka czytelnie sygnalizowało, jaką kto maturę zdawał?

      Moim zdaniem zdecydowanie lepiej, aby matematyka była na maturze, a jeżeli ktoś nie chce, to niech ma inne możliwości w wyborze uczelni czy pracy.

      Obecnie nawet ludzi z dyplomem uczelni nie kuma nawet, jak działa procent składany zarówno w stronę pomnażania oszczędności, jak i zjadania oszczędności przez inflację i to bez względu na to, czy mieli czy nie mieli matematykę na maturze.
      • stefan4 Re: A może wybór, matura z matematyką lub bez? 17.01.25, 11:17
        adam.eu:
        > Obecnie nawet ludzi z dyplomem uczelni nie kuma nawet, jak działa
        > procent składany

        Jak działa zwykły procent, również nie. Np. komuś zwiększono zarobki o 20%, ale coś się stało w firmie i zmniejszono mu zarobki o 20%. Czy ostatecznie zarobił, czy stracił? Jeśli ktoś Ci powie, że bez zmiany, to poradź mu, żeby pomyślał jeszcze raz...

        Swoją drogą nie rozumiem po co banki upierają się przy oprocentowaniu składanym zamiast ciągłego. Wobec tego muszą co miesiąc, albo co inny ,,okres kapitalizacji'', przeliczać stan wszystkich kont. I wielkość tego okresu kapitalizacji wpływa na stan konta. Im krótszy, tym rośnie szybciej — ale nie bezgranicznie. Granicą jest właśnie oprocentowanie ciągłe:

            kapitał w chwili t = kapitał w chwili 0 · e^(t · stopa procentowa)

        Można by robić tak, że póki na koncie nic się nie dzieje, to wysokość kapitału się nie zmienia; a kiedy klient chce wpłacić albo wypłacić, to dopiero wtedy powiększa się go stosownie do upływu czasu od ostatniej operacji a następnie wykonuje się zlecenie klienta. Potrzebne obliczenia są w epoce komputerowej łatwiejsze do wykonania niż comiesięczne uaktualnianie stanu wszystkich kont, czy trzeba, czy nie trzeba.

        - Stefan
        • neuroleptyk Re: A może wybór, matura z matematyką lub bez? 17.01.25, 15:47
          stefan4 napisał:


          > Jak działa zwykły procent, również nie. Np. komuś zwiększono zarobki o 20%, al
          > e coś się stało w firmie i zmniejszono mu zarobki o 20%. Czy ostatecznie zarob
          > ił, czy stracił? Jeśli ktoś Ci powie, że bez zmiany, to poradź mu, żeby pomyśl
          > ał jeszcze raz...

          z(0) = x
          z(1) = (1 + 0,2) ∙ x
          z(2) = (1 - 0,2) ∙ z(1) = 0,8 ∙ (1 + 0,2) ∙ x = 0,8 ∙ 1,2 ∙ x = 0,96 ∙ x = 0,96 ∙ z(0)

          Więc stracił i zarabia w momencie t = 2 96 % tego, co zarabiał w momencie t = 0.

          Różne internetowe quizy lubują w czymś takim.

          1 + 4/2 ∙ (4 - 8/4) - 5/5 - 4 = x

          Ile wynosi x ?

          Oszustwo barmana.
          Naczynie w formie stożka napełnione jest do połowy objętości. Jaki jest poziom cieczy w naczyniu wyrażony jako część maksymalnego poziomu? Przyjmujemy tu, że objętość naczynia to objętość stożka o wysokości h, zaś maksymalny poziom = h.
          • stefan4 Re: A może wybór, matura z matematyką lub bez? 17.01.25, 16:09
            neuroleptyk:
            > Oszustwo barmana.
            > Naczynie w formie stożka napełnione jest do połowy objętości. Jaki jest poziom
            > cieczy w naczyniu wyrażony jako część maksymalnego poziomu? Przyjmujemy tu, że
            > objętość naczynia to objętość stożka o wysokości h, zaś maksymalny poziom = h.

            Jak już kieliszek musi być stożkowaty, to ja bardzo poproszę, żeby to był taki kształt, jak poniżej (przepraszam za kiepską jakość rysunku). I wtedy niech mi pan barman nalewa do połowy wysokości...

            - Stefan
    • m.c.hrabia Re: Matura z matematyki musi zostać! 18.01.25, 15:33
      matematykę, zdrowie, gumofilce mają w dupie, średniowieczne prymitywy sawickie są wierne w wiarę o płaskiej ziemi
    • xstefciax Re: Matura z matematyki musi zostać! 19.01.25, 21:10
      U nas najgorzej wypadła matematyka( szkoła podstawowa- próbny egzamin). Powinna być matura z matematyki.
      • negativum Re: Matura z matematyki musi zostać! 23.01.25, 14:21
        xstefciax napisała:

        > U nas najgorzej wypadła matematyka( szkoła podstawowa- próbny egzamin). Powinna
        > być matura z matematyki.

        IQ

        Test jest tak konstruowany, aby średni dla danej populacji (kraj, grupa wiekowa) wynik testu wynosił 100 jednostek, natomiast średni rozrzut (σ) statystyczny wyników wynosił 15. Oznacza to, że wynik od 85 do 115 wskazuje na przeciętną inteligencję (ok. 68% wszystkich wyników w populacji), a wynik powyżej 115 wskazuje na inteligencję wyższą niż przeciętna, zaś poniżej 85 na inteligencję niższą niż przeciętna.

        Teoretycznie ~ 84% dzieci powinno zaliczyć dowolny przedmiot, a tylko 16% może mieć z jakimś zagadnieniem problem.

        Ustawodawca ocenił Polaków jako idiotów i uważa, że w Polsce jest ich 30%.
        • stefan4 Re: Matura z matematyki musi zostać! 24.01.25, 11:05
          negativum:
          > IQ
          >
          > wynik od 85 do 115 wskazuje na przeciętną inteligencję (ok. 68% wszystkich
          > wyników w populacji
          ), a wynik powyżej 115 wskazuje na inteligencję wyższą
          > niż przeciętna, zaś poniżej 85 na inteligencję niższą niż przeciętna.

          >
          > Teoretycznie ~ 84% dzieci powinno zaliczyć dowolny przedmiot, a tylko 16% może
          > mieć z jakimś zagadnieniem problem.

          A teraz wytęż swoją niewątpliwie ponadprzeciętną inteligencję i wykaż, że ten piernik ma cokolwiek wspólnego z tym wiatrakiem.

          Gdyby na egzaminach sprawdzano wyłącznie IQ, to nie mogłyby się odbywać egzaminy
              • z żadnego języka (łącznie z polskim), bo nawet superinteligent może danego
                języka i jego literatury nie znać;
              • z historii, bo sama inteligencja nie wystarcza do znajomości takich idiotyzmów
                jak wojny czy prześladowania religijne;
              • z geografii, bo znajomość rozkładów lądów i mórz czy też nazw t.zw. ,,stolic''
                t.zw. ,,państw'' nie ma niczego wspólnego z inteligencją;
              • na prawo jazdy, bo inteligencja nie daje wiedzy o tym, czy ruch jest lewo- czy
                prawo-stronny; czym różni się liczba 40 z czerwoną obwódką od liczby czterdzieści
                z czarną i paskiem w poprzek; ani nawet czy po lewej od pedału gazu jest pedał
                hamulca czy sprzęgła;
              • itd.
          Nawet o matematykę trudno byłoby pytać, bo tam również panują umowy; takie jak kolejność wykonywania działań w wyrażeniu, znajomość skrótów — np. że;
              • stosunek długości przyprostokątnej przyległej do przeciwprostokątnej przyjęło się
                oznaczać literkami ,,s'', ,,i'', ,,n'' (*);
              • a pomniejszoną o 1 liczbę cyfr poprzedzających kropkę dziesiętną literkami
                ,,l'', ,,o'', ,,g'';
          i że bałwanek stojący to liczba ,,osiem'', a bałwanek przewrócony to nieskończoność.

          Żaden egzamin nie bada samej inteligencji, tylko głównie wiedzę lokalną, znajomość umów, kontekstów. Inteligencja jest być może potrzebna do sprawnego wchłonięcia tego bagażu. Ale większa jego część daje się wchłonąć osobnikowi z inteligencją poza tym bezobjawową; a to, że ktoś przez całą młodość buntował się przeciwko instytucji szkoły, nie musi świadczyć o braku inteligencji.

          -----------------------
          (*) I jaki związek to ma z łac. sinus  = zatoka?
          • negativum Re: Matura z matematyki musi zostać! 24.01.25, 11:30
            stefan4 napisał:

            > negativum:
            > > IQ
            > >
            > > wynik od 85 do 115 wskazuje na przeciętną inteligencję (ok. 68% wsz
            > ystkich
            > > wyników w populacji
            ), a wynik powyżej 115 wskazuje na inteligencję wy
            > ższą
            > > niż przeciętna, zaś poniżej 85 na inteligencję niższą niż przeciętna.

            > >
            > > Teoretycznie ~ 84% dzieci powinno zaliczyć dowolny przedmiot, a tylko 16%
            > może
            > > mieć z jakimś zagadnieniem problem.
            >
            > A teraz wytęż swoją niewątpliwie ponadprzeciętną inteligencję i wykaż, że ten p
            > iernik ma cokolwiek wspólnego z tym wiatrakiem.

            Tylko koło 16% ludzi powinno mieć problemy wynikające z przyczyn biologicznych.
            Jeśli ktoś z tych 84 problemy, to nie wynikają one z przyczyn biologicznych, a środowiskowych. Albo zła metoda nauczania, brak zainteresowania dzieckiem…

            Rozkład Gaussa sprawdza się w każdej dziedzinie. Jak są od niego odchylenia, to coś jest nie tak.
            Ustawodawca określił, że próg odcięcie nie jest np. połowa rozwiązanych problemów, a tylko 30% a i tak wywołał trwogę.

            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/8c/Standard_deviation_diagram.svg

            • stefan4 Re: Matura z matematyki musi zostać! 24.01.25, 13:08
              stefan4:
              > A teraz wytęż swoją niewątpliwie ponadprzeciętną inteligencję i wykaż, że
              > ten piernik ma cokolwiek wspólnego z tym wiatrakiem.

              negativum:
              > Ustawodawca określił, że próg odcięcie nie jest np. połowa rozwiązanych
              > problemów

              Jeszcze raz, tym razem bez porzekadeł i idiomów, skoro są Ci obce.

              Ustawodawca nie ustalił niczego na temat badania IQ i w ogóle inteligencji. Ustawodawca ustalił poziom zdawalności egzaminu maturalnego. To, czy egzamin ma być zdany czy nie, zależy w minimalnym stopniu od inteligencji, a w bardzo dużym od posiadanej wiedzy, również wiedzy do niczego nieprzydatnej, jak np. data kolejnego przerżniętego powstania.

              negativum:
              > a tylko 30% a i tak wywołał trwogę.

              Czy masz dane wskazujące na to, że uczniowie nieinteligentni wykazali większą trwogę niż inteligentni? Obawiam się, że mogło być na odwrót: ci inteligentni rozumieli, że ich inteligencja nie daje im żadnych przewag egzaminacyjnych, więc przerazili się bardziej, niż nieinteligentni, którzy niczego nie rozumieli i ślepo ufali, że jakoś to będzie.

              Wobec tego Twój szkółkowy wykład o krzywej Gaussa obrazującej poziomy inteligencji jest nie na temat w dyskusji o maturach.

              - Stefan
    • hana2 Re: Matura z matematyki musi zostać! 24.11.25, 08:56
      Jakiś czas temu pewien rodzic opowiadał mi o swym dziecku, które ledwo zdało maturę z matematyki, ale chodząc 4 razy w tygodniu do teatru otworzyło sobie drogę do szkoły teatralnej i dostało się do niej po maturze. I wczorajsza historia, zasłyszana o dziecku, które ledwo zdało maturę, a miało wielką pasję i zdolności muzyczne. Gdyby, ta już dorosła osoba, nie zdała matury, nie mogłaby studiować na Akademii Muzycznej.

      Pasje i talenty są cenniejsze niż wykuta wyższa matematyka. Chyba, że jakiś zawód wymaga znajomości wyższej matematyki, albo zdolności matematyczne to dla kogoś jego naturalne zasoby jak dla innych artystyczne.

      Bycie świetnym matematykiem nie musi oznaczać wysokich funkcji poznawczych.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka