negativum
18.02.25, 22:51
Od czasów covid po co są?
Taki Donald Franciszek wsadził dupsko do samolotu, poleciał do Francji i nic nie wniósł do spotkania. Prócz tysięcy ton wyemitowanego CO2 i metanu. Był spięty, pierdział częściej.
Czemu służą takie spotkania? Rozumiem jeszcze spotkanie owocne. Ale to było było farsą.
Taki samolot Donalda (i nie tylko jego) pali 2 200 - 2 500 litrów na godzinę w trakcie lotu. Po co? Gdzie jest Zielony Ład? Bo Donald Franciszek nim może latać?
To spotkanie można było zrealizować dowolnym komunikatorem. AI spokojnie ułożyłaby członków przy stole. TV nawet by się nie połapała. A siary by nie było.