Dodaj do ulubionych

Klient w żabce tłukł tłuczkiem sprzedawcę

21.04.25, 22:20
Sprzedają w żabce wadliwe karty do doładowania, a potem się dziwią, że klienci ich atakują. Nieuczciwość jest zawsze ryzykowna.
kryminalne.o2.pl/informacje/zadal-zwrotu-60-zlotych-zaatakowal-tluczkiem-w-zabce-7148513381480992a
Obserwuj wątek
    • no-popis Re: Klient w żabce tłukł tłuczkiem sprzedawcę 21.04.25, 23:32
      ytartu napisał:

      > Sprzedają w żabce wadliwe karty do doładowania, a potem się dziwią, że klienci
      > ich atakują. Nieuczciwość jest zawsze ryzykowna.
      > kryminalne.o2.pl/informacje/zadal-zwrotu-60-zlotych-zaatakowal-tluczkiem-w-zabce-7148513381480992a
      Twój post jest potwierdzeniem socjopatycznej tolerancji dla zachowań bezprawnych, agresywnych i bandytyzmu wobec niewinnych ludzi.
      • ytartu Re: Klient w żabce tłukł tłuczkiem sprzedawcę 22.04.25, 00:11
        no-popis napisała:

        > ytartu napisał:
        >
        > > Sprzedają w żabce wadliwe karty do doładowania, a potem się dziwią, że kl
        > ienci
        > > ich atakują. Nieuczciwość jest zawsze ryzykowna.
        > > kryminalne.o2.pl/informacje/zadal-zwrotu-60-zlotych-zaatakowal-tluczkiem-w-zabce-7148513381480992a
        > Twój post jest potwierdzeniem socjopatycznej tolerancji dla zachowań bezprawnyc
        > h, agresywnych i bandytyzmu wobec niewinnych ludzi.

        Niczego nie potwierdzam. Nie rozumiem tylko jak można nie oddać od razu pieniędzy za właśnie sprzedany wadliwy towar. To tak jakby ci ktoś sprzedał zgniłą marchewkę i nie chciał oddać pieniędzy tylko kazał reklamować on-line i wypełniać formularze.
        • sverir Re: Klient w żabce tłukł tłuczkiem sprzedawcę 22.04.25, 04:39
          " Nie rozumiem tylko jak można nie oddać od razu pieniędzy za właśnie sprzedany wadliwy towar"

          A Ty sobie wyobrażasz, że pracownik ma oddać kasę za "wadliwie wydany towar", bo klient stwierdził, że jest wadliwy, a pracownik nie ma żadnej możliwości weryfikacji wadliwości towaru? To tak jakbyś sprzedał mi marchewkę, a ja po godzinie wrócił i oświadczył, że była zgniła od środka.
          • no-popis Re: Klient w żabce tłukł tłuczkiem sprzedawcę 22.04.25, 06:23
            sverir napisał:

            > " Nie rozumiem tylko jak można nie oddać od razu pieniędzy za właśnie sprzedany
            > wadliwy towar"
            >
            > A Ty sobie wyobrażasz, że pracownik ma oddać kasę za "wadliwie wydany towar", b
            > o klient stwierdził, że jest wadliwy, a pracownik nie ma żadnej możliwości wery
            > fikacji wadliwości towaru? To tak jakbyś sprzedał mi marchewkę, a ja po godzini
            > e wrócił i oświadczył, że była zgniła od środka.
            Ale też tak jakby zablokował Cię na autostradzie i wyskoczył z bejsbolem wymierzyć Ci mandat za nie włączenie kierunkowskazu.
          • x2468 Re: Klient w żabce tłukł tłuczkiem sprzedawcę 22.04.25, 09:07
            Dlaczego za nasza zachodnia granica nie ma z tym najmniejszego problemu, a u nas jest to niemożliwe?
            Tam możesz oddać towar tylko dlatego ze w domu stwierdziłeś ze ci nie odpowiada.(wyłączona z tego jest bielizna osobista).
            • sverir Re: Klient w żabce tłukł tłuczkiem sprzedawcę 22.04.25, 13:27
              "Dlaczego za nasza zachodnia granica nie ma z tym najmniejszego problemu, a u nas jest to niemożliwe?
              Tam możesz oddać towar tylko dlatego ze w domu stwierdziłeś ze ci nie odpowiada.(wyłączona z tego jest bielizna osobista)."

              To jest obowiązek czy dobra wola sprzedawcy?
            • no-popis Re: Klient w żabce tłukł tłuczkiem sprzedawcę 22.04.25, 15:59
              x2468 napisał:

              > Dlaczego za nasza zachodnia granica nie ma z tym najmniejszego problemu, a u na
              > s jest to niemożliwe?
              > Tam możesz oddać towar tylko dlatego ze w domu stwierdziłeś ze ci nie odpowiada
              > .(wyłączona z tego jest bielizna osobista).
              To inny temat ale zgadzasz się, że ten agresor powinien trochę odsiedzieć za ten czyn?
              • x2468 Re: Klient w żabce tłukł tłuczkiem sprzedawcę 22.04.25, 19:08
                Tego nie wiem. Wiem ze jest to nadużywane, ludzie kupują np. wiertarkę potrzebna do remontu po użyciu odnoszą do sklepu. Normalną rzeczą jest ze kupują np trzy pary spodni przynoszą do domu, przymierzaj i te które nie są odpowiednie odnoszą i bez problemu dostają zwrot pieniędzy.
                Jeśli towar nie ma śladów użycia ląduje s powrotem na półce, jeśli ma lekkie lub jest bez opakowania jest sprzedawany jako tzw "B Ware" z obniżoną ceną.
              • x2468 Re: Klient w żabce tłukł tłuczkiem sprzedawcę 22.04.25, 19:12
                Powinien zgłosić reklamacje u operator sieci.Pani w sklepie nie ma możliwości sprawdzenia czy faktycznie reklamacja jest uzasadniona czy to próba wyłudzenia. Za napad z tłuczkiem powinien odpowiedzieć karnie.
          • ytartu Lekceważenie klienta 22.04.25, 20:04
            sverir napisał:

            > " Nie rozumiem tylko jak można nie oddać od razu pieniędzy za właśnie sprzedany
            > wadliwy towar"
            >
            > A Ty sobie wyobrażasz, że pracownik ma oddać kasę za "wadliwie wydany towar", b
            > o klient stwierdził, że jest wadliwy, a pracownik nie ma żadnej możliwości wery
            > fikacji wadliwości towaru? To tak jakbyś sprzedał mi marchewkę, a ja po godzini
            > e wrócił i oświadczył, że była zgniła od środka.
            >

            No oczywiście! Klient ma się nawet prawo rozmyślić. Lekceważenie klienta będzie przynosiło takie skutki. Kto sieje wiatr zbiera burzę.
            • sverir Re: Lekceważenie klienta 23.04.25, 07:00
              "No oczywiście! Klient ma się nawet prawo rozmyślić. Lekceważenie klienta będzie przynosiło takie skutki. Kto sieje wiatr zbiera burzę"

              Aha - czyli kupuję na jakiejś platformie używane buty, po dwóch dniach stwierdzam, że jednak są niewygodne i rozmyśliłem się, a sprzedawca, dotychczasowy użytkownik nie chce mi oddać za nie kasy. I Ty mówisz, że w pełni uzasadnione będzie spuszczenie mu łomotu za to?
          • negativum Więcej 23.04.25, 12:52
            sverir napisał:

            > " Nie rozumiem tylko jak można nie oddać od razu pieniędzy za właśnie sprzedany
            > wadliwy towar"
            >
            > A Ty sobie wyobrażasz, że pracownik ma oddać kasę za "wadliwie wydany towar", b
            > o klient stwierdził, że jest wadliwy, a pracownik nie ma żadnej możliwości wery
            > fikacji wadliwości towaru? To tak jakbyś sprzedał mi marchewkę, a ja po godzini
            > e wrócił i oświadczył, że była zgniła od środka.

            Zjadł tą marchewkę a sprzedawcy przekazał obierki.
            Cała sytuacja przypomina LOTTO.
            Zamawiam u sprzedawcy kupon zwycięski. Np. za 12.50 zł. I ten nie wygrał. Idę więc z siekierą do sprzedawcy, który jest li tylko pośrednikiem. Zamiast wtłuc swoje komuś ze znajomych Donalda Franciszka I w Kolekturze, że PO sprzedaje wadliwe zakłady.
        • no-popis Re: Klient w żabce tłukł tłuczkiem sprzedawcę 22.04.25, 05:54
          ytartu napisał:

          > no-popis napisała:
          >
          > > ytartu napisał:
          > >
          > > > Sprzedają w żabce wadliwe karty do doładowania, a potem się dziwią,
          > że kl
          > > ienci
          > > > ich atakują. Nieuczciwość jest zawsze ryzykowna.
          > > > kryminalne.o2.pl/informacje/zadal-zwrotu-60-zlotych-zaatakowal-tluczkiem-w-zabce-7148513381480992a
          > > Twój post jest potwierdzeniem socjopatycznej tolerancji dla zachowań bezp
          > rawnyc
          > > h, agresywnych i bandytyzmu wobec niewinnych ludzi.
          >
          > Niczego nie potwierdzam. Nie rozumiem tylko jak można nie oddać od razu pienięd
          > zy za właśnie sprzedany wadliwy towar. To tak jakby ci ktoś sprzedał zgniłą mar
          > chewkę i nie chciał oddać pieniędzy tylko kazał reklamować on-line i wypełniać
          > formularze.
          Dalej chcesz udowodnić zupełny brak elementarnych zasad etycznych i podstaw cywilizacji prawnej w Twojej osobowości?
          Nie idź dalej bo publicznie i jawnie udowadniasz brak właściwego, cywilizowanego systemu wartości.
          • ytartu Re: Klient w żabce tłukł tłuczkiem sprzedawcę 22.04.25, 20:07
            no-popis napisała:
            ...
            ...
            > Dalej chcesz udowodnić zupełny brak elementarnych zasad etycznych i podstaw cyw
            > ilizacji prawnej w Twojej osobowości?
            > Nie idź dalej bo publicznie i jawnie udowadniasz brak właściwego, cywilizowaneg
            > o systemu wartości.
            >
            >

            Niczego nie chcę udowodnić. Wskazuję tylko, że lekceważenie klienta jest niebezpieczne dla sprzedawców.
          • privus Re: Klient w żabce tłukł tłuczkiem sprzedawcę 22.04.25, 21:16
            ytartu napisał: ...

            no-popis napisała:

            > Dalej chcesz udowodnić zupełny brak elementarnych zasad etycznych i podstaw cywilizacji prawnej w Twojej
            > osobowości?
            > Nie idź dalej bo publicznie i jawnie udowadniasz brak właściwego, cywilizowanego systemu wartości.

            A cóż to za cywilizacja systemu takich wartości, która sankcjonuje nieuczciwość transakcyjną w handlu. Przypomina mi to prześmiewczą historię o transakcjach Polski z ZSRR z pierwszego okresu III RP, w których eksportowaliśmy do nich mięso a za to braki oni od nas węgiel :)
    • cuda.na.plebanii Re: Klient w żabce tłukł tłuczkiem sprzedawcę 22.04.25, 09:08
      Taka jest generalna polityka dziadowskich sieci sklepów, czy punktów usługowych. Dopóki nie zapłacisz to całują cię po rekach. Zapłaciłeś to możesz pocałować się w dupę. Nawet z reklamacjami objętymi gwarancją robią problemy i zawsze doszukują się winy klienta.
      • ytartu Re: Klient w żabce tłukł tłuczkiem sprzedawcę 22.04.25, 20:00
        cuda.na.plebanii napisał:

        > Taka jest generalna polityka dziadowskich sieci sklepów, czy punktów usługowych
        > . Dopóki nie zapłacisz to całują cię po rekach. Zapłaciłeś to możesz pocałować
        > się w dupę. Nawet z reklamacjami objętymi gwarancją robią problemy i zawsze dos
        > zukują się winy klienta.

        Dokładnie!
      • sverir Re: Klient w żabce tłukł tłuczkiem sprzedawcę 23.04.25, 07:01
        "Taka jest generalna polityka dziadowskich sieci sklepów, czy punktów usługowych. Dopóki nie zapłacisz to całują cię po rekach. Zapłaciłeś to możesz pocałować się w dupę. Nawet z reklamacjami objętymi gwarancją robią problemy i zawsze doszukują się winy klienta."

        I niech ponoszą za to konsekwencje ekonomiczne czy wizerunkowe, w skrajnych przypadkach choćby i karne. Ale jak można uzasadniać pobicie sprzedawcy, który odmówił zwrotu gotówki z powodu rzekomej wadliwości towaru, skoro nie ma możliwości ustalenia tej wadliwości i prosi o złożenie formalnej reklamacji?
    • privus Re: Klient w żabce tłukł tłuczkiem sprzedawcę 22.04.25, 16:37
      Nie pracownik sprzedawcy jest tu winien, ale cały system zaopatrzeniowy Żabki. Również zaobserwowałem występujące zjawisko lekceważenia klienta. Dawniej lubiłem sobie od czasu do czasu wyskoczyć na "gorącego psa". Ostatnio zrezygnowałem z takich wypadów. O ile do pieczywa zasadniczo nie można mieć zastrzeżeń, to sam wkład potrafi wystarczająco zniechęcić.
      • ytartu Re: Klient w żabce tłukł tłuczkiem sprzedawcę 22.04.25, 20:01
        privus napisał:

        > Nie pracownik sprzedawcy jest tu winien, ale cały system zaopatrzeniowy Żabki.
        > Również zaobserwowałem występujące zjawisko lekceważenia klienta. Dawniej lubił
        > em sobie od czasu do czasu wyskoczyć na "gorącego psa". Ostatnio zrezygnowałem
        > z takich wypadów. O ile do pieczywa zasadniczo nie można mieć zastrzeżeń, to sa
        > m wkład potrafi wystarczająco zniechęcić.

        Czyli żabka spada na psy...
        • privus Re: Klient w żabce tłukł tłuczkiem sprzedawcę 22.04.25, 20:56
          Na to wygląda.
      • x2468 Re: Klient w żabce tłukł tłuczkiem sprzedawcę 22.04.25, 20:10
        To nie tylko w żabce. Rok bez jednego miesiąca czekałem na złamany (tydzień po zakupie, wada konstrukcyjna) element piły tarczowej znanej niemieckiej marki, wyprodukowanej w Chinach w znanym mega-sklepie francuskiej firmy w Polsce.
        • ytartu Re: Klient w żabce tłukł tłuczkiem sprzedawcę 22.04.25, 20:54
          x2468 napisał:

          > To nie tylko w żabce. Rok bez jednego miesiąca czekałem na złamany (tydzień po
          > zakupie, wada konstrukcyjna) element piły tarczowej znanej niemieckiej marki, w
          > yprodukowanej w Chinach w znanym mega-sklepie francuskiej firmy w Polsce.
          >

          Wydaje mi się, że kiedyś było lepiej. W r. 2011 lub 2012 kupiłem klimatyzator w Castoramie w Nowym Targu. Nie podszedł mi, był za duży, nie wyglądał dobrze w mieszkaniu. Za dwa dni go oddałem do sklepu, przyjęto go bez problemu i z uśmiechem oddano mi pieniądze. Czy to przez PiS handel tak spadł na psy?
          • privus Re: Klient w żabce tłukł tłuczkiem sprzedawcę 22.04.25, 21:01
            Ograniczanie konkurencji w handlu w konsekwencji zmierza do znanego dyktatu z dawnych lat, gdzie trzeba było kupować w sklepach to co się dało, uruchamiając później własne umiejętności w zakresie barteru.
    • negativum Re: Klient w żabce tłukł tłuczkiem sprzedawcę 23.04.25, 12:38
      Po to jest tłuczek, by tłuc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka