don.kulawy
15.10.25, 03:14
Prawda o ojcu Dariusza Mateckiego.
W świecie polskiej polityki, gdzie każdy poseł PiS i udają strażników moralności i antykomunistycznych bohaterów, Dariusz Matecki błyszczy jak podróbka patriotyzmu. Ten samozwańczy krzykacz z Twittera, który hejtuje opozycję, szczuje na migrantów i pluje na "ideologię LGBT", ma jedną wielką dziurę w swojej narracji: własnego ojca.
Andrzej Matecki nie był walecznym działaczem Solidarności, jak syn usiłuje go malować. Był konfidentem Służby Bezpieczeństwa, kapusiem o pseudonimie "Michu", który donosił na rodaków w imię komunistycznego reżimu. A to dopiero wierzchołek góry lodowej w rodzinnej sadze zdrady i kłamstw.
Dariusz Matecki, zbudował karierę na farmach hejtu i propagandzie PiS. Ale gdy wybuchła afera z jego ojcem, próbował ratować honor rodziny, publikując... fałszywe dokumenty z IPN. Tak, dobrze czytacie, Matecki wrzucił teczkę obcego człowieka, Andrzeja Małeckiego, twierdząc, że to dowód na opozycyjną działalność tatusia😃
Sygnatura akt się nie zgadzała (IPN SZ 0072/255 vs. fałszywa IPN SZ 0012/490), ale co tam, w świecie Mateckich prawda to pojęcie względne. To nie przypadek, to desperacka próba zakopania brudów, które wyszły na jaw dzięki dociekliwym internautom jak Piotr Kupś, syn prześladowanego opozycjonisty.
Kim naprawdę był Andrzej Matecki? Zarejestrowany jako tajny współpracownik (TW) Wojskowej Służby Wewnętrznej w 1977 roku, wyrejestrowany w 1982. Werbunek przez kontrwywiad wojskowy – to nie żaden "błąd młodości", jak syn próbuje to bagatelizować. Ojciec Dariusza donosił na kolegów z pracy w bankowości, zbierał haki na "wrogów ludu".
Encyklopedia Solidarności, milczy o tym donosicielu. Żadnych śladów opozycyjnej walki, za to pełno dowodów na kolaborację z systemem, który kruszono Polskę.
Ale to nie koniec rodzinnego cyrku. Wyobraźcie sobie, Darek Matecki syn donosiciela i konfidenta, który teraz poucza Polaków o "polskiej tożsamości" i "ochronie przed Tuskiem", to wnuk stalinowskiego oprawcy. Dziadek Dariusza, Stanisław Matecki (ur. 1927), nie był "żołnierzem Armii Poznań" walczącym z Wehrmachtem, jak wnuczek bajdurzył. Był oficerem Ludowego Wojska Polskiego, a wcześniej funkcjonariuszem Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (KBW) – stalinowskiej formacji pod MBP, która tropiła i mordowała Żołnierzy Wyklętych. Promowany osobiście przez Rokossowskiego, kata Polaków. Wnuk ubeka plujący na "komunistów" - ironia losu i genetyczne skurwienie.
Wikipedia niedawno zaktualizowała biogram Mateckiego, potwierdzając te fakty, syn konfidenta SB, wnuk zbira z UB. Nawet neutralna encyklopedia nie dała się nabrać na jego pierdo... wybaczcie opowiadanie bredni.