Dodaj do ulubionych

Wyjazd Nawrockiego do Budapesztu wygląda bardziej

25.03.26, 05:07
Wyjazd Nawrockiego do Budapesztu wygląda bardziej na wybryk polityczny narowiącego się Nawrockiego niż na normalne wykonanie corocznej formuły polsko-węgierskich obchodów.
Tegoroczny Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej odbywał się przecież w Polsce, w Przemyślu, więc lot na Węgry nie był koniecznym elementem oficjalnego programu.
Prawnie nie da się łatwo powiedzieć, że sam wyjazd był „nielegalny”, bo prezydent nie potrzebuje formalnej zgody rządu na każdą podróż zagraniczną.
Problem leży gdzie indziej: w polityce zagranicznej prezydent powinien współdziałać z rządem, a nie prowadzić własną linię antyrzadową, antyeuropejską.
Wyjazd odbył się wbrew stanowisku gabinetu Tuska i służył politycznemu wsparciu Orbána - ustrojowo i pprawnie wygląda to bardzo źle.
To jednak nadal bardziej materiał na poważny spór konstytucyjny i polityczną awanturę wywołaną przez Nawrockiego niż na oczywisty, łatwy do udowodnienia delikt konstytucyjny.
Przemyśl był oficjalnym świętem, a Budapeszt już osobistym wybrykiem politycznym Nawrockiego.
I właśnie ten wybryk narowiącego się Prezydenta RP budzi największe zastrzeżenia.
Obserwuj wątek
    • no-popis Re: Wyjazd Nawrockiego do Budapesztu wygląda bard 25.03.26, 07:52
      Masz tu Kawuniu etat krytyka, wyłącznie, pisu i Nawrockiego.
      Są dwie możliwości, przy całkowitym braku krytyki Tuska i rządu, że Tusk jest idealny lub ...za krytykę Tuska Ci nie płacą.
      • perla.roztocza Re: Wyjazd Nawrockiego do Budapesztu wygląda bard 25.03.26, 08:36
        no-popis napisała:

        > Masz tu Kawuniu etat krytyka, wyłącznie, pisu i Nawrockiego.
        > Są dwie możliwości, przy całkowitym braku krytyki Tuska i rządu, że Tusk jest i
        > dealny lub ...za krytykę Tuska Ci nie płacą.

        a trzecia możliwość to taka, że boi się aby Żurek go nie zamknął do pudełka właśnie.
        • no-popis Re: Wyjazd Nawrockiego do Budapesztu wygląda bard 25.03.26, 12:06
          perla.roztocza napisał(a):

          > no-popis napisała:
          >
          > > Masz tu Kawuniu etat krytyka, wyłącznie, pisu i Nawrockiego.
          > > Są dwie możliwości, przy całkowitym braku krytyki Tuska i rządu, że Tusk
          > jest i
          > > dealny lub ...za krytykę Tuska Ci nie płacą.
          >
          > a trzecia możliwość to taka, że boi się aby Żurek go nie zamknął do pudełka wła
          > śnie.

          Nie doceniasz Kawy. Kawa jest doświadczonym piarowcem lub bardzo dobrze przygotowanym dziennikarzem.
        • kawa_poranna11 Re: Wyjazd Nawrockiego do Budapesztu wygląda bard 26.03.26, 17:47
          perla.roztocza napisał(a):

          > no-popis napisała:
          >
          > > Masz tu Kawuniu etat krytyka, wyłącznie, pisu i Nawrockiego.
          > > Są dwie możliwości, przy całkowitym braku krytyki Tuska i rządu, że Tusk
          > jest i
          > > dealny lub ...za krytykę Tuska Ci nie płacą.
          >
          > a trzecia możliwość to taka, że boi się aby Żurek go nie zamknął do pudełka wła
          > śnie.
          Nie, po prostu wybieram do krytyki tych, którzy moim zdaniem szkodzą Polsce najbardziej.
          To kwestia priorytetów, nie etatu.
          Lekarz też najpierw bierze się za wród na dudzie, a dopiero później za katar.
          Brak symetrii w krytyce nie wynika z opłacenia, tylko z oceny skali szkód.
          • j-k Wyjazd Nawrockiego do Budapesztu - nie zaszkodzil. 26.03.26, 17:54
            kawa_poranna11 napisała:
            > Brak symetrii w krytyce nie wynika z opłacenia, tylko z oceny skali szkód.


            Zatem - Wyjazd Nawrockiego do Budapesztu - Polsce nie zaszkodzil.

            - Who cares ? :)
            • x2468 Re: Wyjazd Nawrockiego do Budapesztu - nie zaszko 26.03.26, 18:22
              Tego nie wiemy, lecz jeśli to był jego osobisty pomysł bez akceptacji MSZ t powinien pokryć koszty i na czas wyjazdu wziąć urlop. Również z podróży do Kalifornii powinien być rozliczony.
            • kawa_poranna11 Re: Wyjazd Nawrockiego do Budapesztu - nie zaszko 26.03.26, 18:50
              j-k napisał:

              > kawa_poranna11 napisała:
              > > Brak symetrii w krytyce nie wynika z opłacenia, tylko z oceny skali szkód
              > .
              >
              >
              > Zatem - Wyjazd Nawrockiego do Budapesztu - Polsce nie zaszkodzil.
              >
              > - Who cares ? :)
              Nie da się uczciwie powiedzieć, że ten wyjazd „Polsce nie zaszkodził”, bo już dziś widać co najmniej koszt polityczny, wizerunkowy i bezpieczeństwa.

              Po pierwsze,
              Nawrocki pojechał do Viktora Orbána w momencie, gdy premier Węgier blokował unijny pakiet sankcji wobec Rosji i wielki pakiet finansowy dla Ukrainy.
              Reuters opisywał to w lutym i marcu 2026 wprost jako uderzenie w europejską jedność wobec rosyjskiej agresji. Publiczne wzmacnianie Orbána przez Nawrockiego w takim momencie nie pomaga Polsce, tylko osłabia naszą wiarygodność jako państwa twardo stojącego po stronie Ukrainy i bezpieczeństwa regionu.

              Po drugie,
              Orbán nie jest dla Polski „neutralnym partnerem”, tylko politykiem, który nadal utrzymuje bliskie relacje z Moskwą i właśnie teraz groził ograniczeniem dostaw gazu dla Ukrainy oraz naciskał na UE, by zawiesić sankcje na rosyjską energię.
              To oznacza, że spotkanie z nim nie było zwykłą kurtuazją, tylko wejściem w politycznie toksyczny kontekst, sprzeczny z polską racją stanu po 24 lutego 2022 r.

              Po trzecie,
              w tle wizyty wybuchła nowa afera dotycząca zaufania do Węgier w NATO i UE.
              Reuters i AP podały, że Litwa już wcześniej alarmowała o ryzyku wycieku wrażliwych informacji przez stronę węgierską do Rosji, a Donald Tusk mówił, że podobne podejrzenia wobec Budapesztu są znane od dawna.
              W takim otoczeniu demonstracyjne ocieplanie relacji z Orbánem nie wygląda jak wzmocnienie pozycji Polski, lecz jak ignorowanie realnego problemu bezpieczeństwa.

              Po czwarte,
              nawet na poziomie państwowym widać, że wizyta nie przyniosła korzyści, tylko chaos.
              MSZ do środy wieczorem nie otrzymało notatki po spotkaniu w Budapeszcie, co wywołało publiczny spór między Pałacem Prezydenckim a dyplomacją.
              Jeżeli po ważnej wizycie zagranicznej państwo nie ma sprawnego obiegu informacji, to trudno mówić o sukcesie „nieszkodliwym dla Polski”.

              Po piąte,
              teza „nie zaszkodził” jest słaba także politycznie, bo nie ma nawet wyraźnego poparcia społecznego dla tego ruchu.
              Według sondażu osób oceniających spotkanie Nawrockiego z Orbánem negatywnie było nieco więcej niż pozytywnie.
              To znaczy: już sam odbiór społeczny pokazuje koszt, a nie brak kosztu.

              Szkoda nie musi oznaczać natychmiastowej straty pieniędzy.
              W polityce zagranicznej szkodzi także legitymizowanie prorosyjskiego hamulcowego UE, osłabianie spójności przekazu wobec Ukrainy, psucie koordynacji z MSZ i dokładanie Polsce wizerunku państwa, które flirtuje z najbardziej problematycznym partnerem w regionie.
              Te skutki są już widoczne.
    • led47 Re: Wyjazd Nawrockiego do Budapesztu wygląda bard 25.03.26, 09:11
      Dostal polecenie od zydowskiego gubernatora USA w Polsce i pojechal. Jak dostanie takie polecenie wyjazdu do Łukaszenki tez je z checia wykona. W koncu USA odmrazaja uklady z Bialorusia, więc my, jako sasiad , tez sie dolaczymy..
    • stasi1 Re: Wyjazd Nawrockiego do Budapesztu wygląda bard 25.03.26, 10:13
      W zasadzie masz rację ale co to daje? Nawrocki jest jaki jest, i nie będzie patrzył na dobro Polski jak to jest sprzeczne z jego dobrem. I Polacy o tym wiedzieli jak go wybierali na prezydenta. Widocznie taki prezydent podoba się Polakom
      • no-popis Re: Wyjazd Nawrockiego do Budapesztu wygląda bard 25.03.26, 12:00
        stasi1 napisał:

        > W zasadzie masz rację ale co to daje? Nawrocki jest jaki jest, i nie będzie pat
        > rzył na dobro Polski jak to jest sprzeczne z jego dobrem. I Polacy o tym wiedzi
        > eli jak go wybierali na prezydenta. Widocznie taki prezydent podoba się Polakom
        Być może dlatego, że Polacy uważają Nawrockiego jako kierującego się dobrem Polski a nie jego kontrkandydata Trzaskowskiego.
        • stasi1 Re: Wyjazd Nawrockiego do Budapesztu wygląda bard 27.03.26, 08:53
          Myślisz że Polacy są tacy głupi aby tak myśleć?
      • x2468 Re: Wyjazd Nawrockiego do Budapesztu wygląda bard 26.03.26, 18:36
        Wiedzieli, lecz nie chcieli uwierzyć ze jeden człowiek mógł tyle nawywijać i nie siedzi.Kiedy im się to mówiło, kwitowali jednym słowem:to fejk. Dzisiaj nie chcą przyznać się do błędu.
    • czciborwielki Re: Wyjazd Nawrockiego do Budapesztu wygląda bard 26.03.26, 17:53
      kawa_poranna11 napisała:

      > ...
      > Przemyśl był oficjalnym świętem, a Budapeszt już osobistym wybrykiem polityczny
      > m Nawrockiego.
      > I właśnie ten wybryk narowiącego się Prezydenta RP budzi największe zastrzeżeni
      > a.

      Pełna zgoda.
    • to.ja.pies.na.czarnych Re: Wyjazd Nawrockiego do Budapesztu wygląda bard 26.03.26, 18:27
      > Wyjazd Nawrockiego do Budapesztu wygląda bardziej na wybryk polityczny narowiącego się Nawrockiego

      Chęć podlizania się Trump'owi, który wspierając Orbana chce doprowadzić do konfliktów wśród państw EU. Tyle i tylko tyle.
      • j-k dziecinada 26.03.26, 18:49
        to.ja.pies.na.czarnych napisała:
        > Chęć podlizania się Trump'owi, który wspierając Orbana chce doprowadzić do konf
        > liktów wśród państw EU. Tyle i tylko tyle.


        dziecinada.

        sprzecznosci wewnatrz UE obiektywnie istnieja - z Orbanem i bez.

        Orban sie tylko nie certol i wyciaga je na swiatlo dzienne.
        • kawa_poranna11 Re: dziecinada 26.03.26, 20:52
          j-k napisał:

          > to.ja.pies.na.czarnych napisała:
          > > Chęć podlizania się Trump'owi, który wspierając Orbana chce doprowadzić d
          > o konf
          > > liktów wśród państw EU. Tyle i tylko tyle.
          >
          > sprzecznosci wewnatrz UE obiektywnie istnieja - z Orbanem i bez.
          >
          > Orban sie tylko nie certol i wyciaga je na swiatlo dzienne.>
          > dziecinada.

          Orbán nie „ujawnia” żadnych sprzeczności, bo one są widoczne bez jego pomocy.
          On je po prostu podlewa benzyną i potem udaje strażaka.
          Zachwycanie się tym, że się „nie certoli”, to infantylne mylenie chamstwa i destrukcji z odwagą.
          W praktyce nie jest żadnym demaskatorem, tylko politycznym pasożytem, który żeruje
          na kryzysach i osłabia UE dokładnie wtedy, gdy najbardziej potrzebna jest spójność.
          >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka