Gość: Evidence-Based N.
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.12.04, 19:33
Nie wiem, co w tym liście mogło być przedmiotem kpin. Może tylko forma i
nieświadomość prof. Niżankowskiego, który najwyraźniej przecenił dobroć i
tolerancję swojego przełożonego z SLD. Komentarze po tej sprawie wcale nie są
jednoznaczne. Moim zdaniem wiceminister napisał prawdę i niestety za to
poleciał. To, że niektórzy potrzebują choroby, by pełnić swoje role społeczne,
to fakt elementarny, znany każdemu studentowi socjologii. O znaczeniu genów
nie da się dyskutować, podobnie o immanentnych nierównościach w dostępie do
pewnych świadczeń. Biznesmen zawsze będzie miał lepszą opiekę niż kloszard, o
tym napisał Niżankowski i za to poleciał