witek.bis
04.12.04, 22:15
W związku z wątpliwościami, jakie dość niespodziewanie opadły Leszka Millera
w kwestii narady, która pod koniec października miała się odbyć w Kancelarii
Premiera, postanowiłem przeprowadzić prywatne śledztwo, które ponad wszelką
wątpliwość wykazało, że spotkanie to żadną miarą odbyć się nie mogło, a
wszyscy ewentualni uczestnicy tej hipotetycznej konferencji mają na ten
wieczór żelazne alibi.
Miller
Co robiłem tego wieczora? A co w taki piękny, jesienny wieczór może robić
prawdziwy, uwodzicielski mężczyzna, może już nie taki młody, ale wciąż pełen
wigoru i witalności. Nie, nikt tego nie może potwierdzić, bo akurat byłem sam.
Kulczyk
Tego wieczora z nikim się nie widziałem, bo byłem bardzo cierpiący. Najpierw
miałem tyfus, potem złamałem sobie kręgosłup, jeszcze później zrobił mi się
wrzód na dwunastnicy, a na koniec wdała się gangrena. Na szczęście następnego
dnia wszystko było w porządku.
Widacki
Cały wieczór przygotowywałem apelację o inkasację, dzięki czemu następnego
dnia zainkasowałem bez przeszkód.
Kwaśniewski
Siedziałem sam w domu i oglądałem „Zostawić Las Vegas”. Treści nie
zapamiętałem, bo w pewnym momencie film mi się urwał.
Ungier
Byłem niezwykle zajęty. Miałem jakąś bardzo ważną sprawę do załatwienia, ale
nie pamiętam jaką, bo już się przedawniła.
Oleksy
To sprawa wyjątkowo ocenna, bo jeśli spojrzeć na całą sprawę z odpowiedniej
perspektywy, to doprawdy trudno rozsądzić, czy wychodzenie tego dnia z domu
mogło mieć aspekt obiektywnie sprawdzalny i nie podlegający moralnemu
dyskursowi, choć w państwie prawnym - w jakim niewątpliwie żyjemy -
osiągnięcie konsensusu w tej mierze jest niewątpliwie trudne, aczkolwiek
niezwykle pożądane.
Siemiątkowski
Pięć godzin spędziłem zupełnie sam w zepsutej windzie. Ja zawsze mam takiego
pecha...
Barcikowski
Mógłbym oczywiście zneutralizować pańskie pytanie, ale uchylę nieco rąbka
tajemnicy państwowej. Tego dnia prowadziłem tajne śledztwo, które miało
sprawdzić czy nie jestem aby lobbystą. Nie, nie wychodziłem z domu, bo miałem
dziwne wrażenie, że ktoś mnie obserwuje.
Kalisz
Jak zwykle – dwie godziny joggingu, godzina pływania i dwie godziny na
rowerze. Czy ktoś ze mną był? Panie, a kto oprócz mnie by to wytrzymał?
Dyduch
Najpierw byłem na tych, no... no tych....nieszparach, a potem na... gorzkich
pretensjach, czy jak tam...No, a potem leżałem krzyżem pod figurą św.
Antoniego... no, tego od znajd.
Janik
Przez cały wieczór samotnie zbierałem złom, makulaturę i butelki. Z pensji
polityka nie da się wyżyć.