Dodaj do ulubionych

Kto zna języki obce ten jest zdrajcą ojczyzny!!!!

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 15:01
Kto w Polsce uczy się języków obcych? Krótko mówiąc - zdrajcy!

Każdy, nawet przypadkowy, obserwator naszej sceny politycznej szybko zauważa
dość poważne różnice zdań co do naszego członkostwa w Unii Europejskiej.
Najogólniej biorąc, jedna grupa bardzo chce do Unii, druga bardzo nie chce.

Prawdziwi patrioci nie chcą, żeby Polska zamieniła się w drugorzędny rynek
zbytu dla europejskich nadwyżek, wykupiony przez marzących o naszej ziemi
pogrobowców Adenauera i Quislinga. Używają rozlicznych argumentów i ostrzegają,
ostrzegają, ostrzegają

A zamiast ostrzeżeń, potrzebne są stosowne działania. Trzeba otóż zrobić coś
takiego, żeby mimo ewentualnego przyjęcia Polski do Unii stosunki między jednym
a drugim zjawiskiem były minimalne. Sposób na to jest prosty. Wystarczy
utrzymać na obecnym poziomie znajomość języków obcych w Polsce. W efekcie:

a. Każdy przyjezdny z Europy prędzej czy później musi zadać jakieś pytanie w
Polsce. Nikt mu nie odpowie, więc albo wróci czym prędzej do siebie, albo
popędzi dalej, tak jak rabusie z Niemiec, którzy modlili się, żeby tylko
dotrzeć na Ukrainę, bo tam znają języki.

b. Zachodowi nie grozi absolutnie żadna inwazja polskich bezrobotnych, ponieważ
w zagranicznych krajach mało jest stanowisk dla głuchoniemych i w byle robocie
trzeba chociaż umieć "bą żur" albo "purkła" - nie ma strachu. Przekonały się o
tym nasze hiszpańskie truskawkozbieraczki, które napodpisywały się pod jakimiś
literkami niepolskimi, a potem były bardzo zdziwione.

c. Jedyny powszechnie znany w Polsce zwrot obcojęzyczny - "cinć many" - wraz z
nastaniem euro odchodzi w przeszłość.

d. Nasze siły zbrojne wyposażone są w doskonale wykonane zaświadczenia o
znajomości np. angielskiego, które daje się polskim oficerom w nagrodę, a nie w
związku z ich umiejętnością porozumiewania się. Jeśli ktoś zwraca się do nich
nie po polsku, to się obrażają. Zaniża to bardzo przydatność naszej armii jako
agresora, a nawet obrońcy.

Konkludując: to, czy zostaniemy poza Unią, czy nie, nie ma najmniejszego
znaczenia. Może to mieć wpływ jedynie na kilka tysięcy osób w kraju, które
przez niedopatrzenie rodziców nauczyły się mówić po jakiemuś. Ale one i tak by
wyjechały albo są na pasku podżegaczy wojennych i agresorów spod znaku wuja
Sama i krzyża teutońskiego. Krótko mówiąc - zdrajcy!
Kto z polityków zna biegle obce języki i nie jest już młody ten musiał być w
przeszłości obcym agentem!
Obserwuj wątek
    • Gość: Jurek Re: Kto zna języki obce ten jest zdrajcą ojczyzny!!!! IP: *.tnt1.downers-grove.il.da.uu.net 12.05.02, 17:06
      Gość portalu: Złosliwy napisał(a):
      Hej zlosliwy --go and fuck your self.
      > Kto w Polsce uczy się języków obcych? Krótko mówiąc - zdrajcy!
      >
      > Każdy, nawet przypadkowy, obserwator naszej sceny politycznej szybko zauważa
      > dość poważne różnice zdań co do naszego członkostwa w Unii Europejskiej.
      > Najogólniej biorąc, jedna grupa bardzo chce do Unii, druga bardzo nie chce.
      >
      > Prawdziwi patrioci nie chcą, żeby Polska zamieniła się w drugorzędny rynek
      > zbytu dla europejskich nadwyżek, wykupiony przez marzących o naszej ziemi
      > pogrobowców Adenauera i Quislinga. Używają rozlicznych argumentów i ostrzegają,
      >
      > ostrzegają, ostrzegają
      >
      > A zamiast ostrzeżeń, potrzebne są stosowne działania. Trzeba otóż zrobić coś
      > takiego, żeby mimo ewentualnego przyjęcia Polski do Unii stosunki między jednym
      >
      > a drugim zjawiskiem były minimalne. Sposób na to jest prosty. Wystarczy
      > utrzymać na obecnym poziomie znajomość języków obcych w Polsce. W efekcie:
      >
      > a. Każdy przyjezdny z Europy prędzej czy później musi zadać jakieś pytanie w
      > Polsce. Nikt mu nie odpowie, więc albo wróci czym prędzej do siebie, albo
      > popędzi dalej, tak jak rabusie z Niemiec, którzy modlili się, żeby tylko
      > dotrzeć na Ukrainę, bo tam znają języki.
      >
      > b. Zachodowi nie grozi absolutnie żadna inwazja polskich bezrobotnych, ponieważ
      >
      > w zagranicznych krajach mało jest stanowisk dla głuchoniemych i w byle robocie
      > trzeba chociaż umieć "bą żur" albo "purkła" - nie ma strachu. Przekonały się o
      > tym nasze hiszpańskie truskawkozbieraczki, które napodpisywały się pod jakimiś
      > literkami niepolskimi, a potem były bardzo zdziwione.
      >
      > c. Jedyny powszechnie znany w Polsce zwrot obcojęzyczny - "cinć many" - wraz z
      > nastaniem euro odchodzi w przeszłość.
      >
      > d. Nasze siły zbrojne wyposażone są w doskonale wykonane zaświadczenia o
      > znajomości np. angielskiego, które daje się polskim oficerom w nagrodę, a nie w
      >
      > związku z ich umiejętnością porozumiewania się. Jeśli ktoś zwraca się do nich
      > nie po polsku, to się obrażają. Zaniża to bardzo przydatność naszej armii jako
      > agresora, a nawet obrońcy.
      >
      > Konkludując: to, czy zostaniemy poza Unią, czy nie, nie ma najmniejszego
      > znaczenia. Może to mieć wpływ jedynie na kilka tysięcy osób w kraju, które
      > przez niedopatrzenie rodziców nauczyły się mówić po jakiemuś. Ale one i tak by
      > wyjechały albo są na pasku podżegaczy wojennych i agresorów spod znaku wuja
      > Sama i krzyża teutońskiego. Krótko mówiąc - zdrajcy!
      > Kto z polityków zna biegle obce języki i nie jest już młody ten musiał być w
      > przeszłości obcym agentem!


      • Gość: Złośliwy Re: Kto zna języki obce ten jest zdrajcą ojczyzny!!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 17:14
        Ja tak nie twierdzę. Taki wniosek wysunęli autorzy tego artykułu który tu
        skopiowałem w dodatku "Na Plażę"
    • Gość: Hania Masz kompleksy? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 13.05.02, 09:55
      • Gość: Oszołom Coś w tym jest! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.05.02, 17:54
        Kto za komuny umiał obce zachodnie języki? Tylko pracownicy wywiadu i
        kontrwywiadu..mówiąc krótko szpiedzy! Oleksy raczej szpiegiem nie mógł być bo
        poza rosyjskim nie zna żadnego innego języka. Miller też nie (to samo co Oleksy)
        Tak więc to nie on był tym Olinem. Napewno szpiegami mogli być Kwaśniewski i
        Borowski. Ten pierwszy nawet chwali się znajomoscią anglika i niemca!! To
        niezbity dowód na to ze tym Olinem mógłbyć Kwach!!!!!!!
        • Gość: Hania Oszolku, cos Ci sie stalo w glowke! IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 13.05.02, 18:00
          Naprawde....
          To z upalu?
          • Gość: Oszołom Re: Oszolku, cos Ci sie stalo w glowke! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.05.02, 18:02
            przecież to logiczne..ajajaj! zapomiałem ze kobiety są z logiką na bakier
            • Gość: Hania Charmant! IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 13.05.02, 18:04
              Gość portalu: Oszołom napisał(a):

              > przecież to logiczne..ajajaj! zapomiałem ze kobiety są z logiką na bakier

            • Gość: zyx glupiec i obraza kobity katonazi IP: *.rdu.bellsouth.net 13.05.02, 22:39
              Gość portalu: Oszołom napisał(a):

              > przecież to logiczne..ajajaj! zapomiałem ze kobiety są z logiką na bakier

        • Gość: Prezes Re: Coś w tym jest! IP: *.ces.clemson.edu 13.05.02, 18:07
          Gość portalu: Oszołom napisał(a):

          > Kto za komuny umiał obce zachodnie języki? Tylko pracownicy wywiadu i
          > kontrwywiadu..mówiąc krótko szpiedzy!

          a tutaj to pieprzysz, ze sie sluchac nie chce:

          ja za komuny uczylem sie niemieckiego i angielskiego
          a zadnym szpiegiem nie bylem.

          >Oleksy raczej szpiegiem nie mógł być bo
          > poza rosyjskim nie zna żadnego innego języka. Miller też nie (to samo co Oleksy
          > )
          > Tak więc to nie on był tym Olinem. Napewno szpiegami mogli być Kwaśniewski i
          > Borowski. Ten pierwszy nawet chwali się znajomoscią anglika i niemca!! To
          > niezbity dowód na to ze tym Olinem mógłbyć Kwach!!!!!!!

          • Gość: Helmut ? Re: Coś w tym jest! IP: *.telkab.pl 13.05.02, 18:36
            Prawde powiedziawszy w naszym spoleczenstwie /przepraszam za uogolnienia ale to
            teza p.Leppera/ znajomosc jezykow jest w pogardzie . Jak ktos zapyta sie
            naszych w innym jezyku niz naszym jest to juz OBCY na ktorego tzeba uwazac bo
            byc moze SZPIEG? /myslenie socjalistyczne OBCY chce nam : zagarnac
            najasniejsza , wykupic ziemie , pozbawic religii , zrobic nas murzynami-
            bialymi, itd itp / . Teza karkolomna ale dla przesmiewcy czemu nie?
            Pozdrawiam Helmut?
        • Gość: Jaceq Re: Coś w tym jest! IP: *.szeptel.net.pl 13.05.02, 22:33
          Gość portalu: Oszołom napisał(a):

          > Kto za komuny umiał obce zachodnie języki? Tylko pracownicy wywiadu i
          > kontrwywiadu..mówiąc krótko szpiedzy!

          Proszę, proszę. Już w wieku 8 lat byłem szpiegiem. Parę latek później - podwójnym, bo po angielskim
          wziąłem się za niemiecki. Były i eksperymenty z francuskim, ale te dupki z Surete za mało płaciły, poza
          tym nie lubię żab. Dlatego do dziś - ni w ząb. Czy ktoś wie, gdzie uczą hebrajskiego, bo chciałbym i dla
          Mossadu?
    • Gość: Adam Do Zlosliwego IP: *.proxy.aol.com 13.05.02, 21:13
      Ty chyba przesadzasz i myslisz raczej o Polsce sprzed wielu,wielu lat. Z
      pewnoscia Polacy nie dorownuja innym krajom europejskim pod wzgledem znajomaoci
      jezykow (np. 85% Niemcow w wieku od 14-34 lat mzna angielski, taki sam jest
      pewnie procent Holendrow,Szwedow czy Dunczykow) ale np.nasi studenci radza
      sobie z nimi calkiem dobrze. Nie znam statystyk ale wiem, ze jest ich bardzo
      wielu. W koncu ci ludzie to przyszlosc Polski.Obecni niedouczeni dygnitarze
      pojda wkrotce w zapomnienie, a oni zajma ich miejsca.
      • Gość: GMR Re: Do Zlosliwego IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.05.02, 21:17
        Tak miało być już teraz, wszyscy mówili że dziś bez wykształcenia człowiek nie
        ma szans a tymczasem ja po studiach nie mam pracy (oficjalnie) a kilku gosci z
        Samoobrony co skończyli z bólami podstawówkę zostało posłąmi i pobiera grubą
        kasę za nic nie robienie
        • Gość: Hania Re: Do GMeRka IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 14.05.02, 10:25
          Zostan poslem.
          • Gość: GMR Re: Do GMeRka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 10:30
            njłatwiej teraz do sejmu wejść z list SLD i Samoobrony. Chyba pójdę do Leppera
            chociaż w Poznaniu to Samoobrona uzyskała marny wynik a z SLD mi nie po drodze
            a LPR za słaba by wprowadzić wPoznaniu więcej niż jednego posłą a PiS powtarza
            błędy AWS kuma się z liberałami. Są fałszywi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka