IP: *.gimsat.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 20:34
W związku z antylustracyjnymi i okołolustracyjnymi kampaniamii prowadzonymi
przez "GW" oraz "krewnych i znajomych królika", narodził się na naszych
oczach nowy gatunek literacki, który pozwolę sobie ochrzcić mianem "SB-polo".
Bohaterami opowieści w stylu "SB-polo" są zwykle tajemniczy osobnicy płci
obojga, którzy pojawiają się to tu, to tam i objawiają różne tajemnice, nie
wyjawiając przy tym żadnych nazwisk. Klasykiem gatunku stanie się niechybnie
opowiadanie przedstawione ostatnio przez Małgorzatę N., która twierdzi, że 13
grudnia (co za symboliczna data!) nawiedziła nieznajoma kobieta, oznajmiając
jej, że wkrótce z IPN-u wypłynie teczka Małgorzaty N. w której figuruje ona
jako "tajny współpracownik". To nawiedzenie pozwoliło z wyprzedzeniem
oznajmić Małgorzacie N., że ewentualne materiały są na pewno sfałszowane.
Swoją cegiełkę do twórczości "SB-polo" dorzuciła i Monika Olejnik zapewniając
widzów (w programie "Prosto w oczy" z dn. 21.12.2004), że "ktoś do niej
dzwonił i powiedział, że SB teczki jednak fałszowało". (a do mnie ktoś
dzwonił, i powiedział, że nie fałszowało. No i co?). Oczywiście - jak to bywa
przy powstawaniu nowych gatunków - bywają i "wpadki". Taka wpadka przydarzyła
się dobrze zapowiadającemu się autorowi, niejakiemu Maleszcze, który - trudno
w to uwierzyć - przyznał się, że donosił, zamiast iść w zaparte. Tak czy
inaczej należy spodziewać się jeszcze wielu udanych utworów "SB-polo".
Obserwuj wątek
    • p.smerf Re: SB-polo 21.12.04, 20:51
      Muszę przyznać, że dzisiaj pani Olejnik mnie (we wspomnianym programie)
      zadziwiła. Rozmawiała z dwoma historykami zajmującymi się zawodowo studiowaniem
      zawartości teczek. W ich wypowiedzi wynikało, że nie zajmują oni żadnego
      stanowiska w sprawie politycznej oceny ich zawartości, omawiają na zimno samą
      procedurę i wynikające z niej wnioski formalne. A pani redaktor, z dzikim
      zapałem, usiłowała im wcisnąć, że to wszytko jest do niczego, że to wszystko
      jest sfałszowana i niewiarygodne. W końcu już się zgubiłem, w jakiej ona
      właściwie roli występuje. Aż strach pomyśleć.
      • Gość: f Mazowiecki i Mazowowiecki TW woływu.. IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 21.12.04, 20:54
        • Gość: F Re: Mazowiecki i Mazowowiecki TW wpywu.. IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 21.12.04, 20:57
          Biedny ten kapuś Mazowiecki plus Alzheimerowski Papież...
          • Gość: czyzunia Re: Mazowiecki i Mazowowiecki TW wpywu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 21:33
            wojtyła też był chyba tw.
            • Gość: Berecik Re: Mazowiecki i Mazowowiecki TW wpywu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 23:17
              Dlaczego chyba?, dlaczego chyba?.
      • klip-klap Re: SB-polo 21.12.04, 21:52
        Kto jest jej ojcem ?
        • tad9 Re: SB-polo 21.12.04, 22:02
          klip-klap napisał:

          > Kto jest jej ojcem ?

          Kto jest ojcem literatury "SB-polo"? Trzeba by tu przeprowadzić badania
          historyczne, pooglądać stare roczniki "GW". Na dziś, na ojca (raczej matkę)
          typuję panią Ewę Milewicz, która w "GW" z 5 listopada 1998 roku zamieściła
          tekst pt. "Wyznanie winy" (list anonimowego konfidenta SB - w niezłym choć
          nieco łzawym stylu. Fragmenty na życzenie)
          • klip-klap Re: SB-polo 21.12.04, 22:28
            Nie,nie,ja tylko o pania Olejnik pytam.
            • tad9 Re: SB-polo 21.12.04, 22:32
              klip-klap napisał:

              > Nie,nie,ja tylko o pania Olejnik pytam.

              Kto jest jej ojcem? Sądzę, że stary Olejnik, ale dowodów nie mam.
              • klip-klap znalazlem 21.12.04, 22:41
                Ale przydaloby sie jakies potwierdzenie.

                www.wprost.pl/ar/?O=55742
                • Gość: wesołek doskonałe!!! IP: *.lublin.mm.pl 21.12.04, 22:46
                  masz kolego u mnie dobrą flaszkę!!!
                  • tad9 Re: doskonałe!!! 21.12.04, 22:50
                    Gość portalu: wesołek napisał(a):

                    > masz kolego u mnie dobrą flaszkę!!!

                    Kogo dotyczy ten wpis? Sprawa jest poważna, a tekst jest niejednoznaczny.
                • tad9 Re: znalazlem 21.12.04, 22:54
                  klip-klap napisał:

                  > Ale przydaloby sie jakies potwierdzenie.

                  Szef ważnej jednostki MSW? No proszę. Mam teraz pewną hipotezę, odnośnie tego
                  kim była tajemnicza kobieta z opowiadania Małgorzaty N.
      • trzecie.dno Re: SB-polo 22.12.04, 00:23
        Otóż to! Kobitka ma problemy z pamięcią i chyba ze sobą! Taty się nie wybiera.
    • Gość: wesołek Tej Olejnik...... IP: *.lublin.mm.pl 21.12.04, 22:01
      to już całkiem na grzywkę padło. Jej chyba wydaje sie że stanowi prawo, że może
      osądzać o winie lub nie. Zachłystnęła się swoją "wielkością". Zgłupiała do cna.
    • Gość: Jawny Przyszła kryska na agentkę "Nowak". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 23:17
      Przyszła kryska na agentkę "Nowak". Kolejna etosiara wypływa na wierzch z
      rozdziawionym pyskiem niczym dusząca się ryba. Donosiło się na kumpli
      agentko "Nowak" to się trzeba było na świecznik pchać!
      • tad9 "Zwolennik lustracji własną bronią ukarany" 06.02.05, 15:16
        Rozwój sytuacji na scenie publicznej dobrze wróży gatunkowi "SB-polo", w jego
        promowaniu przoduje - jak łatwo zgadnąć - "GW". Do (coraz liczniejszego) grona
        twórców dołączył ostatnio pan Piotr Pacewicz (duży talent!), który w ramy
        swojego dowcipnego tekstu "Skumbrie w tomacie i Wildstein" wkomponował krótką
        nowelkę w stylu "SB-polo". Pozwolę ją sobie zacytować (tytuł pochodzi ode mnie):
        "Zwolennik lustracji własną bronią ukarany
        W środę odwiedził mnie kolega Stefan Biedal (dane zmienione), dziennikarz.
        Pożartowaliśmy rytualnie, potem on powiada: - Czy nie przesadzacie z tym
        Bronkiem? Tak go flekujecie. Człowiek uczciwy, ideowy. Może i głupio zrobił,
        ale w dobrej wierze, a na lustrację najwyższy czas. A masz listę?
        - Mam
        - Pokaż.
        Pokazałem. Włączył przeglądarkę na swoje nazwisko. Wyświetliły się trzy: Biedal
        Kazimierz, Biedal Eryk, Biedal Ewa Maria. Oddycham z ulgą i nagle widzę, jak on
        blednie i zaczyna się pocić, na czole kropelka za kropelką
        - Ja w dowodzie mam Eryk. Oni mnie pewnie namierzyli, kiedy .... - zaczyna się
        tłumaczyć!
        Scena jak z kina moralnego niepokoju, prawda?"

        Na końcowe pytanie odpowiadam: prawda panie Piotrze! Zupełnie jak z "kina
        moralnego niepokoju".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka