Gość: eR.K.A
IP: *.isns.uw.edu.pl
23.05.02, 16:46
To pytanie stawiam calkiem serio.Nie chce postow typu,ze warto jest zyc i ze
mam nie zalamywac sie.Swiat mi sie wali na glowe...Czy ktos zna sposb na to,by
umrzec,ale w taki sposob by nie czuc bolu?Wiadomo- mozna np. klasycznie podciaz
zyly,ale to strasznie dlugo trwa,bol temu towarzyszy i poza tym ta
swiadomosc,ze odbierasz sobie zycie jest nieprawdopodobnie meczaca.Czyli
najlepiej przez sen,ale dokladnie jak?Jakie tabletki i jaka ilosc nalezy zazyc
by nie zostac obudzonym w szpitalu?Co zrobic,zeby bylo to skuteczne w 100%?