kataryna.kataryna
22.01.05, 22:54
Rzeczpospolita, wydanie z 1 lipca 1994, relacja z procesu Trzeciakowski-
Wierzbicki. Rzepa pisze:
"Kozłowski powiedział, że premier Mazowiecki domagał się od niego bardzo
skrupulatnych informacji o osobach powoływanych na kierownicze stanowiska
państwowe, nie zamierzał obsadzać tych foteli konfidentami i "z całą
pewnością nie współpracował z takimi osobami".