Dodaj do ulubionych

Cierpienie Ojca Świętego.

IP: *.pse.pl 27.05.02, 11:02
Cierpienie Ojca Świętego.

Już nie ma wątpliwości, że cierpi.
Brakuje Mu sił. Może upaść w każdej chwili.
Może to była Jego ostatnia pielgrzymka.
Może już do nas nigdy nie przyjedzie.

Na razie idzie dalej.
Czasem już raczej jedzie niż idzie,
ale nie chce się zamykać za spiżową bramą
jak to kiedyś robili papieże.
Papieże noszeni po placy Świętgo Piotra w lektyce.
Machający do wiernych z wysokości majestatu.
Wcale nie tak dawno. Raptem kilkadziesiąt lat temu.

JPII chce być z ludźmi. Wsród ludzi.
By dotrzeć ze swoim słowem do jak największej liczby.
Do tych którzy są otwarci na Jego słowa.
Słowa jak ziarno.

Jak by się ucieszyli ci, którzy odrzucają Jego naukę,
gdyby na zawsze zamilkł.

........................

Jego cierpienie więcej do mnie przemawia niż Jego
homilie.
Jest świadectwem.

Gdyby Jezus nie cierpiał na krzyżu
być może Jego nauka podzieliłaby los nauki innych
wędrownych filozofów.

Obserwuj wątek
    • laik Re: Cierpienie Ojca Świętego. 27.05.02, 11:31
      Dzik, tak się wzruszyłem, że o mały włos, a bym się rozpłakał.
      Jednego tylko nie zrozumiałem: kim są te tłumy które do niego machają?
      Czyżby rodzice dzieci wykorzystywanych seksualnie przez księży katolickich w
      USA?
      A może dzieci z Botswany zarażone HIV-em, których rodzice posłuchali misjonarzy
      katolickich zamiast głosu rozsądku i nie używali prezerwatyw?
      A może to bezrobotni z Polski, demonstrujący poparcie dla biskupów
      wypoczywających w swoich pałacach i rozbijających się swoimi limuzynami?

      Cierpienie w katolicyźmie jest cnotą. Cierpienie "owieczek" oczywiście, a
      nie "pasterzy"...
      • indris Jak nienawiść zaślepia 27.05.02, 11:45
        laik pisze o "cierpieniu owieczek a nie pasterzy". Alle nie neguje widocznego
        cierpienia JP II, więc sam sobie przeczy. A przy takim zablokowaniu umysłowym
        nietrudno zrozumieć, że nie rozumie tych tłumów.
        • laik Re: Jak nienawiść zaślepia 27.05.02, 12:05
          indris napisał(a):

          > laik pisze o "cierpieniu owieczek a nie pasterzy". Alle nie neguje widocznego
          > cierpienia JP II, więc sam sobie przeczy. A przy takim zablokowaniu umysłowym
          > nietrudno zrozumieć, że nie rozumie tych tłumów.

          Jeden cierpi, to fakt. Ale cierpienie jednego nie wystarczy do zniwelowania
          bezeceństw pozostałych.
          A może uważasz, że wystarczy?

          - Proszę Wysokiego Sądu! To prawda, że obecny tu ksiądz zgwałcił kilku chłopców.
          Ale proszę mieć wzgląd na cierpienie jego szefa! Czyż to cierpienie nie mogłoby
          przekreślić win mego klienta?

          Logiczne, co?

          PS. A tak w ogóle to w podobnym duchu cierpi duchowy przywódca Hamasu. Też stary
          i schorowany. Też ma swoją misję. Rozszerza swoją wiarę jak się tylko da. I dla
          Palestyńczyków jest tym, kim dla Ciebie papież.

          Czy jego poświęcenie cenisz równie wysoko jak poświęcenie papieża?...

          • Gość: Dzik Re: Jak nienawiść zaślepia IP: *.pse.pl 27.05.02, 12:34
            laik napisał(a):

            > A tak w ogóle to w podobnym duchu cierpi duchowy
            > przywódca Hamasu. Też stary i schorowany.
            > Też ma swoją misję. Rozszerza swoją wiarę jak się
            > tylko da. I dla Palestyńczyków jest tym,
            > kim dla Ciebie papież.
            >
            > Czy jego poświęcenie cenisz równie wysoko jak
            > poświęcenie papieża?...
            >

            sam sobie odpowiedź - poświęca się
            dla pokoju czy dla wojny ?
            dla miłości czy nienawiści ?

            ilu młodych palestyńczyków zginęło na wezwanie
            tego starego i schorowanego człowieka ?
            czy nie było innej drogi jak przez śmierć i cierpienie ?

            czy JPII "rozszerza swoją wiarę jak się tylko da" ?
            czy wzywa do 'świętej wojny' za wiarę ?

          • indris Paradoks lotniczy 27.05.02, 12:42
            Kiedy rozbije się samolot donoszą o tym wszystkie media. Ale kiedy doleci
            zgodnie z rozkładem nie donosi o tym nikt. "Bezeceństwa" zdarzają się w każdej
            populacji wystarczająco licznej. Np. sędziów, lekarzy - akurat w Polsce były
            ostatnio spektakularne przykłady. Problem w tym, jak się na te bezeceństwa
            reaguje. A tutaj jest znacznie gorzej jeżeli chodzi o sędziów (polskich).
            Pociągnięcie do odpowiedzialności karnej księdza to przysłowiowy mały pikuś w
            porównaniu z pociągnięciem sędziego. Ciekawe dlaczego tej sprawy nikt jakoś nie
            rusza - a sędziów jest w Polsce chyba mniej więcej tylu co księży.
            W Polsce - obecnej - kilku księży dostało prawomocne wyroki. A ilu skazano
            sędziów ?
          • Gość: Terry A dlaczego miałbym cenić ? IP: 217.153.50.* 28.05.02, 13:45
            Nie jestem muzułmaninem a nie wydaje mi się aby mułła z hamasu cenił kogoś ze
            świata cywilizacji zachodniej. Dlaczego mam z nimi rozmawiać na klęczkach jak
            oni mówią o mnie "niewierny" i próbują posłać do Bozi ?
      • Gość: Dzik Re: Cierpienie Ojca Świętego. IP: *.pse.pl 27.05.02, 12:02
        laik napisał(a):

        > Dzik, tak się wzruszyłem, że o mały włos, a bym się
        > rozpłakał.
        na zdrowie.

        > Jednego tylko nie zrozumiałem: kim są te tłumy które do
        > niego machają?
        > Czyżby rodzice dzieci wykorzystywanych seksualnie przez
        > księży katolickich w USA ?
        ile było takich przypadków ?
        kilka, kilkadziesiąt ?

        zgoda o kilka, kilkadziesiąt za dużo, ale
        wykorzystywanie seksualne dzieci to nie jest tylko
        problem kościoła. i nie tylko katolickiego.

        ile jest córek wykorzystywanych przez ojców ?
        czyż nie jest to gorsze ?
        księdza można przepędzić a co zrobić z ojcem.
        czy tu rany nie są głębsze ?
        nie umniejszam problemu, ale zachowajmy proporcje,
        jeśli nie chodzi ci tylko o to by dokopać kościołowi.

        > A może dzieci z Botswany zarażone HIV-em, których
        > rodzice posłuchali misjonarzy katolickich zamiast
        > głosu rozsądku i nie używali prezerwatyw?
        Gdyby twoi rodzice używali prezerwatyw nie byłoby cię na
        świecie.
        Ale z tego co piszesz wynika, że nie posłuchali głosu
        rozsądku.
        A przecież każdy może być zarażony.

        > A może to bezrobotni z Polski, demonstrujący poparcie
        > dla biskupów wypoczywających w swoich pałacach i
        > rozbijających się swoimi limuzynami?
        nikt nikomu nie każe demonstrować.
        a wiecej jest w pałacach i limuzynach dawnych partyjnych
        kacyków niż biskupów.
        w dodatku ich pałące i limuzyny są prywatne a nie
        "służbowe".
        żeby nie było wątpliwości, też nie lubię biskupów w
        limuzynach i pałacach, ale trudno żeby mieszkali
        w blokach lub jeździli jak ja tramwajem.

        >
        > Cierpienie w katolicyźmie jest cnotą. Cierpienie
        > "owieczek" oczywiście, a nie "pasterzy"...

        ale JPII jest chyba pasterzem ?
        czy może o czymś nie wiem ?
    • Gość: Balzer Bezsensowny upor Ojca Świętego. IP: *.szczecin.telan.pl 27.05.02, 12:30
      Facet sie wykonczy jak bedzie tak dalej postepował. Czasami trzeba zadbac
      o własne zdrowie, bo inaczej jeszcze w tym roku bedziemy wybierac nowego Papieza
      • laik Do Dzika 27.05.02, 12:51
        Dzik, OK. Ty masz swoje racje, ja swoje. Nikt nikogo i tak nie nie przekona.

        Ale jednego nie mogę pojąć ja i moi znajomi ze Szwecji, którzy mnie o to
        pytali. Jak młodziutkie, kilkunastoletnie dziewczęta, piękne i świeże, piszczą
        i machają z zachwytem na widok, za przeproszeniem, rozlatującego się starucha
        (to jest ich określenie)?

        Pojąć tego nie mogę!
        Czyżby lekkie pranko mózgu?
        • calipso Re: Do Dzika 27.05.02, 12:57
          Dlaczego Papiez nie zostanie w Watykanie?Kto jest tak nieludzki w KK ,ze nie
          rozumie,ze ten czlowiek potrzebuje tak jak kazdy przede wszystkim spokoju.Czy
          podroze i ciagly kontakt z tlumami ,czesto w upalna pogode to jest to co jest
          potrzebne staremu schorowanemu czlowiekowi?Dlaczego nikt nie powie stop?
          Dlaczego polscy katolicy tak sa spragnieni wizyty papieza w Polsce?Czy nie
          widza tego cierpienia?Dla mnie osobiscie to jest nieludzkie i
          niehumanitarne.Kto jest wg.Was odpowiedzialny?
          • Gość: Dzik Re: Do calipso IP: *.pse.pl 27.05.02, 13:13
            calipso napisał(a):

            > Dlaczego Papiez nie zostanie w Watykanie ?
            tylko On zna odpowiedź.
            nie jest głupcem ani bezwolną kukiełką.

            myślę, że chce być wśród ludzi -
            obecny fizycznie, a nie np na telebimie.

            > Kto jest tak nieludzki w KK, ze nie
            > rozumie,ze ten czlowiek potrzebuje tak jak kazdy przede
            > wszystkim spokoju.
            misja apostolska wymaga poświęcenia spokoju.
            apostołowie naprawdę umierali za wiarę w mękach,
            nieporównywalnych z Jego cierpieniem dziś.

            nie wiemy jakie są Jego motywacje.
            nie mam wątpliwości, że jak najlepsze.

            > Czy podroze i ciagly kontakt z tlumami,
            > czesto w upalna pogode to jest to co jest
            > potrzebne staremu schorowanemu czlowiekowi?
            raczej nie.

            > Dlaczego nikt nie powie stop?
            kto miałby prawo tak Mu powiedzieć ?
            i czy można Mu powiedzieć: kochamy Cię ale już nie
            przyjeżdzaj ?

            > Dlaczego polscy katolicy tak sa spragnieni wizyty
            > papieza w Polsce ? Czy nie widza tego cierpienia ?
            widzą i myślę, że gdyby zdecydował pozostać w Rzymie
            przyjęliby to z żalem ale i zrozumieniem.

            > Dla mnie osobiscie to jest nieludzkie i
            > niehumanitarne.
            -
            > Kto jest wg.Was odpowiedzialny?
            ?

            Pytanie zasadnicze:
            Czy Jego pielgrzymki przynoszą Kościołowi więcej szkody
            czy pożytku ?
        • Gość: Dzik Re: Do l.... IP: *.pse.pl 27.05.02, 12:58
          laik napisał(a):

          > Ale jednego nie mogę pojąć ja i moi znajomi ze Szwecji,
          > którzy mnie o to pytali. Jak młodziutkie,
          > kilkunastoletnie dziewczęta, piękne i świeże, piszczą
          > i machają z zachwytem na widok, za przeproszeniem,
          > rozlatującego się starucha (to jest ich określenie)?
          >
          > Pojąć tego nie mogę!
          > Czyżby lekkie pranko mózgu?
          tak to trudno pojąć ludziom niewierzącym,
          a wierzący, jak sugerujesz, mogli przejść pranie mózgu.

          jedno trzeba wykluczyć,
          jednego jestem pewien,
          te dziewczyny nie lecą na kasę.

        • indris Pranie można wykluczyć 27.05.02, 13:00
          "Pranko mózgu" można wykluczyć, przynajmniej w Bułgarii. W tym kraju jest ok 1%
          katolików. Zawsze dominowało tam prawosławie, a w czasach komunizmu prowadzono
          raczej państwową ateizację.
        • Gość: Ewawa Re: Wyprany mózg IP: 217.153.32.* 27.05.02, 17:02
          laik napisał(a):

          > Dzik, OK. Ty masz swoje racje, ja swoje. Nikt nikogo i tak nie nie przekona.
          >
          > Ale jednego nie mogę pojąć ja i moi znajomi ze Szwecji, którzy mnie o to
          > pytali. Jak młodziutkie, kilkunastoletnie dziewczęta, piękne i świeże, piszczą
          > i machają z zachwytem na widok, za przeproszeniem, rozlatującego się starucha
          > (to jest ich określenie)?
          >
          > Pojąć tego nie mogę!
          > Czyżby lekkie pranko mózgu?


          Widzę że według ciebie te młode kilkunastoletnie dziewczęta powinny odpowiednio
          podniecasć się na odpowiednie wg ciebie sygnały. Twoje pojęcie o wartościowaniu
          człowieka coś szwankuje. Jestem już zupełnie pewna że nie miałbys nic przeciw
          temu by to Rambo czy inny przystojny amant był przedmiotem uwielbienia
          nastolatek. Może twoi koledzy w Szwecji takiego świata sobie życzą. Współczuję. I
          kto tu ma wyprany mózg?
      • Gość: Dzik Re: Bezsensowny upor Ojca Świętego. IP: *.pse.pl 27.05.02, 12:53
        Gość portalu: Balzer napisał(a):

        > Facet sie wykonczy jak bedzie tak dalej postepował.
        z ludzkiego punktu widzenia masz 100% racji

        ale papież jest 'zakładnikiem' swojej funkcji -
        następcy świętego Piotra w kościele.
        Święty Piotr też 'się wykończył', oddał życie za wiarę.

        > Czasami trzeba zadbac o własne zdrowie, bo inaczej
        > jeszcze w tym roku bedziemy wybierac nowego Papieza
        może tak być,

        ale co w tym przypadku znaczy zadbać o zdrowie ?
        zaprzestać pielgrzymek. a jeśli one dodają Mu sił ?

        to musi być Jego decyzja.
        na pewno bardzo dla Niego trudna.
        • laik Re: Bezsensowny upor Ojca Świętego. 27.05.02, 13:01
          Dzik pisze: Mu, Jego. A mówi wiadomo o kim. A pisownia jak w piśmie św. o Bogu.
          Dzik, mam tylko nadzieję, że jeszcze się do NIEGO nie modlisz...

          PS. Chomeini - masz naśladowców!!!!!
          • Gość: Dzik Re: Bezsensowny upor Ojca Świętego. IP: *.pse.pl 27.05.02, 13:23
            laik napisał(a):

            > Dzik pisze: Mu, Jego. A mówi wiadomo o kim. A pisownia
            > jak w piśmie św. o Bogu.
            też masz problem. moje posty to nie Pismo Święte.
            W języku polskim pisze się o kimś 'z dużej litery'
            przez szacunek, nie tylko o Bogu.
            Można się tak zwracać do każdego adresata.
            Także do Ciebie.
            Jeśli tego zawsze nie robię to nie przez brak szacunku
            ale trochę z lenistwa by nie wciskać Caps Locka.

            > Dzik, mam tylko nadzieję, że jeszcze się do NIEGO nie
            > modlisz...
            spokojnie,
            nie modlę się do Niego.
            jeśłi kiedyś zostanie świętym, jako niepoprawny katolik
            który wierzy w obcowanie Świętych, może będę Go prosić
            o wstawiennictwo.
            >
            > PS. Chomeini - masz naśladowców!!!!!
            Non capisco, nie panimaju, Ich habe nicht verstanden,
            I do not understand.

            • laik Re: Bezsensowny upor Ojca Świętego. 27.05.02, 13:34
              Gość portalu: Dzik napisał(a):

              > > > > PS. Chomeini - masz naśladowców!!!!!
              > Non capisco, nie panimaju, Ich habe nicht verstanden,
              > I do not understand.


              Dzik, Ты не понимаеш?

              Po prostu. Nie ma racji ten, kto twierdzi, że państwo wyznaniowe istnieje
              wyłącznie w Iranie...


              • Gość: Dzik Re: Bezsensowny upor Ojca Świętego. IP: *.pse.pl 27.05.02, 14:47
                laik napisał(a):

                > Gość portalu: Dzik napisał(a):
                >
                > > > > > PS. Chomeini - masz naśladowców!!!!!
                > > Non capisco, nie panimaju, Ich habe nicht verstanden,
                > > I do not understand.
                >
                >
                > Dzik, ?? ?? ??????&
                > #1077;??
                >
                > Po prostu. Nie ma racji ten, kto twierdzi, że państwo
                > wyznaniowe istnieje
                > wyłącznie w Iranie...
                >
                >
                teraz rozumiem

                oczywiście
                np Watykan jest klasycznym państwem wyznaniowym.
                • laik Re: Bezsensowny upor Ojca Świętego. 27.05.02, 14:56
                  Mój znajomy by powiedział, że lecisz w człona jak Zorro.
                  O Polskę chodzi, kolego, o Polskę...
                  • Gość: Dzik Re: Bezsensowny upor Ojca Świętego. IP: *.pse.pl 27.05.02, 15:22
                    laik napisał(a):

                    > Mój znajomy by powiedział, że lecisz w człona jak
                    > Zorro.
                    > O Polskę chodzi, kolego, o Polskę...

                    powiedz znajomemu, że w Polsce

                    a) nikt nikogo nie pyta o wyznanie, np przy zatrudnianiu
                    i jest to sprawa prywatna każdego obywatela,

                    b) panuje demokracja, a większość parlamentarną stanowią
                    posłowie partii z pewnością nie wyznaniowej (jeśli w coś
                    wierzą to z gorliwością neofitów w bożka kapitalizmu),
                    niewierzącymi deklaruje się premier, prezydent, większość
                    gabinetu, szefowie mediów publicznych, a wiem o tym po
                    ich zachowaniu i z ich wypowiedzi, a nie dlatego
                    że muszą to gdziekolwiek deklarować.
                    c) jest wolność słowa, która nie pozwala co prawda
                    obrażać uczuć religijnych, niezależnie od religii:
                    katolicka, protestancka, prawosławna czy judaistyczna,
                    ale pozwala pisać krytycznie na temat kościołów i
                    hierarchów czego dowodem jest publicystyka pism NIE,
                    FAKTY itp, sprawa Paetza itp.
                    d) nauka religii jest dobrowolna, bez żadnych negatywnych
                    konsekwencji dla tych co nie chodzą na religię, moi
                    synowie nie uczyli się religii w szkole bo wiecej to im
                    przynosiło szkody niż pożytku,
                    e) trudno jest znależć znamiona państwa wyznaniowego,
                    a jeśli ci chodzi o to, że część polityków chce
                    realizować, zgodnie ze swoimi przekonaniami i rozumem,
                    moralne wytyczne kościoła, to chyba jest to ich dobre
                    prawo, tak jak innych posłow by kierowali się innymi
                    racjami.
                    • Gość: Ed Re: Bezsensowny upor Ojca Świętego. IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 27.05.02, 16:38
                      Gość portalu: Dzik napisał(a):

                      > "powiedz znajomemu, że w Polsce...
                      >
                      > e) trudno jest znależć znamiona państwa wyznaniowego,..."

                      Kościół w przedszkolu, kościół w szkole, kościół na studiach, kościół w policji,
                      kościół w wojsku....
                      Faktycznie, to żadne znamiona. :-))
                      • Gość: Dzik Re: Państwo wyznaniowe IP: *.pse.pl 27.05.02, 16:47
                        Gość portalu: Ed napisał(a):

                        > Gość portalu: Dzik napisał(a):
                        >
                        > > "powiedz znajomemu, że w Polsce...
                        > >
                        > > e) trudno jest znależć znamiona państwa
                        > > wyznaniowego,..."
                        >
                        > Kościół w przedszkolu,
                        nie wiem jak jest teraz
                        ale chyba bez żadnego przymusu w zakresie katechezy,

                        > kościół w szkole,
                        ???
                        lekcje religii są dobrowolne !

                        > kościół na studiach,
                        jaki kościół, na jakich studiach ?

                        > kościół w policji
                        chyba chodzi ci o to, że policja w kościele.
                        nie zauważyłem kaplic na komendach,
                        ale prawda rzadko tam bywam,

                        > kościół w wojsku....
                        chodzi o msze polowe ??
                        jeśli tak, to chyba 'to' poprawia 'morale' armii.

                        > Faktycznie, to żadne znamiona. :-))

                        tylko okrutna opresja ze strony kościoła
          • Gość: e Re: Bezsensowny upor Ojca Świętego. IP: *.acn.waw.pl 27.05.02, 13:33
            Niestety wielu katolików zrobiło sobie z papieża ikonę, co jest jawnym
            świętokradztwem i łamianiem przykazania: "nie będziesz miał bogów cudzych
            przede mną".
            Kiedyś weszłam do jakiegoś domu, a tam prawdziwy ołtarzyk. Zdjęcie
            papieża "przybrane" sztucznymi kwiatami, świeczka, koroneczki, a przed nim
            mały, domowy... klęcznik.
            Moja sąsiadka ciągała swoje małe (2 i 3 lata) dzieci w tłum gapiów, gdzie
            potrafiła czekać kilka godzin na przejazd papieża. A gdy dowiedziała się, że
            przelatywał śmigłowcem nad naszym blokiem w drodze na lotnisku, to się
            popłakała z żalu, że nie było jej akurat w domu.
            Czy ci, którzy się do niego modlą, spowiadają się chociaż z tego?
            • Gość: Dzik Re: Bezsensowny upor Ojca Świętego. IP: *.pse.pl 27.05.02, 15:02
              Gość portalu: e napisał(a):

              > Niestety wielu katolików zrobiło sobie z papieża ikonę,
              > co jest jawnym świętokradztwem i łamianiem przykazania:
              > "nie będziesz miał bogów cudzych przede mną".
              > Kiedyś weszłam do jakiegoś domu, a tam prawdziwy
              > ołtarzyk. Zdjęcie papieża "przybrane" sztucznymi
              > kwiatami, świeczka, koroneczki, a przed nim
              > mały, domowy... klęcznik.
              jeśli ktoś modli się do papieża, to oczywiście łamie Boże
              przykazanie, ale
              czy ktoś modli się do papieża ?
              czy do Boga przed zdjęciem papieża.

              Jeśli zdjęcie papieża, ten jak piszesz ołtarzyk, pomaga
              komuś modlić się do Boga, to nie ma w tym chyba nic
              złego.
              Papież (jeszcze) świętym nie jest ale przypomina to
              modlitwę przed ołtarzem z obrazem jakiegoś świętego.

              Ołtarzy takich w kościołach katolickich jest bez liku,
              popularny jest święty Józef, Piotr, Paweł, Stanisław,
              Antoni, Tadeusz Juda, święta Teresa, itd itd zależnie
              od wezwania.
              Jest to punkt teologicznego sporu z ewangelikami. Czy
              można prosić świętych o wstawiennictwo u Boga. Katolicy
              uważają, że tak, że można np prosić Maryję Matkę Jezusa
              o wstawiennictwo.
              To temat na inny wątek, był taki, jest już chyba
              wyczerpany.

              > Moja sąsiadka ciągała swoje małe (2 i 3 lata) dzieci w
              > tłum gapiów, gdzie potrafiła czekać kilka godzin na
              > przejazd papieża. A gdy dowiedziała się, że
              > przelatywał śmigłowcem nad naszym blokiem w drodze na
              > lotnisku, to się popłakała z żalu, że nie było jej
              > akurat w domu.
              > Czy ci, którzy się do niego modlą, spowiadają się
              > chociaż z tego?
              czy sąsiadka modliła się do papieża ?
              czy tylko bardzo chciała zobaczyć, jakby nie było,
              następcę Świętego Piotra.

              >

              • Gość: Kraken Re: Bezsensowny upor Ojca Świętego. IP: *.ipt.aol.com 27.05.02, 16:45
                - ALI-POWIEDZ,ACH!!POWIEDZ-CZEMUS WOWCZAS CHYBIL????
                • chicago1 Re: Bezsensowny upor Ojca Świętego. 27.05.02, 16:50
                  Jak cierpi to cierpi na wlasne zyczyniei nie ma sensu sie nad nim uzalac.Kazdy
                  normalny wie kiedy jest czas zeby sie usunac.Cierpia ci ,ktorzy placa za jego
                  wycieczki.Nikt mu nie kaze latac po swiecie i sie osmieszac.On chyba nie wie co
                  to godnosc.
                • Gość: Dzik Re: Bezsensowny upor Ojca Świętego. IP: *.pse.pl 27.05.02, 16:51
                  Gość portalu: Kraken napisał(a):

                  > - ALI-POWIEDZ,ACH!!POWIEDZ-CZEMUS WOWCZAS CHYBIL????
                  jeśli jeszcze napiszesz, że żałujesz, że chybił,
                  dopisz od razu co o tobie myślę.
                  tak będzie szybciej i dam ci szansę na samoocenę.
                  • chicago1 Re: Bezsensowny upor Ojca Świętego. 27.05.02, 16:59
                    Gość portalu: Dzik napisał(a):

                    > Gość portalu: Kraken napisał(a):
                    >
                    > > - ALI-POWIEDZ,ACH!!POWIEDZ-CZEMUS WOWCZAS CHYBIL????
                    > jeśli jeszcze napiszesz, że żałujesz, że chybił,
                    > dopisz od razu co o tobie myślę.
                    > tak będzie szybciej i dam ci szansę na samoocenę.


                    Jak zakladasz taki watek na forum to chyba wiesz,ze sa ludzie,ktorzy nie sa
                    zakochani w papiezu tak jak Ty.Dla nich papiez nie jest swietoscia tak jak dla
                    Ciebie.Niektorzy maja dosc papieza a forum jest dla wszystkich.Rozmawiaj sobie o
                    twym idolu w rodzinnym gronie i bedziesz mial spokoj.Modl sie na przemian raz do
                    papieza ,raz do flagi a raz do orla.W kraju glod i nedza a on jeszcze raz jedzie
                    doic Wstyd.
                    • Gość: Dzik Re: Bezsensowny upor Ojca Świętego. IP: *.pse.pl 27.05.02, 17:22
                      chicago1 napisał(a):


                      > Jak zakladasz taki watek na forum to chyba wiesz,ze sa
                      > ludzie,ktorzy nie sa zakochani w papiezu tak jak Ty.
                      od nikogo tego nie wymagam i nie oczekuję,

                      > Dla nich papiez nie jest swietoscia tak jak dla
                      > Ciebie.Niektorzy maja dosc papieza a forum jest dla
                      > wszystkich.Rozmawiaj sobie o twym idolu w rodzinnym
                      > gronie i bedziesz mial spokoj.
                      nie,
                      nie będę miał spokoju jak długo na tym FORUM i nie tylko
                      tu będą się pojawiały teksty nawołujące do nienawiści i
                      przemocy, albo jak ten głupi list Krakena pochwalające
                      zamach na cudze życie - w tym przypadku
                      taki skromny indywidualny, zamach na placu świętego
                      Piotra, ale w wielu innych listach są pochwały
                      lub negacja istnienia morderstw masowych jak w Jedwabnem
                      czy w Auschwitz.

                      nie będę miał spokoju ja ani moje dzieci,
                      dopóki będzie szerzona nienawiść i nietolerancja.
                      nigdy nie wiem kiedy uderzy w nas.

                      > Modl sie na przemian raz do papieza,
                      > raz do flagi a raz do orla.W kraju glod i
                      > nedza a on jeszcze raz jedzie doic Wstyd.
                      aż szkoda
                      odpisywać.
            • Gość: kluba1 Re: Bezsensowny upor Ojca Świętego. IP: *.we.client2.attbi.com 28.05.02, 18:45
              Gość portalu: e napisał(a):

              > Niestety wielu katolików zrobiło sobie z papieża ikonę, co jest jawnym
              > świętokradztwem i łamianiem przykazania: "nie będziesz miał bogów cudzych
              > przede mną".
              > Kiedyś weszłam do jakiegoś domu, a tam prawdziwy ołtarzyk. Zdjęcie
              > papieża "przybrane" sztucznymi kwiatami, świeczka, koroneczki, a przed nim
              > mały, domowy... klęcznik.
              > Moja sąsiadka ciągała swoje małe (2 i 3 lata) dzieci w tłum gapiów, gdzie
              > potrafiła czekać kilka godzin na przejazd papieża. A gdy dowiedziała się, że
              > przelatywał śmigłowcem nad naszym blokiem w drodze na lotnisku, to się
              > popłakała z żalu, że nie było jej akurat w domu.
              > Czy ci, którzy się do niego modlą, spowiadają się chociaż z tego?
              > Zgadzam sie ! Slowo " swiety " jest zupelnie niepotrzebnie w uzyciu w wielu
              miejscach !!! Swiete to, Swiete tamto a pozniej wrzask : swieci ksieza dzieci
              molestuja !!! Rodzice zapominaja o pilnowaniu dzieci w otoczeniu ksiezy - w
              koncu jedynie LUDZI !!! Slowa : Swiety, Swieta , Swietobliwosc daja ludziom
              falszywe poczucie bezpieczenstwa !!! I jeszcze pytanie : dlaczego Papiez ma
              tytul " Ojca Swietego " ? Rozumiem, ze niektorzy (?) Jego poprzednicy zostali
              zaliczeni w poczet Swietych, rozumiem rowniez, ze bylo kilku ktorym daleko do
              swietosci bylo, wiec ....?? Czy to tak " na wyrost " taki tytul?

    • Gość: Ewawa Re: Cierpienie Ojca Świętego. IP: 217.153.32.* 27.05.02, 17:22
      Co jest w ludziach że tak bardzo boją się patrzeć na cierpienie, starośc
      brzydotę. Dlaczego ten ich strach tak bardzo nie pozwala im zastanowić się nad
      światem. Zdystansujmy sie do tego. Spróbujmy zrozumieć że na świecie oprócz
      odrestaurowanych gwiazd show-businessu, oprócz wybielonych murzynów i
      zwariowanych na swoim punkcie anorektyczek są ludzie brzydcy, chorzy i
      cierpiący. Po prostu nie zapominajmy o tym, bo tym gorsze będzie zaskoczenie i
      przerażenie jeśli sami staniemy sie ofiarą tej kolei rzeczy. Mysle ze papież
      poniekąd chce właśnie to światu uświadomić może przestrzec. Może chce
      opamiętania dla absurdu do jakiego doszło skomercjalizowane społeczeństwo.
      Nie chcę by to zabrzmiało patetycznie i banalnie, ale warto zastanowić się
      nad pięknem tego co w tym tak dla was brzydkim ciele można odnaleźć. Może
      zadbajmy też o własnego ducha. Moze mniej solariów i żelu do włosów, a więcej
      tolerancji i refleksji.
      • Gość: Dzik Re: Do Ew... IP: *.pse.pl 27.05.02, 17:41
        Dzięki za list.

        Masz rację, w tym jest chyba sedno,
        że świat oszalał na punkcie tego co modne i wygodne.
        Młode dziewczyny dostają anoreksji z obawy by nie
        przytyć, chłopcy łykają anaboliki, nieco starsi robią
        plastyczne operacje byle tylko wyglądac młodziej itd,
        itd.
        Malują włosy, dziewczyny doklejają sobie piersi
        chłopaki bicepsy.

        Targowisko próżności.
        Liczy się to co zdrowe i "piękne".
        Jak w reklamie mydła.
        Jak w telenoweli.

        To co stare i chore można najwyżej oglądać w galerii
        sztuki, a na codzień zamknąć, usunąć z życia bo nam to
        burzy spokój,
        bo przypomina, że my też kiedyś ....
        i nie pomogą żadne operacje, żadne kosmetyki.

        Cierpienie ?
        Chory, który załatwia się w łóżko, lub wyje z bólu.
        A fe. Czym prędzej eutanazja.

        Papież nie jest już rzeźki i zdrowy, nie pasuje nam do
        narodowego panteonu. Niech się usunie. Nie ważne
        co nam chce powiedzieć. Nie ważne że ma nam jeszcze
        coś do powiedzenia. My już wiemy wszystko.

        A jak on wygląda.
        Ledwo chodzi, ślini się, trzęsie, czasem bełkoce.
        Nie chcemy go oglądać.

        No i ileż to kosztuje taki jego przyjazd ?

        Smutny obraz.
        • chicago1 Re: Do Ew... 27.05.02, 18:36
          Gość portalu: Dzik napisał(a):

          > Dzięki za list.
          >
          > Masz rację, w tym jest chyba sedno,
          > że świat oszalał na punkcie tego co modne i wygodne.
          > Młode dziewczyny dostają anoreksji z obawy by nie
          > przytyć, chłopcy łykają anaboliki, nieco starsi robią
          > plastyczne operacje byle tylko wyglądac młodziej itd,
          > itd.
          > Malują włosy, dziewczyny doklejają sobie piersi
          > chłopaki bicepsy.
          >
          > Targowisko próżności.
          > Liczy się to co zdrowe i "piękne".
          > Jak w reklamie mydła.
          > Jak w telenoweli.
          >
          Na znak solidarnosci z papiezem ludzie przestana sie myc,golic,bo to nie wypada
          byc mlodym i zdrowym gdy papiez jest stary i schorowany.


          > To co stare i chore można najwyżej oglądać w galerii
          > sztuki, a na codzień zamknąć, usunąć z życia bo nam to
          > burzy spokój,
          > bo przypomina, że my też kiedyś ....
          > i nie pomogą żadne operacje, żadne kosmetyki.
          > Wszystkich starych i chorych natychmiast wystawic nna ulice niech se ludziska
          poogladaja.

          > Cierpienie ?
          > Chory, który załatwia się w łóżko, lub wyje z bólu.
          > A fe. Czym prędzej eutanazja.
          >
          Dlaczego eutanazja? Lepiej go wystawiac na widowisko tlumow ,niech pada ale
          ludzie maja ucieche .

          > Papież nie jest już rzeźki i zdrowy, nie pasuje nam do
          > narodowego panteonu. Niech się usunie. Nie ważne
          > co nam chce powiedzieć. Nie ważne że ma nam jeszcze
          > coś do powiedzenia. My już wiemy wszystko.
          >
          To co ma do powiedzenia moze rownie dobrze powiedziec z Watykanu.

          > A jak on wygląda.
          > Ledwo chodzi, ślini się, trzęsie, czasem bełkoce.
          > Nie chcemy go oglądać.
          >
          Tobie chyba sprawia przyjemnosc ludzkiego cierpienia?Pewnie swoich bliskich tez
          wystawilbys na takie proby jakie przechodzi papiez.Wyciagnal bys z wygodnegop
          lozka i zaciagnal na zebranie rodzinne bo jeszcze ma cos do powiedzenia,a ,ze
          kazdy krok sprawia mu bol to niewazne.


          > No i ileż to kosztuje taki jego przyjazd ?
          >
          > Smutny obraz.
          >
          zgadzam sie to smutny obraz ,tylko pochyl sie przy okazji nad cierpieniem
          tych,ktorzy cale zycie ciezko pracowali a teraz nie maja ani na chleb ani na
          lekarstwa,ludziom tym odmawia sie pomocy bo pieniadze sa potrzebne na Akademie
          Papieska,na pielgrzymke itd...Dlatego ludzie ci umieraja w milczeniu im nie
          potrzebna eutanazja .
          • Gość: Ewawa Re: Misja IP: 217.153.32.* 28.05.02, 09:44
            chicago1 napisał(a):

            > Na znak solidarnosci z papiezem ludzie przestana sie myc,golic,bo to nie wypada
            >
            > byc mlodym i zdrowym gdy papiez jest stary i schorowany.

            Wydaje mi się że papież własnie JEST zwolennikiem tego co młode i zdrowe, świeże
            i twórcze. Jego spotkania z młodzieżą są tego wyrazem.
            Dlaczego jednak człowiek ,który sie zestarzał pełniąc swoją MISJĘ ma zostać
            zdyskwalifikowany? Świat to nie mecz piłki nożnej.
            Ta jego misja nabiera w tej chwili innego charakteru. Jest przesłaniem, może
            symbolem.


            > > Wszystkich starych i chorych natychmiast wystawic nna ulice niech se ludzi
            > ska
            > poogladaja.

            Jeśli tego naprawdę by chcieli to zgodnie z tolerancją tak modną we współczesny
            świecie - czemu nie. Ale tylko za ich zgodą.


            > Dlaczego eutanazja? Lepiej go wystawiac na widowisko tlumow ,niech pada ale
            > ludzie maja ucieche .

            On sam podejmuje decyzje. Jego umysł jest być może wielokrotnie sprawniejszy niż
            niejednego populisty z dzisiejszych mediów.


            > Tobie chyba sprawia przyjemnosc ludzkiego cierpienia?Pewnie swoich bliskich tez
            >
            > wystawilbys na takie proby jakie przechodzi papiez.Wyciagnal bys z wygodnegop
            > lozka i zaciagnal na zebranie rodzinne bo jeszcze ma cos do powiedzenia,a ,ze
            > kazdy krok sprawia mu bol to niewazne.
            >

            Rozumienm ,że twoja litość dla niego wypływa jedynie ze szlachetnych pobudek. Ale
            to jest człowiek który posiada własną wolę i tak zdecydował.


            .
            > >
            > zgadzam sie to smutny obraz ,tylko pochyl sie przy okazji nad cierpieniem
            > tych,ktorzy cale zycie ciezko pracowali a teraz nie maja ani na chleb ani na
            > lekarstwa,ludziom tym odmawia sie pomocy bo pieniadze sa potrzebne na Akademie
            > Papieska,na pielgrzymke itd...Dlatego ludzie ci umieraja w milczeniu im nie
            > potrzebna eutanazja .

            Czy ty masz pojęcie o wydatkach ,których dokonuje sie z budżetu państwa?! Czy ty
            oglądasz tylko jeden program w TV?! A może czytujesz tylko jeden rodzaj gazet?
            Sądząc po twoim rozeznaniu w ekonomii możnaby wysnuć wniosek, że nie rozglądzsz
            się na boki.


            • chicago1 Re: Misja 28.05.02, 10:21
              Gość portalu: Ewawa napisał(a):

              > chicago1 napisał(a):
              >
              > > Na znak solidarnosci z papiezem ludzie przestana sie myc,golic,bo to nie w
              > ypada
              > >
              > > byc mlodym i zdrowym gdy papiez jest stary i schorowany.
              >
              > Wydaje mi się że papież własnie JEST zwolennikiem tego co młode i zdrowe, śwież
              > e
              > i twórcze. Jego spotkania z młodzieżą są tego wyrazem.
              > Dlaczego jednak człowiek ,który sie zestarzał pełniąc swoją MISJĘ ma zostać
              > zdyskwalifikowany? Świat to nie mecz piłki nożnej.
              > Ta jego misja nabiera w tej chwili innego charakteru. Jest przesłaniem, może
              > symbolem.
              >
              Po co wiec te uzalanie sie nad Jego cierpieniem?Nie dokonczylas tej pieknej mysli
              symbolem a czego?Zgadzam sie,ze swiat to nie mecz pilki noznej ale nawet
              papiezowi nalezy sie odpoczynek.Papiezem jest z wyboru ludzi.Jest czlowiekiem i
              jak jest chory do czego ma prawo to niech choruje jak kazdy.A jak nie chce to sie
              nad nim nie uzalajcie.
              >
              > > > Wszystkich starych i chorych natychmiast wystawic nna ulice niech se
              > ludzi
              > > ska
              > > poogladaja.
              >
              > Jeśli tego naprawdę by chcieli to zgodnie z tolerancją tak modną we współczesny
              >
              > świecie - czemu nie. Ale tylko za ich zgodą.
              >
              Przelec sie po szpitalach i spytaj co o tym mysla ,w czym problem?
              >
              > > Dlaczego eutanazja? Lepiej go wystawiac na widowisko tlumow ,niech pada al
              > e
              > > ludzie maja ucieche .
              >
              > On sam podejmuje decyzje. Jego umysł jest być może wielokrotnie sprawniejszy ni
              > ż
              > niejednego populisty z dzisiejszych mediów.
              >
              > Z tylm ,ze nie masz pewnosci ,o czym swiadczy to "jest byc moze"
              > > Tobie chyba sprawia przyjemnosc ludzkiego cierpienia?Pewnie swoich bliskic
              > h tez
              > >
              > > wystawilbys na takie proby jakie przechodzi papiez.Wyciagnal bys z wygodne
              > gop
              > > lozka i zaciagnal na zebranie rodzinne bo jeszcze ma cos do powiedzenia,a
              > ,ze
              > > kazdy krok sprawia mu bol to niewazne.
              > >
              Brak odpowiedzi a to dlaczego?
              >
              > Rozumienm ,że twoja litość dla niego wypływa jedynie ze szlachetnych pobudek. A
              > le
              > to jest człowiek który posiada własną wolę i tak zdecydował.
              >
              > I znowu jezeli tak zdecydowal to prosze sie nie litowac,a drugiemu
              czlowiekowi,ktory nie chce cierpiec nie zabraniajcie prawa do eutanazji ,tez
              uszanujcie jego wybor.
              > .
              > > >
              > > zgadzam sie to smutny obraz ,tylko pochyl sie przy okazji nad cierpieniem
              >
              > > tych,ktorzy cale zycie ciezko pracowali a teraz nie maja ani na chleb ani
              > na
              > > lekarstwa,ludziom tym odmawia sie pomocy bo pieniadze sa potrzebne na Akad
              > emie
              > > Papieska,na pielgrzymke itd...Dlatego ludzie ci umieraja w milczeniu im ni
              > e
              > > potrzebna eutanazja .
              >
              > Czy ty masz pojęcie o wydatkach ,których dokonuje sie z budżetu państwa?! Czy t
              > y
              > oglądasz tylko jeden program w TV?! A może czytujesz tylko jeden rodzaj gazet?
              > Sądząc po twoim rozeznaniu w ekonomii możnaby wysnuć wniosek, że nie rozglądzsz
              >
              > się na boki.
              >
              Zgadza sie ogladam tylko jeden program w TV,w ktorym ciagle pokazywany jest
              Papiez ,Glemp Jankowski w swych luksusowych autkach.
              Gdybys sie dobrze rozejrzala na boki zobaczylabys duzo i biedy i moze nad tym bys
              sie rozczulila a nie nad jednym czlowiekiem,ktory cale zycie spedzil w luksusowym
              palacu a teraz obnosi sie za swoja choroba .Jak jestes taka litosciwa to sie
              zatrudnij w szpitalu lub w hospicjum tam tez sa ludzie chorzy ,ktorzy cierpia.
              >

              • Gość: Ewawa Re: Misja IP: 217.153.32.* 28.05.02, 10:43
                chicago1 napisał(a):

                > Przelec sie po szpitalach i spytaj co o tym mysla ,w czym problem?


                Przecież papieża nie wyciągnięto ze szpitala ani innego łóżka.
                Ja myślę że użalanie sie nad nim to pomyłka. Nie sądzę, że on tego potrzebuje. Ja
                przez szcunek dla niego nie chcę jego dyskredytacji z powodu wieku.
                Myślę że ci którym tak przeszkadza jego cierpieniu mają jakies problemy z
                postrzeganiem świata i jego prawdziwych wartości. Może za bardzo poddaja się
                kreatorom poglądów z mediów. A może są poprostu dobrymi ludźmi... I tylko nie są
                w stanie prawidłowo zinterpretować oczywistych zjawisk, tak jak choćby
                pielgrzymowanie starego człowieka, który chce ciągle być z ludźmi i ciągle jest
                im potrzebny.




                > > I znowu jezeli tak zdecydowal to prosze sie nie litowac,a drugiemu
                > czlowiekowi,ktory nie chce cierpiec nie zabraniajcie prawa do eutanazji ,tez
                > uszanujcie jego wybor.


                JA się nie lituję ja podziwiam. O litości mówią inni.
                Dyskusja o eutanazji- odrebny temat.



                > Zgadza sie ogladam tylko jeden program w TV,w ktorym ciagle pokazywany jest
                > Papiez ,Glemp Jankowski w swych luksusowych autkach.
                > Gdybys sie dobrze rozejrzala na boki zobaczylabys duzo i biedy i moze nad tym b
                > ys
                > sie rozczulila a nie nad jednym czlowiekiem,ktory cale zycie spedzil w luksusow
                > ym
                > palacu a teraz obnosi sie za swoja choroba .Jak jestes taka litosciwa to sie
                > zatrudnij w szpitalu lub w hospicjum tam tez sa ludzie chorzy ,ktorzy cierpia.
                > >

                Tak widzę papieża, widzę Glempa i innych księży. Ja widzę wszystko i umiem sie
                zdystansować. Ale nie mam pewności, czy ty widziśz Millera, który przyznasz
                nierzadko zagląda z wszystkich kanałów, widzę Kwasniewską w galowych stojach,jej
                męza i dosc często Oleksego,który bardzo z urody mi nie pasuje. Nie wiem dlaczeo
                tego typu fizjonomie są wobec siebie tak bezkrytyczne i czestują nas ustawicznie
                swoim widokiem.
      • Gość: Jaceq Re: Cierpienie Ojca Świętego. IP: *.szeptel.net.pl 27.05.02, 19:57
        Gość portalu: Ewawa napisał(a):

        > na świecie oprócz
        > odrestaurowanych gwiazd show-businessu, oprócz wybielonych murzynów i
        > zwariowanych na swoim punkcie anorektyczek

        Ależ w/w jest właśnie brzydkie!

        Moze mniej solariów i żelu do włosów,

        j.w.

    • Gość: m.anioł to bardzo ważne, żeby wiedzieć kiedy odejść....... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.02, 18:21
    • Gość: berek pytanie do Dzika, ew. innych znawców tematu IP: *.isk.net.pl / 192.168.5.* 27.05.02, 18:32

      jakie kryteria powinien spełniać człowiek, aby można go było uznać za
      świętego/błogosławionego?
      • Gość: Dzik Re: pytanie do Dzika, ew. innych znawców tematu IP: *.pse.pl 28.05.02, 11:34
        Gość portalu: berek napisał(a):

        >
        > jakie kryteria powinien spełniać człowiek, aby można go
        > było uznać za świętego/błogosławionego?
        nie jestem 'znawcą tematu' tylko prostym katolkiem ale
        skoro mnie wywołałeś piszę co wiem na ten temat.

        człowiek, by był uznany za błogosławionego/świętego
        musi:
        1) niestety najpierw zakońćzyć życie ziemskie,
        które podlega ocenie w procesie beatyfikacji/kanonizacji.
        2) żyć zgodnie z nauką Chrystusa,
        dając całym życiem świadectwo Chrystusowi,
        w czynach i słowach.
        3) niekoniecznie zaraz umrzeć za wiarę choć takie
        męczeństwo jest najpewniejszym i najdroższym świadectwem
        wierności Chrystusowi.

        powinien być otoczony szacunkiem Kościoła i pewnym kultem
        wśród wiernych. Kult ten potwierdzać się powinien
        wiarą w duchową obecność osoby błogosławionej/świętej
        w Kościele, wiarą w za przeproszeniem cuda za
        wstawiennictwem tej osoby.

        Proces beatyfikacji/kanonizacji prowadzi specjalna
        watykańska instytucja kościoła.

        Tyle co wiem.
        Chyba za bardzo nie nazmyślałem.
        • Gość: berek Re: pytanie do Dzika, ew. innych znawców tematu IP: *.isk.net.pl / 192.168.5.* 28.05.02, 12:40
          dzięki.
          a czy ewentualne wycofanie się na emeryturę nie przekreśla dotychczasowych
          zasłóg - z punktu widzenia procesu beatyfikacyjnego?
          wydaje się, że coś musi być na rzeczy

          pzdr
          • Gość: Dzik Re: do b.... IP: *.pse.pl 28.05.02, 13:43
            Gość portalu: berek napisał(a):

            > dzięki.
            > a czy ewentualne wycofanie się na emeryturę nie
            > przekreśla dotychczasowych
            > zasłóg - z punktu widzenia procesu beatyfikacyjnego?
            > wydaje się, że coś musi być na rzeczy
            nie sądzę, by papież tak kalkulował, że np będzie
            specjalnie cierpiał by trafić na ołtarze, lub że
            ewentualne przejście na emeryturę mogłoby mieć wpływ na
            ewentualny proces kanonizacji.

            wielkie są Jego zasługi dla Kościoła, ale czy zasłużył
            aż na świętość nie wiem.

            papież to nie jest stanowisko jak np prezydent,
            nie bardzo może się wycofać, zrezygnować przejść
            na emeryturę, odpocząć. to w zasadzie dożywotnia misja.

            to, że cierpi nie jest dla niego z pewnością żadnym
            argumentem za tym by przestał być papieżem, by przestał
            zastępować świętego Piotra.

            gdyby przestawał kontaktować byłby to argument za
            ustąpieniem,
            brak sił fizycznych nie koniecznie.

            Steven Hawkins, jeździ na elektrycznym wózku, jest w
            zasadzie bezwładny i pisze książki naukowe czy
            popularnonaukowe kontaktując się ze światem prawie
            wyłacznie za pomocą klawiatury komputera i syntetyzatora
            głosu.
            Więc tak też można.
            Choć nikomu tego nie życzę.

            Papież jest przywódcą duchowym
            i tak długo jak duch w nim ochoczy a umysł nie zaćmiony
            może spełniać swą posługę.

            Na raze nie odwołuje żadnej ze swych pielgrzymek.
            To Jego decyzja.



            pzdr

      • Gość: e Re: pytanie do Dzika, ew. innych znawców tematu... IP: 212.244.77.* 08.06.02, 08:39
        Gość portalu: berek napisał(a):

        >
        > jakie kryteria powinien spełniać człowiek, aby można go było uznać za
        > świętego/błogosławionego?

        Święty to człowiek, który żyje zgodnie z wolą Boga. I tyle tylko.
    • Gość: CNOTA Re: NATURA ZYCIA CNOTLIWEGO IP: *.btpl.org 27.05.02, 22:50
      PRUDENTIA MATER VITUORUM EST

      WSZYSTKO CO JEST NA LEWO LUB PRAWO OD CENTUM SRODKA JEST DEFEKTEM/GRZECHEM

      WOJTYLA NIE SZANOWAL SIE

      JADL TYLE ZE TERAZ NOGI NIE MOGA UNIESC CIEZARU CIALA

      NIE MIAL CZASU NA WYPOCZYNEK - WSZYSTKIE PAPIERY MUSIALY PRZEJSC PRZEZ JEGO RECE
      NIE UFAL PRACOWNIKOM

      WIEC;

      NIEBYLO ZYCIA CNOTLIWEGO KTORE JEST POTRZEBNE DO SWIETOSCI ALE BYLY NADUZYCIA
      NA LEWO I PRAWO OD R O Z T R O P N O S C I KTORA JEST MATKA WSZYSTKICH CNOT

      Teraz trzeba zbierac wyniku glupiego stylu zycia
    • Gość: arsen Re: Cierpienie Ojca Świętego. IP: *.dgt.com.pl / 192.168.5.* 28.05.02, 13:47
      widzę, facet, że odjebało ci kompletnie. Jak można tak skretynieć?
    • Gość: Kagan Re: Cierpienie Ojca Świętego. IP: *.vic.bigpond.net.au 28.05.02, 14:53
      Gość portalu: Dzik napisał(a):

      > Cierpienie Ojca Świętego.
      Pchal sie na ten stolek za wszelka cene, nawet za cene przedwczesnej
      smierci Jana Pawla I, to teraz zbiera owoce swej dzialalnosci...
      >
      > Już nie ma wątpliwości, że cierpi.
      > Brakuje Mu sił. Może upaść w każdej chwili.
      > Może to była Jego ostatnia pielgrzymka.
      I dobrze. Wstyd jest byc Polakiem jak sie oglada jego glupawa gebe
      w TV... :(

      > Może już do nas nigdy nie przyjedzie.
      I dobrze! Te ciagle wizytacje rujnuja skarb biednego panstwa...

      > Na razie idzie dalej.
      > Czasem już raczej jedzie niż idzie,
      > ale nie chce się zamykać za spiżową bramą
      > jak to kiedyś robili papieże.
      > Papieże noszeni po placy Świętgo Piotra w lektyce.
      > Machający do wiernych z wysokości majestatu.
      > Wcale nie tak dawno. Raptem kilkadziesiąt lat temu.
      Prawdziwi papieze, a nie karierowicze z galicyjskiej prowincji...

      > JPII chce być z ludźmi. Wsród ludzi.
      > By dotrzeć ze swoim słowem do jak największej liczby.
      > Do tych którzy są otwarci na Jego słowa.
      A ci, co maja go dosc, to sie nie licza?

      > Słowa jak ziarno.
      ZATRUTE!

      > Jak by się ucieszyli ci, którzy odrzucają Jego naukę,
      > gdyby na zawsze zamilkł.
      Beda sie smucic, bo nikt tak dobrze nie kompromituje katolicyzmu rzymskiego,
      jak papiez Wojtyla!

      > ........................
      >
      > Jego cierpienie więcej do mnie przemawia niż Jego homilie.
      > Jest świadectwem.
      Jego trzymania sie stolka do konca, za wszelka cene...

      > Gdyby Jezus nie cierpiał na krzyżu
      > być może Jego nauka podzieliłaby los nauki innych
      > wędrownych filozofów.
      Jak Jeszu (Jezus) byl Bogiem, to NIE mogl cierpiec, jak byl
      uzurpatorem, to na te cierpienia zasluzyl!
      Podobnie jak Wojtyla!
      • miedz_brzeczaca Re: Cierpienie Ojca Świętego. 28.05.02, 17:36
        Dzik, moje wielkie dzięki za ten wątek! Mądry i potrzebny (tj. mądre i
        potrzebne jest to, co Ty w nim napisałeś)!
    • Gość: wyz.Post Kto cierpi, ten ma rację ????????????????????????? IP: 217.153.53.* 28.05.02, 17:46
      Gość portalu: Dzik napisał(a):

      > Jego cierpienie więcej do mnie przemawia niż Jego
      > homilie.
      > Jest świadectwem.
      >
      > Gdyby Jezus nie cierpiał na krzyżu
      > być może Jego nauka podzieliłaby los nauki innych
      > wędrownych filozofów.
      >

      Czyli co? Kto cierpi, ten ma rację?
      • Gość: Kagan Re: Kto cierpi, ten ma rację ????????????????????????? IP: *.ha.pwr.wroc.pl 28.05.02, 18:23
        Gość portalu: wyz.Post napisał(a):

        > Gość portalu: Dzik napisał(a):
        >
        > > Jego cierpienie więcej do mnie przemawia niż Jego
        > > homilie.
        > > Jest świadectwem.
        > >
        > > Gdyby Jezus nie cierpiał na krzyżu
        > > być może Jego nauka podzieliłaby los nauki innych
        > > wędrownych filozofów.
        > >
        >
        > K: Ja rowniez czytam pozycje wielu filozofow. I jak podzielaja moj poglad w tej
        kwestii. Nawet u mnie czasem bywaja ale w sumie to sie zgadzamy.

      • Gość: Dzik Re: Kto cierpi, do wyz.Post IP: *.pse.pl 29.05.02, 10:37
        > Gość portalu: wyz.Post
        > > Gość portalu: Dzik napisał(a):
        > > Jego cierpienie więcej do mnie przemawia niż Jego
        > > homilie.
        > > Jest świadectwem.
        > >
        > > Gdyby Jezus nie cierpiał na krzyżu
        > > być może Jego nauka podzieliłaby los nauki innych
        > > wędrownych filozofów.
        > >
        >
        > Czyli co ? Kto cierpi, ten ma rację ?
        >
        nie,
        dobrze wiesz,
        że można mieć rację nie cierpiąc,
        albo nie mieć racji cierpiąc.
        bardziej ma się piernik do wiatraka niż cierpienie do
        racji.

        gdybyś był chrześcijaninem, albo, po prostu,
        gdybyś w coś bardzo wierzył i gdybyś był gotów
        poświęcić temu w co wierzysz coś bardzo ci drogiego
        np własne zdrowie czy nawet życie,
        przy odrobienie dobrej woli,
        może zrozumiałbyś co miałem na myśli.

        papież nie rezygnuje z pielgrzymek i spotkań z ludźmi,
        pomimo cierpień jakie są z tym związane.
        Cierpień z pewnością nie tylko fizycznych
        ale i duchowych.

        Pytanie, dlaczego, dla kogo to robi ?
        Czy dla sławy, poklasku tłumów ?
        Czy dla rozrywki, bo chce zwiedzać świat, zresztą na
        cudzy koszt ?

        Możesz wierzyć lub nie wierzyć w co chcesz - Bóg dał ci
        wolną wolę - i myśleć o tym co chcesz - Bóg dał ci
        rozum, możesz też w niego nie wierzyć - ale miliony
        wiernych i niewiernych, wychodzą papieżowi na
        spotkanie.

        Katolicy, a może nie tylko oni, wierzą w słowa papieża.
        Słowa o Zbawieniu, życiu wiecznym, miłości Boga.
        To budzi nienawiść i niechęć. Wiem. Jego słowa są
        trudne i świat często je odrzuca. Ale ci, którzy się
        z nim spotykają w to wierzą.
        Mamy wolność i nic temu do tego, kto nie wierzy.

        Papież, narażajac się na cierpienie i trudy pielgrzymek
        daje świadectwo, że ważniejsze dla niego są te
        spotkania z ludźmi.
        Ludzie odwzajemniają mu się, też narażajac się na
        wyrzeczenia i trudy.
        Ile godzin czekają na niego w skwarze albo deszczu czy
        chłodzie.
        Tylko po to by go spotkać.
        Takie są fakty !

        Dla wielu ludzi i dla niego też naważniejsze jest już
        samo spotkanie.

        -----------------------------

        A wracając do Jezusa.
        Jego nauka o zbawieniu bez Jego śmierci na krzyżu nie
        miała sensu.
        Wie to każdy chrześcijanin.



        • laik Re: Kto cierpi, do Dzika 29.05.02, 11:31
          Gość portalu: Dzik napisał(a):

          ........ A wracając do Jezusa.
          > Jego nauka o zbawieniu bez Jego śmierci na krzyżu nie
          > miała sensu.
          > Wie to każdy chrześcijanin.


          Motyw z "Kolumbowie rocznik 20":

          Powstaniec (Powstanie Warszawskie) patrzy na figurę Jezusa i w myślach mówi:
          - Chełpisz się, że oddałeś życie za ludzkość! My potrafimy oddawać życie za
          jednego kumpla...

          No to jak to jest, Szanowny Dziku, z tym poświęceniem Jezusa?
          Czy to było coś nadzwyczajnego? Czy tylko niektórzy chcą, żeby tak to wyglądało?..

          • Gość: Dzik Re: Kto cierpi, do laika IP: *.pse.pl 29.05.02, 11:56
            laik napisał(a):

            > Gość portalu: Dzik napisał(a):
            >
            > ........ A wracając do Jezusa.
            > > Jego nauka o zbawieniu bez Jego śmierci na krzyżu nie
            > > miała sensu.
            > > Wie to każdy chrześcijanin.
            >
            >
            > Motyw z "Kolumbowie rocznik 20":
            >
            > Powstaniec (Powstanie Warszawskie) patrzy na figurę
            > Jezusa i w myślach mówi:
            > - Chełpisz się, że oddałeś życie za ludzkość! My
            > potrafimy oddawać życie za jednego kumpla...
            >
            > No to jak to jest, Szanowny Dziku, z tym poświęceniem
            > Jezusa?
            > Czy to było coś nadzwyczajnego? Czy tylko niektórzy
            > chcą, żeby tak to wyglądało ?..
            >

            bardzo ładnie,
            możemy jeszcze napisać, że miliony ludzi cierpiało
            bardziej od Jezusa. Dłużej i bardziej okrutnie.

            To prawda, ale śmierć Jezusa nie była wyjątkowa
            ze względu na jej charakter - była to 'zwykła', rutynowa
            wtedy kara śmierci w Judei i nie tylko tam. Tak umierali
            złoczyńcy.
            Nie wiem, czy łatwiej jest umrzeć za kumpla czy za
            ludzkość, łatwiej za przyjaciela czy wroga.
            Nikt tego nie wie, bo nikt nie mógł umrzeć dwa razy -
            raz za kumpla, raz nie i porównać co łatwiejsze.

            Śmierć Jezusa była wyjątkowa ze względu na Jego osobę
            i jej motyw.
            Oczywiście, wyjątkowa tylko dla tych którzy w Niego
            uwierzyli, ale zgodzisz się, że śmierć Jezusa wpłynęła
            na losy świata w większym stopniu niż śmierć bohatera
            Kolumbów.

            I jeszcze jedno,
            Jezus nigdy się niczym nie chełpił.


        • Gość: Orion Re: Kto cierpi, do Dzika IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.02, 15:33
          Gość portalu: Dzik napisał(a):

          > papież nie rezygnuje z pielgrzymek i spotkań z ludźmi,
          > pomimo cierpień jakie są z tym związane.
          > Cierpień z pewnością nie tylko fizycznych
          > ale i duchowych.
          >
          > Pytanie, dlaczego, dla kogo to robi ?
          > Czy dla sławy, poklasku tłumów ?
          > Czy dla rozrywki, bo chce zwiedzać świat, zresztą na
          > cudzy koszt ?

          mania (p.łc. z gr. manía ‘szał’) 1. przesadne, silne zainteresowanie czymś;
          pasja, konik. 2. psych. zaburzenie psychiczne w postaci chorobowego pobudzenia
          nastrojowego, myślowego i psychoruchowego, które występuje przy niektórych
          chorobach psychicznych, np. schizofrenii i psychozach organicznych; n.os. maniak
          (ang. maniac, fr. maniaque z p.łc. maniacus ‘ogarnięty manią’ z gr. manía ‘szał’).
          [cytat za: encyklopedia.onet.pl]

          > Papież, narażajac się na cierpienie i trudy pielgrzymek
          > daje świadectwo, że ważniejsze dla niego są te
          > spotkania z ludźmi.
          > Ludzie odwzajemniają mu się, też narażajac się na
          > wyrzeczenia i trudy.
          > Ile godzin czekają na niego w skwarze albo deszczu czy
          > chłodzie.
          > Tylko po to by go spotkać.
          > Takie są fakty !
          >
          > Dla wielu ludzi i dla niego też naważniejsze jest już
          > samo spotkanie.

          psychoza zbiorowa – czasowe wystąpienie objawów zaburzeń psychicznych, silnych
          zachowań emocjonalnych u większej grupy ludzi, powstałe przez przeniesienie na
          drodze sugestii od jednej osoby.
          [cytat za: encyklopedia.onet.pl]
          • Gość: Dzik Re: Kto cierpi, do O..... IP: *.pse.pl 29.05.02, 15:45
            reasumując,
            twoja diagnoza:

            pielgrzymki JPII to
            zbiorowa psychoza na widok maniaka.


            dziękuję
            zapisałem.



            • Gość: Orion Re: Kto cierpi, do Dzika IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.02, 15:51
              Gość portalu: Dzik napisał(a):

              > reasumując,
              > twoja diagnoza:
              >
              > pielgrzymki JPII to
              > zbiorowa psychoza na widok maniaka.
              >
              >
              > dziękuję
              > zapisałem.


              A ja dziękuję za dodefiniowanie :)
    • Gość: Admirati Re: Swiety Papiez Jan Pawel II IP: *.waveform.net 06.06.02, 15:09
      Mialem okazje spotkania i pracowania z nim i dla niego

      Czlowiek pracy - nie stracil w zyciu swoim jedna sekunde na NIE TWORCZA PRACE
      dla ludzkosci.

      Czlowiek modlitwy - jak nie pracowal to modlil sie: idac z biura do jadalni
      modlil sie; idac na spacer - modlil sie; myjac sie - modlil sie; przyjmujac
      gosci - modlil sie: byly to krotkie wezwania: Boze kochac Cie; blogoslaw gosci,

      Piszac - kazda strone zaczyna wezwaniem modlitewnym: na chwale boza; niech
      bedzie Bog uwielbiony

      Czlowiek cierpienia: z cierpliwoscia, miloscia i przebaczeniem przyjmuje
      wszystkie negatywne zdania o jego pracy i , jak kapitam, idzie naprzod z lodzia
      piotrowa. Cierpienia fizyczne spalaja teraz jego zycie

      Umrze jako niekrwawa ofiara zlozona za ludzkosc Bogu Najwyzszemu
      • Gość: Kraken Re: Swiety Papiez Jan Pawel II IP: *.ipt.aol.com 06.06.02, 18:28
        Gość portalu: Admirati napisał(a):

        > Mialem okazje spotkania i pracowania z nim i dla niego
        >
        > Czlowiek pracy - nie stracil w zyciu swoim jedna sekunde na NIE TWORCZA PRACE
        > dla ludzkosci.
        >
        > Czlowiek modlitwy - jak nie pracowal to modlil sie: idac z biura do jadalni
        > modlil sie; idac na spacer - modlil sie; myjac sie - modlil sie; przyjmujac
        > gosci - modlil sie: byly to krotkie wezwania: Boze kochac Cie; blogoslaw gosci,
        >
        > Piszac - kazda strone zaczyna wezwaniem modlitewnym: na chwale boza; niech
        > bedzie Bog uwielbiony
        >
        > Czlowiek cierpienia: z cierpliwoscia, miloscia i przebaczeniem przyjmuje
        > wszystkie negatywne zdania o jego pracy i , jak kapitam, idzie naprzod z lodzia
        > piotrowa. Cierpienia fizyczne spalaja teraz jego zycie
        >
        > Umrze jako niekrwawa ofiara zlozona za ludzkosc Bogu Najwyzszemu


        -Kr.A SKAD TY GLUPI SKURWYSYNU MOZESZ WIEDZIEC O CO SIE LOLEK MODLI???Wszak
        wedlug nawet katolskiego podejscia,modlitwa jest sprawa tak osobista jak SRANIE-
        czy przyszloby co do glowy opowiadac czym srales???-A jesli Lolek sie tym chelpi-
        to te jego "modlitwe" MOZNA PSU POD OGON WRAZIC!!!

        A ZDECHNIE POGARDZANY PRZEZ SWIAT!!!-I chuj mu w dupe-aby przypomnialy mu
        sie "pieszczoty" biskupa Sapiehy!!
        • Gość: wyz.Post Re: Swiety Papiez Jan Pawel II IP: 217.153.53.* 06.06.02, 18:39
          Czytales uwaznie to, co ten Admirati napisal? Przeciez on sobie robil jaja, a
          ty to biezesz na powaznie.
          • Gość: Kraken Re: Swiety Papiez Jan Pawel II IP: *.ipt.aol.com 06.06.02, 19:09
            Gość portalu: wyz.Post napisał(a):

            > Czytales uwaznie to, co ten Admirati napisal? Przeciez on sobie robil jaja, a
            > ty to biezesz na powaznie.

            -Kr. Wiem,ze sobie jajcuje,ale jednak ja mowie powaznie,jako,ze wszechobecne jest
            przekonanie o tym jakoby wojtyla stale sie modlil-a to w intencji uzywajacych
            prezerwatywy,a to o pokoj i takie tam duperele-A SKUTEK JEGO 'MODLOW" widoczny
            jest golym okiem-wiec albo nie ma sily przebicia-wiec powinien zlozyc urzad-albo
            ten jego szef jest tylko wymyslem-wiec rowniez powinien zrezygnowac
            • Gość: Oszolom Re: Swiety Papiez Jan Pawel II IP: *.its.deakin.edu.au / 139.132.69.* 07.06.02, 08:23
              Gość portalu: Kraken napisał(a):
              > Gość portalu: wyz.Post napisał(a):
              > Czytales uwaznie to, co ten Admirati napisal? Przeciez on sobie robil jaja, a
              > ty to biezesz na powaznie.
              >
              -Kr. Wiem,ze sobie jajcuje,ale jednak ja mowie powaznie,jako,ze wszechobecne jest
              przekonanie o tym jakoby wojtyla stale sie modlil-a to w intencji uzywajacych
              prezerwatywy,a to o pokoj i takie tam duperele-A SKUTEK JEGO 'MODLOW" widoczny
              jest golym okiem-wiec albo nie ma sily przebicia-wiec powinien zlozyc urzad-albo
              ten jego szef jest tylko wymyslem-wiec rowniez powinien zrezygnowac
              O: Jak smiesz zydzie-karakenie nabijac sie z Ojca Swietego!
              On sie tez modli za takie kreatury jak ty czy kagan! Skad wiesz,
              ze jego modly nie odnosza skutkow! Sam znam przypadek, ze rodzina chorego
              na AIDS poprosila Ojca Sw. o modly, i kolejny test przyniosl
              rezultat negatywny, i to po paru zaledwie tygodniach modlow!
              • Gość: Kraken Re: Swiety Papiez Jan Pawel II IP: *.ipt.aol.com 07.06.02, 15:44
                Gość portalu: Oszolom napisał(a):


                > O: Jak smiesz zydzie-karakenie nabijac sie z Ojca Swietego!
                > On sie tez modli za takie kreatury jak ty czy kagan! Skad wiesz,
                > ze jego modly nie odnosza skutkow! Sam znam przypadek, ze rodzina chorego
                > na AIDS poprosila Ojca Sw. o modly, i kolejny test przyniosl
                > rezultat negatywny, i to po paru zaledwie tygodniach modlow!


                -Kr.Juz raz pisalem,ze z radoscia oddalbym 10 lat zycia aby byc Zydem-(ale takim
                prawdziwym,nie farbowanym) wychowankiem szkoly Mosze Dajana(ten umial postepowac
                z arabusami)-to po pierwsze
                po drugie-moze lepiej,niech ten skurwysyn za mnie sie nie modli-a na pewno
                poprawi mi sie!!!Modli sie podobno ten chuj za Polske-I CZEGO SIE KURWA
                DOMODLIL???
                a ten przypadek z "adidasem" -nie dotyczyl aby ciebie samego???
                I tak na koniec-nie podszywaj sie pod cudze nicki-nieladnie!!
            • Gość: olo Re: Swiety Papiez Jan Pawel II IP: *.pl 07.06.02, 14:40
              kraken to stara pierdoła
              • Gość: Pipin-2 Walniety Papiez Jan Pawel II IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 07.06.02, 15:04
                I zdrowo jest pojebany ten Bialy Knur z Wadowic,swiniak opetany przez utopijna
                ideologie.....
              • Gość: Kraken Re: Swiety Papiez Jan Pawel II IP: *.ipt.aol.com 07.06.02, 15:47
                Gość portalu: olo napisał(a):

                > kraken to stara pierdoła


                -Kr. Lepiej byc "starym" pierdola,niz maloletnim obsikiwaczem wlasnych nogawek!!
                • Gość: olo Re: Swiety Papiez Jan Pawel II IP: *.pl 08.06.02, 17:38
                  kraken, ty kretynie, leczysz nz tym forum jakieś swoje kompleksy, które gówno
                  mnie obchodzą.
                  nie podoba ci się papież - spierdalaj
                  żyj i daj życ innym
                  to napisał pan olo
                  nie musisz odpisywać rupieciu bo twoje debilstwo polega min. na tym że ja wiem
                  co ty odpowiesz. jesteś chujowo przewidywalny
            • Gość: wyz.Post Re: Swiety Papiez Jan Pawel II IP: 217.153.53.* 07.06.02, 17:27
              Gość portalu: Kraken napisał(a):

              > -Kr. Wiem,ze sobie jajcuje,ale jednak ja mowie powaznie,jako,ze wszechobecne je
              > st
              > przekonanie o tym jakoby wojtyla stale sie modlil-a to w intencji uzywajacych
              > prezerwatywy,a to o pokoj i takie tam duperele-A SKUTEK JEGO 'MODLOW" widoczny
              > jest golym okiem-wiec albo nie ma sily przebicia-wiec powinien zlozyc urzad-alb
              > o
              > ten jego szef jest tylko wymyslem-wiec rowniez powinien zrezygnowac

              A może teraz inne sprawy odłożył na bok i modli się wyłącznie o swój wyjazd do
              Moskwy? ;)
    • Gość: Jerzy Re: Cierpienie Ojca Świętego. IP: 208.145.81.* 08.06.02, 01:19
      Drogi Dziku,
      Dawno mnie nie bylo na forum, dzisiaj zajrzalem i znalazlem twoja poezje o JP 2.
      Serdecznie wspolczuje czlowiekowi, ktoremu nie pozwala sie wypoczac po trudach
      zycia.
      Czy nie sadzisz, ze sposob w jaki hierarchia traktuje JP 2 uwlacza jego godnosci
      jako czlowieka. Wiesz, ze nie zgadzam sie z nauka papieza, ale zal mi go, gdyz
      mimo podeszlego wieku i choroby jest nadal wykorzystywany do kreowania przyszlych
      miejsc pielgrzymkowych.

      Jerzy



      Gość portalu: Dzik napisał(a):

      > Cierpienie Ojca Świętego.
      >
      > Już nie ma wątpliwości, że cierpi.
      > Brakuje Mu sił. Może upaść w każdej chwili.
      > Może to była Jego ostatnia pielgrzymka.
      > Może już do nas nigdy nie przyjedzie.
      >
      > Na razie idzie dalej.
      > Czasem już raczej jedzie niż idzie,
      > ale nie chce się zamykać za spiżową bramą
      > jak to kiedyś robili papieże.
      > Papieże noszeni po placy Świętgo Piotra w lektyce.
      > Machający do wiernych z wysokości majestatu.
      > Wcale nie tak dawno. Raptem kilkadziesiąt lat temu.
      >
      > JPII chce być z ludźmi. Wsród ludzi.
      > By dotrzeć ze swoim słowem do jak największej liczby.
      > Do tych którzy są otwarci na Jego słowa.
      > Słowa jak ziarno.
      >
      > Jak by się ucieszyli ci, którzy odrzucają Jego naukę,
      > gdyby na zawsze zamilkł.
      >
      > ........................
      >
      > Jego cierpienie więcej do mnie przemawia niż Jego
      > homilie.
      > Jest świadectwem.
      >
      > Gdyby Jezus nie cierpiał na krzyżu
      > być może Jego nauka podzieliłaby los nauki innych
      > wędrownych filozofów.
      >

      • Gość: Dzik Re: Cierpienie Ojca Świętego. IP: *.pse.pl 10.06.02, 10:33
        Gość portalu: Jerzy napisał(a):

        > Serdecznie wspolczuje czlowiekowi, ktoremu nie pozwala
        > sie wypoczac po trudach zycia.

        a wiesz może, kto mu nie pozwala ?
        prasa pisze raczej o tych którzy chcą jego odejścia

        > Czy nie sadzisz, ze sposob w jaki hierarchia traktuje
        > JP 2 uwlacza jego godnosci jako czlowieka.

        papież jest zdrowy na umyśle i nie sądzę by dał się
        manipulować jakiejś hierarchii a

        fizyczna niedołeżność i cierpienie,
        nie uwłacza niczyjej godności.


        > Wiesz, ze nie zgadzam sie z nauka papieza, ale zal mi
        > go, gdyz mimo podeszlego wieku i choroby jest nadal
        > wykorzystywany do kreowania przyszlych
        > miejsc pielgrzymkowych.

        oczywiście - według ciebie - dla napędzania koniunktury;
        to materialistyczne podejście do problemów religii.
    • Gość: Kagan Re: Cierpienie Ojca Świętego. IP: *.vic.bigpond.net.au 14.06.02, 02:08
      Co to jest religia?
      1. Wedlug Freuda i Jonesa jest to powszechna nerwica natrectw (Zwangsneurose),
      zwiazana z roznymi tabu, np. tzw. delire de toucher. Przekroczenie tych
      nieracjonalnych regul przyprawia takiego neurotyka o nieznosny stan leku i
      niepokoju, co nazywamy "wyrzutami sumienia" (wl. "wyrzutami na sumieniu").
      Bog zas to w'g Jonesa projekcja ojca. Juz Bovet zauwazyl, ze male
      chrzescijanskie dzieci (i zapewne tez zydowskie i muzulmanskie) wyobrazaja
      sobie Boga na obraz i podobienstwo swych ojcow. Rodzina boska (Ojciec Jahwe,
      Matka Miriam, syn Jeszu i "pet" golabek czyli Duch Sw. to projekcja
      rodziny ziemskiej). Tak wiec religia to domena "ubogich duchem", ludzi
      o mentalnosci przedszkolakow...
      2. Durkheim widzi geneze religii w wobrazeniach (wl. deluzjach) zbiorowych,
      cos w rodzaju wytworu psychotycznego tlumu...
      3. Wedlug Dupreela, religia to tzw. "Technika B". "Technika A" to technika
      racjonalna: np. aby zebrac plony, rolnik sieje ziarno. Ale co ma robic ow
      rolnik, jak brak deszczu? Ucieka sie on (czesto z pomoca szamana, czarownika
      czy ksiedza) do tzw. "Techniki B", calkowicie nieracjonalnej, z braku
      dostepnej mu racjonalnej techniki typu "A".
      4. Wedlug Baleya zrodlo religii to tzw. "myslenie zyczeniowe" czyli
      "wishful thinking".
      5. Wreszcie wedlug Engelsa jest to fantastyczne odzwierciedlenie w ludzkich
      glowach sil zewnetrznych, na ktore to sily ludzie nie mieli (lub wciaz nie
      maja) wplywu. A wedlug Markksa religia to opium (narkotyk) dla ludu...
      Tanszy niz opium, nawet tanszy niz marichuana, ale znacznie bardziej
      szkodliwy...
      Kagan
      • Gość: olo Re: Cierpienie Ojca Świętego. IP: *.pl 16.06.02, 15:50
        No i co kretynie jesteś z siebie dumny,że portafisz przepisać kawałek z
        podrecznika filozofii?
        profesor sie znalazl. kraken znawca engelsa i reszty. nieżle, nieżle

        to napisał olo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka