Dodaj do ulubionych

Rammstein zagrał w Spodku

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.05, 23:53
poraz kolejny wydarzyła się niedupuszczalna sytuacja!!!!!!!!!!!
Firma 'Fosa" ochraniająca imprezę zaczęła wpuszczać na koncert tak późno
że większość wysłuchała Apocalypticę stojąc na mrozie na dworze [średnio
około godziny i dłużej]
W końcu płacimy zacały koncert w tym także za support, który w tym
przypadku nie jest byle kim
Miom zdaniem wszyscy którzy byli na koncercie a nie weszli na czas powinni
zażądać
zwrotu części pieniędzy za bilet!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: BIG Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 00:07
      KUWAAAAA
      wlazlem na plyte jak rammstein zaczalgrac czyli przy piosence reisse reise
      chyba
      mam nadzieje ze tym zaczeli
      od 19 do 245 usilowalem wejsc :/
      jak nie umia ogfranizowac koncertow niech tego nie robia!!!!!!
      doopki zoledne:/
      sie wkurzylem
      czesc kasy nazot!!!!
      • Gość: anya Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 01:08
        tak tak...zaczeli reise reise, ja mialam to szczescie,ze jeszcze czekalam na
        Apocaliptyce na płycie : )...
        nawet nie wiedzialam o zaistniałej sytuacji na zewnatrz....
        niedacy :(
    • Gość: Fan Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: 195.117.119.* 22.02.05, 00:34
      Niestety , pare tyś. ludzi dzieki firmie "fosa" miała
      okazję stać jak bydło do rzezi ponad dwie godziny na zewnątrz
      zamiast bawić się na koncercie za który zapłacili .
      sytuacja ta nie zmienia się od wielu lat .
      to SKANDAL
    • Gość: M. Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: *.acn.waw.pl 22.02.05, 05:52
      Na biletach pisalo, ze beda wpuszczac od 19. wpuszczali od 18.30.
    • Gość: bafomet Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: *.energostal.pl / 195.205.11.* 22.02.05, 08:36
      Kolejny raz okazuje się, że tak trudne zadanie jak umożliwienie sprawnego
      wejścia na koncert przerasta możliwości organizatorów... Dlaczego??? Niech
      przed takimi kapelami jak Rammstein zagra Stachursky - nie będzie pretensji...
      Żenada... Trafić organizatora celną k...wą to mało...
    • Gość: los23zgp Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 09:14
      byłem na tym koncercie poraz pierwszy moim zdaniem był zaje.. przyznaje
      organizacja wpuszczania na koncert daje wiele do myślenia. chociaz rammstein
      nie zawiódł.
    • Gość: BettyBlack69 Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 09:37
      pozatym że te jełopy zaczęły tak późno wpuszczać i się na Apocalyptice
      spoznilam bylo MEGAAAAAAAA
    • Gość: Zorajda Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: 213.227.108.* 22.02.05, 10:19
      Oczywiście, że impreza była świetna, ale trzeba było wspomnieć o tym co działo
      się przed rozpoczęciem – skandaliczny brak profesjonalizmu organizatora!!!
      Podobno wpuszczali od 18.30 – mnie, moim znajomym i reszcie osób w tłumie na
      zewnątrz pół godziny nic nie pomogło i tak jak w końcu dostaliśmy się do
      środka to mogliśmy zobaczyć jak Apocalyptica schodzi ze sceny – szczęściarze z
      nas - część osób ledwo zdążyła na Rammstein!!!
    • Gość: fanka Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: *.artcom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 11:47
      Zgadzam się całkowicie z tą opinią, byłam na koncercie Metallicy na Stadionie
      Śląskim i organizacja była o wiele lepsza, chociaż ludzi było znacznie
      więcej.Też nie zobaczyłam Apocaliptyci, tylko w utworze granym na bis
      • Gość: Piter Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 22.02.05, 11:53
        Ja też dostałem się do środka już po tym jak zeszła Apocalyptica, tuż przed
        właściwym koncertem.
        CO za k.. organizacja, jakiś skandal.
        I jeszcze to czekanie 1,5 godziny na zewnątrz w zimnie i w ścisku.
        Po prostu amatorszczyzna ze strony organizatora.
        Dobrze, że chłopaki zagrali profesjonalnie i zrobili świetny show.
    • Gość: Piotr z Chrzanowa Rammstein zajebiście zagrał w Spodku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 11:59
      Byłem tam było super, a co do ochrony firmy Fosa to uważam że za liberalnie
      traktują widzów wpuszczając w glanach z łańcuchami przy spodniach i aparatami
      fotograficznymi.Dla organizatorów i ochroniarzy mam propozycję:wpuszczać tylko
      ludzi ubranych w krótkie szorty, podkoszulki na ramiączkach, trampki,lub
      meszty, żadnych toreb i plecaków.A może są inne propozycje?
    • Gość: Malina Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 13:17
      Kochani fani, czytam komentarze po koncercie i postanowiłem zabrać głos. Nie
      będę bluźnić, tak jak pozostała większość. Owszem, ochrona Fosa się nie
      popisała. Bramki należało ustawić przed koncertem. Ale jeśli ktoś był troszkę
      bardziej zorientowany i słuchał, co główny koleś od pchrony mówił, to
      wpuszczali nas bramkami nr 2, 3, 4, 5. I powiedział, że przy bramce 2 jest
      zawsze najwiecej problemów. Przecież widzieliście, co tam sie działo pod tą
      bramką... Masakra. Bluzgając i niezadowoleni ludzie i bezsilni i używający siły
      ochroniarze. Wystarczyło odejść stamtąd i pójść do nastęnych bramek. Ja tak
      zrobiłem. I co? przy bramkach 4 i 5 ludzi było zcdecydowanie mniej i panował
      spokój i porządek. Ludzie sie nie kłócili...Nawet nie musiałem stac długo w
      kolejce bo bez problemu wszedłem do środka, a ochrona w środku w bardzo miły i
      łatwy sposób doradzała, którędy dojść do swojego sektora. bez krzyków...Cóż,
      może miałem szczęście, bo wszedłem do środka na trybuny i spodek był jeszcze
      pusty:) A może jestem po prostu nauczony zwyzajem poprzednich różnych koncertów
      (Odysseya i innych) że nie należy sie pchac tam gdzie są wszyscy, a czasem
      posłuchać ochroniarza i pomyśleć trochę. Choć nadal uważąm że to skandal z tym
      że tak długo wpuszczali,bo to smiesznie wyglądało, jak Apocaliptyuca kończyła,
      a ludzie jeszcze wchodzili na płytę. Koncert piękny, chyba i chłopaki z
      Rammsteina byli zadowoleni, gdy pod koniec koncertu cały Spodek na stojąco dał
      oklaski i owacje.
      • Gość: sindar Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: 193.17.172.* 22.02.05, 14:08
        Coz domyslam sie, ze bylem pod feralna bramka 2, no ale bylem w spodku 2 raz w
        zyciu, z tego pierwszy raz ponad 10 lat temu, wiec faktycznie chyba nie bylem
        zorientowany, ale czy koncerty organizuje sie tylko dla zorientowanych?
        Nie widzialem zadnego pana z ochrony, ktory by kogokolwiek instruowal, a prawde
        mowiac w ogole nie widzialem zadnych ochroniarzy az do momentu wejscia do
        spodka.
        A skoro od dawna wiadomo, ze z ta bramka sa problemy, to tym gorzej dla
        organizatora!!! Jego rola jest taka organizacja wejscia, by wszystko odbylo sie
        w sposob bezpieczny. Takiej pomocy ze strony organizatora nie dostalem ani ja
        ani tysiace innych osob.
    • Gość: sindar Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: 193.17.172.* 22.02.05, 13:46
      Organizacja to absurd!
      To co sie dzialo przed wejsciami wialo groza - ludzie przygnieceni do barierek
      przy drzwiach wejsciowych tracili dech w piersiach. Zaistnialo wrecz zagrozenie
      nie tylko dla zdrowia, ale i zycia ludzkiego (sam widzialem jak ktos
      wyprowadzal z olbrzymimi problemami z tlumu jedna zemdlona dziewczyne). Nie do
      opisania byl moment, gdy tlum naparl, gdyz wewnatrz zaczela grac Apocalyptica.
      Nie jestem prawnikiem, ale wydaje mi sie, ze to juz nawet sprawa prokuratorska.
      Przed wejsciem do spodka super agencja Oddyssey nie zapewnila widzom zadnych
      srodkow bezpieczenstwa!!!
      W kwestii skandalicznej organizacji porusze jeszcze temat tego co dzialo sie po
      koncercie w szatniach. Szatniarzy bylo stanowczo za malo, wiec ludzie wzieli
      sprawe w swoje rece i zaczeli przeskakiwac kontuar... pelna samoobsluga...
      szczesciem okrycia moje i osob, z ktorymi bylem na koncercie ocalaly...
      W kwestii samego koncertu zobaczylem tylko 1,5 kawalka granego przez
      Apocalyptice, ale jak widze z innych komentarzy i tak bylem szczesciarzem...
      Szczesciem Rammstein zaprezentowal sie swietnie i uratowal sytuacje choc pod
      tym wzgledem...
      Ale dopoki super agencja nie nauczy sie organizowac koncertow, wiecej na zaden
      wiecej organizowany pod jej szyldem sie nie zjawie!
    • Gość: KRZYŻAK Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.05, 13:48
      To był kosmos , mam 40 lat ale czegoś takiego jeszcze nie przeżyłem , super
      muza i zabójcze przedstawienie .
    • Gość: Aleks Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 14:12
      Głupia sprawa, ja weszłam do środka bez problemów, 18.45 już byłam na płycie.
      Miły pan ochroniarz sugerował wszystkim tłoczącym się w mega-tłumie przed
      jednym z wejść przemieszczenie się do bramki, gdzie nie było nawet 10 osób. Jak
      mówił, tak zrobiliśmy. Było ekstra, tylko dziwiłam się, dlaczego na
      Apocaliptyce takie pustki :-) Teraz już wiem...
    • Gość: sk 8 Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: *.adsl.inetia.pl 22.02.05, 14:14
      my ludzie pracy prosto ze szychty wsadzilismy zadki w auto i zajechalismy na
      spodek kiery byl zawarty. Zoltki z ochrony kazali nam dlugo czekac zeby nam
      hydraulika nie zamarzla zapodawalismy plyny rozgrzewajace takze kamraty dopiero
      sie zbudzili jak te szarpidruty zaczeli rzempolic a jak doj...o megawatow to
      nam sie przypomnial 39-ty jeb...o jakby wermacht wjechol na nasza ojcowizne. Z
      tym gorkiem tyz bylo fajne tylko za chudego chopa tam wsadzili same kosci nic
      na speku. fajery tez dobre byly juz myslalem ze mnie tam spolom. Czasami mi sie
      trocha zdzymlo ale jak byly te grzmoty to zem sie lobudzil. A wogole tosmy sie
      znalezli tam bo chopy gadaly ze niemcy beda grac w spodku a ze zadnego fuzbala
      nie bylo tozesmy sluchali tych wariotow co tak lebami krecily
    • Gość: los23zgp Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: *.adsl.inetia.pl 22.02.05, 14:17
      witam wszystkich czytelnikow

      nie zgadzam sie ze zla opinia o ochronie jestem mile zaskoczony tak delikatnymi
      pieszczotami mojego krocza i czulym dotyku tego wyskokiego dzentelmena o
      niebieskich oczach i prawdziwie nordyckim wygladzie jak przystalo na koncert
      rammsteina
      jezeli to teraz czytasz to cie pozdrawiam
      • Gość: Michał Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.02.05, 15:02
        Koncert urwał mi duSZę!

        Co do ochrony. Zaczęli wpuszczać o 18:45, widziałem co się działo przy #2, ja
        stałem przy #3. Wszedłem do środka jako jeden z pierwszych i po szybciutkim
        oddaniu kurtki, zająłem zaszczytne miejsce przy samej bnarierce na wprost
        sceny. Ja miałem to szczęście. Niestety...

        WPUSZCZANIE 8000 LUDZI METODĄ 1 OSOBA NA 30 SEKUND BYŁO NAJBARDZIEJ PORONIONYM
        POMYSŁEM ZE STRONY "FOSY"!!! CZY ONI DO TEJ PORY OBSŁUGIWALI KONCERTY W
        WIEJSKICH DOMACH KULTURY??? W STODOLE I PROXIMIE OCHRONA SIĘ SZYBCIEJ UWIJA, A
        TAM PRZECA KILKAKROTNIE MNIEJ TYPA WCHODZI! LUDZIE!

        APEL DO ODYSSEY! PORAZ KOLEJNY PSUJECIE SIBIE OPINIĘ, ZATRUDNIAJĄC JEŁOPÓW!
        • Gość: beldin Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 16:05
          Alez marudzicie. Przyszedlem pod spodek o 18:20,pod bramka nr.2 juz stala
          potezna kolejka a pod bramka nr.4 prawie nikogo nie bylo.Wlazlem do spodka
          dobrze przed 19,spokojnie sie napilem coli,wygrzalem tylek na parapecie,i na
          plycie bylem sporo przed wejsciem na scene Apocalyptici. Zacznijcie w koncu
          myslec a nie ustawiac sie tam gdzie jest najwiecej ludzi.
          • Gość: Malina Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 22:44
            Beldin ma racje. Trzeba po prostu zacząć czasami myśleć przy takich imprezach
            masowych. Zawsze jest problem z ilością ludzi, zawsze. Niestety:( Szkoda tylko,
            że to sie odbija na nas, albo na was, których to dotknęło, czyli stali w
            kolejce i stali. Na drugi raz będziemy wszyscy wiedzieć, co robić:) Iść do
            ostatniej bramki...tylko żeby wszyscy tamnie poszli, bo #2 bramka będzie pusta:)
            Co nie usprawiedliwia oczywiście Odysseja..znowu skaza...
      • Gość: los23zgp prawdziwy Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.05, 17:50
        ci co się podszyli pod losa są poje..i i ku.. żarty się ich trzymają zamiast
        ku... wziąść się do pracy ( huuuuuuuuuuuuuuujjjjjjjjjjjjjjjjkkkkkkkkiiiiii )
        nie przez c
    • Gość: Wilder Wein Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: *.is.net.pl 22.02.05, 20:14
      Wszystkim, którzy narzekają na organizację polecam zakopiańską przygodę z
      Pucharem Świata. Tam można zobaczyć i odczuć, co znaczy brak organizacji.
      Zgadzam się, że można było otworzyć bramy godzinę wcześniej. Osobiście nie mam
      podstaw do narzekań. Byłem przed Spodkiem o 19.00. Wejście i zajęcie miejsca (w
      tym bufet, toaleta i papieros) zabrało mi nie więcej niż pół godziny. Nic mi
      nie "uciekło"). Przez sekundę nie czułem się zagrożony, w każdej chwili mogłem
      swobodnie opuścić imprezę. Więcej nie oczekuję od organizatorów masówek.
      Spróbujcie Zakopanego, kiedy skacze Małysz. Tam jest prawdziwy bajzel!
    • Gość: wapniak'48 wejscie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 22:01
      Mialem dzienne leki myslac o wejsciu na koncert. Pamietam wejscie sprzed ponad
      trzech lat, gdy wchodzilem z moimi corkami na koncert wejsciem od Korfantego.
      HORROR made by funs. Sami idacy na koncert robili "bydlo". Teraz bylem z corka
      i przyjaciolka po 18 pod Spodkiem i zaskoczony mala iloscia osob przy wejsciach
      blizszych parkingu, czekalismy wlasnie tam i weszlismy w malym scisku, ale bez
      problemu, a nawet moglismy "spacyfikowac" miejsca przy fosie (wybralismy
      przeciwna opcja).
      Rozumiem rozgoryczenie spoznionych nie z wlasnej winy, ale wczesniejsze posty
      wskazaly rozwiazanie - jest kilka wejsc.
      Jednak jestem zdania, ze plotki mozna ustawic dalej od Spodka i stworzyc z nich
      dojscia. Ale FOSA nie lubi ziebic "tyleczkow", woli je obmacywac cieplymi
      raczkami.
      Jak bedzie mi dane w niedziele, to napisze jak to robia Wegrzy w Arenie.
      Jestem zachwycony spektaklem.
      Jest kapitalnym doswiadczeniem skakac z cora na tym samym koncercie. Dwa
      pokolenia razem.
      Pozdawiam fanow Ramms+ein.
      • Gość: wapniak"48 Re: wejscie ... w Budapest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 20:54
        Kochani,
        jezeli jeszcze ktos czyta to forum, to jedno zdanie na powyzszy temat.
        Polskim fanom zycze wiecej kultury, a organizatorom wyobrazni na miare tej jaka
        wykazali sie Wegrzy. Spokoj, luz, zero scisku, czas na napoj, toalete etc.
        Przechodzilem przez dwie bramki. Po pierwszej, na obwodzie Areny, 15 m od
        budynku, kierowano nas do wyznaczonych wejsc do Areny!!!
        Na plycie w czasie koncertu spokojnie. A co najwazniejsze, to kupilem bilety na
        10 minut przed wejsciem na scene Apocalitica (w Arenie bylo czterech
        wiolonczelistow!!!). Cena dosc wysoka - 8900 HUF.
        Koncert technicznie bradziej dograny w efektach i nie bylo wpadki z dzwiekiem.
        Pozdrowienia dla fanow z wyobraznia i kultura.
        • mallina Re: wejscie ... w Budapest 08.03.05, 01:45
          no a to, ze na plycie spokojnie bylo to niby dobrze???

          wole koncert z odrobina szalenstwa a nie takie niemrawe stanie i gapienie sie
    • Gość: KITON Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: *.mikolow.net 23.02.05, 01:13
      Było super , ja byłem przy 2 bramie , i domyślałem sie że przy 4 bedzie pusto,
      ale wierzce mi nie było już odwrotu. Czemu ci na końcu Przy 2 Bramie nie poszli
      zobaczyć do innych , NO JAK MOŻNA BYĆ TAKIM...... Wstyd qur..... CAŁA POLSKA
      TERAZ SIE SMIEJE Z WAS!!! Chciałem dodać że nie wyglądałem jak fan
      rammsteina , nie było na mnie odpowiedniego napisui nie te kolory,Ale ja
      przynajmniej znam ten zespół bardzo dobrze bo słucham go już 8 lat ,a ci
      wystrojeni co nie umieli nawet słów patrzeli na mnie jakbym tu wszedł po
      znajomości i nie wiedział co sie tu dzieje!!!. A pozatym ci na sektorach DALI
      DU.. bo nic nie dawali oznak życia tylko plyta walczyła o bis!!! na sektorach
      same rodziny co przyszły bo jakiś syneczek zabrał mame i tate. A jak miała
      śpiewać widownia to mi było za was wstyd!!! nic nie słyszałem 7tyś fanów mogło
      być o wiele głośniej!!!! Zagrali 20 utworów RESPECT Dla RAMMSTEIN
    • Gość: Glolindee Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: 193.29.205.* 23.02.05, 13:35
      hm... wejście do spodka nie było możemnajbardziej komfortowym doznaniem w moim
      życiu, ale nie było źle. przechodziłam przez bramkę nr 3 i w środku byłam już
      po 19:00. może trochę wygnieciona, ale w całości :) przed spodkiem byłam o
      18:45. jeśli chodzi o koncert: RAMMSTEIN GRA Z OGNIEM :)
    • Gość: anka Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: *.wieszowa.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 14:52
      w pelni sie zgadzam - tez nie zalapalam sie na Norwegow, bo marzlam wtedy przed spodkiem... dobrze ze zdazylam na poczatek Rammsteina! w ogole wejscie jak zwykle fatalnie zorganizowane - za malo bramek na taki tlum!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: MZ Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 17:31
      widzę, że nie tylko mnie to zirytowało... Byłem pod Spodkiem o 18.30 (bramki miały być otwierane o 19.00) i nie udało mi się wejść do środka na czas - nie widziałem koncertu Apocaliptyca. Podobna "przygoda" spotkała jeszcze przynajmniej kilkaset, jak nie więcej, osób. Ludzie tłoczyli się przy niektórych wejściach, gdy inne były już chyba wolne. Dwa razy byłem świadkiem wrzawy i próby zrobienia odrobiny luzu, bo ktoś mdlał... A czemu to zawdzięczmy? Durniom w zółtych mundurkach, którzy nie potrafili podejść i powiedzieć, tym co stali na końcu kolejki i parli do przodu, że przez inne bramki, z drugiej strony spodka, 100 czy 200 m dalej, można spokojnie wejść. Bo były takie - jak wszedłem do środka, to oczywiście była kolejka do szatni. Ale ponieważ tu już na mnie nikt nie napierał, więc swobodnie się rozejrzałem za mniej obleganą szatnią. I widziałem bramki, przez które można było wejść bez kolejki!!! Bilet za 100 PLN upoważnia chyba, żeby wymagać od organizatora, bycia traktowanym trochę lepiej niż bydło? Całe szczęście, że przynajmniej
      goście z Rammstein znają się na tym co robią. Ale w tym to jest raczej niewiele zasługi agencji Odyssey..
      • Gość: black Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: *.autocom.pl 24.02.05, 08:40
        nie bede broniła organizatorów, bo po tym co przeżyłam przy wejściu do spodka
        2001 (stałam tam od 15, jako jedna z pierwszych a i tak masakra była okropna), w
        tym roku postanowiłam odpuścić sobie pchanie się gdziekolwiek, nawet kosztem nie
        zobaczenia supportu. byłam w Katowicach ok 18 z minutami, zobaczyłam co za
        koszmarne sceny rozgrywają się pod słynnym wejściem nr 2 i przeszłam do wejścia
        nr 4 gdzie wszyscy spokojnie czekali w kolejce. parę minut po tym jak zaczęli
        wpuszać byłam już w środku. prawda jest, że ci co stanęli pod dwójką dużo
        wcześniej nie mieli możliwości wycofania się, ale po co pchała się cała reszta
        która cały czas dołączła do tego tłumu to nie rozumiem. wierzę że nie każdy zna
        dokładny rozkład spodka, ale część ludzi rzeczywiście szła za tłumem bez
        rozejrzenia się co się dzieje. poza tym ochrona i tak była o niebo lepsza niż w
        2001, spokojniejsze przeszukiwanie plus bardzo delikatne (jak na ochronę spodka)
        traktowanie ludzi którzy "uprawiali" stage-diving. w 2001 zrzucali ich na głowę
        na ziemię, szturchając i popychając, tym razem spokojnie podnosili, pomagali się
        pozbierać itp. dość szybko i sprawnie wyciągali też omdlałe osoby z tłumu. wiem,
        że takie traktowanie powinno być oczywiste, ale w Polsce to ciągle rzadkość.
        szatnie po koncercie: masakra do kwadratu.
        koncert: co tu dużo pisać. Rammstein jak zawsze pokazuje co tak naprawdę potrafi
        właśnie na koncertach. i zagrali "DRSG" którego nie grali na trasie "Mutter".
        jak płyta Reise Reise nie rzuciła mnie na kolana, tak wykonanie koncertowe
        owszem:) koncert sam w sobie był arcydziełem dopracowanym do ostatniego
        szczegółu. kto nie był, niech żałuje:)
        • Gość: TABAR Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: *.resetnet.pl 24.02.05, 16:33
          My weszlismy bramka 3 bez wiekszych problemow, chociaz juz zaczynalo sie
          kiepsko. Sam kiedys dodatrlismy do urpagnionej bramki, musialem mocno sie
          zaprzeci odepchnac ludzi, bo pchali sie i mojej malzonce grozilo zranienie
          przez wolne mocowanie od barierki. Udalo nam sie dostac jakies 10-15 min przed
          tym jak zaczela grac Apocalyptica (dla pocieszania moge Wam powiedziec, ze
          akustycy dali ciala i dziwek byl fatalny, co bylo slychac na pierwszych
          utworach Rammsteina... sprzegi !!!). Szczesciem calosc wypadla fenomenalnie.
    • mallina Re: Rammstein zagrał w Spodku 24.02.05, 16:30
      ciekawe - wiekszosc wpisow dotyczy wchodzenia na koncert a nie samego koncertu!
      gdybym na nim nie byla, to pomyslalabym, ze nie byl wart wspomnienia..

      • Gość: Monique84 Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.02.05, 19:23
        hmmm.. ja musze przyznac, ze pomimo niesamowitego scisku przy wejsciu, o wiele
        gorzej przezylam sciskanie sie pod scena!co chwile jakies popychanki!!tak
        naprawde zaczelam sie bawic i cos widziec na "drsg", ale i tak bylo
        rewelacyjnie!!!nigdy nie zapomne widoku Tilla upierdzielonego krwia w fartuszku
        z kociolkiem i wielkim nozem:)rewelacja!!!jedyne, co mi sie nie podobalo, ze
        bardzo duzo dosc niskich dziewczyn stalo za jakimis dwumetrowymi kafarami(m.in.
        ja:)
        • mallina Re: Rammstein zagrał w Spodku 24.02.05, 23:11
          mam zawsze ten sam problem!
          jakby dwumetrowcy nie mogli stanac troche dalej;-)
          • Gość: voila Re: Rammstein zagrał w Spodku IP: *.Zabrze.Net.pl 26.02.05, 14:39
            Trzeba było urosnąć :P:P Albo na sektora iść, widzialybyscie wszystko, tak jak
            ja, a potanczylam tez niezle :)

            Co do wejscia - pod Spodkiem byłam ok godz. 19. Moj chlopak, ktory przyjechal
            wczesniej i byl już w środku zadzwonil i powiedzial ze mam isc do ostatniego
            wejscia (#5). Tak też zrobiłam. Kilku gości wpuściło mnie do kolejki
            (umiarkowanie długiej, ale bardzo spokojnej) i po 3 min. bylam w srodku.
            A co do tych, ktorzy nie widzieli Apocalyptyki - coz, kto pozno przychodzi sam
            sobie szkodzi. I nie mowcie ze byliscie w pracy - ja tez bylam i sie balam ze
            nie zdaze. Ale trzeba sobie w zyciu radzic, a nie jędolić. Ochrona tez nie jest
            wszechmocna.
            Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka