Dodaj do ulubionych

Mąż nie pije, a też bije

21.02.05, 09:15
Dzieckiem będąc, mieszkałem w "bloku naukowców" Politechniki Śląskiej. Tłukli
się ludzie na każdym piętrze (w tym niestety w mojej rodzinie). Bardzo mało z
tych naukowców piło - "po prostu" taki wredny i kłótliwy charakter mieli. Za
komuny stanowili klasę średnią, z aspiracjami do "wyższej", czyli partyjniackiej.

Kłótnie były więc kwadrofoniczne, jako że ściany były cienkie. Jako dzieci
nawet o tym nie rozmawialiśmy, bo i tak wiedzieliśmy kiedy kto kogo przez
szybę głową przeprowadził.
Obserwuj wątek
    • zigzaur Re: Mąż nie pije, a też bije 21.02.05, 09:23
      Nagorszy mąż to taki, który nie wali...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka