Dodaj do ulubionych

Unia(Europejska)zabrała mi dom

23.02.05, 21:53
Wyrok Trybunału w Strasburgu kłóci się z decyzją sądu
Ryszard Zwierzyński (55 l.), lekarz z Olsztyna, wywalczył w Trybunale Praw
Człowieka w Strasburgu odszkodowanie za zabraną jego ojcu kamienicę. Teraz
polski sąd ustalił, że ojciec Zwierzyńskiego nie był właścicielem domu.

MSW głowi się: czy wypłacić Zwierzyńskiemu odszkodowanie, gdy wyrok Trybunału
jest sprzeczny z decyzją polskiego sądu. - Złożyliśmy do Trybunału w
Strasburgu wnioski o rewizję wyroków w sprawie pana Zwierzyńskiego, ale
zostały odrzucone - mówi nam Jakub Wołąsiewicz z MSZ, przedstawiciel RP przed
Trybunałem.

Odszkodowanie - 700 tys. zł - ma być wypłacone z państwowej kasy.

- Wyrok Trybunału jest najważniejszy - odcina się Ryszard Zwierzyński.
Gdy jego sprawa zawisła w Trybunale, wyglądała na prostą: ojciec Ryszarda
Zwierzyńskiego, Bolesław, był właścicielem kamienicy w Łomży. - Ojciec kupił
ją w 1939 r. od Maksymiliana Szczepkowskiego - wyjaśnia lekarz. Po wojnie dom
zajęło starostwo. Potem, po wywłaszczeniu w 1952 r. kolejno: UB, milicja i
policja.
Zwierzyński w połowie lat 90. uzyskał w sądzie korzystny dla siebie wyrok,
ale potem sprawę wznowiono. Zniecierpliwiony poskarżył się do Strasburga.
Trybunał orzekł, że Polska naruszyła prawo własności i przyznał mu
odszkodowanie. Polski rząd ostrzegał, że sprawy o własność kamienicy są nie
zakończone.

Kamienica jest nasza
Bomba wybuchła jesienią 2002 r. Olsztyński sąd prowadzący sprawę o podział
spadku orzekł wtedy, że nie ma dowodów, iż ojciec Zwierzyńskiego był
właścicielem domu.
Sądowy bój o nieruchomość toczą Szczepkowscy. - Dom należał do mojego stryja,
Maksymiliana. Pobudował go, kiedy wrócił z Ameryki. Nie sprzedał go ojcu
Zwierzyńskiego, nie ma takiej umowy - mówi Tadeusz Szczepkowski, rolnik ze
wsi Szabły. Dlatego upomnieli się o dom.

Idzie w zaparte
- Sprawa w Olsztynie była sterowana przez polski rząd - oskarża Zwierzyński.
Ale olsztyński sąd uznał, że jego ojciec nie mógł kupić domu od Maksymiliana
Szczepkowskiego w 1939 r., bo ten zmarł 2 lata wcześniej. Zdaniem sądu jego
ojciec tylko nim zarządzał.
Rozterki ma MSZ. Zastanawia się, czy wypłacenie Zwierzyńskiemu odszkodowania
nie narusza praw rzeczywistych spadkobierców domu. Decyzję podejmie po
konsultacjach z Ministerstwem Sprawiedliwości.

To był precedensowy wyrok
Pierwsza sprawa o naruszenie prawa własności wygrana
przez polskiego obywatela przed Trybunałem w Strasburgu. Komentowano, że może
ona pociągnąć za sobą lawinę skarg od innych osób, którym PRL-owskie władze
zabrały nieruchomości. Trybunał przyznał Zwierzyńskiemu odszkodowanie za
przewlekłość postępowania, za straty moralne oraz za pozbawienie go
możliwości użytkowania domu i nakazał zwrócić go lekarzowi.
za dzisiejszym Supereksresem...

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka